Hipochondria..??

06.02.06, 14:32
Dziewczyny!
Od jakiegos czasu wariuje, najpierw mialam symptomy raka tarczycy, guza
mozgu, zakrzepu, i nie pamietam czego jeszcze...obecnie analizuje SM, 7-
miesiecznej coreczce wmawiam opoznienia rozwojowe (pediatra twierdzi, że
rozwija sie wzorowo, siedzi, robi kosi-kosi i w ogole jest ok), synkowi ADHD,
tyylko dla meza pomysłow mi zabrakło...
Czy ktos przezywa podobne rozterki?? To jest takie uciazliwe..

P.S. Kilkakrotnie mrowiły mnie nogi, i czasem podryguje mi jeden lub dwa
palce od lewej reki (3/4 karmienia odbywa sie na tej rece, cora wazy 10 kg),
stad moje obawy o SM. Czy ktoras miala moze podobne objawy?
Dodam, że nieraz mam zachwiania rownowagi, ale jestem potwornie zmeczona
bieganiem za dwojka dzieci, nocnym karmieniem co 2 godziny od 7 miesiecy..i
jak kazda kobieta mam dom na glowie.
Pozdrawiam

    • ade1 Re: Hipochondria..?? 06.02.06, 14:38
      o to tak jakbys pisala o moich chorobach- u mnie to samo, skonczylo sie wizyta
      u psychiatry + terapia u psychoterapeuty, jest lepiej ale nerwica ktorej sie
      dzieki moim obawom nabawilam zostaje juz do konca zycia.
    • lucy_cu Re: Hipochondria..?? 06.02.06, 15:49
      Spokojnie.
      Co do hipochondrii się nie wypowiadam- no cóż, jesteś cokolwiek nadwrażliwa...
      Natomiast te drżenia i mrowienie nóg plus zaburzenia równowagi to nie musi być
      od razu stwardnienie. To może byc rozwalony kręgosłup. Normalka przy dzieciach.
      Mam nadzieję, że Cię pocieszyłam!
      Trzymaj się!
    • b.bujak Re: Hipochondria..?? 06.02.06, 16:04
      co do opisywanych przez ciebie objawow, to dosc typowe przy takim trybie zycia -
      przemeczenie, nieodpowiednie zywienie itp - zrob sobie podstawowe wyniki krwi,
      moczu, mozliwe, ze masz anemie, niedobory elektrolitowe, porozmawiaj z dobrym
      lekarzem, ktory bedzie wiedzial, jak postepowac z hipohondrykiem - ja sama juz
      miewalam "zawal serca", chodze do kardiologa - obaje wiemy, ze to nie ma
      podloza organicznego - lekarz bada mnie, mowi, ze jest ok i na pewien czas
      przechodzi - po prostu musze co jakis czas uslyszec od dobrego lekarza "jest
      pani zdrowa", bo jak nie to tez nekaja mnie chorobska, na szczescie wymyslone;
      nowotwory tez mialam, ale to po smierci mojego taty, ktory umarl na raka, to
      chyba dosc normalne, ze ogarnela mnie nowotworowa psychoza - biegalam ze
      zgrubieniami mastopatycznymi w piersiach do doswiadczonej poloznej, ktora
      prowadzi akcje rozpowszechniania samobadania piersi.... na szczescie rodzina u
      mnie w miare zdrowa
      trzymaj sie, moze to chwilowy kryzys....
    • saskiaplus1 Re: Hipochondria..?? 06.02.06, 19:41
      Wymyśliliśmy Ci coś i dla męża:
      1. mój pomysł: Twój mąż ma kochankę (to w końcu lepiej niż raka)
      2. pomysł mojego męża: Twój mąż ma dość (to już gorzej)
      • laperla4 Re: Hipochondria..?? 10.02.06, 13:46
        Dziewczyny, dzieki.
        Jak wymysle nowa chorobe to sie zgłosze wink))
        P.S. dZIEKI ZA POMYSLY DLA MEZA wink)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja