Drogie mamy, po czym poznac, że dziecko ma kolkę? Młode ma tydzień,
w dzień ładnie je co 1,5-4 godziny, a po jedzeniu właściwie zawsze
zasypia. Ale nocą... Przez te dzikie wrzaski po nakarmieniu umieram
z bezsilności

. Już nie wiemy co z nim robić - przytulamy,
próbujemy odbeknąć, lulamy na rękach, czasem nosimy, choć boimy sie
go przyzwyczaić do tej formy zasypiania. Kładziemy w różnych
pozycjach, w tym na brzuszku. Uspokoja się na rękach u męża, nawet
zasypia, ale odłożony na łóżko znowu zaczyna wyć. Czy to może być
kolka? Poradźcie coś proszę, bo za nami już trzecia taka wariacka
noc i po prostu boimy się kolejnej

W szpitalu było jakoś
łatwiej... Co robimy źle?

Jak mu pomóc?