Dodaj do ulubionych

Do mam, których dzieci długo zasypiały przy piersi

22.02.08, 00:24
Witam!
Moja Kajka ma prawie 8 miesięcy i tak jak w tytule zasypia tylko
przy piersi (do snu nocnego i 2 drzemek w dzień). To, że tak jest
nie jest teraz dla mnie problemem - nie mam w sobie takiego
przymusu, by uczyć ją teraz samodzielnego zasypiania. Zastanawiam
się tylko, jak to dobrze rozwiązać przy odstawianiu od piersi - bo
odstawienie i równoczesne samodzielne zasypianie to wg. mnie za dużo
jak na raz. Mam jeszcze trochę czasu, bo chcę małą karmić do roku.
Podzielcie się proszę swoimi doswiadczeniami, jak to zrobiłyście
(odstawienie, zasypianie), co u Was sie sprawdziło.
pozdrawiam i dziękuję jeśli odpisujecie
Obserwuj wątek
    • elske Re: Do mam, których dzieci długo zasypiały przy p 22.02.08, 07:31
      Ja karmilam corke przez poltora roku.Corka spala ze mna ponad 2 lata
      (mieszkalismy w kawalerce wiec w koncu wstawilam lozeczko do piwnicy zeby bylo w
      pokoju wiecej miejsca).Z karmieniem pozegnalysmy sie bez problemu,ale cora nadal
      spala ze mna (kiedy miala 1 rok i 4 mies na rok czasu zostalysmy same ,maz
      wyjechal do pracy za granice i przyjezdzal co 3 mies na 10 dni).
      Kiedy miala 2lata i 4 mies przeprowadzilysmy sie do meza i w nowym domu dostala
      swoj pokoj.Spala jeszcze z nami przez pierwsze 3 noce i pozniej poszla spac do
      swojego pokoju.Dostala nowe lozko,w pokoju byly jej stare zabawki.
      Pierwszej nocy obudzila sie o 1.00 i przyszla spac do nas.Nastepnej nocy
      obudzila sie juz nad ranem i przyszla do nas.
      Wlasnie skonczyla 3 latka i juz cala noc przestypia u siebie w pokoju.Zasypia o
      20.00-20.30 a o 7.00 pobudka.
    • agamamaani Re: Do mam, których dzieci długo zasypiały przy p 22.02.08, 08:07
      mój syn usypiany przezemnie usypiał przy piersi do stycznia tego roku.. potem zaczął sam robić takie cuda, że kończył jeść, przytulał się i zasypiał..
      potem najpierw go karmiłam( na siedząco) a potem kładliśmy się i zapsypialiśmy.
      i teraz zasypia bez ssania big_grin
      aa dodam, że w dzień sam zasypia w swoim łózku po "trzecim ziewnięciu" bo w dzień usypia go najczęściej teściowa. aa wieczorami też już coraz częściej sam zasypia - ale nie dlatego, że czegos go uczyłam lub oduczałam .. po prostu czasem wlożony do łóżka odwraca sie na bok i zasypia zanim zdąże ogarnąć pokój po naszych wieczornych zabawach big_grin
    • daga_j Re: Do mam, których dzieci długo zasypiały przy p 22.02.08, 11:38
      Mąż się sprawdził smile do nocnego usypiania bo w dzień był przecież w pracy, a może zaczęliśmy od soboty? Pewnie tak - sobota pierwsza drzemka dzienna - mąż przejmuje dziecka, u nas akurat nosił na rękach, bujał i lulał.. dał radę smile pewnie po weekendzie dziecko już zapomniało, że do zasypiania była pierś więc i mnie się udało. Gdy dziecko skończyło rok już nie nosiliśmy jej, tylko kładło się toto do łóżeczka a człowiek obok siedział, szeptał, głaskał i usypiała w 20 minut. W nocy jeszcze cycała, to odstawiłam na końcu, czyli stopniowo.
    • kj32 Re: Do mam, których dzieci długo zasypiały przy p 22.02.08, 14:01
      Dopiszę jeszcze parę słów o tym jak to jest u nas. Niestety smoczek
      w naszym wypadku nie pomoże - Kajka od urodzenia nienawidzi go
      serdecznie (każdy kształt, wielkość, firmę). Ta niechęć do smoczka
      przełożyła się też na butelki (też mamy wszystkie możliwe rodzaje w
      domu), więc do czasu ery słoiczków tylko ja karmiłam małą. Mleko
      kojarzy się więc tylko ze mną i z piersią. Nadal nie chce nic wypić
      z butli, więc kaszki,soczki, herbatki odpadają. Wszystko dostaje
      łyżeczką. No więc pomoc smoczkowo - butelkowa u nas odpadasad
      Kiedy pisałam, że nie mam potrzeby uczyć teraz Kajki samodzielnego
      zasypiania myślałam oczywiście o stosowaniu metod typu:3-5-7 i
      innych znanych wszystkim na tym forum. Ważne jest dla mnie żeby mała
      uczyła sie powoli samodzielności, przy zasypianiu też, ale chcę to
      zrobić w naturalny sposób (nie na siłę). Ostatnio kilka razy (3,4)
      udało sie zasnąć Kajce przy tacie (tylko w dzień), jednak większość
      prób się nie powiodła. Narazie kiedy jesteśmy same takie zasypianie
      jak z tatą nie wychodzi - jeśli tylko koło niej siedzę, śpiewam,
      głaszczę to zaczyna mocno płakać. Obecność mamy = zasypianie przy
      piersi. Poza tym Kajka jest bardzo samodzielna (to chyba nie jest
      dobre słowo), potrafi się naprawdę długo sama bawić, jest pogodna,
      uśmiechnięta, nie potrzebuje naszej ciągłej obecności.
    • b.bujak Re: Do mam, których dzieci długo zasypiały przy p 22.02.08, 16:26
      moj syn ma 3 lata - nigdy nie trenowalismy samodzielnego zasypiania -
      zawsze było dla nas przyjemnością przytulić się przed snem - i tak
      do dziś siadam przy łóżeczku i smyramy się chwilkę, rozmawiamy...
      do pierwszych urodzin zasypiał przy piersi wieczorem; chyba tak
      jakoś w okolicy 8 miesiąca "opracowaliśmy" technikę zasypiania w
      dzień bez ssania - nauczyłam go zasypiać przy czytaniu książeczek -
      brałam go na kolana w pozycji półleżącej, książeczke przed oczy i
      tak po jakimś czasie czytania zasypiał - no, ale to był tylko sposób
      na zasypianie bez piersi (jednocześnie jeden z etapów odstawiania od
      piersi) a nie na samodzielne zasypianie smile
      • kj32 Re: Do mam, których dzieci długo zasypiały przy p 22.02.08, 17:38
        To co napisałaś jest bliskie temu co ja na ten temat myślę - nie mam
        pomysłu, że "nauczę" Kajkę samodzielnego zasypiania. Chciałabym żeby
        za jakiś czas umiała zasypiać bez piersi. Z tego co napisałaś
        zrozumiałam, że stopniowo uczyłaś synka najpierw zasypiać w dzień
        bez piersi (czyli część odstawienia w dzień), ale usypiał przy
        piersi jeszcze na noc. Dalej pewnie przyszło odstawienie wieczorne i
        wieczorne zasypianie bez piersi. Napisz proszę ile czasu potrzebował
        Twój synek żeby nauczyć się zasypiać w dzień.
        • b.bujak Re: Do mam, których dzieci długo zasypiały przy p 22.02.08, 18:28
          kj32 napisała:
          > To co napisałaś jest bliskie temu co ja na ten temat myślę

