Dodaj do ulubionych

Pierwsze noce...

03.02.08, 17:15
Drogie mamy, po czym poznac, że dziecko ma kolkę? Młode ma tydzień,
w dzień ładnie je co 1,5-4 godziny, a po jedzeniu właściwie zawsze
zasypia. Ale nocą... Przez te dzikie wrzaski po nakarmieniu umieram
z bezsilnościsad. Już nie wiemy co z nim robić - przytulamy,
próbujemy odbeknąć, lulamy na rękach, czasem nosimy, choć boimy sie
go przyzwyczaić do tej formy zasypiania. Kładziemy w różnych
pozycjach, w tym na brzuszku. Uspokoja się na rękach u męża, nawet
zasypia, ale odłożony na łóżko znowu zaczyna wyć. Czy to może być
kolka? Poradźcie coś proszę, bo za nami już trzecia taka wariacka
noc i po prostu boimy się kolejnejsad W szpitalu było jakoś
łatwiej... Co robimy źle?sad Jak mu pomóc?sad
Obserwuj wątek
    • ebielo Re: Pierwsze noce... 03.02.08, 17:25
      Jesli to kolka, to ma maluszek na ogol twardszy brzuszek. Poloz go
      na pleckach i podwin nozki do brzuszka, tak na zabke, aby sobie
      baczkow napuszczal. Pomocne bywaja tez herbatki z kopru wloskiego,
      choc sa polozne, ktore twierdza, ze nie ma co przesadzac z taka
      herbatka, bo jednak bez wplywu na zdrowie to ona nie jest. Mozna tez
      masowac brzuszek: rysujesz na brzuszku troszeczke uciskajac na
      jlitka literki I, L, U ( jak I love You). Ale tak na forum to ciezko
      mi wytlumaczyc, gdzie dokladnie uciskac i jak. Wiec moze spytaj sie
      jakiejs poloznej albo pediatry?
      Choc takie krzyki w nocy niekoniecznie musza oznaczac kolki; nasz
      maluszek to byl tez krzykacz straszny a kolki nie mial nigdy. Czasem
      dziecko placze, bo czuje niepewnosc rodzicow, ich rozdraznienie,
      czasem jest nadwerezone po ciezkim porodzie ( choc wtedy placze tez
      duzo w dzien), a czasem jest takie wrazliwe i juz. Ciezko wyczuc.
    • lee_a Re: Pierwsze noce... 03.02.08, 17:51
      ja mysle, ze to za wczesnie na kolkę, jak juz to moze jakies
      wzdęcia? Karmisz piersią? Moja Ania miała wzdęcia po tym, jak na
      śniadanie zjadłam jajko. A w ciągu dnia śpi w łózeczku? Moze
      wieczorem sie nie najada? Ja czesto musialam wyciągac cycka co
      chwila, bo po odbeknieciu robilo sie miejsce w brzuszku i wchodzilo
      jeszcze troche mleka. Jezeli nic nie pomoze to moze spraw sobie
      chustę? Nie wiem skąd jestes, ale jak wejdziesz na Forum "Kawałek
      szmaty" to tam na pewno jest jakas mama z twojego miasta i moze
      pozyczylaby ci chustę do ponoszenia malenstwa. Trzymam kciuki i bede
      starac sie pomagac w miare mozliwosci.
    • krztyna Re: Pierwsze noce... 03.02.08, 19:47
      Kilka dni po urodzeniu odrywa się od ścianek jelita resztka smółki
      ta, co najdłużej, od wczesnego stadium rozwoju płodowego, zalega. To
      boli. Może akurat to ten etap, choć ponoć dzieje się to około 3 doby
      życia.
      Masaż brzuszka nie zaszkodzi - można go stosować nawet
      profilaktycznie. A instrukcję ze zdjęciami masz tutaj:
      www.edziecko.pl/pierwszy_rok/1,79411,2449645.htmlPowodzenia.
      ------------
      Aniołek Platek ma braciszka Skorpka
      • krztyna Re: Pierwsze noce... 03.02.08, 19:48
        Jeszcze raz:
        www.edziecko.pl/pierwszy_rok/1,79411,2449645.html
        ------------
        Aniołek Platek ma braciszka Skorpka
    • alpepe Re: Pierwsze noce... 03.02.08, 20:29
      u mnie czasem pomagała suszarka, czasem pomagało odłożenie jej ryczącej do
      łóżeczka i wyjście z pokoju, kiedy już bałam się, że coś jej zrobię z tej
      bezsilności w słuchaniu ogłuszającego ryku (sama wychowuję dzieci). Teraz młoda
      ma nieco ponad dwa miesiące i trudne wieczory są tylko od czasu do czasu, tak
      jak dziś, teraz młoda jest pod suszarką po noszeniu, karmieniu, odkładaniu do
      łóżeczka, znów noszeniu, suszeniu suszarką... acha i kup sobie espumisan czy coś
      w tym stylu i dawaj pięć minut przed cycem, też łagodzi kolki.
    • agata688 Re: Pierwsze noce... 03.02.08, 22:12
      Oj wiem coś o płaczącym maleństwie i tej bezsilności!!!!Kolka ponoc zaczyna sie
      w około 3 tyg.Ale jak sobie przeanalizuje sytuację to u nas tez tak było,że
      malutki krzyczał w nocy w 2 tygodniu a jak skończył właśnie te 3 to pewnego
      popołudnia tak się rozdarł,że nie było sposobu na uciszenie go.I ja myślę,że tak
      już się może objawiać kolka. Na kolkę wypróbowaliśmy wszystko!Najpierw pomagał
      mu infacol ale po 1 opakowaniu sie uodpornił i zwracał.Dobry dla nas [bo ponoc
      jednemu pomoże to a innemu dziecku co innego -trzeba probowac wszystkiego]był
      też bobotic[przynosił ulge].Dla mojego synka rewelacyjny okazał się lek z Anglii
      DENTINOX infant colic drops-jak ręką odjął!!!Ale pewnego dnia nam
      brakło[czekałam na przesyłkę] a w tym samym czasie na 2 dni musiałam małego
      odstawić od piersi-podawałam mu nan-a i dostał STRASZNEJ wysypki.Jak sie okazalo
      malutki ma uczulenie na białka mleka krowiego.Od tego czasu mały jest na
      preparacie mlekozastępczym bebilon pepti1.KOLKA nas wreszcie opuściła-maleńki
      jest cudownym,pogodnym i szczęśliwym bobaskiem[bez ŻADNYCH leków].myślę,że
      powinnaś na jakiś czas wyeliminować ze swojej diety(oczywiscie jesli karmisz
      piersia) nabiał i jego przetwory. Po paru dniach zobaczysz ,czy jest
      poprawa.POZDRAWIAM i powodzenia! aha zapomniałam dodac,ze u nas na poczatku
      bywało tak ze malutki potrafil w niektore dni nie spac po pare godzin,choc wtedy
      tak nie krzyczal,ale nie spal.
      • anouk_2005 Re: Pierwsze noce... 04.02.08, 14:22
        Hej Agata - gdzie kupujesz Bebilon pepti? Czy on jest na receptę?
        • agata688 Re: Pierwsze noce... 04.02.08, 15:22
          Bebilon pepti jest tylko i wyłącznie na receptę!!!Kosztuje coś 22zł,ale na
          szczęście jest refundowany i płacę coś ok 11zł za opakowanie.smile
    • dadzin Re: Pierwsze noce... 04.02.08, 16:26
      Nasza córka w szpitalu też tylko jadła i spała. Schody zaczęły się właśnie po
      powrocie do domu - pierwsze trzy/cztery noce to był koszmar. W dzień grzecznie
      spała, w nocy dawała koncerty. Też zasypiała tylko na rękach, więc noszona była
      do rana, a my spaliśmy na zmianę, wyczyniając cyrki z karmieniem (bo może
      głodna), z przewijaniem (bo może mokro). Teraz ma trzy tygodnie i już jest
      poprawa zauważalna. A na jej bezsenność pomaga puszczanie "Pana Wołodyjowskiego"
      czytanego przez Gajosa i kołysanek.
      Nas pocieszyli znajomi - ich dzieci miały to samo. Trzymam kciuki - powinno być
      z nocy na noc lepiej.
      • patrycja25.live Re: Pierwsze noce... 04.02.08, 22:14
        Wydaje mi sie ze dzidzia musi sie przyzwyczaic do nowego otoczenia a zdenerwowanie rodzicow na pewno na nia dziala. Dziecko potrzebuje codziennych rytuałow. Kapiel, masaż brzuszka i masc majerankowa (u nas czyniło cuda)potem mleczko, odbicie i psitanie na rekach, niech dzidzia sie poprzytula ile chce, moze wlasnie tego potrzebuje, potem do lozeczka. Dobrze tez jest podłozyc cos pod materacyk od strony głowki zeby bylo wyzej, wywietrzyc pokoj, a na grzejniki mokry recznik, zeby powietrze nie bylo za suche. Te metody stosowalam i skutkowalo. A jesli karmisz piersia to oczywiscie dieta, bez przypraw i ciezkostrawnych potraw, jesli nie chcesz podawac maleństwu herbatki koperkowej sama ja pij na niego tez to zadziala. Espumisan tez podawalam przez jakis czas. Zycze powodzenia!!
    • babcia47 Re: Pierwsze noce... 05.02.08, 18:03
      czasem dziecko w ten sposób reaguje na zmęczenie nadmiarem bodźców,
      możliwośc wywijania konczynami na wszystkie strony tez wbrew pozorom
      nie uspokaja..może wtedy pomóc dość ciasne zawinięcie w rożku..wręcz
      trzeba "zakokonić" jak mawia moja synowa, kiedyś tak zawijano w
      szpitalu dzieci po urodzeniu, że wystawała tylko główka..wnukowi to
      pomogło, a wystarczyło zawijać go ciasno przez 1-2 dni..podobno
      dziecko czuje się wtedy jak w łonie mamy..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka