Dodaj do ulubionych

codziennie od 23 do 3 rano...

30.12.07, 19:06
Mój synek ma miesiąc i tydzień. W dzień śpi bez problemu, przez 2-3 h między
karmieniami, natomiast ZAWSZE od karmienia okolo 23:00 (po kąpieli około
20:00) nie śpi do 2, 3 czasem nawet 4 rano. Nie płacze jak przy kolkach (tak
mi się przynajmniej wydaje) tylko skrzeczy jak ..pterodaktyl i jesli się go
nie weźmie na ręce to zaczyna płakać. Mam wrażenie, że nic go nie boli, jest
nakarmiony, przewinięty, nie jest mu zimno ani za ciepło, tylko gdy się go
zostawi samego i się go nie buja zaczyna się "afera". Siedzimy przy nim
bujając go na zmianę, przytrzymując jednocześnie smoczek, który jeśli wypadnie
powoduje kolejne salwy skrzeczenia przechodzącego w płacz często do późna w
nocy. Zasypia dopiero podczas ostatniego karmienia (zazwyczaj koło 2-3) i
spokojnie śpi do 7 rano. Wolałabym by taki proceder miał miejsce w ciągu
dnia. Czy powodem jest to, że ma pomieszany dzień z nocą? Co zrobić by
małego "przestawić"? Czy może jednak to są kolki lub mniej poważne problemy z
brzuszkiem?... Nie wiem, bo gdy go bierzemy na ręce, lub gdy ma smoczek w buzi
to zazwyczaj nie płacze. Mam wrażenie, że to nuda i wołanie o atencję.. tylko
dlaczego od 23 do 3 rano?
Obserwuj wątek
    • nataliak9 Re: codziennie od 23 do 3 rano... 30.12.07, 19:14
      spróbujcie spac z dzieckiem w łózku razem, karm na leżąco. jak sama
      nie usniesz to odłóż do łóżeczka jak malenstwo usnie. nic sie nie
      martw, u dzieci nie ma nic stałego. raz ma tak, raz siak. te nocne
      wojowanie tez zniknie. pozdrawiam
    • fergie1975 Re: codziennie od 23 do 3 rano... 30.12.07, 19:23
      Nie napisałaś w jaki sposób karmisz czy piersią czy nie, jesli piersią to może
      synek ma zapotrzebowanie na nocne tłustrze jedzenie, stąd jego niepokój,
      wskazuje na to tez silny odruch ssania (pierś to nie tylko pokarm albo forma
      wyrażania emocji rónież) - smok, który wypada powoduje płacz. Ja bym wzięła
      dziecko do siebie, przystawiała jak najczęściej a przy okazji mogłabym normalnie
      drzemać.

      Jeżeli butelka to nie wiem.
      • expect Re: codziennie od 23 do 3 rano... 30.12.07, 19:36
        Nie przejmuję się opiniami o tym, ze nie nalezy spać z dzieckiem bo to je
        rozpieszcza. Uważam, że tego typu opinie i teorie powstały na potrzeby wygody
        rodziców smile Dziecko potrzebuje bliskości, szczególnie gdy jest tak małe.
        Karmię piersią, i często Mały śpi z nami. Nie mamy z tym problemu. Po tej
        nieszczęsnej 23:00 przystawiam dziecko do piersi często, nawet co niecałą
        godzinę. Za każdym razem je odbijam. Leżenie bez ruchu, nawet jeśli obok mnie
        i mojej piersi go jednak nie usypiasad Jedyna metoda na niepłakanie
        (niekoniecznie zaśnięcie) to albo noszenie na rękach lub kołysanie w kołysce z
        jednoczesnym przytrzymywaniem smoczka. Wtedy nie płacze, ale leży jednak z
        szeroko otwartymi oczami. Gdy mi sie oczy zamykają lub drętwieją obie ręce i
        przestaje to bujać i trzymać smoka - zaczyna się wrzask.wink I nie mamy pomysłu
        na to jak zmienić mu ten czas "aktywnego czuwania" na inną porę dnia...
        • expect Re: codziennie od 23 do 3 rano... 30.12.07, 19:39
          Wczoraj próbowalismy go ferberyzować wink! Jednak po 20 minutach płaczu nie
          wytrzymałam i znow skończył na moich rękach a potem przy piersi... W koncu
          zasnął koło 3ciej. A my dziś znów nieprzytomni chodzimy na rzęsach...
        • fergie1975 Re: codziennie od 23 do 3 rano... 30.12.07, 19:46
          np mozna przeciągnąć czas zasypiania po kąpieli, nie dać zasnąć podczas jedzenia
          po kąpieli, nawet z pół godziny, ponosić, pośpiewać.
          Z własnego doświadczenia wiem, że pory snu w nocy się zmieniają tzn. pomęczycie
          się jeszcze tydzien, a później powinno się to zmienić. Będzie spokoj, a po
          jakimś czasie może być tak znowu... Nie mniej jednak mam obawy, że trafił sie
          Wam egzemplarz nocny, tzn taki który sie bedzie budził co 2-3 godziny, bez
          względu na to jakie triki będziecie stosować, oby nie!. Ale rozumiem, że pora
          kołysania jest nieszczególna smile.
          Spróbuj nie podawać tego smoka, skoro go nie trzyma i wypuszcza, u mnie jak
          pewnego czasu podawałam smoka, to konmi bym go nie wyciągnęła. I jeszcze czy
          dziecku w nocy po jedzeniu się odbija? czy przysypia przy piersi czy nie?
    • agnieszka-i-oskar Re: codziennie od 23 do 3 rano... 30.12.07, 19:43
      a może masz zapaloną jakąś lampkę. moja mała też wojcowała ok 1 w
      nocy do 2-3 i dopiero jak kumpela mi powiedziała że trzeba karmić po
      ciemku to skończył się ten problem. ja karmię i odkładam do
      łóżeczka - bez bekania bo też rozbudza.
      • expect Re: codziennie od 23 do 3 rano... 30.12.07, 19:48
        Niestety nie ma dla niego znaczenia czy ciemno czy jasno sad. Zazwyczaj śpi całą
        noc przy mocno przytłumionym świetne z takiej stojącej lampy. Totalne zgaszenie
        światła jednak nic nie dawało. Krzyczy też po ciemku wink
      • fergie1975 Re: codziennie od 23 do 3 rano... 30.12.07, 19:48
        właśnie, przypominało mi się, że w nocy konieczne są ciemności egipskie, żadnych
        rozmów, żadych rozrywek, żeby było nudno i żeby szybko się kapnął że nic
        ciekaego się nie dzieje.
        • expect Re: codziennie od 23 do 3 rano... 30.12.07, 19:51
          Matko..! a jak ja mam go w tych egipskich przewinąć??? przecież skończy z
          pieluchą na głowie! smile)
          Czyli sugerujecie, że totalnie ciemno?
          tylko, że on w ciągu dnia to by na torach zasnął na stojąco pod lotniczym
          reflektorem z odkurzaczem przy uchu. Do delikatnych nie należy... sama nie
          wiem...sad(

          fergie1975 napisała:

          > właśnie, przypominało mi się, że w nocy konieczne są ciemności egipskie, żadnyc
          > h
          > rozmów, żadych rozrywek, żeby było nudno i żeby szybko się kapnął że nic
          > ciekaego się nie dzieje.
          >
          • paulina1206 Re: codziennie od 23 do 3 rano... 30.12.07, 19:58
            A moze sprobuj go wykapac wczesniej,np po 18,ululaj, jak sie
            obudzipo takim samym czasie jak zwykle to powinien wczesniej zasnac
            i moze chociaz troche pospisz. Ja spie z synkiem i zawsze mamy
            zapaloną lampke,nie wyobrazam sobie po ciemku. Pozdrawiam! Jeśli
            sprobujesz tak jak napisalam to daj znac czy przyniosło efekty.
            Pozdrawiam!
          • fergie1975 Re: codziennie od 23 do 3 rano... 30.12.07, 20:15
            nie, no na przewijanie zapalałam taką maciupką lampkę, którą potem natychmiast
            gasiłam, gdzieś tak przeczytałam, żeby dziecko jakoś kojarzyło jasno/ciemno z
            /dzień/noc.

            > tylko, że on w ciągu dnia to by na torach zasnął na stojąco pod lotniczym
            no właśnie wysypia się w dzień wink
            • expect Re: codziennie od 23 do 3 rano... 30.12.07, 20:20
              a co sądzicie o tym by w dzien nie dać mu tak dużo spac? Moze go ponosić wiecej
              (bo na zabawe to on jeszcze troche zamalutki chyba), porozmawiac, pospiewac
              (choc moze lepiej nie bo potem traume będzie mial wink). Generalnie "zmeczyc" w
              dzien...?
              • fergie1975 Re: codziennie od 23 do 3 rano... 30.12.07, 20:51
                można spróbować, jak będzie bardziej aktywne w dzień, to w nocy będzie musiał
                spać... smile
                • asiulek_y Re: codziennie od 23 do 3 rano... 30.12.07, 22:18
                  Sprobuj mu delikatnie wydluzac KAZDA przerwe miedzy drzemkami
                  (chociazby o 10 minut), a przerwe przed ostatnia drzemka o troche
                  wiecej np. (jak ci sie uda) o 30minut. Powinno pomoc. U nas
                  zdecydowanie pomoglosmile Powodzenia i wytrwalosci zyczesmile
    • harryboyce Re: codziennie od 23 do 3 rano... 31.12.07, 18:50
      mam ten sam problem.dokladnie co opisalas jest u mnie.niestety tez
      nie znalazlam rozwiazania.jedyne co slyszalam to ze te odglosy sa
      normalne dla wczesniakow-moj syn urodzil sia w 33 tygodniu.on nie
      spi tak spokojnie za dnia,a w nocy jest cicho i dlatego tak
      slychac.moj syn ma zamkniete oczy kiedy tak skrzeczy wiec czasami
      sie zastanawiam czy rzeczywiscie to jest normalne i kiedys minie
    • kobraluca Re: codziennie od 23 do 3 rano... 31.12.07, 19:00
      wyglada na to,ze twoj synek zamienil sobie dzien z noca. U nas bylo
      podobnie, musisz pomoc mu sie przestawic.
      Nie pozwalaj mu spac tak dlugo w dzien. Wybudzaj po 1,5 godz spania,
      pobaw sie z nim chwile, potem nakarm. To beda mniej wiecej 3-
      godzinne cykle, przynajmniej u nas tak bylo. Po 2 dniach mlody mi
      sie przestawil i zaczal w nocy spac. Od tej pory nie bylo problemu,
      ma teraz 10 tyg, ucina sobie 3-4 drzemki dziennie, a w nocy w miare
      dobrze spi
      • expect Re: codziennie od 23 do 3 rano... 01.01.08, 16:59
        Po jednym dniu "przestawiania" Maly zasnal wczesniej. Chyba to faktycznie
        pomylenie dnia z nocą smile. Wazne, ze wiemy, ze nic go raczej nie boli, bo
        potrafi lezec po prostu z otwartymi slepkami i placze gdy jest sam. Dzieki
        wszystkim za porady smile życzcie powodzenia w przewijaniu po ciemku smile)
    • paulajal Re: codziennie od 23 do 3 rano... 01.01.08, 18:44

      Mój syenk ma miesiac i też myli dizeń z nocą, CODZIENNIE czuwa od
      ok 22 przez 2-3 godziny i wymaga wówczas pełnego zaangazowania,
      noszenia, bujania itp, jestem tym wykonczona, potem on w dzień
      odsypia, a ja muszę się starszakiem zająć.
      • paulajal Re: codziennie od 23 do 3 rano... 01.01.08, 18:49

        Przepraszam za literówki, jak widać bezsenność mi nie służysad
    • lidek0 Re: codziennie od 23 do 3 rano... 01.01.08, 19:32
      Ja nie dałabym mu tyle spać w dzień i skończyłabym z tym bujeniem i
      usypianiem na rękach. Dziecko szybko się do tego przyzwyczaja i
      domaga się pomimo, że jest coraz cięższy.
      • expect Re: codziennie od 23 do 3 rano... 01.01.08, 21:56
        hmm... to ja teraz sprobuję się grzecznie stosować do rad Tracy Hogg z Języka
        Niemowląt. Może się uda.
        Swoją drogą polecam tę książkę o ile wszyscy jeszcze jej nie znają smile
        • mama.agussa Re: codziennie od 23 do 3 rano... 02.01.08, 01:01
          wtrace sie jesli mozna moja corka pierwsze 3,5 miesiaca wcale nie spala noca w
          dzien jak najbardziej teraz ma juz rok i wiele sie nie zmienilo wciaz budzi sie
          z krzykiem kila razy w nocy i wtedy jedynie odrobina herbatki ja uspokaja
          przedtem gdy byla jeszcze calkiem malutka tez probowalismy z mezem cudow
          niestety jedynie co, to cierpliwie znosilismy jej nocne arie na zmiane ,pozdrawiam
    • pocholita Kąpiel o 18:00 i spac! 01.01.08, 23:29
      Miałam to samo przy mojej starszej, marudziła do 4 nad ranem aż w
      końcu kolega z pracy mojego męża polecił nam by kąpac ją o 18:00 i
      kłaśc spac. Podobno dziecie mają krytyczny moment zmęczenia i jeśli
      się go przegapi to potem marudzą przez następne x godzin. W każdym
      razie zastosowaliśmy się do rady i pomogło od razu. Więcej problemów
      ze spaniem nie mieliśmy.
      Przy młodszym od razu zaczęliśmy kąpac o 18:00 więc stosunkowo
      szybko nauczył się odróżniania dnia od nocy.

      POLECAM
    • villa-diodati Re: codziennie od 23 do 3 rano... 02.01.08, 18:03
      Miałam to samo z moją małą. Przeszło jej w połowie 2 miesiąca. Mój
      pediatra mówił ze to kolki. Stosowaliśmy Esputicon, Espumisan,
      Bobotic, Debridat, Lakcit i austriacki SAB. Nic nie pomogło.
      Przeszło samo. Teraz ma 4,5 miesiąca i spi od 20 do 8 rano z jedną
      przerwą na karmieniesmile
      • villa-diodati Re: codziennie od 23 do 3 rano... 02.01.08, 18:03
        Może pomóc też zabawianie w dzień, żeby dłużej czuwał w ciągu dnia a
        nie spałsmile
        • expect Re: codziennie od 23 do 3 rano... 02.01.08, 18:57
          A powiedz proszę skad mieliscie pewnosc ze to kolki? Bo moj Maly uspokaja się
          gdy tylko wezme go na ręce, dam smoczek lub piers. Gdyby to byly kolki to chyba
          bylby "nieuspokajalny" prawda? Bo moze powinnam sprobowac czegos na gazy i
          byloby lepiej?

          a zabawiam zabawiam juz drugi dzien smile)
          wczoraj zasnal "już" o 24 i spał do 7 rano z jedną przerwą na karmienie o 4. W
          to mi graj. Obudzilam się nawet nawet wyspana.

          Dzis od rana bardzo malo spi. Nawet nie muszę go wybudzac.... az się martwię co
          to będzie w nocy, bo z kolei wygląda na przemęczonego...

          i tak zle i tak niedobrze smile
          • anulka.1 Re: codziennie od 23 do 3 rano... 02.01.08, 21:26
            Uważaj z tym przetrzymywaniem dziecka w dzień.

            Jak będzie bardziej zmęczone to może mieć większe problemy z
            zaśnięciem.
    • villa-diodati Re: codziennie od 23 do 3 rano... 02.01.08, 19:11
      Hm.. Kiedy nosiłam małą na rękach słyszałam albo czułam pod ręką że
      coś jej jeździ po brzuszku. I tak jak mówie. Żadne leki na gazy jej
      nie pomogły, ani Lakcit na florę bakteryjną w jelitach.. ani nic.
      Minęło po 110 dniach płaczu jak to nazywają chińczycysmile
    • alpepe Re: codziennie od 23 do 3 rano... 02.01.08, 21:46
      moja ma prawie sześć tygodni. Teraz mi ładnie śpi, ale ma tendencje do budzenia
      się ok 9-10 w nocy i niespania do 11-12, też padam ze zmęczenia, bo jestem
      przyzwyczajona do wcześniejszego chodzenia spać, a rano o 7 jak ta mi po dwóch
      lub jednym karmieniu nocnym śpi, wstaje moja starsza córka, więc się nie wyśpię.
      Moja ewidentnie jest wtedy wyspana i chciałaby, by ją nosić na rękach i by coś
      się działo, bo jej się nie chce spać.
      sad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka