Mamy z zona dosyc skomplikowana sytuacje dotyczaca naszej czteromiesiecznej
corki. Moja połowica od dzisiaj jest spowrotem w pracy. Wczoraj przyszla
niania na probe (zaklepana byla juz od miesiaca) i stwierdzila, ze ona nie da
rady z nasza corka.... i po prostu zrezygnowala. Teraz tydzien bedzie
pilnowala tesciowa (wziela urlop wypoczynkowy)Co dalej nie wiem...
W przeciagu dnia Mala spi moze ze 3 godziny reszte czasu musi byc na rekach.
Trzeba z nia chodzic caly czas,bo inaczej dostaje spazmow placzu,az powietrza
nie moze zlapac.O tym, zeby ja polozyc mozna zapomniec
Tesciowej zredukowali wymiar etatu dosyc drastycznie,ale godziny pracy ma te
same,ona radzi sobie bardzo dobrze z wnuczka... jak to babcia.Brakuje Jej
tylko jeszcze pary lat do emerytury.
Moj scenariusz:
tesciowa dogadalaby sie z szefem,ze ten ja zwolni. Wtedy przyslugiwalby rok
zasilku (czy on wlicza sie do emerytury??) A po roku zatrudnilbym tesciowa
jako opiekunke do dziecka. Styuacja dosyc ciezka do zrozumienia, ale tesciowa
zarabia mniej pieniedzy niz niania wzielaby za opieke nad mala.
Moje pytanie:
Jak to mozna najlepiej rozwiazac?Tesciowa moze miec ziemie,zeby placic
KRUS,jak wtedy ja zatrudnic, zeby ta opieka nad dzieckiem wliczala sie Jej do
emerytury.Ja dzialalnosci gospodarczej nie prowadze,tak wiec sam zatrudnic
jej nie moge. Co na to poradzic?
Czy ktos z Was przechodzil podobne dylematy? Za wszelkie idee i pomysly bede
bardzo wdzieczny.