Dodaj do ulubionych

płacze bez powodu?

27.12.06, 19:38
No własnie, czy któraś z Was tak miała: bo ja już nie wiem. Dzisiaj
wyeliminowałam wszystkie powody płaczu a mała po 15 minutach spokoju i
obserwowania otoczenia (po długim snie i po jedzeniu) nagle zaczela plakac.
Rozne sposoby uspokojenia nie dzialaja. Tzn. czasem bywa tak, ze noszenie
pomaga, ale staram sie to ograniczac zeby nie przyzwyczajac. No i juz nie
wiem: z czego taki straszny placz moze wynikac (akurat w tym momencie
wykluczylam kolke, brak dodatkowych objawow). Mala wlasnie ma 7 tydzien.
Wczoraj tez zreszta podobnie sie zachowywala. I juz sie zastanawiamy z mezem
czy to po prostu taki charakter i czy to jej minie? Czy tak ma chwilowo?
na jak dlugi czas wasze malenstwa w tym wieku byly w stanie sie na czyms
skoncentrowac? Mam na mysli zabawke czy obserwowanie np. swiecacej choinki? Ja
mam wrazenie, ze moja mala ma strasznie krotki czas koncentracji. A polozenie
jej na lezaczku, zeby choc przez pol godziny byla spokojna graniczy z cudem.
Obserwuj wątek
    • pitu_finka Re: płacze bez powodu? 27.12.06, 19:44
      Moja tez tak ma.
    • agussam Re: płacze bez powodu? 27.12.06, 19:50
      Jeśli chodzi o problem koncentracji to u mnie było to samo i w sumie jest nadal
      (mały ma 8 miesięcy). Też nie mógł skupić uwagi na niczym dłuższy okres czasu,
      a na leżaczku to wcale nie poleżał. Najlepiej mu było na ręcach - przez co
      teraz mam straszne kłopoty, bo waży ponad 9 kg a nadal chce na ręce. A co do
      płaczu to pamiętam, że cyc go zawsze uspokajał, zwłaszcza w tych pierwszych
      tygodniach. Później coraz dłużej potrafił się bawić bez płaczu.
      • oliwka26 Re: płacze bez powodu? 27.12.06, 20:33
        Moja mała ma prawie 5 miesięcy. Do 3 miesiaca przezylismy z mezem koszmar. Mała
        nie spała, ciagle płakała, wyeliminowalismy kolke. Rozpoczely sie wedrowki po
        lekarzach. Kazdy stawial diagnoze- dziecko jest zdrowe. Po pewnym czsie zdalam
        sobie sprawe, ze malutka poprostu taka jest. Zaczelam starac sie wyczuwac jej
        potzreby , czule do niej mowic, jak tego potrzebowala nosilam na rekach prawie
        caly dzien. Teraz jest o wiele lepiej, mala sie bawi sama, szczegolnie rano gdy
        jest wyspana, ale sa dni kiedy bywa ciezko. Poprostu ma taki charakterek. Kazde
        dziecko jest inne i to chyba dobrze.
    • jdylag75 Re: płacze bez powodu? 27.12.06, 20:41
      Do końca 3 miesiąca było wieczne zabawianie, na dodatek trafiło się synkowi 2,5
      tygodnia w szpitalu i tam był prawie cały czas na rękach, na szczęście w miarę
      spał w nocy tzn miał tylko 2 przerwy na karmienie. Pamiętam, że padałam na twarz
      bo nawet do wc z synem chodziłam. pod koniec 3 miesiąca dostaliśmy matę
      edukacyjną i dziecko przeszło metamorfozę - momenty spokojnego leżenia były
      coraz dłuższe, czyli miejmy nadzieję, ze jesteś bliżej niż dalej!
      • oliwka26 Re: płacze bez powodu? 27.12.06, 20:56
        Moja mała tez przwezyła metamorfoze na macie Pozdro wink
        • penguin33 Re: płacze bez powodu? 27.12.06, 21:03
          No to mnie troche pocieszylyscie. Licze, ze to sie zmieni. Rano jeszcze jest w
          miare, nawet udaje mi sie umyc z mala lezaca na lezaczku i obserwujaca mnie. Ale
          wieczorami jest gorzej, jest bardziej niespokojna i wtedy nie wiadomo co z nia
          robic. Wlasnie teraz ma taki glupi okres, bo czasem juz mniej spi niz na
          poczatku a te okresy koncentracji sa bardzo krotkie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka