Dodaj do ulubionych

kłopoty ze snem- czy trzeba się z tym pogodzic???

20.04.06, 09:57
Czytam, że wiele matek ma problem ze snem u swoich dzieci. W różnym wieku. Mnie też dotyczy ten
problem. Mój syn ma 3 miesiące. I w zasadzie od zawsze miał niespokojny sen. Wcześniej budził się
w nocy 3 razy na jedzenie. Zjadał (jest na butelce) i szedł spać dalej ale pomiędzy karmieniami
stękał, kwękał, jęczał, popłakiwał. Przenieśliśmy go do jego pokoiku, ale nie pomogło.
Teraz je tylko raz w nocy. Ale i tak się wybudza. Czasami 3 razy. Nie chce jeść. wystarczy łyk picia,
smok i śpi dalej. Ale dlaczego się budzi? Nad ranem ląduje w naszym łżku i nadal śpi bardzo
niespokojnie, więc to nie potrzeba bliskości. Nawet mam wrażenie że z nami rzuca się przez sen
jeszcze bardziej.
Robiliśmy badania moczu- nie ma bakterii. Ząbki raczej to nie są- macałam dziąsła.

I ma się pogodzić z faktem, że niektóre dzieci tak mają? Czy to jest normalne? Moim zdaniem nie
jest. I dziwi mnie kiedy czytam, że czyjeś dziecko budzi się po kilkanaście razy od kilku miesięcy a
nawet dłużej i uznaje się że tak ma być, że to taki typ.

Tylko pytanie co z tym robić? Do jakiego lekarza pójść? Chciałabym żeby synek spał spokojnie, bo
zdarzają się nam takie noce, kiedy budzi się tylko raz na jedzenie i śpi spokojnie do rana. Wtedy jest
o wiele bardziej radosny i pogodny w dzień. To dla mnie oznacza, że taki sen jest mu potrzebny, a
niespokojne wybudzanie.
Obserwuj wątek
    • finik Re: kłopoty ze snem- czy trzeba się z tym pogodzi 20.04.06, 10:08
      do jakiego lekarza?
      do psychiatry może
      • pimpusia77 Re: kłopoty ze snem- czy trzeba się z tym pogodzi 20.04.06, 10:11
        Wiedziałam, że są tu osoby na które ZAWSZE można liczyć!!! smile
        • finik Re: kłopoty ze snem- czy trzeba się z tym pogodzi 20.04.06, 10:15
          smile
          na kazdy problem rada jest
          mozna tez dac mu troche piwa przed snem
          chmiel dziala usypiająco
          bedzie spala jak aniol do rana
      • maretina Re: kłopoty ze snem- czy trzeba się z tym pogodzi 20.04.06, 10:23
        finik napisała:

        > do jakiego lekarza?
        > do psychiatry może

        masz racje, zdecydowanie powinnas sie do niego wybrac.
        • finik Re: kłopoty ze snem- czy trzeba się z tym pogodzi 20.04.06, 10:28
          a dziekuje ja dobrze spie
    • maretina Re: kłopoty ze snem- czy trzeba się z tym pogodzi 20.04.06, 10:15
      pimpusiu... sa ludzie, ktorzy po prostu pija w nocy. moj maz jakis czas temu
      skonczyl 30 lat a dwa-trzy razy w nocy budzi sie na picie. kajtus ma to samo, z
      tym, ze u niego to najczesciej raz. moim zdaniem juz mu tak zostanie. mi to nie
      przeszkadza. mam w nocy niedaleko siebie naszykowana wode mineralna w butelce.
      podaje synkowi, zlapie kilka lykow i odpada.
    • lucerka Re: kłopoty ze snem- czy trzeba się z tym pogodzi 20.04.06, 10:19
      Tez mi sie wydaje, ze maly ma pragnienie dlatego sie budzi. Pimpusia a spi przy
      odkreconym kaloryferze? Moze powietrze jest suche i maly chce sie napic? U mnie
      pomoglo jak ubralam cieplo malego i zakrecilam kaloryfer.Tez ma 3 miesiace.
    • igulinda Re: kłopoty ze snem- czy trzeba się z tym pogodzi 20.04.06, 10:21
      pimpusia77 nie przejmuj sie tymi zlosliwymi babamismile
      wiele rzeczy moze przeszkadzac dzieciom w zdrowym i spokojnym snie...Stach na
      ogol spi dobrze, ale jesli juz cos mu przeszkadza to temperatura, albo za wysoka
      albo za niska...
      Sprawdz czy w pokoju dziecka nie jest za cieplo, (z mojego doswiadczenia moje
      dziecko spi najlepiej w temperaturze 18-19) lub czy nie jest po prostu duszno,
      moze inaczej ubieraj dziecko do snu, zakladaj luzne spiochy albo body (moze spi
      w zaciasnych spiochach krepujacych nozki...), moze jest za jasno, albo za
      ciemno, moze slychac halas zza okna...moze jedzenie wieczorne jest za
      ciezkostrawne i maly ma gazy, moze za malo sie wysciskal z rodzicami w ciagu
      dnia....
      takich rzeczy mozna wymienic bez liku..musisz metoda prob i bledow znalezc
      przyczyne niespokojnego snu swojego dziecka i nie daj sie przekonac ze masz to
      zaakceptowac! moze niektore matki lubia byc terroryzowane przez matki...ale czy
      Ty tezsmile
      zycze powodzenia
    • ape_pol Re: kłopoty ze snem- czy trzeba się z tym pogodzi 20.04.06, 10:22
      Moje dziecko ma 9 mies., ze względu na koszmarne noce- nawet po kilkanaście
      pobudek, wylądowaliśmy w końcu u neurologa, pani dr nie potrafiła znaleźć
      przyczyny więc przepisała tylko lek, który miał pomóc ale nie pomógł wogóle. Te
      koszmarne noce zaczęły się jak synek miał 6, 5 mies. a wcześniej różnie bywało
      raz lepiej, raz gorzej. Kiedy miał jakieś 3 mies. potrafił przesypiać 6-7 godz.
      W tej chwili nie daję mu już leku, który miał pomóc, widzę, że śpi odrobinę
      lepieuj tzn. jest w stanie przespać 2 godz., ale zdarzają się też takie
      koszmarne noce jak jeszcze 2 tyg. temu były co noc.
      Zauważyłam, że kiedy ja się robię spokojniejsza i zaczynam się już godzić z
      różnymi zwyczjami mojego dziecka, to ono też robi się spokojniejsze i zaczyna
      te swoje zwyczaje zmieniać. Przez te kilka mies. zaobserwowałam to już kilka
      razy. Może to przez to karmienie piersią, spokój wysysa z mlekiem
      matki........wink
      Na szczęście nic nie trwa wiecznie i nasze dzieci też w końcu zaczną przesypiać
      noce, czego Tobie i sobie również bardzo życzę.
      • pimpusia77 Re: kłopoty ze snem- czy trzeba się z tym pogodzi 20.04.06, 10:31
        Mnie absolutnie nie przeszkadzałoby gdyby budził się maluch na picie. Ja też pij w nocy smile Ale on się
        budzi, dostaje pić, zasypia i na przykład za 20 minut znów się budzi. Daję mu pić- nie chce. Daję
        smoka. Zasypia. Więc nie zawsze jest to pobudka na picie...
        Kaloryfery już dawno zakręcone, ale w pokoju jest 22 stopnie. Zawsze tyle było. Mamy ciepłe
        mieszkanie. Pokój wywietrzony, maluch w wygodnych śpiochach...
        No sama nie wiem o co chodzi. Bo czasami na prawdę śpi zadziwiająco dobrze. Notuję sobie (jak
        psychopatkawink Jak minał dizeń. ile spał, ile jadł itd. Nie zauważyłam jakiejś prawidłowości dlaczego raz
        śpi super a raz koszmarnie- z przewagą tego drugiego.
        No cóż. Pójdziemy do lekarza. Będę szukała przyczyny, bo po takiej nocy jak dzisiejsza Tymek jest
        bardzo marudny i nieszczęśliwy sad
        • annairam Re: kłopoty ze snem- czy trzeba się z tym pogodzi 20.04.06, 12:34
          Podpisuję się pod Igulinda. Trzeba próbować a Ty masz prawo chcieć się wyspać i
          mieć zadowolone dziecko. Jak dla mnie to normalne. Niestety jedne maluch są
          bardziej, drugie mniej wrażliwe i różnie to wygląda. Trzeba być cierpliwym.
        • doorka6 Re: kłopoty ze snem- czy trzeba się z tym pogodzi 20.04.06, 13:20
          Uważam, że to dlatego, że nie umie zasypiać sam w łóżeczku - budzi się i
          oczekuje, że znajdzie sie w tych samych okolicznościach, w których był jak
          zasypiał. Jeśli jest oinaczej - boi się, denerwuje i wzywa Cię. Jak to rozwiązać
          piszą w książce "Uśnij wreszcie" i "Każde dziecko może nauczyć się spać".
          • pimpusia77 Re: kłopoty ze snem- czy trzeba się z tym pogodzi 20.04.06, 13:22
            Zasypia sam. Wkładam go do łóxka z otwartymi oczkami, w pełni świadomego. Tylko ten smoczek jest
            mu potrzebny... sad
            • doorka6 Re: kłopoty ze snem- czy trzeba się z tym pogodzi 20.04.06, 13:33
              Hmm, to mnie zaskoczyłaś. W tej książce "Usnij wreszcie" piszą, że jeśli dziecko
              usypia ze smoczkiem, to należy do łóżeczka włożyc mu z 5 smoczków, żeby sam
              sobie znalazł jak potrzebuje. Tyle, że 3-misięczniakowi może być trudno, ale kto
              wie, może poskutkuje.
              • falka32 Re: kłopoty ze snem- czy trzeba się z tym pogodzi 20.04.06, 16:22
                tak, doorka, na pewno jak zobaczy te smoczki to się od razu uspokoi i uśnie smile
                Chyba, że będzie próbował któregoś dosięgnąć, z wiadomoym u 3-miesięczniaka
                skutkiem i wtedy dopiero będzie awantura i pełne rozbudzenie smile
                Może włożyć mu po prostu kartkę z napisem "jak się obudzisz, to od razu uśnij z
                powrotem" - to też powinno pomóc, w końcu dziecko nie jest głupie big_grinDDD
              • agatal2 Re: kłopoty ze snem- czy trzeba się z tym pogodzi 21.04.06, 10:29
                Według mnie radą na to jest nauczenie dziecka zasypiania bez smoczka. Nam się
                udało. Wystarczy nie dać dziecku smoczka wieczorem. Na pewno zasypianie
                początkowo będzie trudniejsze, ale na dłuższą metę się opłaci. Jak się w nocy
                wybudza, to też nie dawać smoczka. Dziecko powinno się nauczyć, że nie
                potrzebuje pomocy w zasypianiu. A książka "Każde dziecko może się nauczyć spać"
                faktycznie zawiera rady i bardziej dokładne wskazówki jak postępować z
                maluszkiem mającym trudności w zasypianiu. Zazwyczaj to postępowanie rodziców
                jest przyczyną problemów dzieci.
    • weronikarb Re: kłopoty ze snem- czy trzeba się z tym pogodzi 20.04.06, 13:15
      Nie pocieszę Cie. Mój synek od urodzenia nie lubi spać. Teraz (2,5l) dopiero
      jak sie wybiega aż dosłownie pada z nóg to noc jest w miarę spokojna sad
      Pierwsze 3 m-ce spałam po 4 godz. na dobę, później spałam w fotelu nogami
      bujając wózek, aby choć ciut odpocząc.
      Czasami miałam wrażenie wręcz koszmar.

      Acha mogą to być ząbki - poczujesz pod palcami ok. 4 m-ca (my tak mieliśmy)

      Nie pomagały leki na uspokojenie, homeopatia - nic ten typ tak ma

      Raz w szpitalu dostał zastrzyk "na spanie", bo chcieli zrobić echo serca - nie
      pomógł.

      Samo minęło
    • mika_p Re: kłopoty ze snem- czy trzeba się z tym pogodzi 20.04.06, 15:00
      A może jednak jest głodny?!
      A może jednak rosną mu zęby?!
      A może ma za dużo wrażeń w ciągu dnia?

      Pimpusiu, zacznij akceptować Tymona takiego, jaki jest. A nie co chwila
      próbowac dostosowywac go do swoich wyobrażeń o dziecku. Trzymiesieczniak nie ma
      obowiązku przesypiania nocy ani zachowywania sie noc w noc tak samo.
      • wi0la Re: kłopoty ze snem- czy trzeba się z tym pogodzi 20.04.06, 15:11
        trzymiesieczniak nie ma
        >
        > obowiązku przesypiania nocy ani zachowywania sie noc w noc tak samo.

        Zgadza sie ,ale mama moze szukac pomocy ,co i robi, by byc wyspana i nie
        denerwujaca sie na swoje dziecko.
      • pimpusia77 Re: kłopoty ze snem- czy trzeba się z tym pogodzi 20.04.06, 15:51
        am wrażenie, że Ty kompletnie nie rozumiesz o co mi chodzi! Kobieto! Ja nie mam zamiaru akceptować
        zaburzeń związanych ze snem mojego dziecka bo nie służy to jego samopoczuciu!
    • doral2 Re: kłopoty ze snem- czy trzeba się z tym pogodzi 20.04.06, 15:45
      myślę, że szaman afrykański cos by tu poradził...
    • shamsa Re: kłopoty ze snem- czy trzeba się z tym pogodzi 20.04.06, 15:46
      pimpusia. twoje dziecko do absolutna norma, wiec przestan na nie narzekac.
      pomysl sobie jakie problemy maja mamy dzieci niepelnosprawnych, to moze
      przestaniesz szukac w swoim dziecku wad. nastaw sie, ze przez nastepne trzy lata
      twoje zycie bedzie jedna wielka tyrka, niespaniem i wysilkiem. ciesz sie zyciem.
      • pimpusia77 Re: kłopoty ze snem- czy trzeba się z tym pogodzi 20.04.06, 15:56
        typowe... "pociesz się, że inni mają gorzej..." Załamka...

        Kobiety! Nauczcie się czytać ze zrozumieniem! Gdzie ja narzekam na moje dziecko? Moje dzecko jest
        cudowne, najwspanialsze na świecie! Jest moim aniołkiem i nie narzekam na nie! Po prostu widzę, że
        ma problemy ze spaniem i uważam, że to nie jest normalne i chcę mu pomóc. Kumacie?
        • shamsa Re: kłopoty ze snem- czy trzeba się z tym pogodzi 20.04.06, 16:01
          przeczytaj ze zrozumieniem to co napisalas
          chcesz isc do lekarza z 3 mies dzieckiem ktore sie budzi w nocy!

          sadze, ze masz jakis problem z akceptacja dziecka lub roli matki, albo
          diabli-wiedza-jaki-jeszcze, dlatego proponowalam zmiane perspektywy. widzisz
          zaburzenia tam, gdzie ich nie ma.
          • pimpusia77 Re: kłopoty ze snem- czy trzeba się z tym pogodzi 20.04.06, 16:06
            nie. nie chcę iść z dzieckiem, które się budzi w nocy, tylko z dzieckiem, które się budzi w nocy, spi
            niespokojnie, rzuca sie przez sen a nad ranem wybudza się co 10 minut i dlatego nad ranem śpi z nami w
            łóżku (oprócz tego, że uwielbiam się do niego przytulić), żebyśmy nie musieli do niego biegać od 4 do 6
            rano po 15 razy!
        • oda100 Re: kłopoty ze snem- czy trzeba się z tym pogodzi 20.04.06, 16:04
          ja pogodzilam sie, aczkolwiek jeszcze czasami potrafie poplakac sie w nocy jak
          po raz kolejny wstaje do syna. Wiem ze moj 9 miesieczny syn jest zdrowy, za
          dnia wesoly, znamy sie coraz lepiej i jedyne na co moge narzekac to te noce.
          Nie przespalam jeszcze od poczatku 4-5 godzin po kolei, zawsze sa pobudki,
          chociazby na chwile; odsypiam w ciagu dnia, czekam az wyrosnie. teraz spimy
          razem bo jestem abrdziej wypoczeta, a mimo to maly rzuca sie po lozku, wybudza
          gada, (choc jest przy mnie i mam cyca na zawolanie)
    • lucy_cu Re: kłopoty ze snem- czy trzeba się z tym pogodzi 20.04.06, 16:04
      Hmm, obawiam się, że to jednak Ty nie kumasz...
      Dzieci budzą się w nocy. Zwłaszcza tak małe jak Tymon. I to jest normalne.
      Przyczyn może być mnóstwo- od głodu, poprzez zęby do takiego temperamentu po
      prostu, tak, jak Ci to juz mika napisała.
      A Ty sama nie miewasz gorszych nocy? Czasem człowiekowi śpi się lepiej, czasem
      gorzej- dziecko tez człowiek.
      Moje dzieci budziły się wielokrotnie w ciągu nocy mniej więcej do 2,5 roku,
      dodam...
      • pimpusia77 Re: kłopoty ze snem- czy trzeba się z tym pogodzi 20.04.06, 16:10
        a ja zanim zaakceptuję fakt, żeby być może mój syn ma taki temperament chcę spawdzić, czy nic mu
        nie dolega. Dowiedziałam się właśnie od innych życzliwych mi osób, że mogą to być bakterie w
        układzie pokarmowym lub pasożyty (mamy w domu zwierzęta). Dopiero jak sprawdzę wszystkie
        możliwości bedę mogła powiedzieć "trudno. tak musi być". Gdyby za dnia, po takiej nocy Tymek był
        radosny i zadowolony, to byłoby mi to łatwiej zaakceptować. Ale on jest po prostu niewyspany i
        marudny! A takich nocy jest 80%! On jest słodkim aniołeczkiem kiedy się wyśpi i jest zadowolony.
        • gandzia4 Re: kłopoty ze snem- czy trzeba się z tym pogodzi 20.04.06, 16:22
          To idź w cholerę do lekarza i nie truj. Po co piszesz na forum, gdzie ludzie
          mają różne zdania, jeśli oczekujesz tylko potakiwania. Chcesz wiedzieć do
          jakiego lekarza masz iść już ci podaję listę:
          neurolog
          kardiolog
          psycholog dziecięcy
          gastrolog
          laryngolog
          ortopeda
          chirurg
          polecam też poradnię genetyczną
          pamiętaj by mu wykonać następujące badania:
          ekg
          echo serca
          usg wszystkiego co tylko można
          rezonans magnetyczny
          badania izotopowe wszystkich możliwych narządów
          testy alergiczne z krwi
          wymazy z gardła, nosa, oskrzeli, odbytu i skóry
          i co ci tam jeszcze oraz lekarzom do głowy przyjdzie

          Jak tak polatasz po specjalistach wysiedzisz się w kolejkach do nich napatrzysz
          i nasłuchasz jakie problemy dzieci mają faktycznie ze zdrowiem, to może
          przestaniesz szukać problemów tam gdzie ich nie ma.
          • pimpusia77 Re: kłopoty ze snem- czy trzeba się z tym pogodzi 20.04.06, 16:30
            kurcze, ale Ty musisz być sfrustrowana, zgorzkniała i nieszczęśliwa...
          • pimpusia77 Re: kłopoty ze snem- czy trzeba się z tym pogodzi 20.04.06, 16:32
            gdybym przyjmowała stan rzeczy takim jaki jest, to machnęłabym ręką na kolk synka. Bo tak przecież
            musi być. A drążyłam temat i okazało się, że ma nietolerancję laktozy. Zmieniliśmy mleko i mój synek nie
            cierpi już z powodu brzucha. A przecież mogłam powiedzieć, xe tak musi być, bo to normalne.,
            • gandzia4 Tak jestem sfrustrowana, a jeśli mały ma.......... 20.04.06, 16:42
              nietolerancję laktozy to może też mieć jeszcze i alergię na różne inne rzeczy
              co wpływa na jego niespokojny sen. Pisze Ci to sfrustrowana matka trójki
              dzieci, z czego dwójka to alergicy i jeszcze dodam, że do póki układ nerwowy
              dziecka do końca się nie rozwinie to nadmiar bodźców w czasie czuwania też
              wpływa źle na spanie. No ale ja się nie znam, bo mam tylko troje.
              • pimpusia77 Re: Tak jestem sfrustrowana, a jeśli mały ma..... 20.04.06, 16:50
                ja nie piszę, że się nie znasz na wychowaniu dzieci. Jesteś po prostu bardzo niemiła. Mam nadzieję, że nie
                uczysz takiego podejścia do ludzi swojej trójki dzieci. Lepiej gdybyś uczyła ich tolerancji i życzliwości dla
                innych ludzi.
            • purple_haze Re: kłopoty ze snem- czy trzeba się z tym pogodzi 21.04.06, 00:14
              > gdybym przyjmowała stan rzeczy takim jaki jest, to machnęłabym ręką na kolk
              > synka. Bo tak przecież musi być. A drążyłam temat i okazało się, że ma
              > nietolerancję laktozy

              a widzisz - czyli to nietolerancja była, NIE kolki...

              dziecko jest małe i szuka mamy. to normalne. jak będzie większe, to będziesz
              mogła dawać mu szansę na samodzielne ponowne zaśnięcie. a póki co - pozostaje
              przytulanie. moja przesypiała całe noce (a była na cycu, nie na butelce) od
              piątego m-ca. więc już niedługo

              daj dziecku spokój i nie zamęczaj go
        • maga_luisa Re: kłopoty ze snem- czy trzeba się z tym pogodzi 20.04.06, 22:08
          Mogę tylko powiedzieć, że współczuję Twojemu dziecku. Czeka go jeszcze bardzo
          wiele badań, bo NIGDY nie da się powiedzieć, że zrobiono już WSZYSTKIE.
          Wreszcie, znam też matki, ktore chętnie dałyby dziecku wlewkę z Relanium, żeby
          tylko było spokojne. Należysz do takich?
    • pimpusia77 przepraszam, ale... 20.04.06, 16:14
      nie opisałam dokładnie. Napisałam, że nad ranem śpi z nami, ale nie napisałam, że wybudza się nad
      ranem co kilkanaście minut... To jest mój główny powód do niepokoju.
      A to, ż ekażdy ma lepsze i gorsze noce to naturalne, ale nie wtedy kiedy tych nocy jest tak wiele...
      • falka32 Re: przepraszam, ale... 20.04.06, 16:25

        A tak na serio, to się zastanawiam, Pimpusiu - wolałabyś, żeby lekarz znalazł u
        niego jakąś chorobę, czy żeby powiedział, że to absolutnie normalne? Ciekawa
        jestem, bo moim zdaniem jest to absolutnie w normie u dziecka, a lekarz może
        spróbowac na twoje życzenie doszukać się jakiejś choroby i zlecić setki
        niepotrzebnych, nieraz inwazyjnych i stresujących dla dziecka badań - żeby cię
        uspokoić. Albo powie ci, że to normalne i wtedy uwierzysz mu? Będziesz
        zadowolona, ze masz zdrowe, choć kłopotliwe dziecko, czy niezadowolona, że tego
        (jak i wielu dziecięcych kłopotliwych zachowań) nie da się "wyleczyć"?
        Piszę to absolutnie nie złośliwie, zastrzegam, ciekawa jestem po prostu, jakie
        rozwiązanie problemu byłoby dla ciebie "wymarzone". Choroba, którą się da
        wyleczyć i dziecko będzie w końcu spało? Czy informacja, że to "w normie"?
        • athenka Re: przepraszam, ale... 20.04.06, 16:51
          Anie wstyd Ci Pimpusiu, że juz na kilkunastu forach się z Ciebie śmieją?
          • pimpusia77 Re: przepraszam, ale... 20.04.06, 16:53
            nie. nie wstyd. nie ma się z czego śmiać.
            • pimpusia77 Re: przepraszam, ale... 20.04.06, 16:56
              ale miło mi, że mogę być dla kogoś powodem do radości wink
          • moofka Re: przepraszam, ale... 20.04.06, 17:08
            athenka napisała:

            > Anie wstyd Ci Pimpusiu, że juz na kilkunastu forach się z Ciebie śmieją?


            smile
            to plakac trzeba
            z czego tu sie śmiac?
            • maretina Re: przepraszam, ale... 21.04.06, 09:19
              moofka napisała:

              > athenka napisała:
              >
              > > Anie wstyd Ci Pimpusiu, że juz na kilkunastu forach się z Ciebie śmieją?
              poczekaj, posmiejemy sie, jak bedziesz miala jazdy ze swoim dzieckieckiem.
    • bluebebe Re: kłopoty ze snem- czy trzeba się z tym pogodzi 20.04.06, 18:19
      ja Ci napiszę cos absolutnie przelomowego: TO JEST NORMALNE.
      Kiedys też Ci odpowiedzialam w innej kwestii, że to normalne (ja i jakieś
      kilkadziesiąt osób), a Ty i tak zrobilas po swojemu.
      Rzeczywiście szukasz przytakiwań dla swojej decyzji.

      Polecam czytanie ze szczególną uwagą postów mam z dwójką dzieci lub więcej.
    • bomba001 Re: kłopoty ze snem- czy trzeba się z tym pogodzi 20.04.06, 19:20
      ja sie tez budze wiele razy w nocy, piję, sikam,wierzgam, mam dobre i złe sny.
      u psychiatry byłam, normalnna jestem. powiedział, ze to taki typ... wyspana
      jestem, jak wcześnie pójde spać, a nie jak zawsze po 12smile).
      ale może4sz spróbowac podac dziecku magnez z wit. b6. i moj syn i corka dostaja
      i jest zdecydowanie lepiej. nie musisz pytac lekarza, rozkruszasz pól tabletki
      i podajesz z wodą 2x dziennie. baaardzo wile dzieci ma brak magnezu, a on sie
      nie kumuluje, tylko nadmiar jest wydalany. objawy; niepokój, słaby sen.
      spróbuj, a jak nie to sie musisz pogodzić. moj sn zaczął spac dobrze jak dobrze
      ponad rok mial. teraz za to śpi fantastyczniesmile))
    • dziumdziarumdzia Re: kłopoty ze snem- czy trzeba się z tym pogodzi 20.04.06, 19:29
      Współczuję Twojemu dziecku.
      • athenka Re: kłopoty ze snem- czy trzeba się z tym pogodzi 20.04.06, 19:37
        Jest - z Ciebie Pimpusiu...
        • karasiowa Re: kłopoty ze snem- czy trzeba się z tym pogodzi 20.04.06, 20:15
          Pimpusiu, a ja Cię chyba rozumiem. Mój syn ma 10,5 miesiąca i teraz przesypia
          całe noce (tzn są noce super czyli bite 10 godz. snu, a czasem coś go raz czy
          dwa obudzi, ale uważam, że to norma, dorośli też tak mają), ale pierwsze 7
          miesięcy to był koszmar. Dokładnie tak jak u Ciebie. Pierwsze 3 mies budził się
          2 razy na karmienie, potem jedzenie było tylko raz, a i tak pobudki były co
          godzinę, co pół godz. A czasami jak się rozbudził to 2 godziny zajmowało
          uśpienie! Najgorsze były te godziny "nadranne" - od 3 do 5. I tak jak u Twojego
          synka - lepsza noc = dziecko spokojne i wesołe, gorsza noc = wyjec i maruda.
          Zdesperowana przeczytałam różne poradniki, m.in znienawidzone "Kazde dziecko
          może nauczyć się spać". I tam odkryłam, co jest naszym problemem - SMOCZEK. Mój
          syn tez zasypiał sam spokojnie w łóżeczku, odkładany jeszcze "w stanie
          świadomości". Tyle,ze nie zasnął bez smoczka. A jak mu smoczek przez sen wypadł,
          to przecież sam nie umiał włożyć, a inaczej nie umiał zasnąć. Myśmy zrobili w
          ten sposób, że dostał przytulankę i zamiast smoczka podgryzał psu nos smile I to
          wystarczyło. Protestował pierwszego wieczoru i w nocy nad ranem (z tym, że nie
          było histerii), a następną noc przespał już całą. Aha, dodam jeszcze, że sam
          zrezygnował z jedzenia jak skończył 6 mies, więć u nas odpadalo już nocne
          karmienie. Ponieważ Twój synek ma dopiero 3 mies, myślę, że jakiś czas będzie
          jeszcze w nocy jadł. A, i jeszcze jedno - jeśli teraz zdarza mu się w nocy
          obudzić, to zawsze jest to 4 - 5 nad ranem smile Coś jest w tej godzinie

          PS
          nienawidzę postów w stylu - współczuję twojemu dziecku itp!!
    • phantomka Re: kłopoty ze snem- czy trzeba się z tym pogodzi 20.04.06, 20:19
      Poza tym, pisalas o tym niecale 2 tyg. temu, mialas zrobic mu badania,
      zrrobilas?
      • pimpusia77 Re: kłopoty ze snem- czy trzeba się z tym pogodzi 20.04.06, 21:00
        tak, robiłam narazie mocz i morfologię, bo pediatra podejżewała bakterie w ukł. moczowym i alergię.
        Alergia jest- to wyszło z badań krwi. Mocz w porządku. Teraz jeszcze za rada znajomych schwycę kupę
        do analizy smile Jak będzie ok (a dla wiadomości CO PONIEKTÓRYCH- nie jestem psychopatką i mam
        nadzieję, że moje maleństwo jest zdrowe) to maluch wraca spowrotem do nas do sypialni, bo nie chce
        mi się biegać do niego przez całe mieszkanie. Wtedy zaakceeptuję fakt, że on tak już ma i koniec.
    • moniquev Re: kłopoty ze snem- czy trzeba się z tym pogodzi 20.04.06, 20:55
      normalnie ani czytac sie nie chce tych kompromitujacych te dziewczyny
      odpowiedzi!!!!
      moj stas do dzisiaj budzi sie nocami ale juz sie przyzwyczailam!chyba po
      tatusiu wstaje na piciu
      pozdrawiam monika i stas 29.09.2005
    • asia_i_p Re: kłopoty ze snem- czy trzeba się z tym pogodzi 20.04.06, 21:03
      Dziwię się beztrosce niektórych odpowiadających. Tylko na podstawie jednego czy
      dwóch postów, nie widząc dziecka, autorytarnie stwierdzają, że wszystko jest w
      porządku, do lekarza iść nie trzeba, a matka jest panikara albo wygodnicka. Ja
      bym nie miała odwagi. Pimpusiu, ty jesteś matką Tymka i obserwujesz go na
      codzień, jeżeli cię coś niepokoi, idź do lekarza. Lepiej przesadzić niż
      przeoczyć coś ważnego. A jeżeli dobra matka obowiązkowo musi się nie wysypiać,
      to można się zawsze wybudzać budzikiem, a dziecku jednak zapewnić zdrowy sen wink.
    • purple_haze nie, to nie jest normalne 20.04.06, 21:28
      to jest zespół munchausena
      • maretina Re: nie, to nie jest normalne 20.04.06, 21:32
        purple_haze napisała:

        > to jest zespół munchausena
        jestes jego wybitnym przykladem.oklepany ze wszystkich stron mozg. zdrowa osoba
        by tak nie napisala.
        • purple_haze Re: nie, to nie jest normalne 20.04.06, 21:39
          > > to jest zespół munchausena
          > jestes jego wybitnym przykladem.

          jestem wybitnym przykładem czego?

          > oklepany ze wszystkich stron mozg. zdrowa osoba by tak nie napisala.

          dobre. śpij smacznie
          • maretina Re: nie, to nie jest normalne 20.04.06, 21:40
            a Ty bez bicia. moza ten oprawca tym razem sie zlituje.
            • purple_haze ale Ty do mnie piszesz 20.04.06, 21:49
              czy ze zmęczenia z lustrem dyskutujesz?
              bo ta odpowiedź to jakoś ni przypiął, ni wypiął

              a może los zaklinasz? ;P
              • maretina Re: ale Ty do mnie piszesz 20.04.06, 21:55
                purple_haze napisała:

                > czy ze zmęczenia z lustrem dyskutujesz?
                > bo ta odpowiedź to jakoś ni przypiął, ni wypiął
                >
                > a może los zaklinasz? ;P
                >
                ciete riposty sie juz skonczyly>? coz teraz bedziemy brednie czytac?
                • purple_haze też Cię kocham [b/t] 21.04.06, 00:07

                  • maretina lesba? sorry fora pomylilas:/nt 21.04.06, 09:30

                    • moofka Re: lesba? sorry fora pomylilas:/nt 21.04.06, 10:08
                      ło matko, jaki komentarz
                      ty maretina chyba tez powinnas poszukac tych forów dla normalnych jak pimpusia
                      • maretina Re: lesba? sorry fora pomylilas:/nt 21.04.06, 10:22
                        moofka napisała:

                        > ło matko, jaki komentarz
                        > ty maretina chyba tez powinnas poszukac tych forów dla normalnych jak pimpusia

                        jak ty znajdziesz takie dla siebie to ja pojde za twoimprzykladem, nedzny to
                        przyklad, ale... poznaj moja dobra wolesmile
              • zona_mi Purple 20.04.06, 22:18
                abstrakcja, co? wink))
                • purple_haze Zona 21.04.06, 00:07
                  oj, abstrakcja...

                  albo jak z boscha wink
        • lulanka1 zespół munchausena :))))))))))))))))))))))))))))) 20.04.06, 21:49
          cięta riposta smile
      • tufda Re: nie, to nie jest normalne 22.04.06, 00:13
        purple_haze napisała:

        > to jest zespół munchausena
        >

        i to jest to. Święta racja!!!
    • edorka1 Re: kłopoty ze snem- czy trzeba się z tym pogodzi 20.04.06, 21:44
      Kobieto jaki problem ma Twoje dziecko????
      Ma trzy miesiące i budzi się w nocy??
      Przewiń, przytul, daj popić, potem przytul i jeszcze raz przytul.
      Masz dziecko, nie mały automacik.

      Moje maluchy budziły się, spały z nami (syn niemal dwa lata bo przychodził w
      środku nocy na cycka), robiły w nocy kupę...I jeszcze dziś, kiedy dawno nie są
      niemowlakami, budzą się czasem w nocy i chcą się przytulić smile.
      Twoje dziecko nie ma problemu. Jest całkowicie normalne.
      Jedyne co, to można zastanowic się nad zmianą mleka - jeśli jak piszesz mały
      jęczy, kwęka i popłakuje - bo może go pobolewać brzuszek.
      A i nie chcę cię martwić - ale jeszcze dłuuuugo sie nie wyśpisz, przed wami
      zęby i inne atrakcje...
    • kira_koslin Re:Pimpusiu 20.04.06, 22:15
      powiem tak szczerze sie wstydze że jestem kobieta bo te matki polski -
      wspaniałe kobiety tak tu na Ciebie napadły jak stado hien....
      dziewczyna sie martwi, ma prawo, NIE MA GŁUPICH PYTAŃ ale sa głupie odpowiedzi?
      Zapytała a tu stado mądrych wron sie dosiadło i pojechalo po całosci brawo Moje
      Panie -gratulacje....post o wspołczuciu dla dziecka Pimpusi uwazam juz za
      calkowite przegięcie....
      a teraz pewnie obiorę Ci troche pimpusiu popularnosci bo dostanę musztrę hahaha
      • falka32 Re:Pimpusiu 20.04.06, 22:52
        kira, moim zdaniem (i chyba nie tylko moim) to nie do końca jest pytanie. RAczej
        pytanie retoryczne:
        "Czy to jest normalne? Moim zdaniem nie jest. I dziwi mnie kiedy czytam, że
        czyjeś dziecko budzi się po kilkanaście razy od kilku miesięcy a nawet dłużej i
        uznaje się że tak ma być, że to taki typ."
        • kira_koslin Re:Pimpusiu 20.04.06, 22:54
          kurcze ale to jest nie fair co sie potem dzialo, jezu jak mozna byc tak
          okrutnym nie rozumiem. zdarzały się tu pytania tak naiwne i smieszne wiec
          naparwdę bez przesady....
          • falka32 Re:Pimpusiu 20.04.06, 23:10
            kira, byc moze dlatego, ze jest to kontynuacja pewnej telenoweli, stąd reakcje
            są nie tylko na ten pojedynczy problem, ale na całą fabułę i główną bohaterkę.
      • dziumdziarumdzia Re:Pimpusiu 20.04.06, 23:00
        No wiesz?
        Zastanów się zanim wydasz tak kategoryczny sąd o czimś szczerym współczuciu dla
        dziecka, które nie może się porządnie wyspać, a jego matka z tego się niepokoi.
        Nie uważasz, że skoro malec ma problemu ze snem, a czytelniczka niepokojów jego
        mamy nie potrafi jej pomóc to może chociaż powspółczuć?
        Idź szerzyć znieczulicę gdzie indziej!
        • kira_koslin Re:Pimpusiu 20.04.06, 23:04
          dziumdziarumdzia napisała:

          > No wiesz?
          > Zastanów się zanim wydasz tak kategoryczny sąd o czimś szczerym współczuciu
          dl
          > a
          > dziecka, które nie może się porządnie wyspać, a jego matka z tego się
          niepokoi.
          > Nie uważasz, że skoro malec ma problemu ze snem, a czytelniczka niepokojów
          jeg
          > o
          > mamy nie potrafi jej pomóc to może chociaż powspółczuć?
          > Idź szerzyć znieczulicę gdzie indziej!


          A jasne, jeżeli to było szczere to odwołuje, odczytałam inne tego intencje
    • aniar11 Re: kłopoty ze snem- czy trzeba się z tym pogodzi 21.04.06, 07:07
      Moim zdaniem winny jest smoczek+picie tzn czasem załapuje smoczek i zasypia a
      czasem smoczek od butelki. U nas to był albo smoczek albo pierś, tylko, że twój
      synek jest za mały, żeby nie jeść w nocy. Myslę, że zabranie smoczka zredukuje
      liczbę pobudek.
      Pozdrawiam
      Ania
    • pimpusia77 Re: kłopoty ze snem- czy trzeba się z tym pogodzi 21.04.06, 07:45
      bardzo dziękuję za pomoc. Wybaczcie, ale już nie będę czytać kolejnych wpisów. Nie chce mi się już po
      prostu. Będę okrótna dla mojego dziecka i wezmę jego kupę do analizy. Pewnie od tego biedaczek
      umrze bo to przecież traumatyczne przeżycie!
      A dla wyjaśnienia- krew pobierałam na zlecenie lekarki. Mały urodził się z konfliktem podgrupy i
      musieliśmy sprawdzić czy ma dobrą morfologię a przy okazji zleciła dodatkowe badanie.

      Jednak ograniczenie umysłowe niektórych kobitek jest większe niż mi się zdawało. Ale cóż, jeszcze
      wiele rzeczy mnie w życiu zaskoczy.

      Niektóre z was zapamiętały mnie taką jaką byłam na początku zaraz po urodzeniu dziecka. Byłam
      zagubiona, zahukana, niepewna. Miałam zaje...stą deprechę i ciągle mi się wydawało, xe coś robię źle.
      Ale to już dawno minęło. Natomiast Wam zostł taki obraz w Waszych główkach. I teraz jakiekolwiek
      pytanie z mojej strony nie padnie, to będzie napaść, że się znęcam nad dzieckiem, że za wiele od niego
      wymagam, że przesadzam itp. A ja tym czasem tylko pytam. Tak jak wszystkie osoby na tym forum.

      I chyba nie jestem złą matką skoro troszczę się o swoje dziecko. Oczywiście wy już sobie
      dopowiadacie, że przesadzam, że za bardzo itd. Ale to już wasza sprawa jak osądzacie moją osobę. JA
      jak widać wpływu na to nie mam.

      I chyba jednak osiągam jakieś sukcesy wychowawcze skoro mój synek zasypia sam, bez histerii i
      godzinnego noszenia na rękach> I obyło się bez beznadziejnych "uśnij wreszcie" i innych drastycznych
      i nieludzkich metod. Jest coraz bardziej pogodny odkąd ustąpiły kolki i wogóle widać, że jest
      szczęśliwym bobasem. A gdybym przejmowała się Waszymi radami, że każde dziecko musi przez to
      przejść albo, że on płacze całe dznie przeze mnie bo ja jestem nerwowa i to wpływa na dziecko to
      płakałby biedak do tej pory.

      Aha. A nietolerancja laktozy to zupełnie coś innego niż fizjologiczne problemy z trawieneim laktozy,
      która rozkłada się w jelitach i powoduje kolki.

      Boże, jak dobrze żee są jeszcze inne fora na których są normalne kobiety!
      • ola_ziel Re: kłopoty ze snem- czy trzeba się z tym pogodzi 21.04.06, 08:00
        Ja mam ten problem tylko, że córka ma juz ponad 6 miesięcy. Lekarz twierdzi,
        że to nie przez ząbki. Tej nocy wybudzała się kilkanaście razy. Zachowuje się
        dokładnie jak Twój syn. Można się wykończyć
        • ola_ziel Re: kłopoty ze snem- czy trzeba się z tym pogodzi 21.04.06, 08:04
          pisałas, ze czasami śpi lepiej. A dzien poprzedzający wieczór też jest
          spokojniejszy?
          • asia.76 Re: kłopoty ze snem- czy trzeba się z tym pogodzi 21.04.06, 08:16
            Pimpusiu moja mała tez ma skonczone 3 miechy i w nocy mam to samo.dwie pobudki
            na mleko czasami nawet co 1,5-2 godziny gdzie w dzien potrafi przespac 4.tez
            wywalczyłam to ze po jedzeniu odkładam ja do łózeczka i zasypia sama ale co z
            tego jak sie wybudza.sama nie wiem czemu.moja lekarz powiedziała ze to za małe
            dziecko aby jeszcze nie jadła w nocy - wiec to rozumiem ale czemu tak sie
            pręży , steka i napina....na to nie zna odpowiedzi
      • moofka Re: kłopoty ze snem- czy trzeba się z tym pogodzi 21.04.06, 08:35
        pimpusia77 napisała:

        > Boże, jak dobrze żee są jeszcze inne fora na których są normalne kobiety!

        big_grin
        normalne jak i ty?
        • maja45 Re: kłopoty ze snem- czy trzeba się z tym pogodzi 21.04.06, 09:06
          Moofka,przestańsmile)))
          M.
          • athenka Re: kłopoty ze snem- czy trzeba się z tym pogodzi 21.04.06, 10:06
            A wiecie może jakie są to fora? podesłałabym pare wątków naszej Pimpusismile)
            • maretina Re: kłopoty ze snem- czy trzeba się z tym pogodzi 21.04.06, 10:09
              athenka napisała:

              > A wiecie może jakie są to fora? podesłałabym pare wątków naszej Pimpusismile)

              daruj juz sobie swoja usluznosc . fajnie jest sie pobawic cudzym kosztem co?
              nie sadze tez by pimpusia byla twoja. skad ta poufalosc?
              href="https://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=30279175">Mój Kajtuś</a>
              --
              Kajtek ma siedem miesięcy!smile
              • maja45 Re: Maretina 21.04.06, 10:12
                Czy Ty dziewczyno wiesz co to luz i poczucie humoru?
                Jak czytam Twoje posty to myślę,ze to straszne, być tak kostycznym i drętwymsad
                To naprawdę utrudnia życiesad
                M.
                • maretina Re: Maretina 21.04.06, 10:17
                  maja45 napisała:

                  > Czy Ty dziewczyno wiesz co to luz i poczucie humoru?
                  > Jak czytam Twoje posty to myślę,ze to straszne, być tak kostycznym i drętwym:-
                  (
                  > To naprawdę utrudnia życiesad
                  > M.

                  mylisz sie. mam poczucie humoru, tylko jakos nie umiem sie smiac z kogos komu
                  zle. Ty musisz byc za to wyjatkowo podla i bezduszna, jezeli obsmiewanie sie z
                  cudzego klopotu nazywasz poczuciem humoru .
                  • maja45 Re: Maretina 21.04.06, 10:20
                    Nie tylko nie masz poczucia humoru, bo nie łapiesz najmniejszej ironii i zartu,
                    ale najzwyczajniej w swiecie jesteś też agresywna i przesadnie nerwowa:-9
                    Twoje reakcje są niadekwatne do sytuacjisad
                    M.
                    • maretina Re: Maretina 21.04.06, 10:22
                      maja45 napisała:

                      > Nie tylko nie masz poczucia humoru, bo nie łapiesz najmniejszej ironii i
                      zartu,
                      >
                      > ale najzwyczajniej w swiecie jesteś też agresywna i przesadnie nerwowa:-9
                      > Twoje reakcje są niadekwatne do sytuacjisad
                      > M.

                      twoje odpowiedzi sa za to adekwatne do problemu pimpusi. winszuje. wkurzaja
                      mnie takie podle baby.
                    • moofka Re: Maretina 21.04.06, 10:30
                      maja45 napisała:

                      > Nie tylko nie masz poczucia humoru, bo nie łapiesz najmniejszej ironii i
                      zartu,
                      >
                      > ale najzwyczajniej w swiecie jesteś też agresywna i przesadnie nerwowa:-9
                      > Twoje reakcje są niadekwatne do sytuacjisad
                      > M.


                      o to to
                      dokładnie tak smile
                      założe sie ze noga tupie i w monitor spluwa smile
                      a wszystko dlatego ze ktos smial nie potraktowac powaznie powaznego problemu
                      powaznej pimpusi
              • athenka Re: kłopoty ze snem- czy trzeba się z tym pogodzi 21.04.06, 10:15
                Fajnie. A Ty skąd masz czas aby siedzieć przed kompem cały dzień? wspólczuje,
                polecam moego wuja- psychiatre, zajmuje sie takze uzależnieniami
                • maretina Re: kłopoty ze snem- czy trzeba się z tym pogodzi 21.04.06, 10:18
                  athenka napisała:

                  > Fajnie. A Ty skąd masz czas aby siedzieć przed kompem cały dzień? wspólczuje,
                  > polecam moego wuja- psychiatre, zajmuje sie takze uzależnieniami

                  tobie widac nie umial pomoc, to ja do niego nie pojde.
                  • athenka Re: kłopoty ze snem- czy trzeba się z tym pogodzi 21.04.06, 10:21
                    mi nie pomagał w ogóle, bo nie było potrzeby, a Ty taką masz. przykro mi...
                    • maretina Re: kłopoty ze snem- czy trzeba się z tym pogodzi 21.04.06, 10:23
                      athenka napisała:

                      > mi nie pomagał w ogóle, bo nie było potrzeby, a Ty taką masz. przykro mi...
                      tak tak...tylko polknij te rozowe pigulki, ktore wujek dal:0 ok. masz racje
                      zwariatami sie nie kloci. moj maz (mowi, ze takim sie zawsze przytakujesmile
                      zatem tak tak moja drogasmile
                      • athenka Re: kłopoty ze snem- czy trzeba się z tym pogodzi 21.04.06, 10:25
                        rozumiem, ze jestes uzalezniona od kompa i to musi wzmagac twoja agresje.juz
                        zadzwonilam do wuja, zawiadomi pracodawcesmile)
                      • maja45 Re: kłopoty ze snem- czy trzeba się z tym pogodzi 21.04.06, 10:45
                        maretina napisała:

                        > athenka napisała:
                        >
                        > > mi nie pomagał w ogóle, bo nie było potrzeby, a Ty taką masz. przykro mi.
                        > ..
                        > tak tak...tylko polknij te rozowe pigulki, ktore wujek dal:0 ok. masz racje
                        > zwariatami sie nie kloci. moj maz (mowi, ze takim sie zawsze przytakujesmile
                        > zatem tak tak moja drogasmile
                        >
                        Dlatego Wasze małzeństwo jest takie udane, co?smile
                        M.
    • jdylag75 smoczek-byc może winowajca 21.04.06, 10:20
      U nas częściowo winowajcą był smoczek, wypadał i syn płakał. Zachowywał sie
      podobnie w wieku 3 miesięcy, miał bakterię w moczu ale leczenie nie wpłynęło
      szczególnie na sen. Teraz ma prawie pół roku i jest coraz lepiej-1 pobudka na
      jedzenie i czasami max 3 wybudzenia, coraz częściej syn sam zdąży usnąć zanim
      ja wstanę. Też sie martwiłam i przebadałam go od a do z (oprócz kupy wink) ),
      zważywszy na to, ze wcześniej bardzo dobrze spał. Teraz czekam na zęby.
      • doral2 a tymczasem.... 21.04.06, 12:00
        pimpusia to facet i wcale nie ma dzieci...jaja sobie z was robi, wy gupie....
        • maretina Re: a tymczasem.... 21.04.06, 12:01
          doral2 napisała:

          > pimpusia to facet i wcale nie ma dzieci...jaja sobie z was robi, wy gupie....
          nie prawda. to na 1000000% kobieta.
    • kira_koslin Re: Nie kumam 22.04.06, 01:09
      ale tak na serio za co Wy tak po Niej jedziecie ( pimpusi)????
      Nie uwazacie tego za przesadę???
      Bo ja tak!!
      • agnieszkas72 Re: Nie kumam 22.04.06, 08:35
        Pomijajac wszystkie inne kwestie:czy 3 miesięczne dziecko może zarazic się
        asożytami odzwierzęcymi jeśli zwierzeta w domu są regularnie
        odrobaczane,zachowuje się podstawową higienę,rodzice nie są zarobaczeni.Moim
        zdaniem nie.Nigdy nie spotkałam się z takim przypadkiem a u nas był pies od
        poczatku,potem także kot.Niemowlę zakażone pasożytami kojarzy mi się z totalnym
        chlewem w domu,co innego starsze dziecko,które już porusza się swobodnie i może
        napchac sobie do ust piasku z osiedlowej piaskownicy.
      • falka32 Re: Nie kumam 22.04.06, 10:11
        kira, odpiszę na priv
        • maretina Re: Nie kumam 22.04.06, 10:42
          falka32 napisała:

          > kira, odpiszę na priv

          i obsmarujesz tylek pimpusi. powinnas pisacf, tak, zeby miala mozliwosc sie
          bronic. nie sztuka obgadac kogos za plecami.
          wstyd.
          • pimpusia77 Re: Nie kumam 22.04.06, 11:04
            Dziękuję Ci Marta smile
            Teraz nasze "przyjaciółki" kochają Cię jeszcze bardziej!

            A ja bronić się nie będę. Nie czuje się winna.
            Ja też nie kumam o co im chodzi. Panny mają jakiś problem, że ktoś śmie mieć inne zdanie nic one.
            Dla tych lesek wszystko jest czarne albo białe. I takie oczywiste... Wszystkie rozumy pozjadały. Niestety
            swoje własne też... Wydaje im się, że mają monopol na rację i z kilkudziesięciu moich postów "przejżały
            mnie na wylot"! Wiedzą dokładnie jaka jestem! Świetnie znają moje problemy! I oceniają, oceniają,
            oceniają.... Różne rzeczy ludzie robią z nudów. Ale żeby fascynować się moją skromną osobą do tego
            stopnia? Żeby śledzić z uwagą wszystkie wątki jakie zakładam i przeżywać to tak bardzo? To już jest
            chore!
            A najpiękniejsze jest to, że one znajdują w moich listach SWOJĄ rację. Wiesz co Marta? Zrobiłam
            eksperyment. Zadałam kilka praktycznie takich samych pytań jako pimpusia i jako inne osoby. I co?
            Mnie jako pimpusie obsmarowały, zakrzyczały, ośmieszyły, zrobiły ze mnie winną a tym "innym"
            szczerze doradzały. Śmieszne, nie? Ja śmiałam się do łez! Bo kiedy moje dziecko miało kolkę to
            słyszałam, że to MOJA wina, bo ja jestem nerwowa i stresuję biednego dzieciaka. A kiedy ta "inna: o to
            zpytała to usłyszała setki porad typu: zmienić mleko, leki, suszareczka, pierdu pierdu...
            Boki zrywać! smile)))))))))))))))))))) I jeszcz ekilka takich pytań zadałam, ale nie chce mi się o tym pisać.
            Szkoda mi czasu bo idę z mężem na spacer smile

            Pozdrawiam Cię Marta! Super laska z ciebie!! big_grin
            • falka32 Re: Nie kumam 22.04.06, 11:38
              czyli masz dowód, że jest to kwestia całej historii twojej osoby na tym forum, a
              nie samego problemu czy złych charakterów odpowiadajacych.
          • falka32 Re: Nie kumam 22.04.06, 11:34
            maretina, nic nie powinnam
            mogę sobie napisac do Kiry, co chcę, przykro mi
            • kira_koslin Re: Nie kumam 22.04.06, 11:52
              falka odpisałam....

              pimpuska powiem Ci tak, rozmumiem że się martwisz i pojawiaja Ci się dziwne
              projekcje w głowie nt problemów, przyczyn co może byc nie tak. Każde dziecko
              jest inne, niby banał - ale prawda stara jak świat. Ja tez zadaje pediatrze
              czasami tak głupie pytania ze potem się zastanawiam sama nad sobą... ale może
              wsłuchaj sie w swoja intuicje jako matka dziecka, wczuj się w wasz rytm...Ty
              znasz swoje dziecko najlepiej - nie warto szukac czasami problemów tam gdzie
              ich nie ma... ja bazuje nad moja wiedzą nt swojego dziecka i tym co mowi
              pediatra i jej wierzę, natomiast porónywanie dzieci, martwienie sie ze moje
              dziecko nie jest takie jak inne bo nie przesypia nocy, bo je w innych godzinach
              bo jego rozwoj przebiega kompletnie inczej niz innych dzieci jest bezsensu bo
              się wykończysz po prostu...i po co sie kłocić z innymi, lepiej się
              skoncentrować na sobie ( to taka moja sugestia dla wszystkich) za duzo się tu
              zazwyczaj robi personalnych wycieczek...jestem pewna że twój maluch jest
              zdrowy, ma takie potrzeby jak piszesz widocznie ale wszsytko jest z Nim ok.
              wyluzuj pimpuska ciesz się dzieckiem i nadchodząca wiosną i bedzie dobrze....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka