Dodaj do ulubionych

spanie w dzień

IP: *.* 26.04.01, 12:35
Tak sobie czytam Wasze wypowiedzi o spaniu w nocy, natomiast ja mam problem ze spaniem w dzień.Mój Maluszek ( prawie 4 m -ce)do niedawna zasypiał sam w ciągu dnia również. Kładłam go do łóżeczka i po prostu zasypiał. Niestety co dobre to się szybko kończy....:)))))))Od kilku dni dzieją się dantejskie sceny, w momencie kiedy nadchodzi pora drzemki. Szkrab jest już tak zmęczony, ale gdzie tam będzie spał....przecież tyle ciekawych rzeczy dzieje się dookoła.....W momencie kiedy jego zmęczenie sięga zenitu jest jeden wielki wrzask, na który nic nie pomaga (zaznaczam, że nie jest głodny). Jedynym sposobem na uśpienie jest ukołysanie go na kolanach....Ale niestety tracę siły. Przed chwilą próbowałam sposobu na przeczekanie, jednak nie dałam rady- wyjęłam go z łóżeczka i co zrobiłam.... oczywiście, że ukołysałam. Teraz śpi.I jeszcze jedno: regeneracja sił u niego następuje w ciągu 10 -15 minut, więc za chwilę znowu jest zmęczony...i....sytuacja się powtarza. Czy któraś z Was miała podobny problem? Doradźcie coś, bo już nie mogę.Dodam jeszcze,że Mały budzi się wręcz z pretensjami,że zasnął... przecież tyle ciekawych rzeczy się dziej dookoła a On śpi...:-))))Pozdrawiam,magdalena ps. minęło 10 minut i właśnie się obudził- gotowy do poznawania świata- uffffff
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: spanie w dzień IP: *.* 26.04.01, 13:38
      Moja dziewczynka również nie chciała spać w dzień. Robiłam jej wtedy "atmosferę" tj. zasuwałam zasłony i kładłam się z nią na łóżku. Po chwili protestu jednak w końcu zasypiała. Pomagało tez nucenie i kołysanie. Wcale nie uważam, żeby kołysanie malutkiego dziecka do snu było złe. Teraz córeczka ma 13 miesięcy i, kiedy jest zmęczona po prostu kładę ją do łóżeczka i proszę, żeby się przytuliła do podusi. Większe problemy są wieczorem. Czasem przytula się do poduszki dopiero po tłamczeniach, że inne dzieci już poszły spać.
    • Gość: guest Re: spanie w dzień IP: *.* 26.04.01, 15:04
      Jeśli maluch chce, to bujaj go. Ja też kiedyś się tym przejmowałam, wyrzucłam sobie, że rozpuściłam dziecko, bo nie umie samo zasypiać. Teraz ma rok i często zasypia sam, tyle że z każdą osobą ma inne zwyczaje (najbardziej zdyscyplinowany jest z opiekunką - hyc do łóżeczka i śpi, potem tata, najgorzej z mamą).dzisiaj śmieję się z tego, jak wielkim problemem było dla mnie zasypianie przy piersi lub z kołysaniem. Gwarantuję ci, kiedyś przejdzie.Co do krótkich okresów snu nie mam na nie rady, może "nocna" atmosfera?
    • Gość: guest Re: spanie w dzień IP: *.* 26.04.01, 15:08
      Hej,Jeżeli uważasz, że nie chcesz lulać do snu - z jakiegokolwiek powodu, próbuj przeforsować samodzielne zasypianie. Ja kładę moje małe (4 m-ce) kiedy widzę, że są zmęczone. Czasem zasypiają, ale w 90% przypadków nie i wtedy po ok. 15 minutach podnoszę i lulam. Nauczysz się też rozróżniać rodzaje płaczu, są takie, których nie można zlekceważyć, ale bardzo często dziecko płacze po prostu ze zmęczenia. Zauważyłam, że jedna z bliźniaczek potrafi tak płakać i płakać bez końca, mimo że ją noszę na rękach w różnych pozycjach, karmię, etc. Dopiero kiedy położę ją w zaciemnionych pokoju, w przeciągu 2 minut zasypia.
    • Gość: guest Re: spanie w dzień IP: *.* 27.04.01, 10:53
      Moja córeczka była przyzwyczjona do usypiania i ma teraz 16 miesięcy i nie potrafi sama zasnąć bez wielkich starań z mojej strony.
      • Gość: AgataZ Re: spanie w dzień IP: *.* 27.04.01, 11:34
        Witajcie!Moj 15-miesięczny synek Maciuś również zasypia tylko w towarzystwie mamy (przy piersi lub słuchając kołysanek)lub taty (na rekach. A ja traktuję to po prostu jako chwilę poświęconą dziecku i sobie - możliwość wytchnienia w ciągu zaganianego najczęściej dnia, wyciszenia się, chwilę bliskości z dzieckiem. Ten czas i takie chwile mina same i bezpoworotnie.Mój starszy synek także bardzo długo zasypiał w towarzystwie, potem jako przedszkolak prosił o bajke na dobranoc, całuski i "przytulanki" ( w moim wykonaniu) a i teraz, kiedy ma 10 lat lubi kiedy wieczorem przyję do niego, wycałuję na dobranoc i chwilę z nim posiedzę. Nasze dzieci po prostu tego BARDZO POTRZEBUJĄ, a w ciągu dnia nie zawsze jest czas, aby zaspokoić potrzebę bliskości, zwłąszcza gdy mama pracuje.Wrócę jeszcze do problemu mało śpiących maluszków. Wspomniany wyżej Maciuś również ograniczał spanie w łóżeczku do minimum, najlepiej działał w tej "materii" spacer. Spędzaliśmy więc na podwórku bardzo dużoczasu, a ja nauczyłam się to wykorzystywać - zakupy, czytanie i co się dało. Kiedy zaś musiałam coś w domu zrobić, to po prostu taszczyłam wózek ze śpiącym dzieciem do mieszkania i stawiałam przy otwartym na oścież okinie - w takiej namiastce spaceru Maciuś spał dłużej. Kiedy zredukował sobie liczbe drzemek w ciągu dnia, zaczął też dłużej spać w domu, ale z zasypianiem jest jak wyżej.Pozdrawiam i życzę cierpliwości.
        • Gość: guest Re: spanie w dzień IP: *.* 27.04.01, 21:41
          Moja Hania przechodzi chyba 4 etap jeśli chodzi o usypianie.Jak była maleńka zasypiała tylko ze smokiem podczas spaceru od okna do okna - przez około 30 minut spacerowania. Potem ze smokiem na siedząco - znaczy ja w fotelu bujanym i ona na mnie. Jak przespała 1,5 godziny - to ja cała zesztywniała byłam uszczęśliwiona. Teraz (Hania ma 7,5 miesiąca) kładziemy się razem na łóżku i przy piersi zasypia, dziś mogę odejść od niej na 1 godzinę, czasami na 2!, ale jeszcze tydzień temu leżałam koło niej i czytałam książki a ona spała . . .Też uważam, że ma taką potrzebę bliskości. Aha do 5 miesiąca od 5 do 30 minut i budziła się cała rześka na około 5 minut. . .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka