Dodaj do ulubionych

noszenie dzieci

11.09.06, 10:14
Moja coraczka (2 miesiace) chce byc noszona prawie caly czas jak nie spi,
domaga sie tego placzem. Czasami lezy sobie sama, troszke gaworzy, smieje sie
ale to krociotko, zaraz zaczyna sapac, krzyczec i znowu na raczki. Jak ja
wezme do gory (zawsze chce byc w pionie, nie lubi pozycji kolyski) to sie
momentalnie uspokaja. No wiec nosze ja tylko od tego noszenia czesto bola
mnie plecy i kregoslup. Moja mama i reszta rodziny od poczatku zwracali mi
uwage,ze dziecko sie przyzwyczaja, ze je tak nauczylam itp. A ja nie jestem w
stanie zostawic je takie placzace, w mysl metodzie "a niech sie wyplacze". W
ogole nie przemawiaja do mnie jakos takie metody, nie brac na rece bo sie
przyzwyczai, wydaje mi sie,ze taki maluszek potrzebuje bardzo duzo czulosci.
Tylko te bole plecow ... Co o tym sadzicie? Nosicie swoje dzieci czy nie?
Obserwuj wątek
    • basia_i_fasola Re: noszenie dzieci 11.09.06, 10:33
      Przez pierwsze kilka miesięcy nosiłam moją córeczkę bardzo często. Obie
      potrzebowałyśmy tej bliskości i było nam z tym dobrze. Do 6 mca inaczej nie
      dało jej się ululać niż przy piersi, a później bujając na rękach. W pewnym
      momencie zaczęło to stanowić problem, bo moja córka rosła, a mi jakoś sił nie
      przybywało. Wtedy zaczęłyśmy usypiać przytulone do siebie na dużym łóżku. Tak
      jest do tej pory. Albo ja, albo tata leżymy z Polką na naszym łóżku i jak
      zaśnie przenosimy ją do łóżeczka. Czasem zostaje z nami. Nam taki układ
      odpowiada. I nie przeszkadza mi, że się przyzwyczaiła. Jedyny minus tej
      sytuacji jest taki, że nie chce spać w żłobku..
      Jeśli chcesz nosić swoje dziecko na rękach, to rób to i nie przejmuj się co
      ciotki gadają smile
    • maja305 Re: noszenie dzieci 11.09.06, 10:36
      Z naszą Gabi było to samo-okazało się,że często bolał ją brzuszek-kolki i takie
      noszenie przynosiło jej ulgę.W ogóle nie chciała ani leżeć ani spać na
      plecach.Zaczeliśmy ją układać do snu tylko na brzuszku, do zabawy na brzuszku w
      wózku na brzuszku i było dużo lepiej-do dziś śpi tylko na brzuszku a ma prawie
      5 m-cy.Po mału jednak się przestawia-w wózku leży już normalnie.Tak samo
      kręgoslup miałam obolały.Nie wierzę,że takie małe dziecko się do czegoś
      przyzwyczaja-pewnie szuka pozycji w której jest mu najlepiej.Ja do ponad 3 m-ca
      spałam z dzieckiem w łóżku i wszyscy mi mówili,że już nigdy go nie odzwyczaje
      od wspólnego spania-a nie było z tym w ogóle problemów-ponoć od 3 m-ca
      zaczynają się problemy z przyzwyczajeniem.
    • izabellaz1 Re: noszenie dzieci 11.09.06, 10:37
      Być może to zależy od dziecka ale ja moją córcie nosiłam od urodzenia prawie
      cały dzień na rękach. Też słyszałam, że się przyzwyczai ale tak się nie stało.
      Potrzebowała bliskości, poczucia bezpieczeństwa, nudziło jej się cały czas
      leżąc. To zrozumiałesmile Będzie ciekawą świata dziewczynką. A plecy...no cóż
      jeszcze często mnie bolą (choć oczywiście nie noszę jej już cały dzieńwink). To
      przeciążenie, które wreszcie mija. Córa 26 września skończy 1 roczek. Kiedy
      nauczyła się siedzieć wystarczyło ją posadzić w leżaczku na siedząco otoczyć
      zabawkami albo z nią na kocyku i była super zabawasmile Też nie jestem zwolennikiem
      zasady "niech się wypłacze"...zwłaszcza sama w pokoju. Myślę, że będzie
      potrzebowała coraz mniej Twoich rąk jak tylko troszkę motorycznie się uniezależni.

      Pozdrawiam mamę i córeczkęsmile
    • weronikarb Re: noszenie dzieci 11.09.06, 10:39
      Ja tez nosilam synka i znalazlam sposob, abysmy odpoczeli oboje. Sidalam w
      fotelu, kladlam malego na sobie i czytalam na głos książke - najczesciej jakis
      romans smile On byl spokojny bo slyszal moj glos i czul mnie, a ja sie
      relaksowalam smile))
    • malgra Re: noszenie dzieci 11.09.06, 10:48
      nosiłam moją córeczkę kiedy płakała,nosiłam kiedy nie płakała,nosiłam kiedy
      miałam taką potrzebę. Kiedy już była trochę większa kupiłam sobie takie
      specjalne nosidełko na biodro (to taki szeroki pas z siedziskiem-dziecko
      trzymam jedną ręką)i bóle pleców przestały mnie dręczyć.
      Jestem przeciwniczką metody,,niech się wypłacze samo w pokoju''.



    • vharia Re: noszenie dzieci 11.09.06, 11:56
      Temat wraca regularniesmile)
      Babcie straszą "przyzwyczaisz i rozpuscisz!!!", mamy noszą.
      I CAŁE SZCZĘŚCIE.
      Biedne byłyby te dzieci, gdyby tak wszystkie matki panicznie sie obawiały, ze
      przyzwyczaja dziecko do czułości i ciepła. Możesz z nią posiedzieć, możesz
      poleżeć. Ale nie zostawiaj jej "aż sie wypłacze"! Brrrrr.
      Takie dziecko potrzebuje "pobyć" troche w innej pozycji. No połóż sie na cały
      dzień na plecach... Gazy z żołądka mogą ujść, pokarm nie naciska na przłyk,
      lepiej się oddycha bo inaczej klatka piersiowa pracuje, plecy się nie odciskają.
      A do tego jest się przy mamie.
      Jak będzie większa, za parę miesięcy to zacznie się interesować zabawkami a
      potem podłogąsmile
      Wtedy sama zejdziewink)))
      --
      liczba literówek odzwierciedla poziom irytacji
    • mamulahanuli niech sie wyplacze... 11.09.06, 12:46
      ...ja spawdzilam ta metode...Nie dziala tak czy siak wiec tylko meczylam
      Hanke.Niech nikt w nia nie wierzy!!!
    • lunarei Re: noszenie dzieci 11.09.06, 12:58
      Siadałam z synkiem w fotelu. Sadzałam go w foteliku samochodowym. Starałam się
      być w zasięgu jego wzroku. Jak byłam w pokoju leżał w pokoju na podłodze, jak w
      kuchni, to w drzwiach kuchni, żeby mnie widział. Dużo bawiłam sie z nim różnymi
      grzechotkami, śpiewałam, mówiłam wierszyki, mówiłam, mówiłam, mówiłam. Po
      prostu zabawiałam, żeby na leżąco się nie nudził.
    • kathee Re: noszenie dzieci 11.09.06, 13:24
      Raczej nie rozpuścisz, tymbardziej że piszesz że mała czasem leży sobie i się
      bawi. Próbuj ją czymś zainteresować, pokazuj zabawki. I tak małymi kroczkami
      oddalaj się od niejsmile Zawsze bądz w zasięgu wzroku i mów do niej.
      I noś ja jak bardzo chce. Potem to będziesz chciała żeby się do Ciebie
      przytuliła.
      może wkładaj ją na trochę do leżaczka lub fotelika samochodowego, albo noś ją w
      nosidełku
      • adita7 Re: noszenie dzieci 11.09.06, 13:45
        Dziekuje Wam i chyba ze wszystkim sie zgadzamsmile Tez uwazam, ze takie malenstwo
        potrzebuje duzo czulosci i jak sie uspokaja na raczkach to bedziemy ja nosic a
        jak juz ktoras z Was napisala, jak troszke podrosnie, to samo zejdzie na
        podloge, do zabawek i tego co ja otacza smile Mamy tez lezaczek Chicco ale w
        ogole nie chce w nim lezec, troche lepiej w foteliku samochodowym. W wozku tez
        nie chce lezec (gondola), uspokaja sie jak dam smoczka ale czasami nawet i to
        nie pomaga. Moze to rzeczywiscie chodzi o te ciekawosc swiata, taka pozycja
        lezaca nie jest najfajniejsza. Pocieszam sie tym, ze jak malutka bedzie
        podrastac, przeniesiemy ja do spacerowki, gdzie bedzie mogla obserwowac swiat,
        kiedy bedzie juz siedziec i interesowac sie np. zabawkami wokol niej, bedzie
        lepiej smile Pozdrawiam Was wszystkie
        • kraxa a jak przy tym noszeniu 01.02.07, 18:14
          Radzilyscie sobie z obowiazkami domwymi??? Bo mnie autntycznie przygnebia widok
          mojego zapuszczongo domu, stert prania, ktoryc nie ma komu pochowac do szf ( o
          prasowaniu juz ni wspomne). Kiedy umyc podloge, siebie- a nawet sie wysikac.
          Poki co praktykuje wkldanie malego do fotelika kiedy sie kapie,ale czsem nie
          zdaze sie namydliz ijuz jest ryk. probowalismy uczuc go spani w lozeczku- w
          naszej sypialni- raczej bez efektow. SPI W gondoli wozka, albo ze mna, ale tez
          nie lubi na plasko. Jak ja mam go ukladac, zeby sie nie wkurzal. Mieszkam w UK-
          tu nie poleca sie spania dzieci na brzuszkach- chwila zabawy- ok, ale spanie
          wylacznie na wznak...A Edek choc m dopero 5 tygodni- juz nie lubi lezec i
          dziwga glowke- jest silny, urodzil sie z wga 4370...Nosic jest ciezko,
          szczegolnie, ze ten lepek nieszczescny trzeba trzymac bo usiluje mchac nim na
          wszytskie strony. Spi jak zabity na spacerch w wzoku, no ale bed w prku rczej
          nie sprzatne sobie lazienki ;-( Mam naprwde mega zagadke z tym wszystkim
    • jufalka Re: noszenie dzieci 01.02.07, 22:57
      u mnie podobnie a córka ma już 7 miesięcy... tzn również ma inne zajęcia, gdy
      nie jest noszona, ale noszę raczej dużo... wolałabym mniej
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka