Dodaj do ulubionych

bobath kontra vojta

27.09.06, 22:37
moją małą chyba powinien obejrzeć rehabilitant,
jak się urodziła to miała lekką asymetrię ale neurolog kazał to zostawić w
spokoju i dopiero po 2 miesiącu jak samo nie zniknie zadziałać, no i jestem w
kropce bo ja nie widzę tej asymetrii, ale wcześniej też nie widziałam i wolę
żeby ktoś mądrzejszy to stwierdził i tu mam problem...gdyby się okazało że
jednak potrzebna rehabilitacja to na którą metodę się zdecydować?
bobath czy vojtę??
boję się trochę vojty...ale niby lepsza
wiecie coś na ten temat?? co lepsze dla dziecka? skuteczniejsze? zdrowsze??
Obserwuj wątek
    • mamusia79 Re: bobath kontra vojta 27.09.06, 22:54
      dokładnie Ci nie powiem, też rehabilituję małą ale trudno mi powiedzieć co to
      jest. Na razie walka, bo się tak zręcznie wykręca. Rehabilitantka też się przy
      niej napoci. Ale może zaciągnij opni innego neurologa, albo umów się na wizytę
      prywatnie z jakąś rehabilitantką. To są naprawdę konkretne babki i jak z nimi
      rozmawiam to mam wrażenie, że wiedzą przerastają neurologów.
    • kwrzosek1 Re: bobath kontra vojta 27.09.06, 23:15
      my rehabilitujemy od czterech miesięcy, miałam wykład na temat vojty i ndt i
      dowiedziałam sie że dobra jest ta i ta metoda ale np. w przypadku naszego
      dziecka który ma asymetrię niestety ndt by nie pomogło , według mnie dobór
      metody zależy od dobrego rehabilitanta i konkretnego dziecka, ja jestem
      zdecydowanym zwolennikiem vojty ponieważ widzę efekty a niestety jestem
      świadkiem gdzie wiele dzieci w moim ośrodku jest przenoszonych z ndt na vojte po
      wielu miesiącach ćwiczeń ps. według mnie asymetria nie przechodzi sama a
      nieleczona prowadzi do wad postawy, u nas jak synek byl mały to też nie
      widziałam asymetrii dopiero jak zaczął lezec na brzuszku to było to ewidentnie
      widać jak skraca jeden bok...
    • kropka.kreska Re: bobath kontra vojta 27.09.06, 23:25
      u nas to wogóle dziwna sprawa...
      jedni widzą tą asymetrię inni dopiero jak im powiem że ktoś się dopatrzył
      (chodzi mi o pediatrów)
      a neurolog (bardzo chwalona na forum) stwierdziła że przez 2 miesiące to jest
      fizjologiczne i jak nie przejdzie to do rehabilitanta
      ja nie wiem czy przeszło czy nie ale neurologa juz nie potrzebuję tylko odrazu
      chcę iść do rehabilitanta

      a czy vojta bardzo jest trudna do ćwiczenia dla rodziców? i czy to bolesne dla
      dziecka?
    • kwrzosek1 Re: bobath kontra vojta 28.09.06, 12:26
      napewno ndt jest prostsze ale jak się mama wdroży to jest ok...tak było ze
      mną...po pierwszych ćwiczeniach chciałam już szukać rehabilitantki aby cwiczyła
      z dzieckiem codziennie bo ja nie dam rady...a teraz bułka z masłe...a co do
      dziecka to niestety płacze i to jest nieuniknione a jeżeli nie płacze to znaczy
      że żle jest wykonywane ćwiczenie, duuuużo czytałam publikacji na ten temat i
      podobno vojta nie jest bolesna tyle że dyskomfort...wejdz sobie na podforum
      Rehabilitacja w prywatnych Zdrowiu.
      • kinia117 Re: bobath kontra vojta 28.09.06, 12:44
        a ja osobiscie polecam ndt. Macie racje ztym ze do około 3 miesiaca asymetria
        powinna zniknac. Jezeli u was jest tak malo widoczna to mysle ze nie ma co
        meczyc dziecka vojta. My bylismy u wspanialej pani neurolog. Najpierw coprawda
        zaczelam chodzic do rehabilitantki a dopieor pozniej kontrolne chcialam
        zobaczyc co powie neurolog. Jezeli jestes z Warszawy albo okolic polecam pania
        Potakiewicz neurolog jest wspaniala - i ze wzgledu na podejscie do dzieci i
        uwazam ze celnie diagnozuje + mowi duzo ciekawych waznych rzeczy z zakresu
        pielegnacji niemowlaka.
    • bonkreta Re: bobath kontra vojta 28.09.06, 21:03
      Przede wszystkim wybierz dobrego rehabilitanta, moim zdaniem to najważniejsza
      sprawa, ważniejsza niż wybór metody. My akurat ćwiczyliśmy bobathem i efekty
      były bardzo szybko, w ciągu 4 tygodni ćwiczeń nadgoniliśmy ponad miesiąc
      opóźnienia rozwojowego. Potem już wolniej pracowaliśmy, ale też nie było
      potrzeby jakichś wielkich wyczynów. Zaczynaliśmy od asymetrii i wzmożonego
      napięcia w kończynach górnych, a osłabionego w tułowiu, sprawy napięciowe
      wyrównały się po ok. 3 miesiącach zupełnie, asymetria trwała dłużej (niestety z
      pewnych względów mój synek ma tendencję do pogłębiania jej sobie), ale już
      wyszliśmy na prostą, przed nami jeszcze jedna ostatnia kontrola gdy będzie sam
      chodził (ma 12 mies.). W sumie regularnie chodziliśmy 5 miesięcy, a potem tylko
      na kontrole, na których zalecano nam ćwiczenia do domu - wcześniej oczywiście w
      domu też musieliśmy ćwiczyć oprócz sesji w ośrodku.
    • lenka_style Re: bobath kontra vojta 28.09.06, 21:36
      my ćwiczyliśmy bobathem, córeczka nie ma nawet śladu asymetrii teraz (widziała
      ją neurolog jak miała 5 miesięcy jakoś tak)
      ale do tego trzeba konsekwencji, u nas miał ją mąż smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka