witam
bylam dzis na spacerze w parku , piekna pogoda usiadlam na lawce a pare obok
ulokowal sie mlody tatus z wozeczkiem. przechodzac zobaczylam noworodka 3,4
tygodniowego. tatus przez 2 godziny nawet nie zajrzal do dziecka. nastepnie
wziol butelke i nie wyjmujac dziecka z gondoli na plasko zaczol karmic.
trwalo to 10 minut po czym usiadl i zajal sie czytaniem jak dotychczas. nie
przyszlo mu do glowy nawet odbic malenstwa