Gość: guest
IP: *.*
15.10.01, 19:37
Mój synek za dwa tygodnie skończy roczek. Jestem zaniepokojona jego rozwojem intelektualym i emocjonalnym. Cały dzień najchętniej czworakowałby po podłodze i stawał przy meblach. Nie może usiedzieć na jednym miejscu, kręci się i płacze przy ubieraniu. Tylko na spacerach mam trochę spokoju i w nocy. Najgorsze jest jednak to że nie mogę (czy nie umiem?)nauczyć go ani pa pa ani koci koci ani dosłownie nic. On po prostu nie chce się skupić. Czy to normalne? A może nie musi jeszcze nic rozumieć? Jak sprawdzić czy moje słowa do niego docierają? Czy ja mam problem czy to moja imaginacja? Dodam, że neurolog nie zauważyl nic niepokojącego, a ja i tak się martwię patrząc na inne dzieci.