hydroxyzyna

08.01.08, 12:10
czy ktoś podawał dzieciątku? jakie macie doswiadczenia? mój synek ma
4 miesiące, bardzo niespokojnie śpi w nocy od karmienia (koło 3-4
nad ranem), rzuca sie i wybudza co 15 minut, w zasadzie od tego
karmienia nie mamy spania. Powiedziałam lekarce, ta kazała podawać
3,5 ml hydroxyzyny na noc ale mam obawy, poradźcie coś. lekarka
powiedziała ze tym lekiem "nauczymy małego spać" ale boje się ze się
uzależni.
    • chill Re: hydroxyzyna 08.01.08, 12:52
      Hydroxyzyna nie uzależnia, ale prawdę mówiąc miałabym opory przed podawaniem
      dziecku bądź co bądź silnie działającego leku i to co wieczór. Wiele jest wątków
      na forum odnośnie przyczyn problemów ze snem-może warto najpierw sprawdzić inne
      sposoby?
    • mw144 Re: hydroxyzyna 08.01.08, 13:25
      Nie podałabym bez wyraźnych wskazań. To mocny (jak na takie dziecię)
      lek uspokajający, a nie tabletka nasenna.
    • mamalesia2 Re: hydroxyzyna 08.01.08, 14:07
      nie idź na łatwiznę, dziecko się może nie uzależni chemicznie ale oboje psychicznie uzależnicie sięna pewno. Dziecko do roku czsu ma prawo wyprawiać różne szoki ze spaniem w nocy - rodzice będą zarywać noce, czy chcą tego czy nie. Lepiej poszukać przyczyny prblemu, a nie od razu walić z grubej rury:
      czy dziecko nie wysypia się czsem w dzień za dużo,
      zy nie boli je brzuch? piszesz że to o jednakowej porze - kolka?
      czy nie wybudzasz go zbytnio w nocy - zapalasz światło szepczecie coś z mężem, przewijasz.
      Jak się obudziło parę razy to już mu to weszło trochę w nawyk - zmiana tego nawyku może trochę potrwać, ale tu trzeba wytwałości.
      Hydroksyzyne podawała dziecku nadpobudliwemu, ze wzmożonym napięciem moja kuzynka, darło się cały czas noc i dzień - czy tu waga tego problemu jest tak duża?
    • zolwikmamy Re: hydroxyzyna 08.01.08, 14:07
      Ja jestem swiezo po wizycie u pediatry. Moja corka ma skonczone pol roczku i jest bardzo wrazliwym dzieckiem. Niestety jest tzw. 'cycem mamy", nikt inny nie ma prawa wziac dziecka na rece (tata ma jakies wzgledy), spojrzec na nia i w ogole przebywac w jej towarzystwie. Bezpiecznie czuje sie tylko u mnie w ramionach lub u taty. Mamy z mezem duze problemy w tym temacie, bo ja musze wracac do pracy, a ona zostanie pod opieka babci, a potem niani. Hm.. tylko jak ja mam wrocic do pracy wiedzac, ze moje dziecko placze i jest wystraszone? Lekarka doradzila podanie pol lyzeczki tego leku przed snem zeby ja troszke uspokoic. Ja mysle, ze sprobuje tak zrobic przez tydzien (bo nie powinno to miec skutkow ubocznych) jesli sie poprawi i bede mogla to odstawic to dobrze, jesli nie.. to wtedy znowu bede sie martwic sad pozdrawiam.
Pełna wersja