moja 4-mies córka je wyłącznie z piersi i mało przybiera na wadze,
ale jest zdrowa, karmię ja teraz nawet co dwie godziny...
nietstey w nocy tez domaga się częstego jedzenia, ewidentnie płacze
z głodu, a potem przez ok pół godz nie moze zasnąc. I ja i ona
jesteśmy już tym zmeczone, takie spanie na raty nie jest fajne

Czy myślicie że rozwiązniem byłoby dawanie jej wieczorem jakiejś
kaszki? czy ją to zapcha na całą noc i prześpimy jak trzeba 9 godzin?