bobasek0 04.01.08, 12:58 czy mozna niemowlaka stawiac na nogi ja stawiam go na moje kolana podtrzymuje i mocno stoi ma skonczone 4mies Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
malgosiek2 Re: czy mozna? 04.01.08, 15:09 ????????? Hm.. nie wyrażę się o takiej bezmyślności jak stawianie 4 mies.dziecka na nogi,bo mnie wykasują Odpowiedz Link Zgłoś
kasiapfk Re: czy mozna? 04.01.08, 15:41 OT: i oto widać wyaraźną róznicę w klasie osób odpowiadajacych. do autorki wątku: nie stawiaj maluszka na nogi, mimo,że wydaje ci się ,ze on chce. Ma za słaby ukłąd kostno-stawowy, zwłaszcza jesli nie jest kruszynką. To stanowczo za wcześnie. Odpowiedz Link Zgłoś
malgosiek2 Re: czy mozna? 04.01.08, 15:49 kasiapfk napisała: > OT: i oto widać wyaraźną róznicę w klasie osób odpowiadajacych. > Ot: oto baaardzo ułożona kobita i zawsze grzecznie i ładnie sie wypowiadająca. No cóż jak widać nie mam poziomu i klasy odpowiadającej jak mnie niezmiernie przykro I ma to w nosie. Pozdarwiam serdecznie Gośka Odpowiedz Link Zgłoś
figrut Re: czy mozna? 04.01.08, 20:28 No a to dziecko samo stoi, czy Ty go trzymasz a ono tylko nogi na kolanach opiera ? Takie "stanie" dziecka przy podtrzymywaniu go porządnie pod pachy, to zwykle pierwsze kroki do sprężynowania, czyli ćwiczenia małych nóg - rozwoju mięśni, większej sprawności. O ile dziecko nie jest stawiane na siłę przy łóżeczku, tylko solidnie podtrzymywane pod pachy tak, żeby nóżki dość stabilnie się opierały na kolanach ale bez dźwigania całego ciężaru ciała, to wszystko jest w porządku, dziecko zaczyna swego rodzaju gimnastykę nóg. Odpowiedz Link Zgłoś
katenowak Re: czy mozna? 04.01.08, 20:39 to nie jest gimnastyka dla 4 miesięcznego dzieciaka jak moja niunia miała 4 mies skończone i byłam z nią u rehabilitantki to zabroniła w tym wieku nosić dziecko pionowo czy nie daj boże pod paszki przytrzymywane pod pupą Dzieci powinny być w pozycji lezącej aby sie dźwigać i mięśnie brzucha (baaardzo ważne) ćwiczyć też lubiła sie podbijać i myślałam że to jej w czymś pomaga albo fajna zabawa surowo zabroniła rehabilitantka a jak mała tydzień poleżała w naszym towarzystwie to sie niedługo na brzuszek sama zaczęła odwracać wiec jak widać nie wszystko jednak naszym dzieciakom służy Odpowiedz Link Zgłoś
figrut Re: czy mozna? 04.01.08, 21:22 Jak widzę, u rehabilitantów jwst tak samo, jak i u lekarzy - każdy ma inne zdanie na dany temat. Mieszkam w domu podzielonym na pół i tą drugą połówkę zajmuje właśnie ciotka mojego faceta - rehabilitantka [ponoć bardzo dobra choć za nią nie przepadam]. Odpowiedz Link Zgłoś
limmar Re: czy mozna? 04.01.08, 21:28 4 m-ce przecież to maleństwo, jeszcze zdąży poćwiczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
katenowak Re: czy mozna? 04.01.08, 22:16 wiem ze gdzie 3 polaków tam 4 opinie ale... Zula zrobiła duże postępy dzięki zaleceniom, wskazówkom i zakazom tej rehabilitantki myśmy ją już dużo przodem do świata nosili i pozwalali właśnie tak skakać a ona nie lubiła np leżeć na brzuszku i nie miała czasu bo jej zabawy organizowaliśmy (wyżej wspomniane- rozrywkę) dodam że chciałam być mamą która nie trzęsie sie nad dzieckiem cieszę się że poszłam profilaktycznie do rehabilitantki bo mnie uświadomiła i pomogła mojemu dziecku prawidłowo się rozwijać to były 2-3 wizyty i tylko parę zakazów a mała bardzo się nie buntowała na to leżenie i nienoszenie szybko dopięła swego i zaczęła patrzeć na świat z innej perspektywy nie żałuję że tak sie stało jak się stało Odpowiedz Link Zgłoś
figrut Re: czy mozna? 05.01.08, 00:49 Ja wychowuję swoją dzieci na zasadzie "natura tak to stworzyła, a ja nie jestem mądrzejsza od natury". Córka była leniwa ruchowo i nie raczkowała, ale bez raczkowania przeszła do chodzenia, średniak sprężynował już od 3,5 miesiąca i potrafił zmarnować takim sposobem 20 gości na chrzcinach swojej młodszej o 2 miesiące kuzynki [ja już nie dawałam rady], najmłodszy rozwijał się skokami i bardzo wcześnie od nie siedzenia przeszedł do chodzenia. Dwójka z mojej trójki od urodzenia jest pod bacznym okiem ciotki rehabilitantki [z racji mieszkania w tym samym budynku - rodzaj baby lubiącej pouczać o prawidłowościach i nieprawidłowościach u dzieci, bo to jej zawód ]. Zawsze widząc średniaka podskakującego jak sprężyna na moich kolanach mówiła, że wspaniale ćwiczy mięśnie i oczywiście nie omieszkała jeszcze dodać od siebie, żeby nie trzymać go za same ręce w pozycji stojącej i ciągnąć za ręce do takowej pozycji [czego nigdy nie robiłam], ale właśnie mocno podtrzymywać pod paszki i pozwolić dziecku się odbijać nogami jednocześnie większość główny ciężar jego ciała samej podtrzymywać. Potrafił tak skakać trzy godziny i więcej w ciągu dnia. Wszystkie dzieci rozwijały się własnym trybem, ale każde zupełnie inaczej. Żadne z dzieci nie ma żadnych wad postawy i problemów ruchowych. Odpowiedz Link Zgłoś