Dodaj do ulubionych

Od 6 miesiąca sadzam na nocnik

15.01.07, 23:23
Gdy moja córeczka miała około 6 miesięcy i potrafiła już samodzielnie
siedzieć kupiłam jej za namową koleżanki nocnik i zaczęłam wysadzać 'na
kupkę' i rzeczywiście mała praktycznie od początku robi tę kupkę na nocniczku.
Oczywiście jak nie mam pod ręką nocniczka zrobi w pieluszkę, ale zauważyłam
że bardzo to lubi, wręcz uwielbia siedzieć na nim i... faktycznie zaraz jak
ją posadzę załatwia się.Co prawda nie wiem czy jak zacznie chodzic nie
zmienią się jej preferencje(będzie umiała sama wstać z nocnika) lecz wydaje
mi się że rozumie o co chodzi. To dobrze nie?Polecam nocniczek wcześniej-
oszczędność pieluch i koniec z obsmarowaną pupką!
Obserwuj wątek
    • phantomka Re: Od 6 miesiąca sadzam na nocnik 15.01.07, 23:26
      Ja tez sadzalam bardzo wczesnie, efekt byl taki, ze corka nie chciala robic w
      ogole w pieluchy kupy, a np. w czasie spacerow robila mi podle awantury. Tak
      wiec z ambitnego planu musialam zrezygnowac i przyzwyczajac do robienia kupy w
      pieluche. Dzisiaj Manka ma rok i nie chce juz siadac na nocnik tak chetniesad
      • benignusia Re: Od 6 miesiąca sadzam na nocnik 16.01.07, 00:12
        mnie znajomy rtopeda powiedział że mu tak matka kręgosłup skrzywiła;/i że
        dziecko panuje nad zwieraczami od ok14-18 miesiąca.do tego czasu bedziemy używać
        pieluch....
        • beniusia79 Re: Od 6 miesiąca sadzam na nocnik 16.01.07, 07:46
          gratuluje pomyslowosci!!! nie wierze, ze 6 miecieczne dziecko umie samo siadac.
          sadzanie a siadanie to dwie rozne rzeczy. w ten sposob mozna niezle zniszczyc
          dziecku kregoslup. zastanowilabym sie nad tym powaznie. ja do 9 miesiaca
          dalabym sobie spokoj. poza tym, tak jak juz pisala benignusia, dziecko panuje
          nad zwieraczami dopiero kolo drugiego roku zycie, wtedy tez umie samo
          (swiadomie) sie zalatwic. gdzies czytalam niedawno, ze sadzanie dziecka przed
          pierwszym rokiem zycia na nocnik, to tresura dziecka....
          • zizuza1981 Re: Od 6 miesiąca sadzam na nocnik 16.01.07, 07:59
            Tresura-to chyba lekka przesada ale przesada tez jest sadzanie niemowlaka na
            nocnik pierwszy raz slysze. Ja tez czytalam ze dziecko panuje nad zwieraczami
            ok 18 miesiaca zycia i tak tez bylo z moja starsza corka jak skonczyla 2 latka
            to siadala swiadomie na nocnik i nawet w nocy nie byl potrzebny pampers
            • emilly4 Ale sie usmialam..:-) 16.01.07, 11:10
              Sadzanie tak malego dziecka na nocnik to dla mnie czysta glupota
              i ..lenistwo.Maluch zaczyna dopiero swiadomie poznawac swiat,a jego
              mamusia ..siup go na nocnik-"moje dziecko to geniusz nie robi juz kupy w
              pieluche".Nie kazcie swoim dzieciom"wstawac,kiedy jeszcze nie potrafia dobrze
              siedziec!!",niech dziecko wie co sie dzieje,niech samo zacznie rozpoznawac
              kiedy chce siusiu itd...ale do tego jeszcze spooooro czasu.
              • anulkas86 Re: Ale sie usmialam..:-) 16.01.07, 11:17
                Co do tego ze sadzanie na nocnik jest z lenistwa to się w moim przypadku nie
                zgodzę. ja mojego dziecka nie sadzam na nocnik tylko dlatego że jestem leniwa.
                Wole ubraćpampersa i mieć z głowy, niż rozbieraćdziecko i co chwilęsadzać, potem
                czekać i ubierać. To raczej pampersy są z lenistwasmile
            • anula910 Re: Od 6 miesiąca sadzam na nocnik 16.01.07, 11:13
              Tak myślałam, że usłyszę bardzo krytyczne wypowiedzi.Co do kręgosłupa-to nie
              rozumiem- przeciez córeczka godzinami siedzi sama(nie na nocniku) i sie bawi, a
              skoro dziecko samo jest do tego zdolne to znaczy ze sobie nie szkodzi tylko
              osiągnelo taki etap rozwoju. Tresura- przeciez gdybym widziala ze to jest wbrew
              dziecku, ze jest niezadowolone w zyciu bym tego nie robila. Ona na prawde lubi
              gdy ja sadzam na nocniczku, jedyne moje obawy to -jak z pierwszej odpowiedzi-
              ze przestanie chciec robic kupke w pieluche, a to rzeczywiscie bylby maly
              problem. Dziecko nie kontroluje zwieraczy- owszem, nie da mi znac gestem ze jej
              sie chce ale po prostu wiem kiedy- a ona zachowuje sie tak jakby wiedziala po
              co ja sadzam na nocnik. Dziewczyny, nie ja pierwsza tak robie, sama sciągnelam
              ten pomysl od mamy mojej kolezanki, która sadzala dzieci od 4 miesiaca-trójkę
              dzieci, które dzięki temu szybciej wyrosly z pieluch i są zdrowymi,
              zadowolonymi ludzmi.
              • mama_kotula Re: Od 6 miesiąca sadzam na nocnik 16.01.07, 11:33
                anula910 napisała:

                > Tak myślałam, że usłyszę bardzo krytyczne wypowiedzi.Co do kręgosłupa-to nie
                > rozumiem- przeciez córeczka godzinami siedzi sama(nie na nocniku) i sie bawi,
                > a skoro dziecko samo jest do tego zdolne to znaczy ze sobie nie szkodzi tylko
                > osiągnelo taki etap rozwoju.

                Pytanie: czy ona sama siada (np. z raczkowania), czy siedzi posadzona przez ciebie?
                • anula910 Re: Od 6 miesiąca sadzam na nocnik 16.01.07, 11:39
                  Wydawało mi się że pisałam- ja ją sadzam, właśnie mam wątpliwości - jak zacznie
                  sama na niego siadać i wstawać z niego czy nie zmieni zdania i nie wybierze
                  pieluszek. To nie chodzi o moje lenistwo czy oszczędność!Sama wybierze co woli!
                  Matki!Przecież ja nie chce zrobić pod zadnym względem dziecku krzywdy!
                  • mama_kotula Re: Od 6 miesiąca sadzam na nocnik 16.01.07, 13:07
                    anula910 napisała:

                    > Wydawało mi się że pisałam- ja ją sadzam, właśnie mam wątpliwości - jak
                    zacznie sama na niego siadać i wstawać z niego czy nie zmieni zdania i nie
                    wybierze pieluszek. To nie chodzi o moje lenistwo czy oszczędność!Sama wybierze
                    co woli! Matki!Przecież ja nie chce zrobić pod zadnym względem dziecku krzywdy!

                    Anula, nie o to chodzi. Wiem, że nie chcesz zrobić dziecku krzywdy, co do tego
                    nie mam żadnych wątpliwości smile
                    Ale ortopedzi i rehabilitanci są zgodni, że nie wolno układać dziecka w pozycji,
                    jakiej nie jest w stanie samo przyjąć - czyli nie powinno się sadzać, jak
                    jeszcze nie umie samo usiąść, podobnie nie powinno się prowadzać dziecka "pod
                    paszki" czy za ręce, jeśli samo nie umie utrzymać równowagi w pozycji pionowej smile
              • benignusia Re: Od 6 miesiąca sadzam na nocnik 16.01.07, 18:17
                > zadowolonymi ludzmi.
                no napewno są z tego powodu zadowoleniwink
    • hahalszka nie przesadzajcie 16.01.07, 11:27
      Obecne matki (czyli my) były sadzane na nocniki, jak tylko zaczęły samodzielnie
      siadać, i jakoś nauczyły się korzystać z nocników. Chyba że przez te 20-30 lat
      zaszły szalone zmiany w rozwoju zwieraczy smile
    • koza_w_rajtuzach Re: Od 6 miesiąca sadzam na nocnik 16.01.07, 11:28
      A ja uważam, że to za wcześnie. Sama zamierzam uczyć córkę robić na nocnik jak
      będzie miała 1,5 roku.
      • caixa Re: Od 6 miesiąca sadzam na nocnik 16.01.07, 11:54
        a ja popieram i jesli się uda to gratuluję! moją małą zaczęłam sadzac jak miała
        10 miesięcy i na początku robiła bardzo chętnie a potem jej się znudziło. teraz
        ma 15 miesięcy i uczymy ją od nowa.
        nie widze problemu, jaki mają inne dziewczyny i nie widze dlaczego uważacie że
        sadzamy na nocnik z lenistwa? ja uważam wręcz przeciwnie: z lenistwa zakładamy
        pieluchy, bo nie chce nam się biegac za dzieciakiem z nocnikiem, bo z tym
        jednak trochę zabiegów jest.
        co do kręgosłupa to też się nie zgodze, bo dzieci siedzą tak czy tak a karmiąc
        dziecko na krzesełku nie robimy mu krzywdy>? nie popadajmy może w przesadę i
        nie atakujmy każdego kto robi inaczej niż my. xame wiemy co dla naszych pociech
        najlepsze.
        z 1 sie zgodze: takie małe dzieci nie panują nad zwieraczami, moze im się po
        prostu udac zrobić siku czy kupkę,ale niewiele mają o tym pojęcia co i dlaczego.
        jednak przyzwyczajanie do nocnika uważam za dobre i nie patrzę na inne mamusie,
        które mogą się z tym nie zgadzać.
        • mama_kotula Re: Od 6 miesiąca sadzam na nocnik 16.01.07, 13:09
          caixa napisała:


          > co do kręgosłupa to też się nie zgodze, bo dzieci siedzą tak czy tak a karmiąc
          > dziecko na krzesełku nie robimy mu krzywdy>?

          Krzesełko do karmienia ma z reguły wysokie odpowiednio wyprofilowane oparcie,
          które podtrzymuje kręgosłup dziecka.
          • caixa Re: Od 6 miesiąca sadzam na nocnik 16.01.07, 13:15
            > Krzesełko do karmienia ma z reguły wysokie odpowiednio wyprofilowane oparcie,
            > które podtrzymuje kręgosłup dziecka.
            >
            tak z tym, ze mało które dziecko opiera się o oparcie krzesełka. Moja mała
            napewno nie, nogi jej zwisają i siedzi bez oparcia.
            • mama_kotula Re: Od 6 miesiąca sadzam na nocnik 16.01.07, 13:21
              caixa napisała:

              > > Krzesełko do karmienia ma z reguły wysokie odpowiednio wyprofilowane opar
              > cie,
              > > które podtrzymuje kręgosłup dziecka.
              > >
              > tak z tym, ze mało które dziecko opiera się o oparcie krzesełka. Moja mała
              > napewno nie, nogi jej zwisają i siedzi bez oparcia.

              Nie masz się czym chwalić...
              Nie zrozum mnie źle, nie zamierzam nikogo linczować, bo sama nie jestem idealna,
              a w sumie co kto robi - jego sprawa, jego problem, jego dziecko.
              Niemniej jednak jak widzę kilkumiesięczne dziecko chwiejnie posadzone z
              kręgosłupem wygiętym w pałąk, i słyszę, jak jego mamusia z dumą mówi "umie
              siedzieć od 4 miesiąca", to mi się nóż w kieszeni otwiera i nic na to nie
              poradzę. uncertain

              PS. Już teraz po twoim opisie tego dziecka ze zwisającymi nogami wiem, dlaczego
              moja Niezawodna Intuicja podpowiedziała mi, że krzesełko do karmienia będzie
              zbędnym zakupem ;-PPPP, karmiłam trzymając dziecko na kolanach, oparte o mnie
              plecami smile)))
              • caixa Re: Od 6 miesiąca sadzam na nocnik 16.01.07, 13:27
                a gdzie wyczytałaś że moja ma 4 miesiace? przeczytaj wyżej, moja ma 15 miesięcy
                a to że zwisają jej nogi z krzesełka nie jest niczym złym, ewentualnie tylko
                punktem do zaczepki z Twojej strony.
                zresztą średnio interesuje mnie to jakie masz o mnie zdanie,Twój post właśnie
                wskazuje na chęć linczu, ale to już Twój problem.
                • mama_kotula Re: Od 6 miesiąca sadzam na nocnik 16.01.07, 13:36
                  Droga Caixo.
                  Nie zwykłam linczować osób na forum. No dobrze, kiedyś to praktykowałam, ale mi
                  się znudziło, mam zdecydowanie ciekawsze zajęcia, niż pastwienie się nad mamusiami.

                  Skoro twoje dziecko ma 15 miesięcy i potrafi samo siadać, ba, pewnie nawet
                  chodzić, to nie jego dotyczy mój post o krzesełkach, odrobina czytania ze
                  zrozumieniem by się przydała. Mogą jej zwisać nogi z krzesełka, może wisieć
                  nawet głową w dół i krzywda jej się nie stanie. Może nawet jeść na stojąco,
                  tańcząc krakowiaka z przytupami.

                  Zwróć uwagę jednak, że dziecko autorki wątku, jak rzeczona autorka wspomniała,
                  samo usiąść nie potrafi, tylko jest sadzane - na nocniku i poza nim. Wyżej
                  napisałam już, że takie praktyki są zabronione przez ortopedów i rehabilitantów.
                  Do tego się odnosiłam w poprzednim poście.

                  Meliski sobie zaparz, na powietrze wyjdź, pobiegaj, boś nerwowa cokolwiek.
                  Pozdrawiam serdecznie smile
                  Kotula.
                  • caixa Re: Od 6 miesiąca sadzam na nocnik 16.01.07, 13:43
                    hahaha!
                    mnie meliska nie jest potrzebna, to Ty droga napisałaś że nóż w kieszeni Ci się
                    otwiera....
                    ja jestem mega spokojna i dlatego wychodze już z tego wątku, bo zmierza on w
                    nieprzyjemnym kierunkuwink))
                    • mama_kotula Re: Od 6 miesiąca sadzam na nocnik 16.01.07, 13:47
                      caixa napisała:

                      > hahaha!
                      > mnie meliska nie jest potrzebna, to Ty droga napisałaś że nóż w kieszeni Ci
                      się otwiera....

                      Ale nie uzewnętrzniam tego na forum. W przeciwieństwie do ciebie, bo ty ciskasz
                      się i wykrzyknikami rzucasz.

                      Może zaparzę w dwóch kubeczkach smile)))), topór wojenny zakopiemy... wink))
                      • anula910 Re: Od 6 miesiąca sadzam na nocnik 16.01.07, 13:53
                        halo!Napisałam że jest sadzana na nocnik a nie że w ogóle nie potrafi sama
                        usiąść, robi to doskonale, nie jest w najmniejszym stopniu chwiejna, siedzi
                        pewnie i w krzeselku i w wózku (nogi jej zwisają-a mają być złożone w tureckim
                        siadzie?)i na podlodze!Przecież w życiu nie posadziłabym dziecka które się
                        słania na boki i upada!A wdrapać się na nocnik i to jeszcze z odpowiedniej
                        strony to chyba normalne ze nie potrafi!
              • hipopotamama Przed lustrem? 16.01.07, 15:56
                Bo inaczej sobie tego technicznie nie wyobrażam.
                • hipopotamama To oczywiście do mamakotula odnośnie karmienia. 16.01.07, 16:00

                • mama_kotula Re: Przed lustrem? 16.01.07, 22:21
                  hipopotamama napisała:

                  > Bo inaczej sobie tego technicznie nie wyobrażam.

                  Nie, wystarczy zakrzywiona łyżeczka, taka do nauki samodzielnego jedzenia,
                  polecam smile sama trafia do buzi dziecka siedzącego na kolanach smile
    • gosika78 Re: Od 6 miesiąca sadzam na nocnik 16.01.07, 12:13
      Taa, NA PEWNO wie o co chodzi wink I pewnie mówi świadomie "mama" i "rwie się do chodzenia" i na obiadek dostaje mielone "bo tak patrzy jak my jemy" ;P
      Co do sadzania na nocnik, niech każdy robi jak uważa - moim zdaniem nie ma raczej nic złego we wczesnym wysadzaniu, ale ja poczekam jeszcze...
      Jakbym musiała używać tetrówek to też bym wolała na nocnik posadzić niż się babrać.
      • beniusia79 Re: Od 6 miesiąca sadzam na nocnik 16.01.07, 12:28
        taaak. kiedys wszystko bylo inaczej. moj brat jak skonczyl roczek to umial
        zalatwiac sie juz na nocniczku. do dzis mama opowiada te historie z duma smile ja
        w wieku 3-4 miesiecy wcinalam juz rosolek i jaka zdrowa jestem. od pierwszego
        dnia zycia pilam mleko krowie i mi nie zaszkodzlo.... robcie wiec jak chcecie,
        wasze dzieci, wasza sprawa. jest sie czym chwalic. z tago co wiem, dziecko
        sadza sie na cokolwiek dopiero wtedy, gdy umie samo siadac. jesli chodzi o
        krzeselka do karmienia, to mozna kupic specjalne podporki dla dzieci, ktore nie
        siadaja jeszcze same. nawet w tym przypadku malec powinien jednak jak najkrocej
        w nim siedziec.... podejrzewam, ze twoje malenstwo troche sie nasiedzi na
        nocniku zanim walnie kpke. jestem ciekawa co twoj pediatra na to?
    • mamajulki080506 Re: Od 6 miesiąca sadzam na nocnik 16.01.07, 12:34
      Moja mama sadzała nas na nocnik też mniej więcej w tym wieku, i pewnie, że
      żadne z jej dzieci nie robiło siusiu, czy kupki świadomie, ale za każdym razem
      się udawało, nie bylismy przymuszani, nasze kręgosłupy są ok, nie było to z
      lenistwa, bo lenistwem dla mnie jest założyć pampersa i puścić dwuletnie
      dziecko niech robi w niego, co chce...
      Ja też muszę kupić nocniczek i zacząć przyzwyczajać małą...
      Pewnie, że tak małe dziecko nie załatwia się świadomie, ani nie zawoła siusiu,
      to chyba normalne, ale to nie znaczy, że nie możemy zacząć go już uczyć i
      przyzwyczajać do nocnika...

      Ale dobrze się spodziewałaś, że dostaniesz burę...jak zwykle
      Jakbyś napisała, że podajesz pieczywo w wieku 6 mcy, to też byś oberwała, bo
      literatura mówi, że od 10 mca (chyba) podajemy....

      Gratulacje, mam nadzieję, że Twoja córeczka nie zmieni przyzwyczajeń
      • caixa Re: Od 6 miesiąca sadzam na nocnik 16.01.07, 12:43
        właśnie to jest przykre na forum, ze dużo mam szuka dziury w całym, zeby tylko
        pokazać że one robią lepiej, czy mają rację, czy tak naprawdę nie wiem po co...
        Ludzie! Przecież nikt nie robi dziecku krzywdy przyzwyczajając go do nocniczka
        jak już samodzielnie siedzi. dzieko nie siedzi godzinami! po co się czepiać?
        macie inne zdanie? ok,ale można je wyrazić nie obrażając nikogo i nie czepiając
        się każdego napisanego słowa. każdy ma prawo do własnego zdania,ale nie
        osądzajmy nikogo, kto nie zgadza się z nami. przykre to jest, naprawdę.
        wiem, ze teraz nalecą na mnie mamy ziejące ogniem, ale mam to gdzieś.
        pozdrawiam
        • anula910 Re: Od 6 miesiąca sadzam na nocnik 16.01.07, 14:02
          Tak to już jest- ludzie są po prostu różni i w różnym celu zaglądają do postów,
          czasem sam tytuł już prowokuje kogos do negatywnej oceny, bez szczegółowego
          poznania wątku. Rozpoczynając ten wątek byłam pewna że znajdą się negatywne
          oceny, choć przyznam że dla mnie negatywne nie oznacza od razu pogardzające.
          Ale rozumiem że w niektórych rodzi się 'waleczne serce o dobro dzieci' i
          powoduje to dość skrajne emocje. Tylko że to dobro jest różnie pojmowane- to
          akurat zalezy od indywidualnie zdobytej wiedzy, doświadczeń i obserwacji,a te
          zawsze bedą inne...
        • beniusia79 Re: Od 6 miesiąca sadzam na nocnik 16.01.07, 14:56
          ok, moze teraz siada samodzielnie, ale niech nikt mi kitu nie wciska, ze 6 cio
          miesieczny bobasek sam umie siadac. jakos w to nie uwierze smile
    • olera24 ja załatwiałam sie do nocnika mając 8 miesięcy 16.01.07, 14:16
      rodzice puchna z dumy jak o tym wspominaja, ale zaraz potem przypominaja sobie
      ile mieli z tym problemów, albowiem kategorycznie odmówiłam załatwiania się
      gdziekolwiek indziej i w cokolwiek innego. Moj rózowu okragły nocnik pamiętam
      jeszcze dziś, bo wszędzie go za mną nosili.
      • phantomka Re: Dla wszystkich rozbawionych 16.01.07, 14:37
        kilka informacji: to ze niektorych z Was dzieci nie siedza w wieku 6 m-cy to
        nie oznacza, ze nie ma takich dzieci, moja w wieku 7 juz raczkowala sprawnie, a
        siadac zaczela majac 5 m-cy i nikt jej do tego nie zmuszal.
        Po wtore: moje dziecko ma chorobe, przy ktorej akurat wczesne sadzanie na
        nocnik jest zalecone mi i nie tylko mi, przez lekarza.
        Po trzecie: zarowno ja, jak i moja siostra potrafilysmy korzystac z nocnika nie
        majac roku.
        Z niektorych wypowiedzi wylania sie raczej zazdrosc o to, ze ktores dziecko
        moze byc bardziej samodzielne lub pokonywac szczeble rozwoju troche szybciej -
        troche umiaru panie.
        • olera24 Re: Dla wszystkich rozbawionych 16.01.07, 14:41
          ale czemu swoją wypowiedź kierujesz do mnie?
          • phantomka Re: Dla wszystkich rozbawionych 16.01.07, 14:44
            Swoja wypowiedz umiescilam na koncu, a nie jako odpowiedz na Twoj post.
            • olera24 Re: Dla wszystkich rozbawionych 16.01.07, 15:04
              z drzewka wynika cos całkiem odwrotnego, a pytam bo poczułam sie do zywego
              dotknietawink
              • phantomka Re: Dla wszystkich rozbawionych 16.01.07, 15:16
                Olera zupelnie zbyteczniesmile
            • beniusia79 .... 16.01.07, 15:04
              corcia mojej kolezanki tez sadzana byla wczesniej na nocnik, ze wzgledow
              zdrowotnych, w innej pozycji nie umiala sie zalatwic. i to rozumiem, ale bez
              przesady. uwazam jednak, ze 6 miesieczniak ma jeszcze czas na nocnik. zazdrosna
              tez nie jestem o to, ze niektore dzieci w wieku 6 miesiecy juz "tyle umieja".
              sama mam zamiar "zapoznac" moja corcie z nocnikiem jak skonczy rok, czyli za
              pol roku, bo uwazam, ze dwu lub trzy letnie dzieci nie musi latac z pielucha....
              • phantomka Re: .... 16.01.07, 15:14
                No i masz do tego pelne prawo. Moim prawem jest robienie tego, co wg mnie i
                lekarzy jest dobre dla mojego dziecka. Zadne dziecko nie jest podrecznikowa
                kalka i dlatego argument o zwieraczach, ktory pojawil sie wczesniej jest
                zbyteczny, dlatego ze dziecko oprocz kontroli fizjologicznej, ma rowniez
                psychike i poczucie komfortu - mojej ewidentnie robienie kupy w pieluche
                przeszkadzalo i efekty tego mialam nie jeden raz na spacerach - dlatego nie
                uwazam, zebym robila jej czymkolwiek krzywde tylko dlatego, ze wg jakiegos
                podrecznika 6 m-czne dziecko jeszcze nie siedzi - bo moja to robila, jak
                rowniez wiele innych rzeczy robila wbrew wiedzy podrecznikowej.
      • shady27 Re: ja załatwiałam sie do nocnika mając 8 miesięc 16.01.07, 18:27
        ja tez cos kolo tego mialam jak siadalam na nocnik smile
    • kiwi1910 i słusznie! 16.01.07, 15:19
      Anula - sama bym chciała tak wcześnie zacząc sadzać na nocnik bo jak sobie
      przypomnę kupki starszej 2 latki ( juz nie mleczne musztardówki) rozgniecione
      plastelinki w pieluszce to robi mi się słabo.
      Niestety moje maleństwo wlecze się na końcu maratonu rozwojowego i szans
      raczej nie mam...
      A wy baby nie przesadzajcie ....
    • hipopotamama A wy macie krzywe kręgosłupy? 16.01.07, 15:54
      Spytajcie swoich mam kiedy wy byłyście sadzane na nocnik. Hehe możecie się
      zdziwić!
      • beniusia79 Re: A wy macie krzywe kręgosłupy? 16.01.07, 16:10
        wiekszosc ludzi w dzisiejszych czasach ma problemy z kregoslupem... ale pewnie
        nie przez zbyt wczesne sadzanie na nocnik.
        • shady27 ja mam prosty kregoslup 16.01.07, 18:42

          • phantomka Re: ja mam prosty kregoslup 16.01.07, 20:54
            Ja rowniez mam prosty, podobnie jak siostra, bo obie bylysmy chyba jakimis
            mutantami siedzacymi juz pewnie w 7 m-cu zycia.
            • shady27 Re: ja mam prosty kregoslup 16.01.07, 22:36
              a wiesz co jest najciekawsze? ze moj synek nauczyl sie chodzic przy meblach w wieku 7 miesiecy a mial prawie 10 zanim usiadl sam z pozycji lezacej. Totalny fenomen.
              • hipopotamama o kurcze 16.01.07, 22:38
                jak wytrzymałaś nerwowo? Moje ma pięć i przeżywam, że jeszcze nie siedzi!
                • emilly4 Nocnik..od kiedy zaczac? 17.01.07, 15:36
                  kobieta.gazeta.pl/edziecko/1,54932,1323743.html
                  I nie piszcie mi prosze,ze wasze znajome,ciotki i sasiadki sadzaly dzieci na
                  nocnik kiedy te mialy 4 miesiace!!!!
                  • phantomka Re: Nocnik..od kiedy zaczac? 17.01.07, 16:01
                    Emily kiedy Twoje dziecko zaczelo podnosic glowe? Kiedy to robi wg podrecznikow?
                    Moje podnosilo jako noworodek - czego swiadkiem bylo kilku lekarzy. Czy to nie
                    daje Ci do myslenia, ze dziecka nie traktuje sie podrecznikowo??
                    • emilly4 Re: Nocnik..od kiedy zaczac? 17.01.07, 16:52
                      I wtedy zaczelas je sadzac na nocniku?? smile
                      Nie bardzo przejmuje sie tym co pisza w ksiazkach,robie to co podpowiada mi
                      rozsadek..a rozsadek mi mowi,ze totalna glupota jest sadzanie dziecka na
                      nocnik,kiedy nie wie jeszcze co to kupa..tak samo mysle o sadzaniu dzieci do
                      wozkow kiedy nie potrafia jeszcze siedziec itd,itp....
                      • phantomka Re: Nocnik..od kiedy zaczac? 17.01.07, 17:17
                        Moze Twoje nie wie, ale nie badz taka stanowcza w sadach, ze dziecko nie wie co
                        to dyskomfort - a tym wlasnie jest kupa w majtkach. I na takiej wlasnie
                        zasadzie dziecko laczy nocnik z robieniem kupy - jak widac mojej sie to udalo,
                        wiec nie ma co dywagowac, a jedynie stwierdzic, ze jest to mozliwe.
                  • anula910 Re: Nocnik..od kiedy zaczac? 17.01.07, 16:08
                    hmmm, niby wszytsko się zgadza, tylko...ze moje dziecko siedzi na tym nocniczku
                    max 5 minut i praktycznie za kazdym razem jest kupka a i czasem siusiu.Ja ją
                    sadzam tylko na kupkę-2 razy dziennie, nie mam zamiaru co pol godziny lapac na
                    sile siusiu!absolutnie nie.
                    Ja widzę ze moje dziecko to lubi-pare razy nawet protestowala jak ja chcialam
                    zdjąć.
                    Dziewczyny, róbcie co chcecie, u mnie to nie jest zaden przymus, czasem jak nie
                    mam nocnika pod reka to i w pieluszke zrobi.Nie widze zadnych negatywnych
                    skutkow posadzenia jej na 5 minut na nocniczek, gdy ona jest zadowolona, nic ja
                    nie boli a kupka nie rozplaszcza sie na całej pupie jak musztarda.
                    Jak zauwaze ze jej się to nie podoba wrocimy bez problemu do pieluszek.
                    Naprawde nie wiem w imie czego mam przestac tak robić.
                  • bejsi Re: Nocnik..od kiedy zaczac? 17.01.07, 16:10
                    Kazda matka jest i zawsze bedzie najlepszym nauczycielem. Mam inne zdanie niz
                    wiekszosc matek tutaj. Z moich doswiadczen wynika, ze mozna dzieci
                    przyzwyczajac do nocnika od kiedy samodzielnie siedza. Oczywiscie nie nalezy z
                    tym przesadzac. Za to trening czystosci powinien byc zakonczony przed trzecim
                    rokiem zycia.
    • figrut Re: Od 6 miesiąca sadzam na nocnik 17.01.07, 16:07
      Plaga krzywych kręgosłupów następuje zazwyczaj w wieku przedszkolnym, szkolnym i
      są najczęściej wynikiem braku ruchu i garbienia się w czasie siedzenia
      [najczęściej nad lekcjami]. Dwoje z mojej trójki nad nocnikiem było wysadzanych
      od noworodka [początkowo nad rozłożoną gazetą na podłodze] i ta dwójka pieluszek
      nie musiała już używać około 9 miesiąca życia. Przy trzecim dziecku już mi się
      nie chciało wysadzać na nocnik z lenistwa. Wolałam założyć jednorazówkę i nie
      zwracać uwagi na sygnały dawane mi przez dziecko [prężenie i ściskanie nóg], tym
      bardziej, że najmłodszy jeszcze w tym wieku nie mówił zupełnie nic. Żadne z
      moich dzieci nie ma wad postawy. Nie mam wad postawy ani problemów z kręgosłupem
      również ja i moi dwaj bracia mimo iż byliśmy dziećmi, które w okolicach roczku
      nie używały już pieluch [lata tetry i masa prania]. A co do wspomnianego
      krzesełka do karmienia, nigdy u mnie go nie było i dzieci jadły siedząc mi na
      kolanach, albo były tak przeze mnie karmione. Nigdy nie czułam potrzeby
      posiadania takiego krzesełka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka