Gość: glennkon
IP: *.*
28.02.03, 02:22
Kochani Pomocy!Moja mala, aktualnie prawie roczek, wczesniak, uwielbiala sie kapac. Nigdy nie bylo problemu, pluskala sie milo, glowke mozna bylo umyc bez problemu i splukac albo delikatnie kladac mala w wanience albo prysznicem. Ostatnio jakis tydzien temu znow umylam jej glowke ale jak wzielam prysznic to zaczela plakac, kurczowo zaciskac raczki na brzegach wanenki i w ogole histeria. Probowalam jej tlumaczyc ze to tylko woda i polewac inne czesci jej ciala ale to tylko pogorszylo sprawe. Plakala przy ubieraniu i uspokoila sie dopiero przy piersi. Na drugi dzien nie dala sie polozyc w wanience co zawsze robie gdy myje jej pupcie i nozki. Nie zmuszalam jej. Na trzeci nalalam zbyt duzo plynu do kapieli i po myciu byla cala w pianie wiec wizelam prysznic i chialam ja splukac a ona podniosla larum i skonczylo sie taka sama histeria jak przy myciu glowki. Dzien czwarty, piaty i szosty czyli dzisiaj to placz od momentu wejscia do lazienki i wsadzenia do wanny. Domyslam sie ze w jakis sposob przestraszyla sie tego prysznica, moze napila sie wody nie wiem ale co mam teraz zrobic? Jak przekonac ja ze kapanie to nadal frajda? Na dodatek mala przy jedzeniu czesto wciera sobie jedzenie we wlosy i musze je dosc czesto myc. Czuje sie okropnie bo w sumie to moja wina, moglam to przewidziec itd. I nie mam pojecia co zrobic bo kazda kapiel kaonczy sie histeria i mi jej zal. Nie mam duzej wanny wiec kapanie sie razem z nia odpada.