Dodaj do ulubionych

Nieochrzczone dziecko - problem

21.03.07, 13:39
Nasze maleństwo ma już 3 miesiące ale niestety jeszcze nie mieliśmy okazji jej
ochrzcić. Tydzień temu przypadkowo przechodziliśmy na spacerze przez
przykościelny cmentarz. Od tamtej pory mała zachowuje się zupełnie inaczej.
Jest duuuuuużo spokojniejsza, wcześniej płakała bardzo często więc zmiana jest
widoczna gołym okiem, do tego często patrzy się prosto przed siebie i uśmiecha
a przedtem tego nie robiła. Nie muszę chyba mówić, że to zachowanie napędziło
mnie i żonie niezłego stracha. Nie wiemy co teraz robić. Czy ktoś się spotkał
z podobnym problem?
Obserwuj wątek
    • gabi_10 Re: Nieochrzczone dziecko - problem 21.03.07, 13:41
      buuu. jak jestescie tacy wierzacy to poprostu zaniescie dziecko do chrztu i
      juz...3 m-ce to znowu nie jest pózno...
      • rozanamama Re: Nieochrzczone dziecko - problem 23.03.07, 15:09
        tja, usmialam sie dzieki wam!!!
    • exylia Re: Nieochrzczone dziecko - problem 21.03.07, 13:43
      Ja bym egzorcystę wezwała wink.
    • salezja Re: Nieochrzczone dziecko - problem 21.03.07, 13:52
      Ojej! to ja już wiem czemu moja mała ostatnie 9 miesięcy tak płakała- nie
      ochrzczona bidusia. A tak na poważ nie daj spokój jedno z drugim nie ma nic
      wspólnego, po prostu skończyły jej się kolkismile)
      Ja zamierzam moją ochrzcic jak skończy rok i nie widzę w tym problemu.
    • ewa_mama_jasia Re: Nieochrzczone dziecko - problem 21.03.07, 14:18
      Witaj,
      mój od dawna (od zawsze? nie pamiętam) często patrzy się gdzieś, gdzie nikogo
      nie ma, tak, jakby patrzył na kogoś, uśmiecha się i czasami robi pa pa.
      Może to przypadek a może coś w tym jest. Jeśli jest - to zakładam, że jego
      anioł stróż kręci się koło niego i mały go widzi smile
      • kropka.kreska a 6 zmysł oglądałaś???to nie musi być anioł stróż 23.03.07, 09:14
        • gaja78 Pewnie że nie musi być anioł 23.03.07, 11:52
          Może to po prostu Bruce Willis ?
    • malwisienia Re: Nieochrzczone dziecko - problem 21.03.07, 14:18
      problem istotnie poważny ale jest na to rada:
      udaj się o pełni księżyca na cmentarz, uprzednio napij się krwi dziewicy
      zmiesznej z łzami nietoperza, stań przy najbardziej na północ wysuniętym
      grobie, okręć się trzykrotnie zgodnie z ruchem wskazówek zagara i spluń
      siarczyście przez lewe ramię
    • zona_mi Re: Nieochrzczone dziecko - problem 21.03.07, 14:23
      > Jest duuuuuużo spokojniejsza, wcześniej płakała bardzo często więc zmiana jest
      > widoczna gołym okiem, do tego często patrzy się prosto przed siebie i uśmiecha
      > a przedtem tego nie robiła. Nie muszę chyba mówić, że to zachowanie napędziło
      > mnie i żonie niezłego stracha.

      Nie dziwię się. To rzeczywiście dziwne, bardzo ale to bardzo dziwne.
      Uśmiecha się na dodatek? Wstrząsające.
      wink
    • zebra12 Re: Ale w czym ten problem? 21.03.07, 14:42
      Dzieci mają takie skoki rozwojowe i już, a że to się zbiegło z wizyta na
      cmentarzu to zupełny przypadek. A w zasadzie myślisz, że co się stało przez ten
      cmentarz....Chyba się horrorów naoglądałaś! Moje też nieochrzczone, a na
      cmentrzu były nie raz. A i w nocy miały nieraz koszmary i jakieś omamy! To
      normalne u dzieci!
      • mafilka No niezłe... to dowcip ma być, tak? ntx 21.03.07, 14:58

    • bomba001 ale jaja!!! 21.03.07, 15:20
      takiej reakcji chyba autor postu oczekiwał...
      • deela dyjabel dziecie opetal 21.03.07, 15:25
        a zrobisz ty tak a pojdziesz ty do wielebnego ksiedza a w reke go pocalujesz a w
        reke co laska nie mniej jak 500 wlozysz a przyjdzie dobrodziej a dziecie odczyni
        tako rzekla wrozka deela
    • l09_11_1982 Re: Nieochrzczone dziecko - problem 21.03.07, 15:32
      Powiem ci z wlasnego doswiadczenia.Moja ciocia ze swoim dzieckiem tak miala (
      coreczka ) i to nie jest zmyslone!!!Fakt z zycia wziety.Tylko egzorcystka w tej
      sytuacji pomogla.dziecko mialo w sobie diabla.Egzorcystka swoimi sposobami
      wypedzila to z ciala malej wtedy 5 miesiecznej Nikoli.Do niego ona sie
      usmiechala do niego gaworzyla.spakowano tego potwora w worek i kazano wujkowi
      zakopac dlaeko od domu i jak najglebiej.Mala musiala na czole jakis znaczek
      miec namaszczony pozniej przez dlugi czas.Ale od tamtej pory jak reka
      odjal.Dzis Nikola juz ma kilka lat i jest wszystko ok.Nawet nie wiem czy zna te
      historie ze swojego zycia.Pozdrawiam.Trzymajcie sie cieplutko.
      • mafilka Re: Nieochrzczone dziecko - problem 21.03.07, 21:31
        l09_11_1982 napisała:

        > Powiem ci z wlasnego doswiadczenia.Moja ciocia ze swoim dzieckiem tak miala (
        > coreczka ) i to nie jest zmyslone!!!Fakt z zycia wziety.Tylko egzorcystka w
        tej
        >
        > sytuacji pomogla.dziecko mialo w sobie diabla.Egzorcystka swoimi sposobami
        > wypedzila to z ciala malej wtedy 5 miesiecznej Nikoli.Do niego ona sie
        > usmiechala do niego gaworzyla.spakowano tego potwora w worek i kazano wujkowi
        > zakopac dlaeko od domu i jak najglebiej.Mala musiala na czole jakis znaczek
        > miec namaszczony pozniej przez dlugi czas.Ale od tamtej pory jak reka
        > odjal.Dzis Nikola juz ma kilka lat i jest wszystko ok.Nawet nie wiem czy zna
        te
        >
        > historie ze swojego zycia.Pozdrawiam.Trzymajcie sie cieplutko.

        I co? Chodziła do tyłu wygięta w pałąk? Z życia wzięte? Mojej babci koleżanka...
      • kropka.kreska ale co jej przeszlo?? dobry humor?? 23.03.07, 09:50
        przecież kolega pisze, że wcześniej dziecko płakało i płakało a teraz jest
        spokojna i zadowolona!!! to się chyba cieszyć trzeba a nie zastanawiać się co
        robić, żeby wróciło

        ooooo!!!!!!!!!! a oglądaliście klucz do koszmaru z kate hudson :0 brrrrr
    • asia0212 Re: Nieochrzczone dziecko - problem 21.03.07, 15:48
      Moja córka gdy miała ok. roczku też często patrzyła przed siebie gdzie nikt nie
      stał i gadała sobie po swojemu.Śmiałyśmy się ze starszą córką,że rozmawia z
      prababcią(nieżyjącą 20lat).Nie widzę w tym nic dziwnego czy diabelnego.
    • gosika78 Re: Nieochrzczone dziecko - problem 21.03.07, 15:49
      puk, puk w główkę (swoją)
      najlepiej w nieotynkowaną ścianę
      i mocno.
    • mg2006 Re: Nieochrzczone dziecko - problem 21.03.07, 22:32
      Zawsze zadziwa mnie ilość agresji w naszych matkach polkach... Ale cuż taki
      kraj, tacy ludzie. Życzliwość i zrozumienie na pokaz. Anonimowo na forum to
      sobie można komuś dokopać... Zawsze to kochającej mamie się zrobi lepiej jak
      tak komuś nawrzuca.
      Zanieście dzieciątko do chrztu i tyle. Ja nie jestem dewotką i mam wiele
      krytycyzmu w sobie - moj synek jeszcze nie był ochrzczony ale chcę to zrobić
      jak najszybciej. Dla mnie to taki symbol - umocnienie wiary w to, że jeżeli
      odpukać coś się stanie to spotkamy się w innym lepszym świecie.
      Na pewno czytałeś post o odejściu kruszynki. Jeżeli ktoś jest katolikiem -
      bardziej czy mniej zagorzałym - to chrzest jest dla niego ważny. Waszemu
      maleństwu zapewne tak jak ktoś napisał skończyły się kolki. Ale jeżeli martwi
      Cię brak chrztu to po prostu ochrzcijcie malucha. Trzeba sobie odejmować trosk
      których i tak wiele mają rodzice takiego maleństwa.
      • sloneczko282 Popieram 22.03.07, 20:59
        Ja również się zastanwiam skąd tyle jadu w tych wypowiedziach. Mysle że to
        kompleksy...
      • miryw Re: Nieochrzczone dziecko - problem 22.03.07, 23:38
        > (...) Dla mnie to taki symbol - umocnienie wiary w to, że jeżeli
        > odpukać coś się stanie to spotkamy się w innym lepszym świecie.
        > (...) Jeżeli ktoś jest katolikiem -

        Jak ktoś jest katolikiem to wie, że jak dziecko umrze bez chrztu to i tak
        pójdzie do nieba...
    • babie_lato1 Re: Nieochrzczone dziecko - problem 22.03.07, 21:25
      No weź przestań, co Ty za związki przyczynowo-skutkowe sugerujesz... Ja w ogóle
      nie rozumiem, co ma ten cmentarz do braku chrztu, uspokojenia dziecka i Waszego
      stracha. Jest to dla mnie wielokrotnie nielogiczne.
      W każdym razie przede wszystkim: jeżeli nosicie się z poważnym zamiarem
      ochrzczenia dziecka, a chrzest jest odłożony na później jedynie z przyczyn
      praktycznych, to ono jest takim jakby "katechumenem", kimś "prawie ochrzczonym"
      a więc duchowo bezpiecznym. Tak myślę. Pozdrowienia.
    • siostra_grimm Re: Nieochrzczone dziecko - problem 22.03.07, 22:07
      Ty powiedz lepiej gdzie ten cmentarz bo napewno wiele mamusiek z nerwowymi
      bobasami chętnie się tam pokręci wink
      • marcelkowamama Re: Nieochrzczone dziecko - problem 23.03.07, 08:58
        ale sie osmialamsmilenie rozumiem tylko związku miedzy nieochrzczeniem a
        ewentualnym widzeniem przez dzecko duchów. Acha i jeszcze jedno teraz papiez
        stwierdził, albo jakis tam inny specjalista stwierdzil a papiez zatwierdzil, ze
        malenkie dzieci ktore nie zostaly ochrzczone po smierci nie trafiaja do otchlani
        jak było do tej pory tylko ida prosciutko do nieba. Acha moj ma 10 miesiecy i
        tez nie chrzczony jeszcze, na cmentarzu bywał za to
    • indiunia Babcine zabobony... 23.03.07, 09:15
      Nie chce tu oczywiscie lekcewazyc BABCINYCH ZABOBONOW bo mnie jeszcze kilka
      BAbc zaatakuje wink) ale jak India miala 3,4 miesiace to tez patzryla sie w
      sciane biala i usmiechala od rana zawsze patzryla na kat i wygladala jakby ktos
      ja rozbawial jak to ja zawsze robie wink) tez sie zastanowilam nad tym ... ale
      jestem pewna ze maluszki tak maja poprostu MOJA india znow jak miala 1,2,3
      miesiace to spiac uchylala oczy za sekunde usmieszek wredny potem minka do
      placzu znow oczy uchylone, wszystko trwalo ze dwie minutki- smialismy sie z jej
      Tata ale jak bylam sama sie przestraszylambig_grin big_grin big_grin big_grin i mowilam do niejobudz
      sie obudz co ty robisz big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin oj te bobachy naszebig_grin big_grinbig_grin
      • agnieszkahj Re: Babcine zabobony... 23.03.07, 09:35
        Ło Boże, a ja codziennie chodzę z dzieckiem (które, zaznaczam, nie jest
        ochrzczone) na spacery na cmentarze (mieszkam na Woli w Wawie, więc jedynie na
        cmentarzach jest względnie cicho i spokojnie...)... Biedne moje dziecko...
        • rytr Re: Babcine zabobony... 23.03.07, 09:47
          smile)
          świetne - cmentarze, duchy, egzorcyzmy.
          Niemowle "patrzy na nic" bo w przeciwnienstwie do dorosłych ma jeszcze nie
          wykształcone systemy organizacji bodzców i tam, gdzie wiekszosc dorosłych nic
          nie widzi ono widzi: i nie sa to duchy tylko - kurz, pyłki, strugi światła,
          migotania - zaręczam, że rzeczy baardzo fascynujące. Nierzadko piękne, czasem
          mogą wystraszyć - dlatego czasem dziecko zapatrzone "w nic" nagle zaczyna
          płakać. Zwłaszcza, ze u takich maluchów czesto wystepuje zjawisko mieszania sie
          wrazen z różnych zmysłów no i moze sie okazac, że światło lampy z nienacka
          zaczyna wydawac jakies dzwieki, albo pachniecwink
          Ale oczywiscie mozemy przyjac, ze to duchysmile)
    • insomnia31 :) 23.03.07, 12:05

      Sikona lamile
      Bowama Lakile
      Umdodo Jarat
      Forsakala Bimbaso

      Właśnie odczytałeś indiańskie zaklęcie, które Ci na zawsze i bezpowrotnie
      pomniejszyło kutasa.

      • agg.agnieszka Re: :) 23.03.07, 12:13
        zadna to strata, ja go i bez zaklecia wczesniej nie mialam!
    • koza_w_rajtuzach Re: Nieochrzczone dziecko - problem 23.03.07, 12:46
      hehehe.. ja w ogóle córki nie chrzicłam (i nie zamierzam) a jest wyjątkowo
      pogodnym i grzecznym dzieckiem
      • emilly4 bUUUU! 23.03.07, 13:02
        Yyyyyy..nasza Emila tez nie jest ochrzczona,a juz 10-ty miesiac leci. Rowniez
        patrzy sie np w sufit i smieje sie do czegos,albo patrzy za mnie i sie usmiecha-
        JA TO BYM DOPIERO MUSIALA MIEC STRACHA:p
        Ale spoko,ochrzcimy ja kiedys....jak zbiore rodzine do kupy i rodzicow
        chrzestnychuncertain
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka