Moja córka skończyła roczek, ładnie przesypia noce, ale albo zasypia u siebie
w łóżeczku (oczywiście zasypia ze mną i potem ją odkładam) albo zasypia z
nami i śpi z nami całą noc. Jeżeli część nocy śpi u siebie, to zawsze ok 24
czy póżniej budzi się i płacze, żeby ją wziąć do nas, no i oczywiście od razu
zasypia i śpi do rana. Czy macie jakieś pomysły jak nauczyć, żeby przesypiała
całą noc u siebie? Pozdrawiam w ten "wiosenny" dzień

)