mutti27
18.01.07, 15:35
Kochane mamuśki. Mój 2,5 miesięczny synek jest aniołkiem. Niestety od dosyć
dawna męczą ggo okropne wzdęcia. Nie umie sobie swobodnie popurkać by wyzbyć
się uporczywych gazów. Czasami męczy go taki stan przez cały dzień i zawsze
nad ranem po nocy. Karmię go piersią i staram się jak mogę aby moja dieta nie
zaszkodziła kruszynce i mimo podawania róznych preparató nie widać efektów (
stosowaliśmy kolejno Esputikon, debridat, papawerine, wode koperkową i
czasami w sytuacjach bez wyjści czopki paracetamolu)
Czy coś możecie w tej sprawie poradzić. Biedaczysko chciało teraz spać i znów
go dopadła ta heksa. Proszę o pomoc.