12.07.06, 11:54
Przed chwilą przeżyłam prawdziwe chwile grozy. Moja 10-ciomiesięczna córeczka
Agatka wypadła z wysokiego na 82 cm łóżeczka. Cwaniara podciągnęła się na
rękach i wychyliła aż wypadła. Byłam wtedy w łazience i tylko usłyszałam
ciężki łoskot. Serce mi zamarło i z krzykiem pobiegłam do niej.
Leżała na wykładzinie, na brzuszku, główkę opierała na rękach. Płakała.
Porwałam ją w ramiona i tuliłam, ale płacz nie cichł. Zadzwoniłam do męża
który kazał nam iść do przychodni (w pierwszym odruchu chciałam biec do szpitala).
Na szczęście przychodnia oddalona jest ledwie o 5 minut drogi, dlatego byłyśmy
tam juz po chwili. Na recepcji z płaczem w głosie zakomunikowałam, że dziecko
mi spadło z łóżeczka i chcę, żeby je natychmiast zbadał jakiś lekarz.
Poproszono nas do pokoju 24, gdzie pani doktor wnikliwie zbadała Agatkę.
Okazało się, że nie ma siniaków i guzów. Z oględzin wynikało, że nic się
malutkiej nie stało. Mam ją tylko dziś obserwować, a w razie gdyby
wymiotowała, dziwnie się zachowywała - jechać z nią do szpitala.
Obserwuj wątek
    • ade1 Re: Wypadek 12.07.06, 11:56
      no chyba troche przesadzasz, przeciez male dzieci ciagle z czegos spadaja lozka
      lozeczka, krzeselka- trzeba uwazac ale chyba nic zlego z takiego upadku stac
      sie nie moze
      • agunia1980 Re: Wypadek 12.07.06, 12:56
        Nie sadze aby nic zlego stac sie nie moglo.Moja mala tez spadla 2 razy z lozka
        ale nic jej nie bylo.Praktycznie nawet nie plakala.Ale moze sie zdarzyc ze tak
        niefortunnie dziecko upadnie ze zrobi sobie powazna krzywde.Pilnowac,pilnowac i
        jeszcze raz pilnowac.Tego sie nauczylam.No a z tym bieganiem do lekarza to
        niekoniecznie.Mysle ze mala sie bardziej zdenerwowala pod wplywem Twojej
        paniki(nie dziwie sie Tobie) niz samym upadkiem.
    • moops1 Re: Wypadek 12.07.06, 12:02
      Ja nie uważam że przesadziłaś, zwłaszcza że to taka pierwsza "historia". Lepiej
      chuchać na zimne niż do końca życia pluć sobie w brodę, że się czegoś nie
      dopatrzyło. I już...
      • patrysia55 Re: Wypadek 12.07.06, 12:13
        również uważam że zadnej przesady w tym nie było.Każy wypadek może być
        niebezpieczny i zawsze trzeba być czujnym i lepiej chuchać na zimne, to wkońcu
        mały człowieczek.Miejmy nadzieje, że nic się nie stało, każda taka przygoda,
        jest dla nas rodziców jakąs nauczką.Całuski dla maleństwa!
    • aga55jaga Re: Wypadek 12.07.06, 12:38
      no właśnie i dlatego mądrzejsza o wypadki i przypadki swoich dzieci - gdy
      musiałam np skorzystać z łazienki malucha zostawiałam na podłodzie - już niżej
      nie spadnie big_grin
      • arctica1 Re: Wypadek 12.07.06, 13:16
        ja również uważam, że nie przesadzasz. Przeżyłam to co ty w poniedziałek. Mój
        synek wypadł z łóżeczka na moich oczach (to był moment) fakt ze nie płakał
        długo chyba bardziej się wystraszył, ja po konsultacji telefonicznej z lekarzem
        rodzinnym obserwowałam synka na szczęscie nic sie nie stało, pewnie gdybym
        była blisko jakiejs przychodni to też bym poszła. Pozdrawiam
    • tus200 Re: Wypadek 12.07.06, 13:23
      ja również uważam, że nie przesadziłaś. bardzo dobrze, że od razu zobaczył Małą
      lekarz. Bardzo współczuję przeżycia. Spytam tylko czy łóżeczko miało obniżony
      poziom? jeśli tak to na 2 czy już 3? czasem tak trudno sobie wyobrazić do czego
      dziecko może być zdolne.. Pozdrawiam
      • reniuta67 Re: Wypadek 12.07.06, 15:03
        No pewnie ze nie przesadzilas ! a a mala napewno bedzie wszystko OK! ale ten
        tekst o podlodze jest Niezly!.Pozdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka