aleksandraja1
04.09.07, 22:22
Kilka tygodni temu na pupci i nad pipunią zaczęły sie sukcesywnie powiększać
placki, czerwone, nasypane czerwonymi kropeczkami, chyba swędzące, bo jak
zdejmuję pieluszkę, to mała się drapie.Wcześniej, jak miała czerwone ślady na
zgięciach i placek suchy na szyjce, lekarka dała steryd i kazała obserwować.
Dodam, że mieszkam na Wyspach i tak sobie myślę o tutejszych lekarzach...NIc
to..wszystko zeszło ale placki pojawiły się na pupci. Ktoś mi powiedział, że
skaza białkowa objawia się plackami suchej i czerwonej skóry.Odstawiłam
nabiał. Smaruje cudami na kiju, np. Topialyse na atopową skórę, minęło 3 tyg i
nic. Muszę wybrać sie do lekarza, ale żeby dostać skierowanie do alergologa,
muszę zabulić u lek domowego!!!
Nic to...Zmieniłam pieluszki, wietrze pupe, używam tetrowych kiedy
mogę(wypranych w proszku dla dzieci i płyn dla dzieci) i nie wiem co jeszcze.
Pijałam też mleko sojowe i teraz podaje modyfikowane na białku sojowym. Ale
jak odstawiłam oba mleka nie było żadnej znaczącej poprawy. Jestem zrezygnowana.
Dodam, że mała ma 5,5mca, jest szczęśliwym i bardzo spokojnym dzieckiem bez
bólów brzucha, bez biegunek czy innych dolegliwości.
Całe całko ma czyste, brak jakichkolwiek innych placków,gładkie policzki i
zgięcia mogłyby sugerować uczulenie na pieluszki...hmmmm
Jak długo muszę używać tylko tetrowych, żeby wiedzieć, że organizm uwolnił się
od alergenu i zobaczę poprawę?
Codziennie odbieram rodzinkę ze szkół, prac itd, jeżdżę na spacery i nie dam
kurczę rady na tetrowych!!!
Buuuuu...