Dodaj do ulubionych

Uśnij wreszcie- pytanie...

20.03.06, 16:04
hej a mam pytanie...co robicie, gdy Wasze dziecko wstaje w łóżeczku, płacze i
opiera się o szczebelki łóżeczka???? Mimo to dalej odliczacie te minuty???
Obserwuj wątek
    • peggy1 Re: Uśnij wreszcie- pytanie... 20.03.06, 16:16
      Ja daje mu wyjsc i pozwalam biegac az sie zmeczy. Zmeczony usypia w dwie minuty.
      Niekoniecznie w lozeczku (czasem sie zdaza na podlodzebig_grin)
      • oda100 Re: Uśnij wreszcie- pytanie... 20.03.06, 17:24
        peggy usmialam sie:smile)) , co to mnie jeszcze czeka?? na razie moj syn nie
        wychodzi z lozeczka
        • peggy1 Re: Uśnij wreszcie- pytanie... 20.03.06, 18:25
          Nie rozumiem zamieszania wokol spania (nie czuje jak rymujebig_grin)
          Wychodze z zalozenia - bedzie zmeczony to usnie. Jak mnie sie nie chce spac to
          tez na zawolanie nie usne. Pozwalam szalec czsem baaardzo dlugo. Za to synek w
          nocy przesypia ciurkiem 12-13 godzin. Fakt - ma teraz juz 1,5 roku. Ale on tak
          spi (po ok 12 godzin)od mniej wiecej 8 miesiaca zycia.


          "ziarno chaosu, sen o rewolucji"
          aNIA I kACPEREK uwielbiajacy chodzic w kaloszkach big_grinDD
          • mamaoli7 Re: Uśnij wreszcie- pytanie... 20.03.06, 18:44
            peggy1 napisała:

            > Nie rozumiem zamieszania wokol spania (nie czuje jak rymujebig_grin)
            > >
            > Jak byś spała po 2 godziny na dobę to byś zrozumiała to ZAMIESZANIE. A takimi
            wypowiedziami tylko denerwujesz osoby, których dzieci nie śpią -o to chodzi???
            • peggy1 Re: Uśnij wreszcie- pytanie... 20.03.06, 19:14
              jak dziecko jest male to naturalne zespi sie po 2 godziny bo dziecko musi sie
              najescsmile I ja rowniez SPALAM PO 2 GODZINY bo to normalne dla malenkich dzieci.
              Ale nie rozumiem 2 - godzinnego usypiania np. 7 miesieczniaka. Musi sie troche
              zmeczyc zeby zasnac. Po co meczyc siebie i dziecko 2 godziny jak mozna go
              godzine dluzej potzrymac i latwiej wtedy zasnie???
              Poza tym ja nigdy nie unikalam bujania, lulania i przytulania. Dziecko
              odwdzieczalo sie za to spoojnym, dlugim snem.
              Sprobuj usnac jak nie chce ci sie spac - na zawolanie. Pospisz ze 2 godziny (Tak
              jak Twoje dziecko) i wstaniesz. Jak jestes zemczona - spisz dluzej (nie mowie o
              skrajnym wyczerpaniu bo wtedy z usnieciem jeszcze gorzej).
              • peggy1 Re:mamaoli 20.03.06, 19:25
                Uwierz - nie raz mialam go ochote wieczorem zamordowac jak mnie sie chcialo spac
                a on mial to gdzies. Wiec niestety cos za cos. Piszesz ze Twoja corka juz wstaje
                - wiec pewnie mala juz nie jest. Okolo 7 miesiaca ograniczylam spanie do jednej
                drzemki. A juz napewno nie bylo spania po 16big_grin Po poludniu intensywne harce.
                Przy pierwszych oznakach snu - kasza (albo inna kolacja), Potem jeszcze pol
                godzinki zabawy. Potem kapiel z zabawa (plywanie, nurkowanie, przelewanie z
                kubka do kubka, nawe male dziecko lubi patrzec a potem samo probuje). Usypial
                po kapieli juz przy ubieraniu.
                • madziajab Re:mamaoli 20.03.06, 20:12
                  Ja Go klade jak juz trze oczka i widze ze jest wykonczony- on sie broni przed
                  spaniem w lozeczku, sluchajcie, ja moglabymz nim spaac w lozku, ale on i tak sie
                  budzi w nocy z 10 razy i placze wtedy musze biegac znim po pokoju i kolysac, nie
                  mam juz sil, juz kregoslup mi wysiadl maly wazy 9 kg a ja 46...uwierzcie to dla
                  mnie ciezar, nie dziwcie sie ze tak walcze by spal- on nawet jak jest w lozku
                  przy mnie to w nocy budzi sie i placze nie wiadomo czmu, dostaje
                  pisc..itd....mam dosc, chodzi mi tylko o pomoc jak to zrobic, myslicie ze nie
                  chcialabym Go przysobie?? ciezko mi sie po tych 8 mc znim rozstac na odleglosc
                  3 m- on tam ja tu...to nie tak ze jestem bez serca- tylko bez sil i
                  zdesperowana- uwierzcie ja maksymalnie w nocy spie 2 godziny!!!naprawde mi
                  uwierzcie!
                  • peggy1 Re:mamaoli 20.03.06, 20:33
                    Kurcze sad((( wierze, ze ciezko bo moj synek wagowo non stop w 90 centylu a ja
                    150cm wzrostu i 45 kilo wagisad(( Nie mysle ze jestes bez serca - ja tez kocham
                    synka nad zycie choc czasem mam chec go udusic big_grin
                    A moze sprobuj go pobujac w foteliku samochodowym (ja tak robilam jak juz bardzo
                    nie chcial spac). Moja mam np. zakupila dla mojego brata kolyske jak mial rok.
                    Prawie sie w niej nie miescil ale ona miala dosc jego rykowsad((
                    A moze to zeby??? Nasz tak ryczal 1000 razy w nocy jak mu zebole szly. Po
                    posmarowaniu zelem przechodzilo. Niby nie mial innych objawow zebowych (nie
                    slinil sie, nie gryzl niczego) - tylko to darcie i wtedy zel pomagal.
                    Nasz jeszcze jeczy w nocy jak mu za goraco / za zimo. Ale to rzadkie przypadki.

                    Teraz moj synek ma prawie dwa lata i jest o niebo lepiej. Chodzi spac pozno -
                    23, ale wstaje w poludnie. Cierpliwosci - i Wy sobie pospicie smile))
    • mamaoli7 Re: Uśnij wreszcie- pytanie... 20.03.06, 17:04
      Witam!!
      Moje dziecko za każym razem jak się tylko przebudzi wstaje w łóżeczku i jak
      będziesz kładła synka to on i tak wstanie -więc to nie ma sensu. Ja po prostu
      odczekałm chwilkę, weszłam do pokoju ale nie brałam dziecka na ręce. Pierwszej
      nocy popłakała ale skoro to nic nie dało, to potem po prostu jęczała. Zobaczymy
      jak to dzisiaj przebiegnie. Ale ona dzisiaj również jak się przebudziła to
      odrazu wstała w łóżeczku, a za chwilkę się położyła oczywiście w poprzek.
      • madziajab Re: Uśnij wreszcie- pytanie... 20.03.06, 17:19
        MamaOli, ale kladziesz ja po tych np 3 minutach jak przychodzisz na 30 sekund-
        kladziesz ja w dobra strone czy w ogole nie ruszasz?? bo ja odlkladam na
        miejksce, bo on sam jeszcze nie potrafi i mowie do niego 30 sekund i wychodze,
        on znow wstaje i placze czekam 5 minut przychodze- klade na miejsce i
        wychodze... czy talk dalej mam robic??
        • mamaoli7 Re: Uśnij wreszcie- pytanie... 20.03.06, 17:50
          Ja czekam jak niunia zaśnie i wtedy ją układam. Jak ją układałam to ona odrazu
          wstwała i jeszcze bardziej chciała na ręce. Chociaz dzisiaj ją poprostu cieplej
          ubrałam i spała jak chciała.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka