Witajcie,
może ktos mi pomoże, co mam robić żeby mój synek (2,5 miesiąca) nie płakał po
wyjeciu go wanienki. Były już etapy że płakał gdy był myty na przewijaku,
ale uspokajał się w wanience. Teraz przechodzimy etap że jest spokojny do
momentu wyjęcia go z wody a następnie zaczyna płakać, wręcz jest to krzyk.
Warunki ma zapewnione wg zleceń,kąpiemy go w pokoju gdzie jest ciepło 22-23
st, woda w wanience 37 st. Kąpiel trwa bardzo krótko bo po chwili zaczyna się
prężyć i krzywić.
Gdy synek płacze bardzo to przezywam - tym bardziej że słysze od znajomych że
ich pociechy uwielbiają się kapać i nie mają z nimi problemów.
Prosze o wszelkie wskazówki, może ktos z was też ma taki problem lub już go
przeżył.
Pozdrawiam majowo

Iwona