Dodaj do ulubionych

Czy to jest normalne?

IP: *.* 15.11.02, 17:36
Powiedzcie czy normalne jet to,że moja niespełna 3-miesięczna córeczka ma taki momenty(np jak śpi albo jak chwilę jest zupełnie cicho)i np.zadzwoni telefon to ona podskakuje cała.Zdarza się też,że wcale nie spi tylko siedzi u mnie na rękach i nagle ja coś powiem(wcale nie głośno) a ona podskakuje ze strachu!Jak usypia to też zdarza jej się tak zrobić w momencie ,w którym wydawałoby się ,że właśnie usnęła(a nie było żadnego hałasu!)!!!Nie wiem co mam o tym myśleć-moja mama mnie straszy,że jest może nadpobudliwa i,że powinnam pójść z nią do neurologa...Co robić?Czy coś jest nie tak z Zuzanką?
Obserwuj wątek
    • Gość: Joanna27 Re: Czy to jest normalne? IP: *.* 15.11.02, 21:42
      Wiesz co nie wiem, czy to normalne, czy nie. Ja też mam 3 miesięczną córeczkę, ale ona tak nie reaguje, najwyżej otworzy oczka, jak ktoś zahałasuje podczas jej zasypiania, z reguły nie reaguje na takie odgłosy. Jak się mocno wystraszy do cała drgnie, ale to jak śpi, albo zasypia. Jak czuwa to nie zwraca za bardzo uwagi na hałasy. Lepiej poradzić się lekarza, zacznij od pediatry :) i nie martw się na zapas.
    • Gość: Becia Re: Czy to jest normalne? IP: *.* 15.11.02, 22:02
      Mam 5 miesięcznego synka i on do tej pory podobnie reaguje na różne odgłosy, ale są też momenty kiedy hałas zupełnie ignoruje. U nas w domu jest na ogół bardzo cicho i moje dziecko nie jest przyzwyczajone do hałasu, myślę że w tym tkwi sedno. Może u ciebie jest podobnie? Sądzę jednak, że z wiekiem to minie.Becia
    • Gość: 21081970 Re: Czy to jest normalne? IP: *.* 15.11.02, 23:28
      Cześć,Jeżeli to jest takie wzdrygnięcie z wyrzuceniem rączek to jest to jeszcze odruch noworodkowy, który powinien stopniowo zanikać :) jeżeli jednak bardzo Cię to niepokoi to powinnaś skonsultować się z pediatrą. Po co się martwić?Pozdrawiam Gośka
      • Gość: Ewa21 Re: Czy to jest normalne? IP: *.* 16.11.02, 08:18
        czescsmileMoj Kuba reaguje tak samo jak twoje dziecko ma 2 miesiace.poskakuje ze strach i rozklada raczki w bok.Bylam u neurologa i przy okazji zapytalam dlaczego tak sie dzieje i czy to normalne.Pani dr powiedziala ze to calkiem normalne jedni ze strachu zastygaja w bez ruchu inni podryguja a jeszcze inni krzyczasmile Tak powiedziala pani dr.Kuba nawet przez sen rozklada tak raczki i podskakuje widocznie sni mu sie cos.Mnie wizyta u laekarz uspokoila,ale jesli moja slowa ci nie pomoga sama wybierza sie do lekarza i zapewne powie ci to samo moze troszke w innej formiesmilePozdrawiam cieplutkoEwa
    • Gość: urszk Re: Czy to jest normalne? IP: *.* 16.11.02, 09:38
      Pisałam też o tym. Moja Julia wogóle sprawia wrażenie cały czas na "najwyższych obrotach". Czasami się martwię (szczególnie w nocy, gdy Julia znowu nie może zasnąć), a rano widzę wszystko w innym świetle (chyba sama mam skłonność do wyolbrzymiania). Ja bym się przeszła do neurologa. Na pewno nie zaszkodzi.Pozdrawiam Ulcia
    • Gość: madzia22 Re: Czy to jest normalne? IP: *.* 16.11.02, 16:22
      Lepiej skonsultuj się z neurologiem. Taka nadpobudliwość dziecka zdarza się przy zaburzeniach neurologicznych, więc radziłabym ci upewnić się, że wszystko jest ok. Poza tym na takiej wizycie lekarz całościowo obejrzy i zbada twoje dziecko, oceni jego rozwój i powie ci, czy możesz spodziewać się jakichś problemów w jego rozwoju, czy też wszystko jest w najlepszym porządku.PozdrawiamMadzia
    • Gość: Maka__ Re: Czy to jest normalne? IP: *.* 16.11.02, 16:28
      Kiedy moja córeczka miała 1,2 miesiące reagowała dokładnie tak samo. Głośniejszy dźwięk sprawiał, że podskakiwała odrzucając gwałtownie rączki i szeroko otwierając oczy. Lekarka powiedziała, że to zwyczajny odruch (nie pamietam nazwy). To już minęło...Teraz ma 8 miesięcy, ale nadal jest wrażliwa na głośniejszy dźwięk. Kiedy głośniej coś powiem, włączę radio itp. podskakuje przestraszona.Jeśli się martwisz - udaj się do lekarza. Sądzę jednak, że nie ma powodu do niepokoju. Ja sama wzdrygam się na ostrzejszy odgłos, a nadpobudliwa nie jestem :)
    • Gość: Aluc Re: Czy to jest normalne? IP: *.* 16.11.02, 19:31
      Kasiu, prawie dziewięciomiesięczny Maksio tak ma (w zasadzie odkąd zaczął się bardziej interesować światem)kiedy jest czymś zajęty, a ja do niego powiem coś bez związku :D zwłaszcza wieczorem, kiedy już jest śpiący i zmęczonypowiem tylko, że ja mam dokładnie tak samo i, z tego co mówi mama, od dziecka :D albo nie słyszę, co się do mnie mówi, albo aż podskakuję :bounce: :bounce: :bounce: jak ktoś coś powie znienacka, a ja akurat czytam albo siedzę i myślę :lol:jak cię niepokoi, to idź do lekarza, ja tam nie poszłam (ani z Maksiem, ani z sobą :D)
      • Gość: dunia Re: Czy to jest normalne? IP: *.* 16.11.02, 22:40
        Witaj Kasiu! Wiesz co, ja uważam, że takie objawy zależne są od typu układu nerwowego z jakim dziecko przychodzi na świat i który to dziedziczy po rodzicach. Może Twoje maleństwo ma silniej reaktywny układ nerwowy i tyle. Mój 10-miesięczny Antoś podobnie reaguje, zresztą tak jak ja i to zupełnie nie ma związku z nadpobudliwością ani zaburzeniami neurologicznymi. POza tym takie reakcje są pozostałością po wrodzonych odruchach z okresu prenatalnego i noworodkowego i z czasem wyciszają się. Uważam, że nie masz się czym martwić . Obserwuj swoje dziecko i podziel się wątpliwościami przy najbliższej wizycie u pediatry. Pozdrawiam Dunia i Antoś
    • Gość: emama Re: Czy to jest normalne? IP: *.* 16.11.02, 21:27
      Droga Kasiu radzę Ci przejść się do neurologa. Dziecko rozkłada rączki jak się przestraszy- tzw. odruch Moro, który zanika w pierwszym kwartale życia dziecka. Najlepiej, żeby to specjalista Cię zapewnił, że wszystko jest w porządku.Pozdrawiam. Asik.
      • Gość: AgnieszkaP. Re: Czy to jest normalne? IP: *.* 17.11.02, 04:53
        O rany, to juz nawet z tym trzeba leciec do neurologa???Odruch Moro, opisany przez Ciebie, najbardziej jest widoczny okolo 2 miesiaca zycia dziecka, zanika okolo 4 miesiaca. Agnieszka :hello:( "wyrodna" matka ktora nigdy nie byla u neurologa :lol: )
        • Gość: AgnieszkaP. Re: Czy to jest normalne? IP: *.* 17.11.02, 05:03
          Acha, jest jeszcze tzw. startle reflex, spowodowany przez np. nagly halas, odwiedzenie raczek, zgiecie w lokciach, zacisniete piastki. Zanika okolo 4 miesiaca zycia.Agnieszka :hello:
        • Gość: madzia22 Re: Czy to jest normalne? IP: *.* 17.11.02, 23:27
          Prawdę mówiąc, żadna z nas nie wie, czy to co opisuje Kasia to odruch Moro, czy też nie, bo żadna z nas jej dziecka nie widziała. Musi ją jednak coś w zachowaniu malucha niepokoić, bo inaczej nie poruszała by tego na forum.Osobiście mam taką zasadę, że jeśli coś mnie niepokoi u moich dzieci, to staram się sprawę wyjaśnić.Ty najwyraźniej niczym nie byłaś zaniepokojona i bardzo dobrze.Nie każda z nas tak łatwo przechodzi niemowlęctwo swojego dziecka (dzieci).MadziaP.S. Poza tym neurolog nic złego dziecku nie zrobi.
          • Gość: AgnieszkaP. Re: Czy to jest normalne? IP: *.* 18.11.02, 04:37
            Madziu, a dlaczego zaraz neurolog ?Dziwie sie bo po pierwsze, mama Kasi proponowala neurologa a Kasia jednak wolala zapytac na forum, czy takie zachowanie jest normalne ( czyli chyba nie jest do konca przekonana ze potrzebny jest az neurolog ), po drugie kilka mam napisalo ze dzieci zachowywaly sie podobnie, lekarze je uspokoili, a mimo to dalej proponuja neurologa ! A co z pediatra ?!!! Przeciez niespelna 3-miesieczne dziecko chodzi na wizyty kontrolne, szczepienia, chyba pediatra jest na tyle wykwalifikowany zeby zbadac odruchy, wypytac mame o opis zachowania dziecka, i zadecydowac czy neurolog jest potrzebny czy nie ? Po prostu dziwi mnie ten ped do odwiedzania specjalistow, to od czego jest pediatra, czy lekarz rodzinny ?Kasiu, oto krotki opis odruchu Moro:dziecko gwaltownie rozprostowuje raczki i nozki, rozprostowuje paluszki, kciuk i pierwszy palec moga uformowac literke C, po czym nastepuje przywiedzenie konczyn do klatki piersiowej ( innymi slowy: odruch rozwierania konczyn i obejmowania ); dziecko rowniez moze sie naprezyc i wygiac lukowato plecki, glowke odrzucic do tylu, a nastepnie wrocic do poprzedniej pozycji. Moze zaczac plakac. Odruch ten wystepuje w odpowiedzi na takie bodzce jak: szarpniecie pieluszki, niezreczny ruch, uderzenie w podloze na ktorym lezy dziecko, opadniecie glowki, dzwiek. U moich dzieci rowniez zaobserwowalam je w czasie snu, czyli moze im sie cos snilo ? :)Odruch Moro ( tak jak inne odruchy okresu noworodkowego ) wynikaja z niedojrzalosci osrodkowego ukladu nerwowego ktory dojrzewa w I polroczu zycia dziecka, w zwiazku z czym czynnosci ruchowe odbywaja sie na zasadzie odruchow. Wraz z dojrzewaniem kory mozgowej odruchy stopniowo zanikaja a na ich miejsce pojawia sie czynnosc ruchowa dowolna.Kasiu, jezeli wejdziesz na strone wyszukiwarki i wrzucisz haslo "odruch moro" ( Polska ) znajdziesz co najmniej 8 stron na ktorych ten odruch jest dokladnie opisany, i to na rozne sposoby :) - wtedy bedziesz mogla sobie sama powiedziec czy zachowanie Twojej coreczki jest niepokojace, czy nie, i podjac decyzje co dalejPozdrowienia,Agnieszka :hello:
            • Gość: madzia22 Re: Czy to jest normalne? IP: *.* 18.11.02, 11:48
              Nie moge się wypowiadać za nikogo, kto proponował Kasi naurologa, tylko za siebie.Czemu nazwałaś to pędem do specjalisty? Czy zaobserwowałaś takie zjawisko w społeczeństwie polskim? Może rzeczywiście występuje...No cóż, powiem o sobie. Przede wszystkim mam nadzieję, że Kasia dzięki twojemu objaśnieniu omaiwanego tutaj odruchu, będzie w stanie ocenić czy jej córcia potrzebuje konsultacji czy też zachowuje się zupełnie normalnie - czyli jak na niemowlaka przystało. Po drugie to, że piszę: skonsultuj się z neurologiem nie oznacza wykonania natychmiastowego telefonu do takowego specjalisty, bo są również alternatywne ścieżki dotarcia do niego (jedną z nich jest poproszenie o skierowanie pediatry czy też lekarza rodzinnego).Osobiście nie mam czasu na chodzenie po skierowania do lekarza pierwszego kontaktu a potem czekanie trzy miesiące na umówiona wizytę. Mam bliźnięta i prowadzę duży dom, więc czas jest dla mnie bardzo cenny. Dlatego jeśli uważam, że chłopcy powinni spotkać się z ortopedą czy okulistą etc. to po prostu się z takimi lekarzami umawiam w ich prywatnych gabinetach.Co do lekarzy pierwszego kontaktu i tego czy są czy nie są w stanie ocenić stan i rozwój dziecka, nie mam żadnych złudzeń - w swej dużej większości nie są w stanie tego zrobić a co gorsza żaden z nich się do tego nie przyzna. Możecie powiedzieć, że jestem przewrażliwiona i źle nastawiona do medyków. Być może, bardzo być może, ale trudno nie być...Poza tym bardzo bliska mi osoba z mojejj rodziny od wielu, wielu lat jest rehabilitantką niemowlat i małych dzieci. Po wszystkich hitoriach i opowieściach, których nasłuchałam się od niej i jej pacjentów, lekarz musi zasłużyć na moje zaufanie, szczególnie jeśli chodzi o zdrowie mojego dziecka.PozdrawiamMadzia
              • Gość: AgnieszkaP. Re: Czy to jest normalne? IP: *.* 19.11.02, 04:56
                Madziu, straszne jest to co piszesz, ze wiekszosc lekarzy pierwszego kontaku ( czy pediatrzy tez ? ) nie potrafia rozpoznac problemow, przeciez chodzi o rutynowe badania dzieciaczka podczas wizyty kontrolnej ? Moje dzieci mialy za kazdym razem badane i bioderka, i odruchy, przez lekarza rodzinnego, i wydawac by sie moglo ze to takie ABC lekarza ktory ma dzieci pod swoja opieka ???Co do "pedu do specjalistow" :) to masz racje, i wiesz co, jezeli bedziesz miala chwile czasu, zajrzyj prosze na forum "Swiat", tam jest taki watek "Czy nasze dzieci cos traca ", a przede wszystkim posty Gosi Wiecznie Mlodej i Aluc, jestem ciekawa Twojego zdania :)Pozdrowienia,Agnieszka :hello:PS. Biore pod uwage fakt ze masz w rodzinie rehabilitantke dziecieca, to faktycznie nie wpywa "pozytywnie" na nas, mamy, wrecz odwrotnie, kiedy stykamy sie z chorobami i cierpieniem dzieci :(.
                • Gość: madzia22 Re: Czy to jest normalne? - zupełna zmiana tematu IP: *.* 19.11.02, 22:18
                  Aga na twoją prośbę przeczytałam: czy nasze dzieci coś tracą. Mój post w konsekwencji bardzo odbiega od tematu, który zaczęła Kasia, ale chcę, żeby dziewczyny, które brały udziała w tym wątku, przeczytały co napisałam poniżej.Tak wiem, że żyjemy w Polsce w jakiejś paranoi medycznej, że lekarz jest tu panem i władcą, który ma prawo powyzywać pacjenta od idiotów. Wiem, że jest to przerażające, ale żyję już 27 lat w tym obłędzie i jakoś się do niego przystosowałam. Omijam lekarzy z daleka, ale czasami muszę do nich iść. Mam dwóch lekarzy, do których mam olbrzymie zaufanie - jeden jest naszym pediatrą a zarazem lekarzem rodzinnym (ma 30 lat), drugi to mój ginekolog i położnik (33 lata). Obaj spędzili wiele lat na zachodzie, robili staże w zagranicznych klinikach i być może dlatego właśnie mają "ludzkie" podejście do ludzi.Wiem jednak, że zdecydowana większość Polaków nie ma takich zaprzyjaźnionych lekarzy i tak jak Kasi nikt im nie wytłumaczy co to jest odruch Moro, którym ona prawdopodobnie tak bardzo się martwiła, nie wytłumaczy im również, że ich dziecko od dawna powinno już siedzieć (przyjaciele mojego brata mają roczną córeczkę, która nie siedzi, nie czworakuje, nie próbuje stawać, chodzi oczywiście na wizyty kontrolne i co....?!, i nic). Swoją drogą Gosia wiecznie młoda pisała, że tutaj na forum dziewczyny podzieliły się na takie, które uznały ją za bohaterkę i takie, które myślały o niej jak o wariatce. Ja należę do tej drugiej grupy, nie dlatego że mam tak pełne zaufanie do polskich szpitali (wręcz przeciwnie - niedawno dziecko mojej przyjaciółki zostało na Żelzanej zarażone sepsą i zmarło po miesiącu bezskutecznego leczenia). Jedynie dlatego, że w razie jakichkolwiek komplikacji porodowych bałabym się, że rozklekotana karetka nie dowiezie mnie i dziecka na czas do miejsca, gdzie ktoś nam pomoże. Ale to są moje własne lęki.Madzia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka