sewerynki
19.02.06, 20:30
Trochę się musze wygadac ale pyatnia też mam.
Córka 2mc - słabo przybiera na wadze. Na moje nieszczęście mamy wagę w domu i
ważymy ją co tydzień -stąd moja nerwica. Waga ur 2770 - dziś 9 tyg - 4210.
Ostatni miesiąc 560g - wiem że za granica mówią 450g na mc ale jak pomyślę o
dziecach które tyją dwa razy więcej ...
Ma też wodniste żółte kupki ze śluzem. Lakcid nie pomógł, od tygodnia nie jem
nabiału pod żadną postacią - bez różnicy. Czekam na wynik posiewu z kału -
może jakaś bakteria wyjdzie. Ale jak nie? Je często -10 x dziennie na pewno.
Nie za długo ale za chiny nie chce więcej. Raczej nie używa cyca do
uspokajania się - jak już nawet zaczenie ssać to wścieka się strasznie gdy
mleko zacznie lecieć i pluje. Czyli je tyle ile chce. Nie sprawia wrazenia
dziecka zagłodzonego, zdarza jej się marudzić ale jakiemu dziecku nie.
No więc pytanie: jeśli dokarmiać (mam Pepti w domu) to jak? Tzn - mam
napisane 2x60 ml ale kiedy - po karmieniu piersią, zamiast? Chciałabym żeby
była najdłużej przy piersi i oczywiście zgodnie z terrorem laktacyjnym mam
doła że dziecka nie mogę wykarmić. Jak to robiłyście? Odechciało im się cyca?