ludzie za co ??? polozylam wczoraj syna pozniej niz zwykle (g.20) z nadzieja,
ze moze troche dluzej pospi. 4.40!!! wyspany, usmiechniety, pogasilam
swiatla, wzielam do lozka, dalam cyca - nic tylko spac, ale niestety juz od
piatej bawimy sie

w nocy tez kiepsko sypia, wiec po co te pobudki?)
od kiedy wasze ranne ptaszki dluzej spia spia? A co bedzie jak zrobi sie
cieplo o widno - o 3 bedzie wstawal?