          miło mi smile znając forumowe mamy jestem w tym dość odosobnionym
          przypadkiem.... o ile cyfra z Twojego nicka jest Twoim wiekiem, to
          jesteśmy rówiesniczkami - może stąd zbieżność poglądów smile

          wszelkie zmiany w zyciu mojego syna starałam sie jak najbardziej
          rozkładac w czasie i uwazam, ze to dobre rozwiazanie; poza tym
          obserwuje go i staram sie wprowadzac zmiany kiedy jest na to gotowy;
          tak samo bylo z karmieniem piersia - najpierw dzienne ssanie
          zastępowalam kolejno obiedkiem, deserkiem itd, na roczek
          odstawilismy wieczorne (i nocne) ssanie - od 12 do 15 mca było juz
          tylko piersiowe śniadanko - w ten sposob dziecko przezywalo to
          łagodnie, ale i dla mnie to tez bylo dość znosne - stopniowo
          ustępowala laktacja i stopniowo uwalnialam sie od tego emocjonalnie
          (co nie było takie łatwesmile)
          co do dziennej drzemki, mysle, ze połową sukcesu jest wyczucie
          odpowiedniego momentu, w ktorym jest optymalny moment na drzemke - u
          nas bylo to tak, ze po spacerze i przekąsce (zazwyczaj ze słoiczka),
          siadalismy do czytania - mlody byl juz na tyle zmeczony, zeby nie
          uciekac z kolan i chwile poogladac obrazki, posluchac wierszyka -
          zmeczenie w połączeniu z wtuleniem się w mamę i coraz cichszym,
          monotonnym czytaniem, bądź nuceniem jakiejs kolysanki skutkowalo
          zaśnięciem - śpiocha odkładałam na łóżko i miałam już luz na
          przygotowanie obiadu smile
          jeszcze uwaga nt "czytania" - kartki byly przez młodego przekladane
          w szybkim tempie, wiec czytanie polegalo albo na pobieżnym omawianiu
          obrazkow, albo na recytowaniu (śpiewaniu) czegoś z pamięci; nie
          oczekuj, że to od razu będzie czytanie w tego słowa znaczeniu smile
          • b.bujak Re: Do mam, których dzieci długo zasypiały przy p 22.02.08, 19:37
            aha
            w czasie w/w "operacji" nie używalismy smoczka; wiek 7/8 mies byl
            równiez momentem odstawienia smoczka uspokajacza - to bylo równiez
            dosc bezbolesne, bo mlody nie ssal smoczka az tak bardzo czesto ani
            intensywnie
          • zilka9 Re: Do mam, których dzieci długo zasypiały przy p 23.02.08, 10:22
            b.bujak napisała:
            > miło mi smile znając forumowe mamy jestem w tym dość odosobnionym
            > przypadkiem....
            > wszelkie zmiany w zyciu mojego syna starałam sie jak najbardziej
            > rozkładac w czasie i uwazam, ze to dobre rozwiazanie; poza tym
            > obserwuje go i staram sie wprowadzac zmiany kiedy jest na to gotowy

            Jesteśmy siostrami bliźniaczkami????Ja mam identyczne zdanie na ten
            temat.Nie lubie robić nic na siłę-szczególnie jeśli chodzi o takiego
            malca.Dziecko samo musi zrozumieć,że trzeba iść spać.Nie wyobrażam
            sobie włożenia małego do łóżeczka i kazania mu samemu spać.Na naukę
            jeszcze przyjdze czas.Teraz trzeba się przytulać i głaskać.

            Gorąco pozdrawiam Zosia.
        • emilka371 Re: Do mam, których dzieci długo zasypiały przy p 22.02.08, 19:57
          Moja córeczka ma 13 miesięcy i cały czas usypia przy piersi. Też od urodzenia
          nie tolerowała smoczka i butelek... Narazie nie mam na tyle siły i czasu aby ją
          oduczać ssania, bo wiem jak bardzo jest przywiązana do cycusia. Ale kiedyś
          zdarzyło się, że usnęła bez cysia.. Kiedy miała katar i nie mogła ssać. Usnęła
          mi na rękach. Pewnie teraz gdybym miała ją odstawiać zasypianie wyglądało by
          właśnie w ten sposób- na rękach. A nie wiem czy to by było lepsze. Tak sobie
          myślę, że chyba poczekam aż będzie większa i będzie więcej rozumieć, wtedy jej
          powoli będę tłumaczyć że cysio śpi albo coś w tym stylu.
    • kj32 Do b.bujak 22.02.08, 22:12
      Bardzo Ci dziękuję za odpowiedź, ja też się cieszę że są tu mamy,
      które myślą i czują podobnie jak ja. Jesteśmy prawie równolatkami,
      bo 32 się przeterminowało - jest zeszłoroczne.
      pozdrawiam
    • andzia1022 Re: Do mam, których dzieci długo zasypiały przy p 23.02.08, 12:14
      witam moj maly ma 8 mcy i w dzien 2 drzemki przesypia w lozeczku
      choc mial taki czas ze usypial przy piersi i jak tylko ja wypuszczal
      to 10 minut i sie budzil i byl ryk. wiec delikatnie dotykalam go pod
      brudka by nie zasypial przy piersi a sie uspokoil i najadl.jak juz
      zaziewal i oczka klapaly mowilam ze idzie pa do lozeczka i spal.
      niestety wieczorem zasypia przy piersi i spi z nami. teraz chce go
      nauczyc spac w lozeczku w nocy oczywiscie raz je. jakos nie moge sie
      na to zdobyc a by sie zdalo. a u was jak wyglada harmonogram dnia
      tzn. o ktorej je, spi. czy tez po kazdym karmieniu dziecko sie bawi
      i pozniej idzie pa?pozdrowionka
    • e-kropka Re: Do mam, których dzieci długo zasypiały przy p 23.02.08, 13:05
      U nas odzwyczajanie idzie opornie... W dzień jest usypiana przez męża (w
      weekendy) lub w żłobku - ma 8.5 miesiąca. Wieczorami usypia po jedzeniu z piersi
      przytulona do mnie, lub u męża na rękach.
      Ostatnio wieczorem zasnęła mi po prostu przytulana w łóżku co było super.
      I wydawało mi się że wychodzimy na prostą, ale dziś rano wstała po 8 i nie
      zasnęła koło 10-11 na drzemkę (jak to robi zazwyczaj) ale przetrzymała mnie do
      12.50 kiedy to poddałam się i dałam jej possać pierś. 10 sekund i dziecko spało
      smile Niestety mała się przeziębiła więc chciałam ją już położyć do łóżka żeby
      nabierała sił do walki z chorobą, bo jestem ciekawa ile godzin jeszcze by
      wytrzymała bez snu żeby tylko zasnąć przy piersi smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka