Dodaj do ulubionych

ciągłe problemy z szyją u 5-cio miesięczniaka

28.11.07, 11:01
Witam,od dłuższego czasu moja córeczka ma na szyjce krostki(coś w
stylu potówek, tylko trochę większe). Początkowo myłam czystą
wodą ,następnie próbowałam osuszać Sudocremem, niektóre znikały ale
pojawiały się nowe- najgorsze ,że w tym miejscu nie ma wcale dostępu
powietrza i dlatego się nie goją.Teraz zlały się w jedną całość i
wygląda to jak poparzone.Staram się odsuwać fałdę skórną, przemywać
czystą wodą ale dziecko też się poci i dlatego ciągle się to
ślimaczy. Czy któraś z Was mniała podobne problemy a jeśli tak to
poradźcie jak to zwalczyć, ponieważ GNĘBI mnie to straszliwie,że ją
to może piecze lub boli.Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • dolores113 Re: ciągłe problemy z szyją u 5-cio miesięczniaka 28.11.07, 11:13
      Ja od miesiaca walczylam z odparzona szyja mojej coreczki (6 m-cy)az
      w koncu wybralam sie do lekarza i sie okazalo, ze to nie zadne
      odparzenie a typowa alergia pokarmowa. Dostalysmy robiona masc i
      teraz przy kazdym nawrocie stosujemy. Pomaga. Oczywiscie zwracam tez
      wieksza uwage na skladniki, ktore moga sie przyczyniac do tej
      alergii. Zwroc jeszcze uwage, czy nie ma zaczerwien na zgieciu
      raczek i nozek.
      Proponuje konsultacje u pediatry.
    • ka_ag Re: ciągłe problemy z szyją u 5-cio miesięczniaka 28.11.07, 11:48
      Myślę,że to może być objaw alergii. U mojego synka tak to wyglądało, ale krostki
      były też na policzkach i na rączkach. A tak swoją drogą to w fałdzie na szyjce
      zbierają się wszystkie brudy i świństwa, ciężko tam dotrzeć
    • dona46 Re: ciągłe problemy z szyją u 5-cio miesięczniaka 28.11.07, 12:31
      Może to być alergia - odpukać, a może tylko przejściowo. U nas robiona maść
      dermatolog nie pomogła, potem zapisała sterydową, której nie wykupiłam (na
      szczęście) - podobno rewelacyjnie pomaga, ale chwilowo ...
      Spróbuj Alantan w maści lub Alantan w zasypce. Zasypka wyleczyła u nas i zgięcia
      pod kolankami i szyję smile)
    • madz-ia30 Re: ciągłe problemy z szyją u 5-cio miesięczniaka 28.11.07, 13:52
      Dziekuję bardzo za wskazówki o tej alergi, przyznam że o tym nie
      pomyślałam.Ciekawa jestem czy to to ,jeżeli nic nie zmieni się w
      najbliższym czasie udam się do lekarza(niedługo będziemy na
      szczepieniu).Tylko u mojej córki nie ma w żadnych innych miejscach
      krostek i staram się żeby pod szyjką nie zalegały żadne brudy czy
      tym bardziej włos.Powiem Wam, że nie wyobrażam sobie tych dzieci o
      które matki nie dbają , ponieważ ja staram się dbać i ciągły
      problem.A te biedactwa u matek pijaczek... AŻ MNIE SERCE BOLI!!!!!
      • edit38 Re: ciągłe problemy z szyją u 5-cio miesięczniaka 28.11.07, 14:15
        U nas wyglądało to tak:
        Około 3 m-cy temu lekarz dermatolog stwierdził u mojej córeczki (5,5 m-ca
        obecnie) skazę białkową (na podstawie podrażnionej skóry na szyjce i w zgięciach
        łokci i kolan) przepisał preparat mlekozastępczy i maści sterydowe. W zgięciach
        wszystko się zagoiło ale na szyjce podrażnienie wracało po odstawieniu maści.
        Prawie miesiąc temu udałam się ponownie do dermatologa (innego bo ten był na
        urlopie) który stwierdził że sterydy powinnam odstawić ponieważ jest to zwykłe
        odparzenie i przepisał maść robioną z witaminami do smarowania po kąpieli oraz
        clotrimazolum. Niestety nie ma żadnej poprawy.
        Kilka dni temu małej zaczęła się łuszczyć skóra na szyjce i podrażnienie zaczęło
        być troszkę bledsze, ale niestety mała strasznie zaczęła się drapać(aż do krwi)i
