Dziewczyny, błagam pomóżcie. Moj synek zaczął 11.miesiąc. Jest alergikiem,
więc wprowadzanie nowych pokarmów zaczęłam dopiero w 7. m-cu. Je dania ze
słoiczków (niestety), tych przygotowywanych przez mnie nie chce tknąć.
Problem w tym, że na okrąglo je to samo (wybór dla alergików niezbyt duży) i
na dodatek nie chce ruszyć pokarmów, które mają inną konstystencje niz papka.
Dzis chialam mu podac jarzynową z kluseczkami. Jak tylko poczuł grudki, od
razu odruch wymiotny (wczesniej bylo to samo przy risotto z indykiem). Mimo
tego jakoś podałam mu kilka łyżeczek, ale zaraz wszytsko zwrócił. Nie wiem,
jak nauczyc go jedzenia czegos innego niz papki. Boje sie, że bede jak ta
mamusia z Superniani, ktora miksowala wszystko swoim 4 letnim trojaczkom

Dodam, że chłop ma juz 8 zębów i np. jabłko, które podaję mu w całości gryzie
i połyka...
Czy któras z Was miała poddobny problem? Pomozcie, prosze...