b.bujak
03.02.06, 09:52
no i na nas przyszła też pora! mój syneczek nie chce być już małym słodkim
niemowlaczkiem - rośnie zdrowo i z pasją poznaje otoczenie; jeszcze tak
niedawno byliśmy połaczeni pępowiną a dziś młody rusza w świat, ma własne
zdanie, wygłasza przemówienia - przez ten rok wykonaliśmy kawał dobrej roboty
a szczególnie Marek, bo przecież tak dynamicznych postępów, jak w pierwszym
roku życia juz nie bedzie w przyszłości; to dla mnie bardzo wzruszający
dzień, łezka mi się kręci w oku...
przesyłamy słodkie, jak pierwszy torcik pozdrowienia!