Gość: EwuSian
IP: *.*
25.09.02, 14:00
Nie ma sie czego bać. Z Dorotką byliśmy u okulisty na tym zabiegu gdy miała 2 miesiące. Pani doktor zakropiła jej oczko kroplami znieczulającymi, zawinęła w koczyk, żeby mała nie fikała i razem z mężem (który jest pediatrą), który przytrzymywał Dorotkę szybciutko usunęła problem. Dorotka miała zatkany kanalik głęboko bo prawie przy nosie, ale porodzili sobie szybko i sprawnie. Ja zostałam oczywiście na zewnątrz, bo mama w takim wypadku nie jest najlepszym obserwatorem. Po zabiegu przez tydzien podawaliśmy Dorotce krople z antybiotykiem, żeby nie było infakcji i wszystko dobrze się skończyło. Pozdrawiam serdecznie. Ewa