egon26
14.03.06, 00:53
No cóż mamy takiego małego prawie 4 tygodniowego, który bywa strasznie
chumorzasty, to jest nasze pierwsze dziecko więc w sumie nie do końca wiemy
jak z nim postępować. Tyle że mi się wydaje że te jego chumory to jest
poprostu terror,kolek nie ma- nawet bylismy u pediatry ale spokuj. Czasem jak
płacze wystarczy go wziąsc na ręce i się uspokaja- ale to chyba też zależy od
nastroju. Głównie uwielbia siedzieć przy piersi i to siedzieć bo aż tak dużo
nie je. W sumie nie mam już siły patrzeć na to jak żona jest wycięczona.
Ostatnio przypomniałem sobie jak pare lat temu na kursie przedmałżeńskim
prowadząca stwierdziła że w życiu rodziców w końcu dojdzie do momentu gdy
będą musieli kupić zatyczki do uszu i przez dzień lub kilka ignorować płacz
dziecka- bo często jest on tylko terrorem, wymuszniem na rodzicach
odpowiedniej reakcji. No i tak własnie sie zastanawiam czy ten dzień własnie
już nadszedł. Moja mama twierdzi że tak ale żona ma obiekcje i pomimo tego że
powoli "zdycha" nie chce dzieciaka przetrzymać, co wy o tym sądzicie. Czy
taki 4 tygodniowy malec jest już na tyle cwany by próbować krzykiem
manipulować ludźmi ??.
Pozdraiwam
Mąż i Ojciec