Dodaj do ulubionych

jak przezylyscie odstawienie od piersi?

01.08.06, 19:38
tak sobie czxytalam niektore wypowiedzi na temat karmienia piersiai widze ze
sa roznne zdania na ten temat. jedne mamy nie lubia i nie chca karmic i widze
ze to im sprawia duzy problem a ja wrecz uwielbiam karmic swojego babelka
choc musze przyznac ze w pierwszych miesiacach za tym nie przepadalam! ale
teraz ... uwielbiam patrzec jak moj maly(6 m-cy) zasypia przy cycu oczka mu
sie zamykaja ale jeszcze spoglada na mnie i klepie mnie lapka po buzi albo
smiac mi sie czasami chce jak wlozy mi palca do nosa widze ze czuje sie
bezpieczny!!!! boje sie tego ze nie bede umiala odstawic go od piersi ze
bedzie mi ciezko ,a jak wy to widzicie ? jak to przezylyscie
Obserwuj wątek
    • gosiula81 Re: jak przezylyscie odstawienie od piersi? 01.08.06, 20:49
      Ja uwielbiałam karmić córkę, a najbardziej właśnie jak usypiała przy piersi,
      albo gdy ją rozśmieszałam, a ona z cyckiem w buzi się śmiała i wyglądała wtedy
      przeuroczo, i śmiech był taki jakis inny. Ale odstawić musiałam, gdyż z czasem
      to robiło się uciążliwe: pobudki w nocy co 1/2 - 1 godzine, problemy z
      usypianiem, niemożność wyjścia gdziekolwiek na dłużej niż na godzinę. Nikt mi
      nie dawał szans na odstawienie, ale udało się. W czwartek mijają 3 tygodnie.
      Mała zniosła to bardzo dobrze, ale ja do dziś nie mogę się "pozbierać". Nie
      wiem czy to już była depresja, czułam się fatalnie. Czułam się jak po śmierci
      kogoś bliskiego. Nie jeździłam samochodem, bo się rozkojarzałam, cały czas
      myślałam o karmieniu, płakałam bez powodu, czułam że cos we mnie zniknęło. Dziś
      już tak o tym nie myślę, ale gdy nic nie robię, albo najdzie mnie taka
      nostalgia, wówczas siadam i płaczę. Brakuje mi bardzo karmienia, ale odkąd nie
      karmię, zauważyłam, że mam inny stosunek do dziecka (jestem dla niej bardziej
      wyrozumiała, czuję większą miłość - nie wiem jak to określić), byłam już nawet
      z mężem w kinie.
      Ale brakuje mi widoku mojej córci przy piersi i myślę że ta pustka zostanie u
      mnie już na zawsze.
      • blesa1 Gosiula81 02.08.06, 12:06
        Tak, to rozśmieszanie podczas karmienia i ten boski śmiech z cycem w buzi... Ja
        ryczę jak o tym piszę a co dopiero jak będę osztawiać...
    • lisabette Re: jak przezylyscie odstawienie od piersi? 01.08.06, 20:55
      Ja przeważnie odciągam, ale nocki są nasze, czasem w dzień też sobie poleżymy i
      karmimy się piesią. To są wspaniałe chwile, chociaż i u mnie początki były
      straszne, pogryzione brodawki, krew itp. Czasem, kiedy małą boli brzuszek, mam
      okropne wurzuty sumienia, że to przeze mnie, bo zjadłam coś co jej zaszkodziło
      (a i tak bardzo uważam na to co jem) i w takich chwilach mam ochotę przestać
      karmić, ale zaraz ściska mnie taki żal, że w ogóle odpycham od siebie tą myśl.
      Oj ciężko będzie...., mała ma 4 m-ce.
    • karolcia86 Re: jak przezylyscie odstawienie od piersi? 01.08.06, 21:02
      Ja karmiłam tak długo aż mi się po prostu znudziło i miałam dość. Czyli 16 m-
      cy. To były bardzo miłe chwile ale w pewnym momencie poczułam zmęczenie i
      dzięki temu nie odczuwałam bardzo dużej nostalgii.
      A teraz mam powtórkę z rozrywki...
    • kaska.to Re: jak przezylyscie odstawienie od piersi? 01.08.06, 21:30
      U nas początki też były ciężkie.Młody ssał cały czas pierś,nie mogłam wyjść z
      domu na dłużej niż pół godzny.Noce?Tragedia, co 1-1,5.Najpierw przestałam
      karmić w nocy, jak Młody miał 10 m-cy, trochę to trwało,jak się przestawił,ale
      już teraz, ma roczek, przesypia całe noce.Karmię go jescze w dzień gwa razy.Po
      wakacjach chcę przestać.Od kiedy Młody nie zasypia tylko i wyłącznie przy
      piersi pokochałam karmienie,wczesniej, bardzo mnie to męczyło.Teraz już wiem,że
      bedzie cięzko, też uwielbiam,jak się uśmiecha do mnie z piersią w bużce.Myslę
      jednak,że damy radę,po odstawieniu od piersi w nocy,wiem,że damy rade, bo było
      naprawdę momentami ciężko.
      Pozdrawiam,
      Kasia
      • phantomka Re: jak przezylyscie odstawienie od piersi? 01.08.06, 22:11
        Ja sie ucieszylam, bo dziecko nie interesowalo sie w jakis szczegolny sposob
        cyckiem po 6 m-cach. Lubilam ja karmic, ale lubie tez nie karmicsmile
    • lucerka Re: jak przezylyscie odstawienie od piersi? 01.08.06, 22:14
      Karmic nie lubilam ale odstawienie nie bylo przyjemne (bo moim zdaniem za
      wczesnie). Teraz ciesze sie, ze mam po raz pierwszy od ponad roku moje cialo
      tylko dla siebie.
      • anulaaa Re: jak przezylyscie odstawienie od piersi? 01.08.06, 22:33
        miałam(mam) tak samo jak ty-na początku karmienie to był dla mnie koszmar a
        teraz...a teraz powoli chce i muszę mała odstawiać(coraz mniej pokarmu no i
        poszukiwania pracy)-myślalam,że będzie to tragedia tylko dla niej a złapałam się
        na tym,że poprostu psychhicznie nie jestem na to gotowa...zobaczymy jak będziewink
    • aneta_mil Re: jak przezylyscie odstawienie od piersi? 01.08.06, 22:41
      Bez stresu. Po roku karmienie stało się dla mnie nieprzyjemnym obowiązkiem
      (gryzienie, zabawa itp). Wreszcie zaczęłyśmy obie spać całe noce (po tygodniu od
      ostatniego) i psychicznie urosłam w siłę. Uważam, że dałam z siebie w tej
      kwestii tyle, ile mogłam i kropka. Mała jest radosna, choć czasami jak widzi
      mnie w biustonoszu pokazuje paluszkiem i mówi "am, am". Trochę mnie to rozczula,
      ale jestem pewna, że zrobiłam dobrze, a nawet trochę za późno (o jakieś 2-3
      miesiące).
      • mamani1 do Gosiuli81 02.08.06, 10:51
        ja tez musze powoli mala odstawiac i tez nie jestem na to gotowa. napisz, jak
        ci udalo ja odstawic? plakala? a na jakie mleko przeszlas? a jak w nocy?
        karmilas? nosilas? pozdrawiam
        natalia
        • gosiula81 do mamani1 02.08.06, 13:01
          napisałam Ci na pocztę.
          Pozdrawiam
    • thesaloniki Re: jak przezylyscie odstawienie od piersi? 02.08.06, 11:45
      Moja córcia sama odstawiła się bo zaczęłam ją dokarmiać. Przeżyłam to okropnie i
      mimo że minęły prawie 3 miesiące wciąż nachodzą mnie myśli żeby ją przystawić.
      Nie robię tego. Wynikiem, tego wciąż mam troszkę pokarmu. Nie wiem kiedy skończy
      się ta deprecha.
    • mooh Re: jak przezylyscie odstawienie od piersi? 02.08.06, 11:55
      Odstawienie przebiegło bez problemu. I córka, i ja dojrzałyśmy do tego. Kiedy
      zaczęła unikać ssania z powodu wyrzynających się czwórek, po prostu przestałam
      ją karmić. Miała wtedy 10 miesięcy. Planowałam karmić ja do roczku, ale skoro 2
      miesiące wcześniej odstawiła się sama, to nie próbowałam jej zachęcać. Pokarm
      zanikł w ciągu 2 tygodni. Nie miałam nawału, ani odstawieniowego doła. Mała się
      nie dopominała piersi. Wnioskuję, że dla nas był to właściwy moment.
    • klaudida Re: jak przezylyscie odstawienie od piersi? 02.08.06, 16:30
      a ja karmiłam swoją córcię 2 lata i przestałam 2 tygodnie temu, robiłam to
      stopniowo czyli cyc rano, wieczór i noc potem tylko wieczór i noc(rano
      uciekałam z łóżka lub szłam do pracy) potem tylko noc...chyba mi byłej ciężej
      niż małej,o odstawianiu wiedzieli wszyscy dookoła łącznie ze znajomymi z pracy
      takiego potrzebowałam wsparcia, córcia tuli się do mnie jak tylko jestem w
      domu, usypiam ją na piersi na widok której się śmieje, te 2 lata to było coś
      cudnego bez względu na presję otoczenia które pukało się w głowę słysząc o tym
      że jeszcze karmię...zazdroszczę ci że jeszcze tyle przed tobą,przeżyłam nawały,
      odciągania,klaudusia zadowolona a ja?nadal mam mleko ale w ilościach nie
      sprawiających mi problemu, powodzenia
    • iga59 Re: jak przezylyscie odstawienie od piersi? 02.08.06, 17:20
      Mój mały ssał pierś prawie rok, aż tu pewnego dnia poprostu nie chciał i żadne
      próby namówienia nic nie dały. A problem był nie mały bo uczulony na mleko, no
      a w piersi mleko było.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka