Moja córka ma 1,5 roku i od urodzenia codziennie myję ją oraz całą głowę.
Nigdy nie miała problemów ze skórą, alergii itp. (na wszelki wypadek, dla
tych mam, które z tych względów nie kąpią codziennie dziecka - ich sprawa).
Ale teraz chodzi mi o głowkę, a w zasadzie o włosy - do tej pory miała
krótkie i wystarczyło, że wytarłam ręcznikiem, na trochę założyłam bawełnianą
czapeczkę i potem zaraz zdejmowałam.
Od pewnego czasu zaczęłam jednak suszyć jej włosy suszarką, a teraz gdy są
dłuższe, to nie widzę możliwości jak wysuszyć inaczej jej głowę, aby nie szła
spać z mokrymi włosami, a z mokrymi spać nie może, bo wtedy od razu się
przeziębia.
I chciałam się dowiedzieć, czy ktoś ma doświadczenie dłuższego suszenia
dziecku włosów suszarką, bo w sumie sama nie jestem do tego przekonania, a z
drugiej strony nie wiem, jak sobie inaczej poradzić.
Macie jakiś pomysł? (poza niemyciem głowy wcale