        ma problemy ze snem przez to swędzenie. Sama nie wiem co już z tym robić. Mam
        nadzieję że to łuszczenie i swędzenie to objaw gojenia się. Jeśli w ciągu kilku
        najbliższych dni nic się nie zmieni idę z nią do dermatologa u nas w przychodni
        niby nie jest to dermatolog dziecięcy ale ponoć bardzo dobry więc może on w
        końcu będzie wiedział jak nam pomóc.
        • madz-ia30 Re: ciągłe problemy z szyją u 5-cio miesięczniaka 28.11.07, 15:31
          Boże drogi a ja myślałam ,że my jedne mamy takie problemy.Po części
          dzięki Wam zdecydowałam nie czekać dłużej na poprawę , której ciągle
          nie widać dlatego przed chwilką dzwoniłam do przychodni i umówiona
          jestem na jutro rano. Dam znać jaką diagnozę dał mój lekarz. Mam
          nadzieję jednak,że to nie jest alergia tylko dostaniemy jakąś dobrą
          maść i wszystko minie. Pozdrawiam
          • madz-ia30 Re: ciągłe problemy z szyją u 5-cio miesięczniaka 01.12.07, 14:14
            Witajcie! przedwczoraj tylko raz posmarowałam szyję dziecku tą
            maścią co wcześniej wspominałam i wczoraj trzy razy , dziś rano
            zajrzałam i uwierzcie miejsce blednie , nie jest już takie czerwopne
            i najważniejsze jest obsuszone.Oczywiście jak się zagoi całkiem będę
            dalej cierpliwie uważać żeby w fałdzie nie zalegała wilgoć. Maść
            nazywa się Pimafucort i u nas pomogła!!!!!!
        • edit38 Re: ciągłe problemy z szyją u 5-cio miesięczniaka 30.11.07, 15:42
          Byłam u tego dermatologa. Powiedział że to najprawdopodobniej AZS ale nie może
          powiedzieć nic na 100 % bo choroby skóry są ciężkie w diagnozie a poza tym
          wszystko to czym smarowałam mogło zmienić obraz kliniczny (chociaż jeden nie
          udaje że wie na pewno co małej jest) przepisał maści robione (dzisiaj wieczorem
          mogę odebrać) i za 2 tyg mamy się mu pokazać. Dzisiaj troszkę poczytałam o AZS i
          doszłam do wniosku że chyba spróbuję jeszcze z kąpielami w krochmalu ale
          najpierw zobaczę jaki efekt będzie po tych maściach.
          Co patrzę na jej szyjkę to wyć mi się chce, z bezradności już litry łez wylałam.
          • edit38 Re: ciągłe problemy z szyją u 5-cio miesięczniaka 01.12.07, 07:25
            Wczoraj wieczorem po raz pierwszy ją smarowałam tymi mazidłami i już widoczne są
            efekty (zobaczymy co będzie dalej) Jej szyjka wygląda okropnie ale pierwszy raz
            od dawna nie miałam łez w oczach gdy patrzyłam na jej szyjkę.
      • justka-3 Re: ciągłe problemy z szyją u 5-cio miesięczniaka 01.12.07, 16:13
        Mojemu synowi pomogło kapanie w nadmanganianie potasu-zalecenie
        p.doktor,poprostu był trochę przegrzewany a do tego był pulchniutki.
    • madz-ia30 Re: ciągłe problemy z szyją u 5-cio miesięczniaka 29.11.07, 14:02
      Na szczęście u nas to tylko z powodu fałdy skórnej i braku dostępu
      powietrza-dostałyuśmy maść na receptę-Pimafucort(z antybiotykiem,
      obsuszającą i oprócz tego przeciw grzybiczną). Dziękuję Wam za
      wskazówki i życzę waszym pociechom poprawy tych wrednych zmian
      skórnych.
      • krechu Re: ciągłe problemy z szyją u 5-cio miesięczniaka 29.11.07, 15:01
        Jakim cudem chcesz stosować jednocześnie maść antybiotykową i
        przeciwgrzybiczną - spróbuj dopytać się lekarza czemu to ma służyć
        bo te dwie przypadłości, które one leczą się wzajemnie wykluczają.
        Niestety teraz jest taka moda, która zaczęła się od lekarstwa na
        kaszel suchy i mokry. Spotkałem się już z leczeniem niemowląt z
        odparzeń gentamycyną (!!!)

        Ale z zupełnie innej beczki porada czysto praktyczna dotycząca
        stosowania talku, maści itp na szyję. Po kąpieli (czy też
        kiedykolwiek indziej) kładziemy dziecko na brzuszku i ono wtedy
        elegancką odsłania nam całą szyję podnosząc głowę do góry. Ja po
        prostu kładę sobie młodego u siebie na klatce piersiowej i robię z
        szyją co chcę.

        Pozdrawiam
        Krechu
      • krechu Pimafucort 29.11.07, 15:04
        Przeczytaj sobie ten opis: www.atopowe-
        zapalenie.pl/atopedia/Pimafucort

        I zastanów się czy naprawdę chcesz stosować tę maść na zwykłe
        odparzenie. Lepiej chyba po prostu dbać o wysuszenie tego pudrem i o
        dostęp do powietrza.

        Pozdrawiam
        Krechu
        • madz-ia30 Re: Pimafucort 29.11.07, 22:12
          Powtórzyłam tylko słowa lekarki,może wyraziła się zamiast
          przeciwgrzybiczną to przeciwzapalną, no nie wiem.......Czytałam
          dokładnie ulotkę leku i pewne fragmenty trochę mnie nie pocieszają
          ale naprawdę muszę coś zrobić z tą szyjką.Pozatym często staram się
          tam zaglądać ale niunia naprawdę ma niezłą podwójną brodę i tylko na
          brzuszku ma ona dostęp powietrza-zgadzam się ,że to najlepiej
          osusza.Dziś jednak posmarowałam pierwszy raz, jeśli po 10 dniach nie
          będzie poprawy mam udać się ponownie do lekarza
    • daria09 Re: ciągłe problemy z szyją u 5-cio miesięczniaka 30.11.07, 14:39
      Mam ten samproblem z moją córcią i jej szyjką (podwójny podbródek po
      tatusiu) ale wydaje mi się, że u nas to spowodowane jest ciągłym
      ślinieniem się, szyja jest ciągle mokra, a wiadomo,że ślina zawiera
      kwasy żołądkowe i to podtażnia zaognione miejsca. ale w pon. dopytam
      się lekarza.
      p.s. ja też dostałam maści takie jak ty, tyler,że na pupę miała
      odparzenia gdy rozszeżyłam jej dietę i to uczulało jej pupkę i
      bardzo dobrze podziałały. Tyko można je stosować 2-4 tygodni.
      • madz-ia30 Re: ciągłe problemy z szyją u 5-cio miesięczniaka 30.11.07, 15:17
        Witaj Daria09,powiem Ci że wczoraj posmarowałam szyję,obserwowałam
        zanim dziecko poszło spać,ponieważ na ulotce napisano ,że początkowo
        może się zaczerwienić bardziej.Wcześniej smarowałam bardzo cienką
        warstwę Sudocremu ale rano znajdowałam zwałkowane kawałki
        martwego ,rozmokniętego naskórka wymieszanego z kremem.Zaleganie
        nawet pare godzin według mnie pogarszało sytuację.Ale dziś po tej
        maści tego nie było-była tylko mocno czerwona plama(boję się że to
        może powodowało dziecku pieczenie).Ale niedawno siedziała w foteliku
        i oczywiście się zapluła itp.-umyłam szyjkę wacikiem z czystą wodą i
        za pare minut zaczął się histeryczny płacz(dawno takiego nie
        było).Martwię się właśnie że to może ją piec bo miejsce jest jakby
        czystsze ale jakieś bardziej czerwone.Wogóle mam dosyć jej tej
        biednej szyjki,w dodatku siedzę sama i nie ma się z kim podzielić
        zmartwieniami a w dodatku dobija mnie teściowa(chacha).Pozdrawiam i
        życzę powrotu do ładnej suchej skórki.Jak nasze pociechy siądą to
        odkryją te szyje i wszystko się zagoi!!!!!!!!
        • krechu Re: ciągłe problemy z szyją u 5-cio miesięczniaka 30.11.07, 15:54
          Może spróbujcie Panie zastosować na te szyjkę klasyczny kawałek
          miękkiej gazy. Oczywiście nie zawijać, ale jeżeli faktycznie jest
          podwójny podbródek to go tam włożyć jak się chociaż trochę utrzyma
          to skóra będzie miała przez tę chwilę wentylacje. Miękka gaza nie
          powinna podrażniać bardziej niż w tej chwili trące się o siebie dwa
          kawałki zmienionej chorobowej skóry.

          Pozdrawiam
          Krechu
    • mysza_04 Re: ciągłe problemy z szyją u 5-cio miesięczniaka 30.11.07, 21:25
      u swojej corci przemywalam to spirytusem salicylowym ,tak doradzila mi pediatra.
      • edit38 Re: ciągłe problemy z szyją u 5-cio miesięczniaka 01.12.07, 07:29
        O matko to musiało ją strasznie piec. Moja mała zlości się jak jej tą szyjkę
        dotykam to gdybym posmarowała spirytusem to wyłaby chyba z bólu.
    • madz-ia30 Re: ciągłe problemy z szyją u 5-cio miesięczniaka 01.12.07, 14:28
      Witajcie, przedwczoraj raz wieczorem posmarowałam dziecku szyjkę
      przepisaną przez lekarza maścią i wczoraj trzy razy. Dziś rano
      zajrzałam i szyjka już nie jest taka czerwona, blednie i
      najważniejsze to to, że jest obsuszona!!!Ale kiedy się zagoi całkiem
      będę dalej cierpliwie zaglądać i uważać żeby nie zalegała tam żadna
      wilgoć. Maść nazywa się Pimafucort i nam pomogła!!!!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka