Dodaj do ulubionych

siusiaki waszych synusiów

20.08.07, 17:01
Chciałam się dowiedzieć czy ściągacie napletek swoim małym pociechą
np. podczas kąpieli. Mój synek ma niecałe 11 miesięcy i wogóle nie
było mu widać ujścia cewki moczowej ( nie szło ściągnąć napletka).
Dziś byłam z nim u pani doktor i mu zsunęła napletek i kazała robić
okłady z rivanolu i smarować maścia ale nie ściągąć go przez 2-3
dni. Przy przewijaniu jak smarowałam mu siusiaka zaleconą maścią
zobaczyłam, że napletek jest w 4-5 miejscach popękany sad Czy ktoś z
was też miała taki problem z sisiakiem synka. Mam tylko nadzieję, że
wszystko się zagoi i będzie ok.
Obserwuj wątek
    • aneteez1 Re: siusiaki waszych synusiów 20.08.07, 17:15
      u mnie bylo to samo, pani doktor mu sciagnela tak , ze mu peknal
      ten napletek, ale nie kazala nam niczym smarowac i jakos wtedy
      zostawilam u mamy synka i nie dopilnowala tego, w efekcie zrosl sie
      ten napletek spowrotem. lekarka mowila, ze trzeba bedzie isc do
      chirurga ok 2 latek. wlasnie tez tak ma ze mu nie widac cewki,
      staram sie mu sciagac ten napletek ale nie mam sumienia tak mocno
      jak lekarka. w trakcie kapieli nalewamy duzo wody, tak zeby przez
      cala kapiel sie moczyl ten siusiak i potem maz mu sciaga i myje, ale
      to tylko tak malo schodzi, mozna powiedziec , ze prawie nic. no ale
      mimi wszystko namydlamy i moczymy. po tym jak mu lekarka naciagnela
      to przez jakis czas zaslanial raczkami i nie dal sie dotknac i
      miedzy innymi dlatego moja mama zaniedbala to bo nie chciala sie z
      nim szarpac. moj synek ma teraz 10 mcy. daj znac jak cos sie u Ciebi
      wydazy rewolucyjnego w tej sprawie. ja mysle, ze czeka nas poprostu
      naciecie. pozdrawiam
      • tygrysiatko1 Re: siusiaki waszych synusiów 20.08.07, 17:18
        a w USA jest zakaz dotykania się do siusiaków do 18 roku życia celem
        odklejania napletków...
        nie pozwalajcie swoim lekarzom pediatrom na siłę ściągać
        napletków... jeżeli uważają, że coś jest nie tak niech dają
        skierowanie do chirurga dziecięcego... bo to chirurg dziecięcy
        decyduje czy coś jest nie tak...
    • tygrysiatko1 Re: siusiaki waszych synusiów 20.08.07, 17:16
      chłopcom samoistnie odkleja się napletek... nikt z chirurgów nie
      pozwala ruszać napletka jeżeli nic się nie dzieje... rozumiem, że
      skoro poszłaś z tym do lekarza dopiero teraz to przez 11 miesięcy
      nie było problemów z siusianiem... tak małemu chłopcu siusiak służy
      wyłącznie do siusiania, a do tego napletek nie musisi dać się
      odprowadzić...
      • kasia27-2 Re: siusiaki waszych synusiów 20.08.07, 17:45
        lekarz u którego byłam to nie pediatra tylko urolog...poza tym
        faktycznie nie ma problemu jeśli napletek nie odsłanai żołądzi ale
        powinno być widać ujście cewki moczowej, wtedy jest ok. Poza tym do
        18 roku życia nie tykać siusiaka to ciekawe jak myć dzieci np. w
        wieku przedszkolnym...przecież pod nie ściągniętym i nie umytym
        napletkiem zbiera się mnustwo bakterii oraz mocz przez co tworzą sie
        przewlekłe stany zapalne. Więc chyba nie jest do końca tak jak
        piszesz. Ach...a czy napletek ściagać u tak małych dzieci czy nie to
        jest wiele szkół...chyba tyle samo co lekarzy (byłam u kilku i co
        lekarz to inny pogląd).
        • tygrysiatko1 Re: siusiaki waszych synusiów 20.08.07, 17:50
          powiem Ci tak.. mnie tak uczyli na AM, którą radośnie w tym roku
          ukończyłam (położnictwo)... moja mama jest chirurgirm dziecięcym,
          ojciec urologiem dziecięcy... jeżeli chodzi o siusiaki to jestem w
          miarę na bierząco... w Stanach zakazali odciągania zabiegowego
          napletków do 18 roku życia... a jeżeli dziecko siusia i z tym nie ma
          problemu to nie ma potrzeby ściagania na siłę...
          • flinstonek w stanach to ... 21.08.07, 09:46
            kochana, w stanach obrzezają chłopcom siusiaczki, wiesz?
            • tygrysiatko1 Re: w stanach to ... 21.08.07, 13:58
              jeżeli rodzice sobie tego życzą... nie jest to obowiązkowe... i nie
              wszycy chłopcy są obrzezani... a niewatpliwie jest to najlepsze
              wyjście... i dla chłopca, który później stanie się mężczyzną i jego
              przyszłej partnerki... u kobiet współżyjących z obrzezanym mężczyną
              jest minimalne ryzyko raka szyjki...
              • m-jak-magi tygrysiatko 23.08.07, 10:45
                nie wiem czy wiesz - a probujesz sparwiac wrazenie ze wiesz
                wszytsko, ze odsetek nieobrzezanych w stanach jest niewielki -
                zaledwie kilka %. obrzezanie jest standardowym zabiegiem
                higienicznym w stanach i tylko wyrazna instrukcja rodzicow ze nie
                wolno obrzezac zapobiega temu zabiegowi.
                problem ze stulejka ( jedno z powiklan "napletkowych ) wystepuje
                jedynie u - ze tak kolokwialnie nazwe - siusiakow nieobrzezanych -
                tak wiec zasady i teorie obowiazujace w stanach sa dla mnie malo
                miarodajne bo dotycza znikomego % populacji tego kraju i problem
                jest w tym kraju naprawde niewielki.

                prawda jest taka ze zgodnie z zaleceniami lekarzy w polsce mozna
                delikatnie odciagac napletek juz po ukonczeniu przez malca 12
                miesiecy. po pierwsze pozwala stwierdzic czy nie bedzie w
                przyszlosci problemow ze stulejka jak rowniez zahchowac higienie.

                teoria o 18 latach zwlaszcza w stanach jest kompletna bzdura jako ze
                problemy z napletkiem uniemozliwiaja wspolzycie ( w wielu
                przypadkach ) a mlodziez zwlaszcza w stanach takowe zycie rozpoczyna
                duuuzo przed ukonczeniem 18 roku zycia.
    • wiola160 Re: siusiaki waszych synusiów 20.08.07, 19:09
      U mnie też tak jest że nie wiem co w końcu wolno robić. W szpitalu
      powiedzieli że apsolutnie nie można zciągać napletka, anasza
      pediatra mówiła żeby ściągać przy myciu.Próbuję trochę ale uważam że
      nie można tego robić na siłę.
      • yarpen111 Re: siusiaki waszych synusiów 20.08.07, 21:02
        Do skonczenia roku przez dziecko jest absolutny zakaz sciagania napletka. Po
        ukonczonym roku mozna zaczac probowac, delikatnie, raz na trzy dni, ale bardzo
        delikatnie.Jesli sie zrobi cos za mocno czy na sile, moze dojsc do uszkodzen
        naplatka i wowczas bedzie konieczny zabieg chirurgiczny. Jesli do okolo 3 roku
        zycia nie da sie calkowiecie naplateka odciagnac wowczas dopiero mozna sie udac
        z problemem do chirurga. Takie sa najnowsze zalecenia.
        • d.ziarkowska Re: siusiaki waszych synusiów 20.08.07, 21:43
          co lekarz to opinia.. w polsce panuje teraz moga na odciaganie
          napletka w wieku chyba 4 miesiaca lekarko zerwala napletek i
          smarowalismy mascia i oklady z riwanolu po 3 dniach nie bylo sladu
          naderwania... na szkole rodzenia tez o tym mowiono.. przy pierwszych
          kapielach sama o to dbalam ale nie dosc dobrze a po wizycie pediatra
          sama powiedziala zebym ja tego nie robila tylko ona sama podczas
          wizyty.. co prawda bylam u niej juz od tamtego czasu kilka razy do
          szczepienia i takie tam ale nawet siusiakiem sie nie zajmowala,,,
          teraz maly ma 9,5m
          • scharon Re: siusiaki waszych synusiów 21.08.07, 09:26
            nie wyobrazam sobie zeby moja pediatra postapila takz Juniorem!

            starszakowi tez niesciagal sie napletek-mimo ze sciagalam delikatnie
            przy kapieli

            na ktorejs wizycie zapytalam lekarki(mial ok 12 miesiecy)co z tym
            zrobic -powiedzial nic jak bedzie wiekszy to podczas kapieli ma
            sobie sam zciagac ile moze -sam bedzie wiedzial do jakiego momentu

            ok 4 roku problem sie skonczyl

            natomiast powiedziala ze wrazie jesli bedzie trzeba interwecja to
            tylko u chirurga krory natnie napletek a nie zciagnie!!!

            moze powstac zakazenie itp. swinstwa

            teraz tez niebede sie tym martwic dopoki go nieboli,sika normalnie
            to jest dobrze
            • mmala6 Re: siusiaki waszych synusiów 21.08.07, 09:40
              a mnie w szpitalu położne i pediatrzy mówili, żeby delikatnie
              odsuwać, tyle ile się da, dosłowanie parę milimetrów. Później
              położna środowiskowa i pediatra do której chodziliśmy też. Więc przy
              kąpaniu czasem mu ściągałam czasem nie, jak zapomniałam. Mój syn ma
              2,5 roku napletek ładnie się ściąga (teraz już więcej niż parę
              milimentrów), żadnych stanów zapalnych nigdy nie miał i na pewno
              żaden zabieg mu nie grozi.
              Nie jestem lekarzem, więc nie twierdze co jest dobre a co złe,
              akurat u nas nie było żadnych problemów z siusiakiem.
              W USA mają schizę na punkcie dotykania dzieci w ogóle, więc zakaz
              dotykania siusiaków do 18stki ma na pewno inne podłoże niż medyczne.
              Poza tym taki 18-sto latek często 'pierwszy raz' i niejedno
              ściąganie napletka ma za sobą;-p
    • dobryduszek31 Re: siusiaki waszych synusiów 21.08.07, 10:23

      Kasia czy mozesz mi odpowiedziec na jedno pytanie. Najpierw
      sprobuje obrazowo jak to wyglada u mojego synka (9 miesiecy). U
      niego wogole nie schodzi skorka, nawet nie ma szans zeby odslonic
      napletek bo jak naciagam to na koncu siusiaka nawet szczelinki
      cewki moczowej nie widac. Dopiero jak sika podczas kapieli to widac
      ze jest otworek (wtedy sie otwiera ujscie cewki na ok.1 mm no moze
      troszke wiecej). Ja dopiero na dniach bede sie z nim wybierac w tej
      sprawie to chirurga dzieciecego ale po tym co napisalas to sie boje
      zeby mu tak nie naciagneli bo to jakas zgroza jest. I pytanie,
      czy u twojego synka tez tak wygladal siusiak jak u mojego?
      • kasia27-2 Re: siusiaki waszych synusiów 21.08.07, 10:56
        Cześć dobryduszek31...u mojego dziecka właśnie tak było...jak był
        bardzo malutki to było u niego widać ujście cewki omoczowej a
        późńiej już nie. NAwet jak chciałam mu odciągnąć napletek to nie
        szło (jakby był przyklejony, mało tego jak by był sklejony na
        czubeczku). Ale siusiał raczej normalnie. Od jakiegoś czasu
        zauwarzyłam, że mały czasami łapie sie za pieluszkę jakby mu coś
        przeszkadzało a siusiak nie leżał na mosznie tylko stał albo chował
        sie w fałd skórny. Teraz po tym odciągnięciu leży na mosznie więć
        widocznie ten zrośnięty napletek musiał mu coś blokować. Dziś znów
        byłam u lekarki i kazała smarować żeby się zpowrotem nie przykleił
        napletek i mówi, że wszystko będzie ok.
        • ewelinka191 Re: siusiaki waszych synusiów 21.08.07, 12:16
          ja jak wiekszosc mam niewiem co robic...maly ma 8 mies,zawsze
          przemywam mu siusiaka ale tylko delikatnie odciagam bo boje sie ze
          jego to bedzie bolalosad(a kilka dni temu tesciowa pielegniarka
          nakrzyczala na mnie ze powinnam do konca mu odciagac,ze juz calosc
          powinno byc widac,
          sama niewiem co robic,tesciowa nigdy nie slucham ale teraz sie
          pogubilam...tongue_out
          • jennycleo Re: siusiaki waszych synusiów 21.08.07, 13:39
            mój Misiek ma 11 miesiecy ,chodze do pediatry przed szcepieniami nic mi nigdy
            nie mowiła o sciaganiu napletka wiec tego nie robie ,mam kolezanke co ma 1,5
            miesiaca starczego synka i jej p4ediatra kazał sciagac napletek.Sama nie wiem o
            co w tym wszystkim chodzi czy to znaczy ze co pediatra to nowa szkoła .ja nic
            nie robie .
        • aneteez1 Re: siusiaki waszych synusiów 21.08.07, 13:50
          u mojego synka tez nie bylo nic widac ale po tym, jak mu lekara
          naderwala to teraz mimi iz w wiekszosci sie to zroslo to jednak cos
          juz widac. P. doktror mowila ze jak sika duzym strumieniem to nie ma
          problemu ale jak nie to ze trzeba isc do chirurga. ja podczas
          kapieli ruszam mu ten napletek delikatnie, ile sie da, ale glownie
          zeby wyplukac te brudy. ile wyjdzie to wyjdzie bo wg. mnie najgorzej
          jak sie od tych bakterii cos stanie. Pelno dzieci do okola ma jakies
          zapalenia cewen, lub bakterie w moczu ze szok!
          A co do USA to oni tam wcale nie sa madrzejsi od nas. Mam kolezanki
          w USA i tez to roznie bylo z tymi siusiakami ich synkow.
          • tygrysiatko1 Re: siusiaki waszych synusiów 21.08.07, 14:01
            owszem w USA nie są mądrzejsi, ale robią znacznie więcej badań niż u
            nas...
            u małych chłoców dochodzi do wzwodów i wtedy nalpetek odkleja się
            samoistnie...
            ja nie zamierzam mojemu synkowi (jeżeli kiedykolwiek takiego będę
            miała, bo planuję same córeczki wink) odciągać napletka...
    • dobryduszek31 Re: siusiaki waszych synusiów 21.08.07, 14:59
      Kasia dziekuje za odpowiedz. A do wszystkich zainteresowanych
      odciaganiem zapodaje link do strony lekarza urologa i chirurga
      dzieciecego do ktorego de facto wybieram sie z malym i przypadkowo
      znalazlam to co nas interesuje
      gorniak.strefa.pl/ i po prawej kliknac na temat STULEJKA
      • kasia27-2 Re: siusiaki waszych synusiów 21.08.07, 20:59
        Owszem, pewnie to prawda co lekarz podaje na swojej stronie odnośnie
        stulejki...ale nie zawsze tak jest, że przez mastkę, która się
        utworzy napletek się będzie odklejał. Synek mojej siostry kiedy miał
        roczek miał robiony zabieg chirurgiczny polegający na odklejeniu
        napletka ponieważ bardzo łapał się za siusiaka albo stawał np. przy
        rogu fotela i pocierał o niego. Okazało się, że mastka, która
        zebrała sie pod napletkiem zrobiła się bardzo zbita i twarda co
        powodowało ból u Kubusia. Po zabiegu lekarz chirurg kazał odciagać
        napletek i codziennie wymywać dobrze siusiaka...teraz wszystko jest
        ok i nie ma żadnego problemu. Tak więc chyba co lekarz to opinia a
        także wszystko indywidualnie zależy od naszych pociech.
    • eszi TEZ tak biegałam 22.08.07, 08:27
      I w końcu trafiłam do chirurga-urlolga dziecięcego - powiedział mi
      tak.... jeśli sika i nie ma kłopotów - to OK, do niczego więcej nie
      będzie mu siusiak na razie potrzebny...... a z czasem od samego
      napierania np. przy okazji siusiania napletek będzie schodził.... i
      tak jest faktycznie..... powiedział też że najgorszi są nawiedzeni
      lekarze, którzy od razu całość ściągają i potem są kłpooty bo
      dziecko się boi np. sikać - boi się bólu.... a jeszcze lepsi
      rodzice, którzy np. w soboty maja więcej czasu i dawaj na ura
      sciągać napletek przy kapieli.... efekt jest taki, że pęka w różnych
      miejscach i szybko zarasta a zrosty bardzo utrudniają rozciądanie i
      ja mu wierze...jak na razie widać, że rozciąganie samoistne
      działa... ma 11 m-cy i jest OK....
      • marta_st1 Do 3 lat nie powinno się w ogóle ruszać! 22.08.07, 10:23
        Chłopcy rodzą się z napletkiem zlepionym z żołędzią. Jest to
        zjawisko naturalne.
        Nie próbuj odciągać napletka na siłę, ponieważ to bardzo boli, może
        spowodować uraz lub stan zapalny. W czasie kąpieli odsuwaj napletek
        na tyle, by było widoczne ujście cewki moczowej. Myj dokładnie to
        miejsce i czekaj, aż napletek odklei się sam w 2.-3. roku życia.

        Idź do lekarza, gdy:

        • wąski napletek nie da się odsunąć na tyle, by odsłonić ujście
        cewki moczowej. Może to być oznaką stulejki, która wymaga
        interwencji chirurgicznej;

        • wąski napletek utrudnia siusianie;

        • napletek jest obrzęknięty, zaczerwieniony i bolesny;

        • chłopiec po ukończeniu 3 lat ma nadal przyklejony napletek.

        Skórka jest zrośnięta i jest to normalne, bo to naturalna obrona
        organizmu przed infekcjami i nie powinno się jej ruszać.
        Nie zaleca się wczesnego siłowego odprowadzania napletka - może to
        prowadzić do ponownego sklejenia, a nawet zrostu z żołędzią oraz
        powstania blizny na szczycie wąskiego napletka.
        Nadgorliwe odciąganie i odklejanie wąskiego napletka u najmłodszych
        prowadzi do jego pękania i bliznowacenia, a w konsekwencji powstania
        prawdziwej stulejki!"
        Chyba wszystko jasne.
        • tygrysiatko1 Popieram!!!! 22.08.07, 11:53
    • tatatatatata Re: siusiaki waszych synusiów 23.08.07, 01:17
      Mojemu synkowi też odciągamy tylko tyle ile się da. I nie więcej. Delikatnie.
      Lekarka straszy tym, że trzeba na siłę, wizytą u chirurga itd. Ale instnkt mówi
      mi ze dopóki wszystko jest ok, to jest dobrze. Nie ma problemów, troszkę się
      odciąga, i to czyścimy przy okazji.

      Jestem facetem i pamiętam, że napletek sam się odciągnie we własciwym czasie. smile
      Operacje i nacinanie to bzdura. No chyba że coś się dzieje, np. stulejka. Przy
      zachowaniu higieny nie powinno byc problemów chyba.
      Po za tyym FAJNIE MIEĆ SYNKA !!! Mój ma już 13 mcy smile
      • zebra12 Chyba bym nie mogła się tak rozczulac nad siurkiem 23.08.07, 08:46
        Dlatego, przypuszczam, mam córki... Jakoś dla mnie jako kobiety
        siuraki są obce, nie swoje. Nie umiałabym tego pielęgnować, czy coś
        tam.
        • dobryduszek31 Re: Chyba bym nie mogła się tak rozczulac nad siu 23.08.07, 08:55
          To jakim cudem w ogóle masz te córki skoro obce ci są siuraki?
          Współczuję tylko twojemu mężczyźnie bo wniosek nasówa sie sam
          hehehe!!!
          • zebra12 Są, bo są 23.08.07, 09:27
            Ale nigdy się nad nimi nie zachwycałam. A niestety, żeby mieć
            dzieci, których de facto zawsze pragnęłam, trzeba mieć chocby
            przelotny kontakt z tym instrumentem.
    • dorak8 od fiutka należy się odczepic 23.08.07, 11:16
      i go nie dotykac.
      Sam se poradzi!!!
      • zebra12 Ot co i na wieki wieków amen! 23.08.07, 15:02
        Nie ruszać i już. Bo czy mały czy duży jak się ruszy to mogą byc
        kłopoty smile
        • dobryduszek31 Re: Ot co i na wieki wieków amen! 23.08.07, 15:23
          A ty skąd wiesz zebra???? Przecież jak sama mowisz susiaki są ci
          obce!!! Pozatym widzę że mimo iz wątek dotyczy siusiaków synusiów
          ty jako posiadaczka córeczek z uporem maniaka śledzisz wątek i
          zaśmiecasz go nic nie wnoszącymi uwagami. No chyba że te siusiaki
          to jednak bardzo ale to bardzo cie interesują????
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka