Dodaj do ulubionych

nowe miejsca

13.05.06, 02:25

------------------------------------------------------------------------------
--
czesc rodzice.
podobno tutaj znajde odpowiedzi na moje pytania, wiec jestem.
Moja 5 miesieczna Haneczka ostatnio bardzo utrudnia nam zycie towarzyskie.
Od poczatku nie bylo z nia problemow, wszelkie imprezy przesypiala, wszyscy
zazdroscili nam takiego imprezowego dziecka , ale ostatnio oj !
Za pierwszym razem myslelismy, ze ja cos boli, ale potem zaczelo sie
nagminnie- wielki placz i rozpacz w nowym miejscu, nie chce nawet sie
rozejrzec po okolicy, niewazne, ze ja i moj maz jestesmy, nosimy, wozimy,
bujamy. Ciagle tylko krzyczy, az zal dziecka.Ale tylko wsadzimy ja do
samochodu - cisza. W domu, tez grzeczna jak aniolek, o co chodzi? ile to
jeszcze potrwa? Jestemy dosyc towarzyska para i jakos trudno nam zrezygnopwac
ze spotkan ze znajomymi. Poradzcie cos, bardziej doswiadczeni rodzice, jestze
jakas nadzieja ??? smile



------------------------------------------------------------------------------
--

------------------------------------------------------------------------------
--
czesc rodzice.
podobno tutaj znajde odpowiedzi na moje pytania, wiec jestem.
Moja 5 miesieczna Haneczka ostatnio bardzo utrudnia nam zycie towarzyskie.
Od poczatku nie bylo z nia problemow, wszelkie imprezy przesypiala, wszyscy
zazdroscili nam takiego imprezowego dziecka , ale ostatnio oj !
Za pierwszym razem myslelismy, ze ja cos boli, ale potem zaczelo sie
nagminnie- wielki placz i rozpacz w nowym miejscu, nie chce nawet sie
rozejrzec po okolicy, niewazne, ze ja i moj maz jestesmy, nosimy, wozimy,
bujamy. Ciagle tylko krzyczy, az zal dziecka.Ale tylko wsadzimy ja do
samochodu - cisza. W domu, tez grzeczna jak aniolek, o co chodzi? ile to
jeszcze potrwa? Jestemy dosyc towarzyska para i jakos trudno nam zrezygnopwac
ze spotkan ze znajomymi. Poradzcie cos, bardziej doswiadczeni rodzice, jestze
jakas nadzieja ??? smile



------------------------------------------------------------------------------
--






Obserwuj wątek
    • gerandia Re: nowe miejsca 13.05.06, 14:01
      Witam!!!
      Tezmialam taka sytuacje kiedy z moim 6-miesiecznym synkiem pojechalismy do
      rodzicow na swieta plakal krzyczal nie chcial spac przyczyna jest prosta nowe
      miejsca nowe twarze ciagle ktos go chcial zobaczyc, ponosic nie wytrzymal
      nadmieru wrazen w koncu coraz wiecej rozumie i dostrzega, dla tak malej istotki
      zmieny nie sa wskazane dziecko lubi harmonie i porzadek dnia tak najlepiej sie
      czuje i uwaza ze jest bezpieczne
      • agaa_p Re: nowe miejsca 13.05.06, 14:16
        też tak myślę. Dostarczacie swojemu brzdącowi za dużo wrażeń. Nie chodzi o to, żebyście zrezygnowali z imprezowania, ale musicie bardziej uszanowac potrzeby Waszego dziecka. Od tego zależy spokój i dobre samopoczucie wszystkich członków Waszej rodziny.
        • oda100 Re: nowe miejsca 13.05.06, 15:47
          moj 9 miesieczny syn tez raczej nie lubi obcych miejsc, a w zasadzie bardzo
          ostroznie dobiera sobie towarzystwo; albo sie chwile rozglada i akceptuje
          sytuacje albo jest sparalizowany, najwyrazniej nie podoba mu sie nowe miejsce i
          robi sie marudny , trudno jest go zabwic/rozbawic. To samo jest jak u mnie w
          domu pojawia sie dodatkowe osoby; np. nie podobal mu sie zgielk na chrzcinach i
          nie chcial uczestniczyc w party, musialam z nim przesiedziec impreze w innym
          pokoju; jak goscie wyszli mialam znowu super dziecko.
          A najbardziej wkurza mnie to jak kazdy podchodzi do niego zbyt blisko, glosno
          zagaduje i jeszce chce go koniecznie wziasc na raczki lub na kolana. Mojemu
          synowi nie jest obojetne gdzie i u kogo przebywa i szanuje jego uczucia nie
          ciagajac go nie potrzebnie w denerwujace go miejsca. szkoda ze u mojej
          tesciowej tez sie nie za dobrze bawismile
          Jego zachowanie uwazam za normalny odruch. Mnie tez nie wszedzie sie podoba.
    • malynils Re: nowe miejsca 13.05.06, 15:55
      Dokładnie tak. Ja to nazywam "przeładowaniem bazy danych". Mój 4-miesięczny
      synek też reaguje newralgicznie na nowe twarze i na nowe miejsca. Placze,
      niepokoi go najmniejszy szelest, wtula się we mnie i gorączkowo szuka cyca. Ale
      gdy zbliżamy się do naszego domu, zachodzi w nim dziwna przemiana: jest
      wyraznie odprezony, zaczyna gaworzyć,a nawet usmiechac. Takim maluchom trzeba
      rozsądnie dawkować wszelkie spotkania towarzyskie i nie bombardować ich
      nadmierną ilością bodzców zewnętrznych.
    • visenna2 Re: nowe miejsca 13.05.06, 18:52
      Dorastasmile
      Małemu niemowlakowi jest wsio rawno gdzie śpi, a starsze niemowlę które juz coś
      kuma zaczyna bardzo nie lubić nowych miejsc i nowych twarzy. Tak już jest. Może
      po prostu zapraszajcie znajomych do siebie.
      • pampeliszka Re: nowe miejsca 13.05.06, 20:31
        Naszej corce to minelo kiedy skonczyla 8 m-cy, mniej wiecej. Teraz ma 13 i
        uwielbia zmiany.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka