Dodaj do ulubionych

Do Mam, które przecztyały "Uśnij wreszcie"...

10.03.06, 13:01
Dziewczyny zatraciłam zdolnosć czytania ze ZROZUMIENIEM, wiec PROSZE
POMÓŻCIE!!!Wczoraj mąż kupil mi te ksiązkę, przeczytalam i staram sie wcialać
w zycie...i tu zaczynaja sie problemysad
W ciągu dnia moja corcia nie ma jako tako problemow z zasypianiem.Po
karmieniu nosze ja chwilke do odbicia, mowie jej jak ja bardzo kocham itp,
potem klade do lozeczka.Pati troche pogada same ze sobą i w koncu, bez płaczu
zasypia.Wczoraj po raz pierwszy caly dzień przespala w swoim lożeczku!Bez
marudzenie!O godzinie 19.00 byla kapiel.No i sie zaczeło...Juz w trakcie
jedzenia marudzila, poplakiwala, puszczala i wypusczala cycka(zgonie z
zaleceniem karmilam ja w salonie a nie w sypialni).Po jedzonku ponosilam ja
trochę, tak zeby sie uspokoila i polozylam do lozeczka.Czekalam, az zacznie
plakac.Po 10 minutach zaczela plakac.Odczekalam 1min.weszlam wyglosilam mowe
wyszlam.Ryk.odczekalam 3 minuty, weszlam, mowa, wyszlam.Ryk.Odczekalam 5
minut, weszlam , mowa, wyszlam.CISZA.Minelo 5 minut bez PLACZU.I teraz co? Po
cichu zagladam do Pati, widze ze lezy, nie spi, ale powieki ma z olowiu,
wlaczy.Czy wtedy, kiedy ona tak lezy bez placzu, powinnam dalej do niej
przychodzic i co 5 minut wyglaszac mowe?Cy tez powinnam poczekać do momentu
kiey zacznie znowu plakac, odczekac 1, potem 3, potem 5 itd...?
Wydaje mi sie, ze po 5 min bez placzu nie powinnam do niej przychodzic z
mową....Dobrze myśle? Powinnam poczekac, az zacznie plakac, wtedy wejs po 1,
potem po 3, po 5 itp.I tak od poczatku...Jestem półglowkiem...
Obserwuj wątek
    • renard1 Re: Do Mam, które przecztyały "Uśnij wreszcie"... 10.03.06, 13:08
      NIe jesteś półgłówkiem.Ja tez miałam z tym problemy, ale przeczytaj dobrze to
      co jest napisane nad tabelką z czasami wejsc. Gdy mała nie płacze, to nie
      wchodzisz, nawet jak minie 15 minut,a maluch nie śpi.Potem wydaje mi się, ze
      wchodzisz dopiero po 5 minutach. Gdybyc weszła, to rozbudzisz mała znowu. ja
      tak robiłam, i nawet gdy mała po dłuzszym czasie zapłakała, to po chwili sie
      sama uspokoiła. Musisz dac jej czas na oswojenie się z nową sytuacja. Moja mała
      jak sie troszeczkę uspokajała, marudziła, a nie ryczała, to wchodziłam, i
      widziałam wtedy, ze ja to drażniło. Ryk był wiekszy. Wchodzisz, dopiero jak
      jest płacz intensywny.Bo marudzenie to cos w rodaju "no nie podoba mi sie to
      wszystko, co jest.." a płacz intensywny :pomocy!!!"ale po jakims czasie mojej
      małej spodobało się zasypianie samej, przy zgaszonym swietle, i teraz nie ma
      problemw, ani w dzień, anie w nocy. Kładę, wychodzę, a mała po prostu ŚPI!!!
      Cała noc. od 20.30 do 7 rano. Ma 11 miesięcy.
      • czarodziejka32 Re: Do Mam, które przecztyały "Uśnij wreszcie"-.-. 10.03.06, 13:11
        Do renard: Czyli jednak Ci sie udalo, sledzilam Twoje zmagania.I ciagle pamietam
        ta kupke...GRATULUJE! I bardzo zazdroszcze
        • renard1 Re: Do Mam, które przecztyały "Uśnij wreszcie"-.- 10.03.06, 13:18
          Wisze co, z tą kupką to mała widzę, ze zmieniła sobie pory robienia kupki, i
          teraz robi wieczorkiem-ale nie przed snem, bez obaw.Moze to było wtedy też tak.
          No stres ten był- na pewno. Ale jest super- wieczorem nauczyła zasypiać się w
          cztery dni, w dzień w tydzień. Uwielbia swoja zabawkę, przesypia cała nocke,
          jest spokojniejsza-naprawde!!!Poprawil jej się apetyt. Widze same plusy. Ja
          spokojniejsza. Inne życie.
      • zizi1978 Re: Do Mam, które przecztyały "Uśnij wreszcie"... 10.03.06, 13:21
        Renard1 rozumiem zatem, ze jesli mala nie spi, a lezy sobie spokojnie, czy tez
        narudzi to mam do niej nie wchodzić, jesli nawet uplynęło 5 minut.Dopiero jesli
        zacznie plakac i zalożmy, ze bedzie to moje 4 wejscie do niej to mam odczekac 5
        minut, a nie 1, jak sadzialam...?
        • renard1 Re: Do Mam, które przecztyały "Uśnij wreszcie"... 10.03.06, 13:25
          Tak. Chyba, ze zacznie bardzo płakać to nie czekasz 5 minut tylko wchodzisz od
          razu, ale nastepnym razem już zaczekaj te 3 minuty, tak jakbys zaczynała od
          poczatku. Zresztą- sama zobaczysz-posłuchaj siebie, własnejintuicji. MOze moja
          mała inaczej reagowała, niż Twoja. Zdaj się na włsne sumienie, wyczucie.
          Znajomość dziecka. Jezeli coś Ci nie odpowiada, to skróć troszke czas. Ale
          zachowaj sens metody.Każde dziecko jest inne i musisz wyczuć sytuację.
          • magda.c Re: Do Mam, które przecztyały "Uśnij wreszcie"... 10.03.06, 15:53
            Witam drogie mamy,
            ksiazke kupilam 2 tygodnie, wczoraj skonczylam i obawiam sie, ze mi sie nie
            uda. Moj maly za tydzien skonczy 8 m-cy. Budzi mnie w nocy od 2-5 razy. W
            ksiazce jest napisane, ze dziecko powinno jesc 4 posilki, a moj symek je 7
            mniej wiecej co 3 godziny. Nie da rady, zeby zjadl wiecej niz 150 ml mleka na
            raz. Jak dalam mu mleko przez smoczek, ktory ma wieksza dziurke zjadl 180, ale
            mialam wrazenie, ze nie moze zasnac, bo sie przejadl. Co jesli je wiecej niz 4
            posilki? Kiedy powinno sie wprowadzic ta metode? Z ksiazki wynika, ze jest
            raczej dla starszych dzieci, chociaz autor podaje, ze 7 miesieczne dziecko
            powinno przespac cala noc. Prosze o rade w sprawie posilkow i ewentualnej nauki
            zasypiania.
            • pati775 Re: Do Mam, które przecztyały "Uśnij wreszcie"... 11.03.06, 09:37
              droga magdo.c ksiazka ksiazka zycie zyciem
              moj na przyklad je raz a konkretnie wypija 220ml mleka na raz i nie je przez
              kolejne 4-5 godzin wprawdzie mamy niecale 6 m-cy ale ilosc posilkow w ciagu
              dnia to 5
              za to mam kolezanke ktorej coreczka lubi zjesc malo a czesto je co 3 godziny
              jak Twoj
              wiec nie ma sie co schizowac ze w ksiazce jest napisane najwazniejsze zeby
              obserwowac swoje dziecko i zaspakajac jego potrzeby, potrzeba Twojego synka
              jesc malo a czesto wiec musisz to zaakceptowac nic na sile a bedzie super

              pozdrawiam serdecznie
        • renard1 Re: Do Mam, które przecztyały "Uśnij wreszcie"... 10.03.06, 13:25
          Wiesz, to jest wszytsko bardzo trudne, ale warto- naprawdę. Ważna jest Twoja
          intuicja. I spokój.
          • zizi1978 Re: Do Mam, które przecztyały "Uśnij wreszcie"... 10.03.06, 13:29
            Dziekuję za pomoc.Wczoraj mie nie wyszlosadbo jak mala lezala to tez do niej
            niepotrzebnie wchodzilam i to ja denerwowalo i wybudzalo.Ale dzis bedzie juz
            ok.Wierze w tosmile)Jeszcze raz dziekuje i pozdrawiam.
    • magdrag Re: Do Mam, które przecztyały "Uśnij wreszcie"... 10.03.06, 22:28
      witam
      a gdzie mozna taka ksiazke dostac?? "usnij wrezcie" -to caly tytul?kto ja
      napisal?
    • pati775 Re: Do Mam, które przecztyały "Uśnij wreszcie"... 10.03.06, 22:52
      zizi Twoja coreczka jest jeszcze taka malutka
      wydaje Ci sie ze ona cos rozumie z tego czego probujesz ja nauczyc?

      Daj jej czas. Ja przez pierwsze dwa miesiace uczylam sie wlasnego dziecka
      poznawalismy sie nawzajem i nic nie bylo w tym ksiazkowego - natura, milosc,
      intuicja ...

      dopiero jak maly skonczyl 3 miesiace to zaczelam powoli powoli uczyc go
      samodzielnego zasypiania i innych takich ale czulam ze to ma senst i ze
      jestesmy oboje na to gotowi.

      pewnie ze warto juz niektore rzeczy wprowadzac jak schemat dnia czy pewne
      rytualy ale nie daj sie zwariowac ksiazka

      zeby nie bylo jestem po lekturze ow ksiazki, jezyka niemowlai, kazde dziecko
      moze zasnac itd itd wiem o czym mowie mam 5 m-cznego synka ktory zasypia sam i
      nie byla to nauka obkupiona placzem histeria i moimi nerwami

      radze z dobrego serca i madrych wyborow zycze
    • pati775 Re: Do Mam, które przecztyały "Uśnij wreszcie"... 11.03.06, 09:01
      przypomnial mi sie pewien watek, ktory mam nadzieje naswietli Ci cala sprawe i
      pozwoli z dystansem podejsc do ksiazek i poczekasz jeszcze z nauka smile
      podaje link forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=36065036&a=36105117

      oraz do calego watku forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
      f=572&w=36065036&v=2&s=0
      • malta20 ********Pytanie 11.03.06, 10:08
        Nie kupiłam jeszcze tej książki, i nie wiem czy kupię, ale możecie mi
        powiedzieć ogólnie na czym polega metoda "zaśnij wreszcie"? Czy chodzi tylko o
        to aby nauczyć dziecko zasyiać samo w łożeczku? Mój synek jak jest zmęczony i
        najedzony, po położenie do łóżeczka troszke marudzi a później zasypia. Dodam że
        ma bujane łóżeczko i zawsze ktoś go tam buja, ale nic więcej. Jest sens kupować
        tą książkę?
        • renard1 Re: ********Pytanie 11.03.06, 10:15
          Napisałam na priv
          • malta20 Re: ********Pytanie 11.03.06, 11:16
            Dziękuję bardzo. Jestem niezmiernie wdzięczna smile
      • zizi1978 Re: Do Pati775 11.03.06, 10:15
        Pati775 dziekuję za radysmileFaktycznie Patryska jest jeszcze mała(wczoraj
        sknczyla 7 tyg)ale nie o to w tym wszystkim mi chodzi.Przyzwyczailam mala do
        spania z nami w jednym lozku, a to niestety nie wychodzi nam na dobre.Juz nie
        raz w nocy polozylam na niej reke, dobrze ze w takich momentach sie
        budzilam...Dlatego wlasnie chce ja nauczyc spania w nocy w lozeczku.Nie
        interesuje mnie na razie przesypianie przez nia calej nocy,bo na to jest
        faktycznie za mala.Po prostu boje sie, ze spiac z nami w lozku moglabym jej cos
        zrobic.A skoro w dzien nie ma problemow z zasypieniem sama w lozeczku to sadze,
        ze mozna nauczyc ja tego samego w nocy.Wczoraj udalo nam sie, mala po raz
        pierwszy przespala cala noc w swiom lozeczku.Od 23.00 do 7.00.Oczywiscie zanim
        zasnela plakala, ale warto bylo przemeczyc sie te 15minut.
        Jeszcze raz dziękuję i pozdarawiam.
        Moze moglabys na meila gazetowego opisac mi swoja metode uczenia synka
        zapypiana?Bylabym bardzo wdziecznasmile
    • pati775 Re: Do Mam, które przecztyały "Uśnij wreszcie"... 11.03.06, 10:33
      obiecuje ze napisze Ci jak ja to zrobilam smile a bylo latwo lekko i przyjemnie -
      na prawde smile
      • annq27 Re: Do Mam, które przecztyały "Uśnij wreszcie"... 11.03.06, 11:03
        jestem strasznie wdzieczna tej metodzie! dzieki niej mam radosne i wyspane dziecko smile a pomyslec ze jeszcze poltora miesiaca temu mlody spal tylko trzymajac w usteczkach mojego cycusia!!!! a po 1 (!!!!) dniu nauki zasypial sam w lozeczku! teraz to uwielbia. gada do zabaweczek przed snem, ma cichutko wlaczone kolysanki turnaua i umerowej i slodko zasypia czasem w minutke doslownie. drzemek w dzien uczylismy sie w 3 dni moze... najwazniejsze tu wg. mnie jest odpowiednio wczesne odkladanie, a nie jak dziecko jest juz bardzo zmeczone (tu z kolei przydaly mi sie rady tracy hogg). osobiscie zaluje ze nie czytalam tych ksiazek wczesniej...
        pozdrawiam i wszystkim probujacym zycze powodzenia!
        ps. my uczylismy Kube jak mial 4,5 m-ca i mysle ze to idealny moment byl...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka