Dodaj do ulubionych

Mój mąż nudzi się z dzieckiem

16.11.06, 12:40
Powinnam chyba napisac znudził się dzieckiem. Maleńka ma dopiero 3 m-ce, a on
zachowuje sie jakby go nie obchodzila. Po powrocie ze szpitala (przez całą
ciąże tez) byl wniebowzięty. Nie odstępowal jej łóżeczka, karmił ją(ja
niestety jestem chora i od początku była butla), kąpał, itp. Ja mogłam leżeć i
własciwie nic nie robić(a właściwie tylko płakałam). Potem wrócil do pracy i
coś się zmieniło. Nie zauważyłam kiedy ja zajmuje się wszystkim. Kocham moja
córeczkę i właściwie nie chcę pomocy przy karmieniu, czy innych rzeczach, ale
boję się, ze jest nia tak mało zainteresowany. Bawi się z nia jak widzi, że ja
zaczynam kipieć. Nie pamietam kiedy zaproponował mi pomoc. Idzie do niej gdy
ja ide sie kapać albo posprzątać. Wiem, że pracuje ale ja też i to bez wolnych
weekendów! Mam wrażenie że trochę się jej boi, że zacznie płakać itp. Ciągle
sie pyta co z nia zrobic, czy ja uśpić, czy ją wyciszyć, czy ją zabawić.
Litości! Ja nie jestem wszechwiedząca, ja tez nie wiem czasem co robic,
przeciez to też jego dziecko. ja nie potrafie myslec o niczym innym tylko o
niej. Czy to sie zmieni? (tak przy okazji to do niego sie pierwszy raz
usmiechnęła, a wcziraj pierwszy raz zaśmiała - czy to nie ironia losu)Co
zrobic żeby go zmienic?
Obserwuj wątek
    • piegusie Mój mąż nudziŁ się z dzieckiem 16.11.06, 12:56
      u mnie było podobnie. Już jak byłam w ciązy mąż stwierdził, że na pewno dziecko
      bedzie sie uspokajało tylko u mnie.....Od razu po urodzeniu spędzał mnóstwo
      czasu z małym, a później już coraz mniej i mniej.Doszło do tego, że wychodzac
      na 2h po pół godzinie mialam tel, że mały "ma spazmy".....Wmawial mnie i sobie,
      że mały za mna teskni i wlasnie dlatego marudzi przy tatusiu. Nie wiem jak u
      Ciebie, ale u mnie podziałała terapia szokowa, tzn powiedziaąłm, że jeśli chce
      być OJCEM, a nie SPONSOREM to powinien spedzać min 2 h dziennie SAM z
      dzieckiem. Ze dojdzie do tego, że mały będzie płakał na jego widok itp itd.
      Dodam, że od poczatku dawałam dużą dowolność jeżeli chodzi o opiekę nad
      synkiem, tzn nigdy go nie poprawiam/upominałam jeśli to on zmienia pampersa,
      przebiera, bawi sie czy cokolwiek innego z "obsługi" dziecka.Mąż przejął się
      moja mową, a ja konsekwentnie wychodzę na 2 h, do kolezanki, sklepu,
      fryzjera....Teraz obywa się już bez telefonów alarmowych i jest o niebo
      lepiej.Mąż też pracuje po 10-11 h/dziennie, ale zaznaczyłam, że spędzajac
      częsciej czas z młąym będzie to dla niego rozrywka/relaks a nie kara i przymus.
    • mamajulki080506 Re: Mój mąż nudzi się z dzieckiem 16.11.06, 13:04
      Może go trzeba bardziej zachęcić, albo powiedzieć wprost, co chciałabyś aby
      zrobił...u mnie to działa, zreszta mój mąż powiedział, że nie jest duchem
      świętym i nie wie, czego po nim oczekuję w danym momencie, jak coś chcę to mam
      mówić...też walczyłam o to, że mógłby sam pomysleć o tym, żeby się z małą
      pobawić, żeby ja przewinąć, czy uśpić...ale dałam spokój, jak coś chcę, to
      proszę...
      druga sprawa to taka, że czasami wydaje mi się, że tylko ja robię wszystko
      najlepiej przy małej (bo pewnie tak jest smile ale walczę z tym)...przestałam go
      ciągle poprawiać, jak zmieni pieluszkę, to tak jest...to co, że może krzywo,że
      może przecieknie, to tylko pielucha...podobnie z kapielą, to co, że trzyma małą
      może nie tak, jak ja bym to robiła, ważne, że mu to sprawia frajdę...i małej
      też...
      Może pyta, bo nie wie, czy Ty będziesz zadowolona z tego, co zrobi, mój mąż też
      tak robił...doradź mu, Ty przecież wiesz więcej, bo cały dzień spedzasz z
      maleństwem, powiedz, że np. jak trze oczka, czy nosek to jest śpiące...tak,
      żeby on też rozpoznawał sygnały dawane przez malucha...

      teraz moja mała ma 6 mcy, ale na początku, jak wszystkiego się uczylismy i ja i
      mój mąż, to było bardzo ważne, żeby go za bardzo nie krytykować, chwalić, że
      jest super tatą (no cóż, też twierdził, że jestem super mamą), że dobrze cos
      zrobił, mówić, że my mamy też nie mamy patentu
      na "wszystkowiedzenie"....zachęcać...mężczyźni nie mają takiego instynktu, jak
      my...ale są bardzo ważni w życiu dzieci i fajnie jest, kiedy mają ze soba dobry
      kontakt...
      Na pewno wszystko sie ułoży, spokój to podstawa
      powodzenia
    • an_ni Re: Mój mąż nudzi się z dzieckiem 16.11.06, 13:13
      widac tak ustawilas podzial obowiazkow
      nic dziwnego ze maz troche sie gubi bo nie widzi jej calymi dniami a dziecko
      sie zmienia z dnia na dzien
      musisz ulozyc podzial obowiazkow od nowa i zaangazowac meza i uczyc go
      postepowania z dzieckiem
      • aleksa51 Re: Mój mąż nudzi się z dzieckiem 16.11.06, 13:26
        Z kolei mój mąż jest pracoholikiem. Nawet jak jest w domu to musi robić coś w podwórku czy przy samochodzie. To nie są jego wymówki- on naprawde ciężko pracuje na naszą przyszłość. Ale ja chciałabym czasem dostać dzień wolnego. Mieszkamy daleko od mojej rodziny i znajomych i nikt nas nie odwiedza z wyjątkiem teściowej, która mieszka w tym samym podwórku co my. Mąż nie ma czasu zająć się dzieckiem kiedy nie jest w pracy. Kiedy ja jadę na zjazd (studiuję zaocznie) to teściowa zajmuje się małą nawet jak on nie jest w pracy, bo on musi zajmować się w tym czasie czymś innym. Nie to żeby miał do niej dwie lewe ręce tylko ma zawsze coś ważniejszego. A ja chciałabym czasem spokojnie wyjść z domu i nie musieć się spieszyć, żeby teściowa mogła wrócić do swojch zajęć.
    • debollica Re: Mój mąż nudzi się z dzieckiem 16.11.06, 16:27
      ty mu sie znudzilas a nie dziecko, nic dziwnego jak w domu ma kure domowa ciagle
      nadeta i gadajaca
      • anek130 Re: Mój mąż nudzi się z dzieckiem 16.11.06, 18:56
        pasuje do Ciebie Twój nick

        Ania
        • dragon_fruit Re: Mój mąż nudzi się z dzieckiem 16.11.06, 21:22
          anek130 napisała:

          > pasuje do Ciebie Twój nick
          >
          > Ania

          no no debilicatongue_out
    • jakw Re: Mój mąż nudzi się z dzieckiem 16.11.06, 18:23
      Daj sobie pomóc po prostu. Może jemu się wydaje, że świetnie sobie ze wszystkim
      radzisz? Nie spędza z małą tyle czasu, co ty, więc nie ma takiej wiedzy (choćby
      nt rozkładu dnia małej) i pewnośći w zajmowaniu się małą - stąd pewnie te, Twoim
      zdaniem, "durne" pytania.
      • ewa_mewa Re: Mój mąż nudzi się z dzieckiem 16.11.06, 20:11
        Wydaje mi sie że to normalne u facetów. Mój maż też na początku chętnie Mareczka
        przewijał, kąpał itd ale teraz gdy ma 5 m-cy już dawno mu przeszło i tylko kapie
        (ale już wycieram i ubieram ja). Na początku zawsze jest euforia i zwyczana
        ciekawość - w końcu takie Bobo w domu to coś nowego (przynajmniej u większosci z
        nas). Facet widzi dziecko głownie rano i wieczorem i zupełnie inaczej je
        odbiera. Na pewno go do niczego nie zmuszaj, nie opieprzaj ciągle, nie miej
        pretensji bo choć masz rację to on i tak nie zrozumie a będzie miał Ciebie dość,
        nie dziecka. Znam z autopsji.
      • kasiap1981 Re: Mój mąż nudzi się z dzieckiem 16.11.06, 21:04
        U nas czasem pomaga rozmowa,ale jedno jest pewne : MUSISZ przyzwyczajać męża do
        zostawania z maluszkiem sam na sam. i to nie zadne mama w drugim pokoju tylko
        po prostu trzeba wyjść z domu chociażby po bułki.
        Mój mąż dużo pracuje i właścieiwe bywają tygodnie,że przychodzi do domu jak syn
        juz śpi..ja siedzę na wychowawczym (teraz na zwolnieniu w związku z drugą
        ciążą). Żeby się gdziekolwiek wybrać samej to zapisałam się na studia
        podyplomowe. hm... pierwszy zjazd mąż przetrwał sam, drugi- zaangażował
        sąsiadkę i teściową (czym mnie totalnie wkurzył, bo umowa była taka,że to on
        musi sam sobie z synkiem poradzić, a nie wciągać innych). I niestety generalnie
        jest tak,że to ja się synem zajmuję- karmię, zmieniam pieluchę, kąpię, a mąż
        ewentualnie się z nim pobawi. zwykle też gdy mam iść na badania czy do lekarza
        to pakuje nas wszystkich do samochodu i chłopaki na mnie czekają.
        Wczoraj udalo mi się sprowokować sytuacje i wyjść wieczorem bez nich - efekt
        taki,że jak wróciłam, to synek wrzeszczał w niebogłosy(przebudził się, bo ząbek
        mu rośnie), a mąż stosował na nim metody uspokajania sprzed roku. Dało mi to
        bardzo do myslenia i teraz faktycznie postanowiłam się częściej ich zostawiać
        razem. Faeci nie są z innej planety i poza tym,że na dom zarobia to maja tez
        inne obowiązki. im szybciej się o tym przekonają tym lepiej.
        • mmalicka21 oj chyba zawsze ta jest 16.11.06, 22:52
          mój tak samo
          to nie znaczy że się znudził
          po prostu ten pierwszy zachwyt minął: )))
          • joan_collins Re: Moj to len smierdzacy 17.11.06, 08:07
            Mój tylko śpi [duuuużo] i pracuje. Jak mała płacze to z drugiego końca pokoju krzyczy ciiiiiiiiiiiiii.A chyba nie o to chodzi. Czasem tylko weźmie ją na rączki. Karmi ją jeśli juz, to głównie na leżący[ w nocy nigdy sam od siebie nie wstał! , tylko po mojej wiązance raczył mi pomóc- tak, pomóc, bo jak mu mleko zrobie i naleję cieple w butelkę to jej poda.Dla mnie to nie rewelacja, bo i tak musze wstać i się wybudzić].Ogólnie widzę, że jąbardzo kocha, ale zajmować się nią zajmuje fatalnie, ale to wynika z lenistwa. Opiekuńczy nie jest niestety.Tylko jemu zrób śniadanie, uprasuj, pomóż, a on mi nic.
            • mamulinka2 Re: Moj to len smierdzacy 17.11.06, 08:32
              ja pracuję, czasem tez w soboty, po pracy biegne do domu, po drodze kupując
              tylko chleb, w domu wiadomo pranie sprzatanie obiad no i to co najcudowniejsze
              czyli mój synek - nie widzę go cały dzień więc ciesze się że wreszcie moge się
              nim zająć, Kubuś ma 10 miesięcy i nauczył sie chodzić więc niemożliwe jest żeby
              zostawić go samego, a mój mąż przychodzi z pracy - czasem bardzo późno i od
              progu słysze że jest zmęczony......ech szkoda gadać.....
    • maja234 Re: Mój mąż nudzi się z dzieckiem 17.11.06, 08:50
      A mój tak zachowuje się od samego poczatku - dziś córa ma prawie 1,5 roku i jak
      dla mnie minimalne zainteresowanie dzieckiem. Owszem chodzi dumny jak paw, gdy
      się mówi, że podobna do tatusia, że grzeczna, że spokojna. To wtedy go roznosi.
      A prawda jest taka, że jego zabawa z dzieckiem wyglada na włączeniu
      Teletubbisiów, ona ogląda, a on siedzi na swoim fotelu. Nieraz zabawa wyglada w
      ten sposób, że tatuś ma włączony sport a mała bawi się sama - na jego szczęście
      mamy dziecko, które potrafi się przez pewien czasu zając sobą. Gdy próbuję mu
      tłumaczyć, że nie tak powinny wyglądać zabawy to dochodzi do kłótni i wtedy z
      łaski siada na podłodze, żeby mieć kontakt z dzieckiem.
      Jak tylko wyszłam ze szpitala (miałam cc) nie pomógł mi w niczym. Przez półtora
      roku do dziecka w nocy wstał ok 5-6 razy. Teraz zreszta może jest to bez sensu,
      ponieważ ona chce widzieć tylko mnie, zasypia ze słowem mama na ustach i jak
      się obudzi to tez mówi mama. Kiedyś powiedziałam mu, żeby ją obudził po
      poobiednie drzemce, jak go zobaczyła to był ryk. Niestety wszystko to ma na
      własne żądanie, nigdy nie poświęcił aktywnie swego wolnego czasu. Córke
      urodziłam w maju, to ani razu nie przyszedł z pracy szybciej - a ma takie
      możliwości - żeby wyjść z nią na spacer. Wszystko było na mojej głowie, nigdy
      nie wykąpał córki, zdarzało mu się na poczatku, że ją usypiał.
      Gdy zaczynam mu o tym wszystkim mówić, że nie wyrabiam, że mam pracę. Że po
      robocie wracam do domu to defakto jak do drugiej pracy, bo przecież trzeba
      posprzątac, coś ugotować, i pobawić się to mówi żebym nie przesadzała, bo
      zachowuje się jak bym była rozkapryszona panienka. Wszystkie kobiety mają cały
      dom na głowie i nie jestem sama. Tak widzisz więc, że również mam przechlapane,
      ale to szybk mści się, ponieważ już widzę jak wspaniały tatuś jest w pewien
      sposób zazdrosny o to, że mała ciągnie tylko do mnie.
    • edelka Re: Mój mąż nudzi się z dzieckiem 17.11.06, 09:58
      nie przeczytałam odpowiedzi innych mam, więc może już to ktos napisał. Wg mnie
      to tatusiowie tak naprawdę zaczynają czuc sie tatusiami jak dziecko jest już
      "bardziej kontaktowe". Mój mąz się niedawno przyznał, że tak w 100% poczuł się
      tatą, gdy przez 2 tygodnie urlopu zajmował się Natalką, kiedy ja wróciłam do
      pracy, czyli córka miał 5 miesięcy. Oczywiście wczesniej sie nia zajmował,
      kąpał, przewijał itp. i kochał ale poczuł sie prawdziwym tatusiem własnie
      wtedysmile Więc nie martw sie na zapassmile i Pozwól mu się zajmowac dzieckiemsmile
      Pozdrawiam
    • mama_lapsika Re: Mój mąż nudzi się z dzieckiem 17.11.06, 10:22
      Dzieki za słowa otuchy, ale nie zalewa was krew,że to my mamy byc mądre,
      przewidujące, a facetowi trzeba wszystko wybaczyc, bo to facet. Może faktycznie
      trochę ja zawinilam, bo pozwoliłam mu myśleć, że sama mogę wszystko(nienawidze,
      jak ktoś mi pomaga i faktycznie jestem zrzęda). Jestem do $#% za
      równouprawnieniem i nie widze powodu żeby im ustępować, bo nie są domyślni. Dziś
      niech sie wali, pali wychodze na dwie godz.(mam wizytę u lekarza). A jego
      uspokajanie polega na tym:"cicho maleńka" sprzed komputera, a potem "no czego
      ona placze przecież widzi że jestem"!?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka