Dodaj do ulubionych

Kobiety co wy robicie tym dzieciom!!!!

05.03.07, 15:11
Witam wszystkie mamy.
Bedac dzis na spacerze z moja dwumiesieczna coreczka zauwazylam takie oto
obrazy:pogoda sliczna, zero wiaterku, sloneczko w pelni i pelno mam z wozkami
i z dziecmi na spacerach.Ok widok super tylko co te niektore mamy robia swoim
dzieciom.Wozek opatulony jak forteca jakby to chociaz z -20 stopni
bylo.Niedosc ze dziecko duze siedzace juz to koc postawiony po sama bude do
tego jeszcze pokrowiec gdzie od gory wystaje ten koc az sie oczom nie wierzy
ze te mamy tak robia.A potem sa posty z gatunku pomocy moja corka lub synek
ma wysypke na glowie lub szyi...Przeciez te dzieciaczki sie gotuja tam w tych
wozkach.Co o tym sadzicie??
Obserwuj wątek
    • janeczka79 Re: Kobiety co wy robicie tym dzieciom!!!! 05.03.07, 15:13
      A mnie to śmieszy normalnie...potem się dziwią, że dziecko choruje...żałosne...
      • iskierka40 Re: Kobiety co wy robicie tym dzieciom!!!! 05.03.07, 18:55
        a może tak niech kazda z was swoje dzieci wychowuje a nie inne???
        • weroiga hehe, zaraz będzie afera :) 06.03.07, 22:55
          Na półtora tysiąca fajera smile
    • olimpia_b81 Re: Kobiety co wy robicie tym dzieciom!!!! 05.03.07, 15:24
      taaa,jak widzisz w fotoforum zdjecie polroczniaka w sierpniu w czapeczce
      polarowej.
      mie od dzis Polki prtegrzewaja dzieci a potem uszko,katarek,kaszelek nie
      wiadomo skad i sru do lekarza po antybiotyki.

      nie uogolniam of kors!
      • dyzurna Re: Kobiety co wy robicie tym dzieciom!!!! 05.03.07, 15:30
        oho zaczyna sie smile) idzie wiosna lato to namnozy sie takich watkow z apelem nie
        przegrzewajmy dzieci
        ja mieszkam w Belgii i mamy troche inna pogode, jest 8 stopni i strasznie wjeje.
        zucila mi sie w oczy mama z wozkiem i dziewczynka, nadzywczaj lekko ubrana bez
        czapk. przy takiej wichurze...??
        • olimpia_b81 Re: Kobiety co wy robicie tym dzieciom!!!! 05.03.07, 15:34
          ja w Uk,na wyspie,500 m od wody-wieje tak,ze glowe urywa ale jak zakrywam Mloda
          folia to rozpinam jej kombinezon i sciagam rekawiczki.
          tutejsze mamy sa czesto ubrane cieplej niz dzieci-styczen dziecko ok roczku, w
          kurtce zimowej i bez skarpetek.no comment.
        • iwona298 do dyzurej 06.03.07, 09:30
          ja tez jestem z Belgii, zauwaz jak wogole belgijki ubieraja swoje dzieci, matka
          spodnie dlugie a maluch w wozku lub foteliku w krotkich spodenkach i bez czapki
          gdy wieje, nie mowie o upalach, ciarki przechodza.
    • brunette23 Re: Kobiety co wy robicie tym dzieciom!!!! 05.03.07, 15:28
      to jest tak, lepiej pytać na forum, porównywać jak to robia inne mamy,
      dowiadywać się, bo to świadczy o tym, że człowiek się zastanawia, MYŚLI, ja tez
      często nie wiem czy dobrze Małą ubieram choć nigdy nie była jeszcze spocona czy
      zmarznięta a ma już rok... smile mam watpliwości bo tak naprawdę nie wiem jak Jej
      tam jest w spacerówce, dletego chętnie czytam posty mam na ten temat, odpisuję
      jak to jest u mnie... przypadków NIE MYŚLENIE widziałam wiele, czerwiec 2006,
      moje 3 miesieczne dziecko w body z krótkim rękawkiem, z gołą głową, z bosymi
      nogami, niczym nie przykryte bo byłyśmy głównie w cieniu, w tym samym parku
      chłopczyk w spacerówce-parasolce w pełnym słońcu, w spodniach dżinsowych! w
      bluzce z krókim pod którą coś jeszcze było i mama wpychajaca mu smoczek bo darł
      się w niebogłosy... ciekawe dlaczego? mamy z głębokimi wózkami podobnymi do
      mojego, dzieci ledwo widoczne, ubrane w przynajmniej jeden gruby rekaw, w wózku
      przynajmniej dwa koce, dzieci pewnie niewiele młodsze od mojego, a nawet jesliby
      urodziły się tydzień przed tym spacerem to jak można byłe je tak krzywdzić, na
      dworze było na pewno min. 30 stopni... nie jestem idealna, często mam
      watpliwości i niekiedy nie dowierzam swoim zdolnościom doboru ciuszków dla Małej
      w zależności od pogody, ale są pomysły na które w życiu bym nie wpadła...
      pozdrawiamy! smile
    • eager Re: Kobiety co wy robicie tym dzieciom!!!! 05.03.07, 15:31
      ja własnie wróciłam , ze spaceru i po raz kolejny widziałam dzieciaka
      opatulonego jak w syberii....koc, spiwór, kombinezon i wielka czapa...
      latem tez jestem przerażona kiedy widze maluchy w polarku, kamizelce i grubej
      czapce koniecznie wiązanej pd szyja...a mamusia zasuwa w koszulce z krótkim
      rękawkiem sad
      Moje dziewczyny ubieram podobnoe do siebie, tzn 9 ciomiesieczna ma zwykle jedna
      warstwe więcej bo siedzi w wózku, a starsza 5 cioletnia jest ubrana tak jak ja a
      czasm lżej, bo ona ciagle w ruchu biega, skacze etc
    • crazygirl11 Re: Kobiety co wy robicie tym dzieciom!!!! 05.03.07, 15:49
      To ja poproszę o poradę: dziś drugi dzień spaceru. Synek zaczął 3 tydzień.
      Ubrany był: body z długim rękawem, śpiochy, koszulka z długim, na to wszystko
      pajac, czapa, i śpiworek (ale cienki - nie na polarze). No i becik w gondoli....
      za ciepło, co....?
      • beatar9 do crazygirl 05.03.07, 15:53
        absolutnie nie jest tu mowa o takich maluszkach,które leżą w wózku,śpią i mają
        tylko 3tyg.to zupełnie inna para kaloszy wg mnie;mój synek jest dużo starszy i
        gdy tylko wyjdziemy do sklepu za rogiem po prostu marznie w stopy mimo ciepłych
        butów-co innego gdy biega;tu nie można porównywać takich kruszynek do dzieci
        starszych,pozdrawiam
      • olimpia_b81 Re: Kobiety co wy robicie tym dzieciom!!!! 05.03.07, 15:55
        JAK NIE MIAL WYPIekow i spoconej glowy,plecow to ok.to malenstwo wiec jeszcze z
        1-2 mozesz powozic ubrane cieplutko.potem staraj sie nie ubierac za cieplo,zeby
        harowac.

        ja zawsze pilnuje zeby byla w taka pogode jedna warstwa wiecej niz ja (bo ja
        sie ruszam) i w zaleznosci czy wieje/leje to folia a jak nie to nogi nakrywam.
        • crazygirl11 Re: Kobiety co wy robicie tym dzieciom!!!! 05.03.07, 16:01
          Nie był spocony na pewno - sprawdzam zawsze główkę i karczek. Ale ubierać się w
          tyle warstw to nie lubi, oj nie lubi smile))
    • beatar9 Re: Kobiety co wy robicie tym dzieciom!!!! 05.03.07, 15:49
      lato..mój roczny synek tylko w koszulce,cieniutkich,krótkich spodenkach,gołe
      stopy a i tak mu gorąco...znajoma wychodzi z synem-
      podkoszulka,bluzeczka,chusteczka na szyi,spodnie,kryte buty..i tekst
      opiekunki "nie biegaj,bo się spocisz.."efekt-od grudnia dziecko siedzi w domu
      chore"
      • aneteez1 Re: Kobiety co wy robicie tym dzieciom!!!! 05.03.07, 16:19
        po co obgadywac__ moze te mamy nie wiedza jak ubrac dziecko, powiedzcie
        sasiadkom lub innym a nie takie komentarze. ja tez mam zawsze watpliwosci czy
        odpowiednio ubralam synka. aaaaa i wlasnie dlatego wpiepszaja mnie takie
        babska co to jak mijaja mnie na chodniku to musza koniecznie tak sie wygiac
        zeby moje dziecko zobaczyc! nie znosze tego!!! ja na sile nikomu do wozka nie
        kukam, wiec sie nie kompromitujcie i nie robcie tego!
        • martauszynska do aneteez1 05.03.07, 19:13
          tu nie chodzi o to czy ktos komus zaglada do wozka czy nie ale taka fortece
          widac z daleka...i moze nie badz taka od razu opryskliwa...
        • pmierzow Re: Kobiety co wy robicie tym dzieciom!!!! 06.03.07, 10:12
          "wpiepszaja mnie takie babska co to jak mijaja mnie na chodniku to musza
          koniecznie tak sie wygiac zeby moje dziecko zobaczyc! nie znosze tego!!! ja na
          sile nikomu do wozka nie kukam, wiec sie nie kompromitujcie i nie robcie tego!

          A ja zagladam do wozkow i wcale mi nie przeszkadza, ze inne mamy zagladaja do
          mojego wozka... nikt nikomu krzywdy nie robi tym, ze spojrzy, o kompromitowaniu
          sie nie mowiac... no i nie jestem "babskiem" - przynajmniej taka mam nadzieje ;-
          )
    • agamama123 Re: Kobiety co wy robicie tym dzieciom!!!! 05.03.07, 19:34
      Ja miałam zawsze odwrotniesmile
      Przełom października i listoada. Pogoda paskudna ale mama odwalała obowiązkowe 3
      godzinne spacerki z 10-ciomiesięcznym wówczas Kacperkiemsmile Mały na tym etapie
      wyglądał na dziecko max 4miesieczne, leżał w wózku ubrany w body,
      spioszki,welurowy pajac a na to miał taka polarkowa kamizelkę. Czapke na głowie
      również ale zwykłą bawełnianą. Przykrycie go kocem kończyło sie tym, że wył jak
      obdzierany ze skóry. Odkryty - przesypiał słodko spacersmile
      Ja w tym czasie ubrana byłam ciepło bom zmarźlaksmile
      I jak sobie przypomne mine tych wszystkich bab, które nazywały mnie wyrodna
      matką, gó..arą co to dziecka miec nie powinna to mam ochoptę im łby pourywać.
      • apolonina13 Re: Kobiety co wy robicie tym dzieciom!!!! 05.03.07, 20:04
        u nas podobnieuncertain

        denerwują mnei baby które zaglądają do wózka z pogardą bo przy +8stopniach
        dziecko lekko ubrane bez kocykauncertain
        w tym roku nie zakąłdałam jej kozaczków ani grubych ciuchów(kurtek itp) bo nie
        było tak zimno(pomijając jakieś 3 dni śniegu i mrozu;P)

        córkę mi sie udało zahartować i nie muszę jej grubo ubierać-a nawet bym
        powiedziała nie mogę bo sie drze jak wariatkasmile

        ale hartować dzieci tzreba od początku...

        no i mam zasadę-skoro mnie wkurzają baby zaglądające do wózka to inne matki też
        to musi wkurzać wieć sie nie odzywam itpsmile
        każdy niech robi co chce...szkoda tylko,że na tym cierpią dzieci :]
    • mw144 Re: Kobiety co wy robicie tym dzieciom!!!! 05.03.07, 20:02
      Smutne, ale prawdziwesad W lutym mój 7 m-czny syn miał chrzet. W kościele ciepło, więc miał na sobie body, rajstopy i takie wdzianko z polaru dwuczęściowe. Czapka z polaru (w komplecie z wdziankiem była) została mu zdjęta po 5 min po wejściu, bo narzekał, że za ciepło. Oglądam się za siebie, a tam kilkuletnie dzieci w kożuchach zapiętych po same zęby, szalach i grube czapy na głowie. Normalnie słabo na sam widok mi się zrobiło. A potem mamunie zdziwione, że dziecko choruje.
      • sabka22 Re: Kobiety co wy robicie tym dzieciom!!!! 05.03.07, 20:23
        Racja!!!!ja dzis tez byłam i koszmar tak ciepło a dzieciaki w grobych szalach
        czapach rekawiczkach i przykryte po same uszy!!!tylko ciekawe czemu rodzice
        chodzili w odpietych kurtkach?!!!!
    • figrut Re: Kobiety co wy robicie tym dzieciom!!!! 05.03.07, 20:26
      Jak już w którymś z wcześniejszych wątków pisałam, jestem wytykana w moim
      miasteczku palcami jako ta, co dzieci od noworodka "mrozi". Moje dzieciaki już
      nie niemowlęta i dziś na spacerze +10* były w koszulkach z krótkim rękawem,
      bluzach dresowych i rozpiętych bezrękawnikach, podczas gdy inne dzieci w
      szalach, czapach z polaru i rękawiczkach [zresztą, mój pięcioletni bratanek też
      tak opatulony]. Od zawsze wywoływałam sensację na ulicy moim sposobem ubierania
      dzieci. Sąsiadka kiedyś pobiegła do mojego faceta gdy w dzień wyjścia ze
      szpitala wzięłam na ręce na spacer mojego "dwóipółdobowego" syna ubranego tak
      samo jak ja. Pobiegła do niego z krzykiem, że ja chyba nie myślę logicznie po
      porodzie, bo takie dzieciaczki to jak kurczaczki trzeba w cieple chować. Moje
      dzieciaki do lekarza idą "odkurzyć swoje karty" - słowa pediatry na widok moich
      dzieci w przychodni. Nie zgodzę się też ze stwierdzeniem "co was to obchodzi, to
      jak są ubierane nasze dzieci" - a no obchodzi. Nawiążę tu może do wątku o
      szczepieniach, gdzie kilka mam wypowiedziało się, że nie mają ochoty płacić za
      nieodpowiedzialność mam, które swoich dzieci zaszczepić nie chcą. Nie mają
      ochoty płacić za ewentualne leczenie tych dzieci. Ja też nie mam ochoty na
      płacenie za leczenie dzieci które chorują wskutek przegrzania czyli
      nieodpowiedzialności ich mam.
    • promada Re: Kobiety co wy robicie tym dzieciom!!!! 05.03.07, 20:29
      dzisiaj na spacerze zauważyłam że nie które mamy były na spacerze tylko po to
      aby wywietrzyć te grube koce,kombinezony i sam wózek i to mnie
      przeraziło!!Oczywiście budka od wózka postawiona! Ja synka staram się ubierac
      odpowiednio do pogody czasami też mam wątpliwości czy nie za ciepło albo za
      lekko i jak do tej pory nigdy nie był ani zgrzany anie zmarznięty! dzisiaj tez
      był odpowiednio ubrany do panującej aury i nie które mamy dziwne patrzyły na nas!
      • naturella Re: Kobiety co wy robicie tym dzieciom!!!! 05.03.07, 20:45
        Kurcze, ile razy jest taki wątek, tyle razy się zastanawiam, gdzie są te mamy
        przegrzewające - chyba nie mają dostępu do netusmile)) bo na forum nikt nie
        przegrzewa...

        Moim zdaniem najgorsze jest ubieranie stale tak samo, bez względu na
        zmieniające się warunki atmosferyczne. W domu rajstopy i spodnie, na spacer tak
        samo. Na dworze kombinezon i czapa, w sklepie tak samo. Mamy nie zadadzą sobie
        trudu, żeby rozpiąć, czapkę zdjąć, kocyk złożyć. Dziecko spocone, zgrzane,
        potem wychodzi na wiatr - i co, od razu chore.

        Mój Maks nigdy nie był chory. Miał raz katar, którym się zaraził od swojego
        taty. Ale ja od noworodka jestem z nim codziennie po parę godzin na dworze, bez
        względu na pogodę. Ubieram na dwór ciepło, ale bez przesady - tak jak ja sama
        jestem ubrana, a nie należę do zmarzluchów. Nigdy nie wróciłam do domu ze
        spoconym dzieckiem, nigdy mój Maks nie był zgrzany w domu. Ale zadaję sobie
        trud, żeby go przebierać kilkakrotnie w ciągu dnia, w zależności od tego, jak
        zmienia się pogoda, czy temperatura w domu.
    • koza_w_rajtuzach Re: Kobiety co wy robicie tym dzieciom!!!! 05.03.07, 20:38
      A moja córka dziś bez czapki jechała w wózku smile.
      • sabka22 nie za wczesnie? 05.03.07, 20:40
        Wiesz ale na ściąganie czapy to chyba jeszcze za wczesnie bo jednak wiaterek
        jest silny dosyc.
        • koza_w_rajtuzach Re: nie za wczesnie? 05.03.07, 20:48
          Nie wiem jak u Ciebie, ale u mnie akurat nie było wiaterku. Miałam czapkę w
          wózku na wszelki wypadek, ale jednak nie było konieczności ją zakładać.
          Zresztą w tamtym roku (moja córka ma 13 miesięcy) jak pogoda była podobna to
          też nie nakładałam córce czapki. Ile to ja się nasłuchałam uwag na temat tego,
          że zaziębiam swoje dziecko, że za cienko ubieram, że nie ubieram czapki, że
          będzie chora... Póki co ani razu chora nie była.
          • mommy_b Re: nie za wczesnie? 05.03.07, 21:00
            Ja naleze raczej do grupy osob co to wytykaja palcami ze za lekko ubieram
            dzieci i wychodze z nimi codziennie na spacer, niezaleznie od pogody. Jak pada
            mocno to zakladam malej folie na wozek a malemu daje parasolke i wystarczy. No
            i nie zdarzylo mi sie zeby moje dzieci kiedys wrócily spocone ze spaceru. Mały
            (3 latka) chodzi juz w adidasachi w wiosennej kurtce, bez rekawic w lekkiej
            czapce, bo u nas wieje i jak byl zdrowy tak jest nadal. A malej zimowy
            kombinezon zamienilam na lekki, bez podszewki, a i pod spod zakladam tylko
            body, skarpetki i ubranko.A czapke przez cala "zime" miala nie za ciepla bo nie
            bylo takiej potrzeby. Kocykiem ja pzrykrywam na razie bo mala spi zazwyczaj na
            spacerze (5,5m) i sie nei rusza, ale to jest lekki kocyk. A w domu przy 22
            stopniach ganiaja w letnich ubrankach. I tak jak jedna z dziewczyn
            powiedziala "moje dzieci do lekarza chodza odkurzyc karty" - to samo jest u
            mnie. No, mala chodzi czasem bo ma szczepienia. A boje na temat mojego lekkiego
            ubierania dzieci tocze z prawie cala rodzina (cale szczescie ze chociaz maz sie
            ze mna zgadza). Osobiscie wole zeby moje dzieci lekko zmarzly niz sie
            przegrzaly. Przynajmniej sie zachartuja.

            Pozdrawiam Beata ze swoimi rozrabiakami
            • traganek Re: nie za wczesnie? 05.03.07, 21:14
              Jak czytam co noszą niektóre z waszych dzieci to aż mnie przechodzą dreszcze.
              Sama w życiu nie ubrałabym się tak lekko zimą (bo wiosna to będzie dopiero za 3
              tygodnie). To do niektórych mam powinno być skierowane pytanie z tematu postu.
              Nie pomyślicie, że dziecko może nie być tak zimnolubne jak wy mamusie?
              • sabka22 Re: nie za wczesnie? 05.03.07, 21:21
                zgadzam sie z tobą!na chodzenie z gołą głową jest dużo za wczesnie!
              • figrut Re: nie za wczesnie? 05.03.07, 21:26
                Widzisz Traganek, +10 stopni to +10 stopni i nieistotne jest, czy w papierowym
                kalendarzu jest wiosna, zima czy też lato. Jeśli masz 200 ml. wody to chyba
                nieistotne jest to, czy jest ona w szklance czy też w kubku - wody jest tyle
                samo. Inaczej by się sprawa miała, gdyby to +10 stopni nastąpiło po fali
                ogromnych mrozów, gdzie na termometrze na piętrze temparatura byłaby +10 stopni,
                a od zamarzniętej ziemi ciągnąłby jeszcze solidny mróz. Czy mam przez to
                rozumieć, że jak w maju temperatura spadnie poniżej zera, to zostawisz dziecko w
                samym sweterku bo to przecież maj kalendarzowy ? Ja latem ubiorę zimową kurtkę,
                jeśli lato przestawi się z temperaturą i temperatura spadnie poniżej 0 stopni.
                • dyzurna Re: nie za wczesnie? 05.03.07, 21:58
                  witam

                  chcialam tylko napisac ze zgadzam sie ze stwierdzeniem ze katar powoduje
                  zapalenie uszu. ale w moim przypadku wiatr robi najwieksza szkode nazywa sie to
                  tak zwane przewianie. tu gdzie jestem (za granica) glowe urywa, nie wyobrazam
                  sobie wiesc dziecka ze czapki.
                • czarna_maruda +10 nie zawsze +10 ;) 06.03.07, 11:58
                  temperatura odczuwalna przez człowieka może być różna-inaczej odczujesz +10 gdy
                  świeci słońce, a inaczej tą samą temperaturę gdy wieje silny wiatr.
                  Niemniej jednak jestem zwolenniczką NIEPRZEGRZEWANIA dzieci, sama nie lubię się
                  pocić i raczej ubieram je lekko
              • koza_w_rajtuzach Re: nie za wczesnie? 05.03.07, 22:31
                eee tam.
                U mnie w domu zwykle temperatura waha się między 18-20, ale bywa też tak, że
                jest mniej stopni. Moja córka mimo to nie marznie, a wręcz jak pójdziemy gdzieś
                w gości, to często jest czerwona na twarzy i zgrzana, bo ludzie przeważnie mają
                wyższą temperaturę. Skoro więc w domu nie mamy 30 stopni, to nielogiczne by
                było jakbym poubierała ją na dwór w kombinezony zimowe, pookrywała kocami i
                ociepliną z wózka na dokładkę, skoro nie było tak dużo chłodniej niż w domu. A
                póki co - jak wspominałam - chora ani razu w najmniejszym stopniu nie była (ma
                13 miesięcy).
                Zresztą gdyby marzła to bym zauważyła. A co do czapki, to nie widzę powodów
                dlaczego akurat dziś miałam jej ją ubierać. Może jutro będą powody, dzisiaj ich
                nie było.
                • iskierka40 Re: nie za wczesnie? 05.03.07, 22:49
                  bez czapki ,hmm tez tak można jak ktoś lubi i jak dziecko lubi ja sobie
                  niewyobrażam i nie interesuje mnie jak sa ubrane inne dzieci na dworzu ,dbam o
                  swoje zeby mu nie bylo zimno ani za gorąco.
        • figrut Sabka 05.03.07, 20:50
          A czy Ty wiesz, że zapalenie uszu zwykle nie bierze się od wiatru a od kataru ?
          Popieram Kozę.
          • sabka22 Re: Sabka 05.03.07, 20:56
            Wiem głupia nie jestem!ale od wiatru tez można sie nabawic niezłego zapalenia!i
            nie mow że nie!U mnie za wczesnie na jazde bez czapki,zdecydowanie!
            • phantomka Re: Sabka 05.03.07, 21:22
              Wiesz chyba jednak nie. Nigdy nie nosilam czapek, nie nosze i nosic nie
              zamierzam, mieszkam w miejscu, w ktorym wiatr jest caly rok i nigdy w zyciu nie
              mialam zapalenia ucha. Moja corka nosi czapke w zimie li tylk, ew. jak w
              listopadzie bylo zimno to nakladalam jej taka letnia i tez nie miala problemow
              z uszami.
              Natomiast dzisiaj spotkala mnie moja byla wychowawczyni z przedszkola, ktora
              oczywiscie przyklasnela na moje haslo "ja hartuje dziecko" po czym nakazala mi,
              zwiazac mocno czapke "bo uszy troche wystaja" zacisnac opaske na szyi "bo
              zawieje szyje i sie rozchoruje" nalozyc rekawiczki, bo zimno przeciez (dziecko
              ma gorace rece) no i oczywiscie pamietac, zeby w stopy bylo bardzo cieplo
              dziecku - no i znowu poczulam sie jak w przedszkolu, chociaz i tak Pania lubie
              Pani B.big_grin
              • sabka22 Re: Sabka 05.03.07, 21:25
                To po co wogóle zakładac?przeciez nie było mrozów?a tak swoją drogą nie
                widziałam jeszcze maluszka bez czapki,i bardzo dobrze ze niektore mamy nie chcą
                az tak "hartowac"swoich dzieci.
                • phantomka Re: Sabka 05.03.07, 22:02
                  To zalezy, co nazywasz mrozami? U mnie dzisiaj bylo plus 1, ale przy tak
                  wielkim wietrze temperatura odczuwalna jest jednak duzo nizsza, przez glowe
                  ucieka duzo ciepla, wiec czapka jest jak najbardziej wskazana. Ja nie mowie o
                  tym, zeby przesadzac i dzieciaki uczyc chodzenia z gola glowe, ale stwierdzam
                  fakt, ze wiatr sam w sobie nie jest szkodliwy dla zdrowych uszu.
                • violus73 Re: Sabka 05.03.07, 23:22
                  nie widzialas bo mieszkasz w Polsce, a tam prawie wszyscy zakladaja dzieciom
                  slawetne czapeczki.
                  Moja trojka czapke nosi z rzadka, najmlodszy ma 14 miesiecy i czapke zakladam
                  tylko jak temp. spada ponizej 5 stopni, ale ja to z tych hartujacych jestem.
                  Nigdy nie byl chory, moj 9 letni syn mial 2 razy w swoim zyciu antybiotyk.
              • rowantree Re: Sabka 05.03.07, 22:01
                Pewnie nie chodzi tu o zapalenie ucha przez wiatr, ale o to, że najwięcej
                ciepła tracimy przez głowę - jest jeszcze coś takiego jak zapalenie zatok w
                następstwie wychłodzenia i przewiania główki. Poza tym, dorośli mają
                zdecydowanie bujniejsze czupryny chroniące przed chłodem czy wiatrem, w
                porównaniu do niemowlaczków.
                Jestem za zakładaniem lekkiej bawełnianej czapeczki w taką pogodę jak dziś.
                Pozdrawiam
                • phantomka Re: Sabka 05.03.07, 23:06
                  No wlasnie - wlosy daja duzo, a moja ma ich pod dostatkiem.
              • haganna Re: Sabka 06.03.07, 21:39
                Chodząc bez czapki narażasz się na zapalenie ZATOK, a nie ucha. Prędzej czy
                później się odezwą - mojej siostrze w wieku ok. 13 lat. Nic przyjemnego, wierz
                mi. Więc może tak wczesną wiosną dziecku jednak czapkę (chociaż cienką)
                założyć.
    • mamadominisia Re: Kobiety co wy robicie tym dzieciom!!!! 05.03.07, 22:53
      Mam wrażenie jakby moje dziecko wyglądało dziś podobnie do tego opisanego w
      wątku, też już siedzi i było przykrytem kocem i na to pokrowiec od wózka

      Ale , pod tym kocem miało cienką wiosenna kurtkę i cienkie spodenki(nie a la
      kombinezon)a pokrowiec od wózka wcale nie daje ciepła tylko trzyma kocyk na
      swoim miejscu, bo inaczej on spada na ziemie.

      Pozatym taka jest zaleta kocyka, że można go w każdej chwili zdjąć lub założyć,
      aa zbyt cienkiej (lub grubej )kurtki nie da się już tak łatwo zmienić w trakcie
      spaceru. Moje dziecko wcale nie wróciło ze spaceru zgrzane.

      Aha, to,że dziecko siedzi tak właściwie to chyba nie ma większego znaczenia, bo
      ono tylko siedzi tak jak do tej pory leżało, nadal nie wykonuje żadnych ruchów
      i samo się nie rozgrzewa.

      Taki inny punkt widzenia
      • sabka22 Re: Kobiety co wy robicie tym dzieciom!!!! 06.03.07, 07:57
        No musze przyznać ze dziwi mnie postepowanie niektorych mam.Ale coz kazdy robi
        co chce ja akurat nie wyobrażam sobie wyjscia bez czapki jeszcze a tez nie
        jestem z tych co to przegrzewają dzieci,lekarka zawsze mi przypomina o czapce
        wiec chyba raczej jest ważna.Zresztą przez głowe ucieka najwiecej ciepła,a nie
        spieszy mi sie zeby maluch juz koniecznie jezdził z goła głową.Pozatym nie
        widziałam jeszcze dziecka bez czapy!!!!!!Pozdrawiam!
        • apolonina13 Re: Kobiety co wy robicie tym dzieciom!!!! 06.03.07, 08:23
          dziecko cienko ubrane nie zmarznie jeśli jest do takiego ubierania przyzwyczajoneuncertain
          moja jest i dostaje spazmów jak babcia jej zakłąda dodatkowe skarpetki itp

          a czapkę córa zdejmuje więc na dniach zaminimy na cienką(ale nie taką na lato)

          jesli ktoś przegrzewa dziecko to ono po pewnym czasie nie będzie spocone itp bo
          poprostu będzie do tego przyzzwyczajoneuncertain
          znam masę dzieci przegrzewancyh ktore nie są spocone itp ale za to chorują non
          stop itp

          temat rzeka smile)

          ja w domu mam chłodno,na dworze nie przegrzewam i nie przesadzam z
          ciuchami.kocami itp(spiworki i pokrywy do wózka nie używam) i dziwi nei zawsze
          to jak inne matki ubierają dzieci ale jak widać po niektórych-nasze gadanie i
          tak nic nie da matce która jest przekonana,ze opatulonemu dziecku nie jest za
          ciepło smile
          • iza2711 Re: Kobiety co wy robicie tym dzieciom!!!! 06.03.07, 09:14
            U nas wczoraj było cieplutko,słoneczko zero wiaterku ,dziś widze,ze jest
            podobnie i mam wrażenie,ze małą ubrałam za ciepło.Niby nie była spocona,ale
            miała bardzo ciepły karczek.W domu jej nie ubieram za ciepło bo krzyczy,no a
            wózku to od razu zasypia i tu nie wiem czy było jej za gorąco czy nie.Dziś
            kończy 10-ty tydzień.
            • emilly4 E tam! 06.03.07, 09:26
              Mieszkam w Irlandi,tutaj nawet noworodki "chodza" bez czapek i skarpetek. W
              listopadzie widzialam taka sytuacje-mrozny poranek,ojciec niesie dziecie w
              nosidle,tatus czapa,kurteczka zapieta pod szyje...a dziecko moze 3 miesieczne
              bez czapy i skarpet,szalik odwiazany smile
              Albo w druga strone- wielkie centrum handlowe,ja zaraz po przekroczeniu progu
              rozbieram Mala z czego tylko moge..i widze mamusia pcha w ozek,a w nim dziecko
              w kozuchu,czapa,rekawice,dziewczynka nie mogla sie ruszacsad
              Ale prawda jest taka,ze te dzieciaki prawie nie choruja!!
    • iwo78 Re: Kobiety co wy robicie tym dzieciom!!!! 06.03.07, 10:38
      To Twoim zdaniem, jak wyszło słoneczko i było 8 stopni na plusie, to już trzeba
      rozebrać dziecko prawie do krótkiego rękawka?? A sama już też się rozebrałaś??
      Ja sama jeszcze chodzę w swetrze i kurtce i małego jeszcze też ubieram w
      kombinezon.. Taka pogoda jest najzdradliwsza..niektóre mamusie, tak jak ty, jak
      tylko pokaże się słoneczko to już najchętniej ubrałyby dziecko w lekki ciuszek
      i zdjęły czapkę...a później się dziwią, że jest chore...
      Każda matka nie ubierze specjalnie dziecka tak, żeby się spociło, niesądzisz?
      A może temu dziecku, które widziałaś tak pasowało i jego matka wie dokładnie
      jak je ubierać...
      • aga330 Re: Kobiety co wy robicie tym dzieciom!!!! 06.03.07, 11:28
        W tej chwili jestem na placu zabaw.dzieci się bawią biegają.ubrane raczej adekwatnie do pogody.super ptaszki cwierkają.niemowlęta śpią w wózkach.obok mnie siedzi kobieta na kolanach jej siedzi chłopiec ok 4latka.i wyrywa się bo chce do dzieci matka nie pości bo niby jest za zimno.to po jasną cholerę przyszła a dziecku przykro bo musi na kolanach siedzieć.nie zwrócę jej uwagi bo mi odwinie jeszcze.
        • dyzurna zgadzam sie z iwo :) 06.03.07, 12:02
          powiem tak, ta wiosenna pogoda jest bardzo zdradliwa,niby slonce swieci
          mocniej ,jest 10 na plusie ale i tak trzeba zachowac zdrowy rozsadek.
          Ojciec od malego mi powtarzal zeby sie zanadto nie wyletniac wiosna bo zawsze
          cos sie przyplatywalo wlasnie w tym okresie .a co dopiero u takich maluchow jak
          nasze.
          pozdrowionka dla Belgijskiej mamy smile mieszkasz w Brukseli?
        • apolonina13 ręce i gacie opadają:] 06.03.07, 12:03
          niektórym sie nie przetłumaczy i taksmile
          ktoś kto wychodzi z założenia,ze dziecko to istotka której jest zawsze za zimno
          nie zrozumie o co chodzi w hartowaniu dziecismile

          dzisiaj mnie baba zaczepiła,że córa bez kocyka-napewno jest jej zimno:]
          a córa zachwycona i cieplutka..szkoda gadaćuncertain
          • sabka22 Re: ręce i gacie opadają:] 06.03.07, 12:10
            Ale nie jest mowa o kocyku tylko o ubraniu!pozatym bez czapki?juz?ja
            zrezygnowałam z szalika i kombinezonu,ubieram kurteczke i spodenki ale napewno
            nie tylko kamizelke na bluze tak jak jedna mama napisała i do tego9 bez czapki!
            to chore!
            • apolonina13 Re: ręce i gacie opadają:] 06.03.07, 12:12
              tutaj sie zgodzę-latem i ciepłą wiosna bez czapki ok ale teraz jeszcze nie
              chociaz zmieniam powoli na cienką bo sie młodej głowa poci smile

              mnie tylko zastanawia ajk to jest,ze tyle mam tutaj pisze,że nie pzregrzewają a
              na ulicy widzę 1 na 40dzieciaków które jest odpowiednio ubrane:]

              jesli pogoda sie bedzie utrzymywała to za tydzień dwa młodej będę zakąłdała dwie
              cienkie bluzy-zadnych kurtek wiosennych itp
              albo bluze i kamizelkesmile
              • sabka22 Re: ręce i gacie opadają:] 06.03.07, 12:20
                ja czapke tez zmieniłam na cienszą i oczywiscie jak za 2tyg.bedzie prawie 20st
                to pewnie ze kurtki sie pozbede ale narazie jest 11 przynajmiej u mnesmile)
                • apolonina13 Re: ręce i gacie opadają:] 06.03.07, 12:27
                  cała zimę przechodziłam zarówno ja jak i młoda w kutce nie za grubek wiec na
                  wiosne tylko bluza-kurtki nie bo musiałabym ja ubierac w tą samą co zimąsmile

                  a jak będzie 2ostopni to dziecko ubiore tak jak w tatym roku w koszulkę sama a
                  nie kurtkę czy bluzesmile
                  • iskierka40 powiem na własnym przykładzie 06.03.07, 12:42
                    było którejś niedzieli ciepło ,naprawdę ciepło.Ubrałam się cienko i poszliśmy
                    na spacer ,jednym słowem byłam rozpięta i takie tam ,bez czapki,na drugi dzien
                    nie mągłam słowa powiedzieć ,gardło zawalone i angina przez tydzieńsad(
                    Remika ubieram nie za ciepło,nie za zimno ale nie przesadzajcie kobiety ze bez
                    czapki i w marcu i wogle ,a co mnie t obchodzi,że tak jest w Belgii czy w
                    Irlandii ????

                    jescze jest czas na lekkie ubieranie ,przyjdzie prawdziwa wiosna ,lato a nie w
                    marcu gdzie raz est słońce a za chwile wieje wiatr i pada deszcz jak było
                    wczoraj w Szczecinie
                    • apolonina13 Re: powiem na własnym przykładzie 06.03.07, 12:49
                      nei mylny pojeć kochaniuncertain

                      matka których dzieci sa zahartowane to nie zimne suki(za przeprioszeniemsmile które
                      jak widzą,że dziecku jest zimno to nie przykryją itp

                      zawsze mam kocyk itp przy sobie-jesli córce jest chłodno i to widzę to ją
                      pzrykrywam,jesli jest jej za ciepło to odpinam kurtkę(w sklepach obowiązkowo
                      czapka z głowy i odpięta kurtka)..

                      mam wrażenie,że niektóre mamy-szczególnie te które przegrzewają poprostu nie sa
                      w stanie wyobrazić sobie,ze dziecku może być ciepło bez czapy uszatki i kożucha
                      ciepła zimą czy że dziecku jest dobrze w dresie przy kilkunastu stopniach
                      wiosna/latem

                      to nie chodzi o to,zeby sie przekrzykiwać kto mniej warstw dziecku założył ale o
                      to,zeby zrozumnieć,ze dziecku się większą krzywdę robi ubierając za grubo...

                      w domu mam prawie cąły czas otwarte okno a mała ubrana w rajtki i koszulkę-nie
                      jest ani chłodna ai zimna-karczek ma cieplutki i wiem,zet o dzieki temu,ze ją do
                      tego przyzwyczailam
                    • koza_w_rajtuzach Re: powiem na własnym przykładzie 06.03.07, 17:05
                      > było którejś niedzieli ciepło ,naprawdę ciepło.Ubrałam się cienko i poszliśmy
                      > na spacer ,jednym słowem byłam rozpięta i takie tam ,bez czapki,na drugi dzien
                      > nie mągłam słowa powiedzieć ,gardło zawalone i angina przez tydzieńsad(

                      Bo nie jestes zahartowana.
                      Ja w zimie w koszulce chodzilam po swoim podworku. Wszyscy wokol chorzy, a ja z
                      mala zdrowe jak ryby.
      • koza_w_rajtuzach Re: Kobiety co wy robicie tym dzieciom!!!! 06.03.07, 12:15
        Taka pogoda jest najzdradliwsza..niektóre mamusie, tak jak ty, jak
        >
        > tylko pokaże się słoneczko to już najchętniej ubrałyby dziecko w lekki
        ciuszek
        > i zdjęły czapkę...a później się dziwią, że jest chore...


        Moja córka ma 13 miesięcy, nie pierwszy raz w podobną pogodę była bez czapki,
        bo gdy była niemowlaczkiem w taki sam sposób ją ubierałam jak obecnie. Jak
        jechała w wózku, to miała polarową kurteczkę, a jak ją wypuściłam z niego, to
        chodziła w samej bluzce (tak jak ja). I naprawdę nie była ani razu chora, więc
        czemu mam tu się dziwić? wink)

        W mojej rodzinie jest kilkuletnia dziewczynka, która w domu ma po 24 stopnie,
        chodzi tam ciepło ubrana (mama w samych majtkach), na dwór jest dużo grubiej
        ubierana od mojej córki, w zimie mama zasłania jej usta szalikiem. Pamiętam jak
        je spotkałam. Moja Klara miała trzy miesiące i była w samym pajacyku, a tamta
        dziewczynka miała dwie kurtki (zimową, a spod niej polarowa wystawała), pewnie
        pod spodem jeszcze sweter miała. Tamto dziecko średnio co miesiąc antybiotyki
        łyka.
        • apolonina13 Re: Kobiety co wy robicie tym dzieciom!!!! 06.03.07, 12:21
          bywa i tak:]
          szlag mnie trafia jak coś takeigo wize:[
          sama z koleżanka jak jadę na spacer to moja córa lekko ubrana bez kocyka(jak
          pogoda ładna) a tamta opatulona w kombinezony i zakryta kocem grubym pod sam nos:]
          a jak spi to w ogóle zakryta po czubek głowy:]
          ale znajoma powiedziała-opna jest zamrzlak(jasne:/) to dziecko napewno teżuncertain
      • kaeira Re: Kobiety co wy robicie tym dzieciom!!!! 06.03.07, 19:29
        iwo78 napisała:

        > To Twoim zdaniem, jak wyszło słoneczko i było 8 stopni na plusie, to już
        > trzeba rozebrać dziecko prawie do krótkiego rękawka?? A sama już też się
        > rozebrałaś??

        No, dzisiaj na spacerze już się rozebrałam. Kiedy bylyśmy w miejscu gdzie było
        ostre slońce, a nie było raczej wiatru, zdjęłam kurtkę, i zostalam tylko w
        cienkim sweterku i chustce na ramionach. Na głowie też nic nie miałam - przez
        caly czas. Ale widziałam wiele osob, w tym dzieci, w grubych kurtkach i
        wełnianych czapach. W Polsce tak juz niestety jest - ludzie mają jakąś fobię
        czy co.
        (PS. Mała śpiąca w wózku była jeszcze w kombinezonie, ale w lekkiej czapeczce;
        bez żadnego kocyka)
    • joasia1234 Re: Kobiety co wy robicie tym dzieciom!!!! 06.03.07, 12:48
      Nie sądzicie, że matka zazwyczaj wie lepiej, jak ma ubrać dziecko, bo zna je
      lepiej? Nie przeczę, że są i takie matki, które dzieci rzeczywiście
      przegrzewają, ale nie przesadzajmy. Dziwi mnie, kiedy w kościele czy w sklepie
      dziecko jest pozapinane po szyję, bo rzeczywiście to lekka przesada. Ale na
      spacerze? Dorośli też różnie się ubierają - jedni lubią cieplej i inni
      nakładają na siebie mniej warstw. Z dziećmi też tak jest. Co do chodzenia bez
      czapki, przegrzewania i wychłodzenia - nie wszystkie choroby wychodzą od razu.
      Niektóre problemy, na przykład z zatokami, mogą pojawić się w późniejszym
      wieku. Mnie denerwuje, kiedy ktoś zagląda do wózka mojego dziecka. Uważam, że
      to zwykłe wścibstwo.
      • apolonina13 Re: Kobiety co wy robicie tym dzieciom!!!! 06.03.07, 12:51
        jestem w 100% pewna,że prędzej za jakiś czas sie pochoruje np. na zatoki dziecko
        pzregrzewane niż to które jest za cienko ubranesmile
        • joasia1234 Re: Kobiety co wy robicie tym dzieciom!!!! 06.03.07, 13:08
          A może raczej to, które w zimne i wietrzne dni chodzi bez czapki?smile
          • apolonina13 Re: Kobiety co wy robicie tym dzieciom!!!! 06.03.07, 13:23
            a co z ta czpaką do mnie??smile
            czy ja napisałam,że moje dziecko w czapce nie chodzi?
            owszem jak ściagnie na chwilę to tragedii nie robię ale dopóki sie nie zrobi
            cieplej to czpaka obowiazkowa-cienka bo cienka ale będziesmile

            ja zupełnie o czym innym piszesmile
            • joasia1234 Re: Kobiety co wy robicie tym dzieciom!!!! 06.03.07, 13:29
              Z czapką było ogólnie. Nie chodzi o to, że ja się upieram, że dzieci trzeba
              przegrzewać. Po prostu nie wszystko jest albo czarne albo białe. W mojej
              rodzinei był przypadek, że mama tak nie przegrzewała swojego dziecka, że
              dostało zapalenia płucsmile Chodzi o zdrowy rozsądek i umiar. Mnie po prostu
              denerwują takie wątki.
              • apolonina13 Re: Kobiety co wy robicie tym dzieciom!!!! 06.03.07, 13:43
                cofnij sie kikla linijek wyżej-własnie o tym pisałamsmile

                wszystko z głową-dobija mnie natomiast jak ktoś mi wmawia,że moje dziecko będzie
                chore bo nie przegrzewamsmile

                widzę,że moje dziecko jest szczęśliwe i zadowolone nie przegrzewane natomiast
                (tutaj sie powtórzetongue_out) jak jest jej chłodno to kocyka nie zabraniam

                podchodzę na luizie ale idiotką nie jestemsmile
                • naturella Re: Kobiety co wy robicie tym dzieciom!!!! 06.03.07, 13:57
                  Dzisiaj widziałam niezłą scenkę - gruby, ospały chłopczyk lat ok. 2 został
                  wsadzony przez dziadka na huśtawkę. Po czym był rachitycznie kołysany (jak
                  noworodek w kołysce), a dziadek przerywał co chwilę kołysanie, żeby wnusiowi
                  nałożyć rękawiczki, poprawić czapę, zapiąć bardziej suwak w kurtce, ściągnąć
                  niżej nogawki spodenek bo się - o Boże - troche podwinęły. A chłopczyk sobie
                  się gapił w dal bez żadnych emocji.

                  Ja to bym takich dziadków i rodziców po pysku nastrzelałasad A jest takich całe
                  mnóstwo. I te teksty na placu zabaw - nie biegaj, bo sie spocisz, nie siadaj na
                  karuzeli bo mokro, pieczołowite wycierania huśtawki, bo ziarenko piasku na
                  niej... futrzane czapy, rękawice, zimowe buty z futerkiem.
    • sabka22 Re: Kobiety co wy robicie tym dzieciom!!!! 06.03.07, 14:21
      Takie scenki tez mnie denerwoją ale ubierac trzeba rozsądnie bo zgrzac dziecko
      tez nie jest sztuką i wyziębic tez.Mi np. przeszkadza jak wieje wiatr prosto w
      buzie i zaraz boli mnie głowa wiec nie zdjełabym jesszcze czapki bo ona w jakis
      sposob chroni przed tym paskudnym wiatrem!a niestety jest tak ze jak juz zrobi
      sie ciepło to z kolei wiatr jest silny i temp. odczowalna jest duzo nizsza!
      • apolonina13 Re: Kobiety co wy robicie tym dzieciom!!!! 06.03.07, 14:38
        ale chyba nei myśliz,że matka która m a zahartowane dziecko będzie sobei jaja
        zniego robiła i po to,zeby sie "pokazać" nie włożyczpaki,nie da kocyka itp??

        udało mi się córkę zahartować i jestem z tego powodu zadowolona
        a jaka oszczędność na ogrzewaniutongue_out haha

        wg mojej mamy jestem okropną matką bo nie nagrzewam łazienki pzred myciem,córka
        po kapieli lata na golasa,lata czesto na boso po domu(18-19stopni u nas
        jest),nie nagrzewam przed ubieraniem,otwieram okna jak mała jest w pokoju itp itd

        nie zrobiłam i nie zrobię nigdy nic co mogłoby małej zaszkodzić ale nie będę się
        z nią obchodziła jak z jajkiem bo nim nie jest>smile
    • skaluz do założycielki wątku 06.03.07, 16:37
      Moj synek ostatnio na spacerkach okryty kocykiem i pokryciem od wozka, tylko, ze
      pod spodem cieniutki kombinezonik a pod nim tylko cienkie bawelaniane body i
      polspiochy. I nie jest mu ani za goraco ani za zimno. Twoja ocena moze wiec byc
      niesprawiedliwa w niektorych przypadkach.
      • iskierka40 Re: do założycielki wątku 06.03.07, 16:39
        zgadzam się ,moj synek tez jest podobnie ubierany jak opisuje
        skaluz
        i mimo ,że jest plus 10 stopni nigdy nie jest spocony,musisz byc chyba
        specjalistką od ubierania,skoro wiesz jak każde dziecko znosi ubuór



        Mój Remigiusz, NASZE ZDJĘCIA

        WESOŁE MAMUŚKI, NASZE FAJNE FORUM
    • afrodyta190 Re: Kobiety co wy robicie tym dzieciom!!!! 06.03.07, 20:25
      HEJ a co to da ze sobie na forum pogadamy <matki przegrzewaja swoje dzieci"moze
      czasem warto jakos delikatnie uwage zwrocic?my sobie tu bedziemy roztrzasac a
      moze one sobie nie zdaja sprawy i trzeba bylo im to uswiadomic?
      • apolonina13 Re: Kobiety co wy robicie tym dzieciom!!!! 06.03.07, 20:56
        czytając jak matki przegrzewające tutaj reagują mam stracha sięo dezwac w ogóle smile

        powinno to być trochę nagłośnione np w tv
    • babie_lato1 Re: Kobiety co wy robicie tym dzieciom!!!! 06.03.07, 21:16
      Rzeczywiście, zaczęło się. Latem to normalnie chyba co kilka wątków ten temat
      wracał jak bumerang. Rzadko w formie pytania, częściej zgorszenia ("ech, te
      głupie inne matki i ich biedne dzieci").
      A może to opatulone dziecko było chore albo coś tam, co wiesz o tej matce i tym
      dziecku, po co osądzasz?
      Mnie natomiast trochę dziwią folie na wózek spacerowy. Sama takowej nie
      posiadam, sprawdziłam - wózek wcale nie przemaka, jak się budę postawi, to
      dziecko ma zupełnie normalne, komfortowe warunki wewnątrz. Takie folie nie mają
      otworu na buzię - czym ten brzdąc oddycha w środku i po co mu taki spacer?
      • kaeira Re: Kobiety co wy robicie tym dzieciom!!!! 06.03.07, 21:26
        babie_lato1 napisała:
        > Mnie natomiast trochę dziwią folie na wózek spacerowy. Sama takowej nie
        > posiadam, sprawdziłam - wózek wcale nie przemaka, jak się budę postawi, to
        > dziecko ma zupełnie normalne, komfortowe warunki wewnątrz. Takie folie nie
        > mają otworu na buzię - czym ten brzdąc oddycha w środku i po co mu taki
        spacer?

        Mój wozek może nie przemaka (aż tak nie sprawdzałam), ale mocno nasiąka. A
        folia (przynajmniej moja) oczywiście że ma bardzo duży kwadratowy otwór!
        • apolonina13 jasne:] 06.03.07, 21:55
          moja folia ma nie tylko otwór wielki z przodu ale dwa mąłe po bokachsmile)))
          a bez folii dziecko bedize cale mokre jak pada np.smile

          jesli spotkałabym jedno na setkę dziecko które ewidentnie jest przegrzewane to
          bym sie nie odezwała-może chore może coś tam
          ale na 100dzieci które spotykam srednio 70-80 jest za grubo ubranych:]
          • kaeira Re: jasne:] 06.03.07, 22:06
            apolonina13 napisała:
            > ale na 100dzieci które spotykam srednio 70-80 jest za grubo ubranych:]

            O rany, ale dużo dzieci spotykasz... ale ogólnie to masz racje. smile
            • apolonina13 Re: jasne:] 06.03.07, 22:20
              hehe srednio na spcerach spotykam dziennie z 40-+50wózkowych dzieciaków bo
              wychodzę kilka r azy dziennie albo jedne raz ale na długo:]

              liczby nie sa ważne-ważne że o czym innym czytam a co innego widże na miescie:]
        • sabka22 Re: Kobiety co wy robicie tym dzieciom!!!! 06.03.07, 21:57
          dziwne ja tez mam spacerowy i uzywam foli,jak mozna wyjsc z dzieckiem w ulewe
          bez foli?kiedy deszcz zacina mu w buzke?ja tez mam w folii duzy otwor i raczej
          nie widziałam folii bez otworu!!!!!!!
          • koza_w_rajtuzach Re: Kobiety co wy robicie tym dzieciom!!!! 06.03.07, 22:49
            smile Jak jest dość chłodno na dworze to też nie używam folii. Budka w moim wózku
            bardzo daleko się rozkłada, a jak ubiorę ocieplinę na nogi, to mam gwarancję, że
            moje dziecko nie zmoknie, bo jest to fizycznie niemożliwe. Ale w cieplejsze dni
            nie wyobrażam sobie, że miałabym podczas deszzu folii nie dać do wózka. Moja ma
            dużą dziurę z przodu, a i zawsze ją ubieram tak, aby po bokach nie była
            dokładnie założona, żeby moje dziecko miało większy dopływ powietrza. Akurat co
            jak co, ale folie mnie nie bulwersują wink.
    • ameraa Re: Kobiety co wy robicie tym dzieciom!!!! 06.03.07, 22:54
      Ja również nie należe do osób, która przegrzewa swoje dziecko, ale akurat z postu autorki chce mi się śmiac. Mam wrażenie, że napisany był jedynie po to by mama mentorka, która doskonale wie jak ubierac swoje dziecko, a jak nie, uzyskała poklask. Nie mam w zwyczaju pisac złośliwych czy zgryźliwych postów, ale tym razem nie mogłam się powstrzymac. Wczoraj sama woziłaś dziecko w kombinezonie, opatulone kocem i pokrowcem od gondoli,
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=58468822&a=58468822
      a dziś już jesteś osobą, która nagabuje za to inne matki?? Ciekawe...
      • emilly4 :o) 06.03.07, 23:20
        ...
    • babycool Re: Kobiety co wy robicie tym dzieciom!!!! 10.03.07, 11:11
      Hej!
      Mieszkam w Grecji, jak wiadomo kraju raczej cieplym. Moj synek - obecnie 7msc.
      zima kurtke mial doslownie kilka razy. Chocdzil w polarze lub sweterku. Pod
      spodenkami mial rajstopki i buciki i czapeczke, bo mieszkamy nad morzem i
      czesto wieje. Natomiast greckie dzieci chodzily w puchowych
      kurtkach/kombinezonach, ale ... z golymi glowami, i bez bucikow.I bardzo czesto
      spod spodenek czy kombinezonu wystawala im GOLA nozka w samej skarpetce. Ja sie
      patrzylam dziwnie i oni dziwnie na mnie smile
      • dyzurna Re: Kobiety co wy robicie tym dzieciom!!!! 10.03.07, 12:05
        folie przeciwdeszczowe z otworem mozna kupic na allegro za 10 zl. polecam.
        a ja upajam sie tym, ze dzis maz poszedla na spacer a ja odpoczywam hehe smile
    • ela.bory Re: Kobiety co wy robicie tym dzieciom!!!! 10.03.07, 12:02
      Co racja to racja! Trzeba dostosować ubranko do pogody i broń Boże nie
      przegrzewać!!!
    • gabriela77 Re: Kobiety co wy robicie tym dzieciom!!!! 10.03.07, 13:46
      Od urodzenia mój synek praktycznie ubrany był tylko w kombinezon i na to kocyk.
      W czasie mrozów dwa koce. Ostatnio też była piekna pogoda, więc go przykryłam
      jedynie cieńką bawełnianą narzutką i założyłam wiosenną czapeczkę. A dziecko
      mojej znajomej było ubrane w kombinezon z kapturem, wełnianą ziomową czapę i
      ocieplany śpiwór. Dodam, że noworodek to nie był. Czasami więc się
      zastanawiam,patrząc na takie zjawisko,kto tu przesadza. A może ja za cienko
      ubieram swoje dziecko? Póki co nie chorował. I oby tak było dalej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka