blesa1
27.07.06, 14:20
Może i było na ten temat już milion razy, ale nie natknęłam sie nigdy na to, w
jaki dokładnie (krok po kroku) sposób wekujecie Mamusie jedzonko dla
Dzidziusiów. Chodzi mi o zupki czy w ogóle obiadki. Poza tym proszę o info,
jak to przechowujecie, w lodówce czy nie? I czy można to przewozić zawekowane
(np. jak się wyjeżdża na weekend albo na tydzień na wakcyjny urlop)? Bo
przyznam że to bardziej do mnie przemawia niż mrożenie... A może mrożenie jest
lepsze? Wiem że najlepsze świeże, ale ja będę musiała wekować albo mrozić, nie
mam wyjścia, wracam do pracy.