Nie daje juz rady

23.03.08, 09:54
Hej dziwczyny!! Moja mala ma 5 tygodni, na poczatku zasypiala w
lozeczku czy tez na tekach, po 2 tygodniach potrafila nie spac cala
noc jedynie co pomoglo to wozenie w wozku i kolysanie....Teraz za
zadne skarby nie chce juz spac w lozeczku tylko bujanie w
wozku..Poradzcie mi co mam zrobic i jak zaczac uczyc ja spania w
lozeczku??? Czytalam wiele porad i sama juz nie wiem...jest taki ryk
ze serce sie kraja, nie wiem czy zostawiac ja w lozeczku az usnie
choc jest to starsznie przykre czy tez polozyc, jak zacznie plakac
brac na rece i znow polozyc...nie daje juz rady a dodam ze sopi po
pol godzinki tylko pare razy dziennie,,,,
    • sylwiawenta Re: Nie daje juz rady 23.03.08, 10:00
      taaa zaraz sobie przypominam moje początki, tyle ża ja tak miałam aż
      do ukończenia przez moją małą 3 msc, wiesz życze ci dużo
      cierpliwości, bo ja w krytycznych momentach wyłam razem z córką, i
      po nie przespanych nocach razem przesypiałyśmy połowe dnia, na to
      nie ma rady, to trzeba poprostu z zaciśnieytmi zębami przetrwać, ale
      pociesze cie-mija, moja mała ma teraz 17msc i śpi całą noc.
      • grazyna565 Re: Nie daje juz rady 23.03.08, 10:18
        Musze to przetrwac to wiem tylko ze dzien wyglada tak jak noc jak
        zdaze usnac to po 10 minutach na nowo i tak w kolko....Oczy jak 5
        zloty i zero spanaia u malej...
        • aronowka Re: Nie daje juz rady 23.03.08, 13:12
          u mojej tez troche trwało i do tej pory sie czasami buntuje jak plakała to
          brałam ją na ręce troche ponosiłam dawałam wode mleko kombinowałam smoczka i
          odkładałam, nie wychodziłam z nia z pokoju jak dalej płakala to wracałam brałam
          na ręce i tak w kółko czasami 10 min czasami godzinę ale nie czekałam az mi
          usnie na rekach nie bujałam w wózku wydłużałam czas przyjscia od 1 min do 5 co
          minutę na ogół do 5 min starczało, teraz czsami tez jest bunt przddspaniem Miśka
          ma prawie 8 miechów ale stały tryb spania jedzenia wyjścia itd osiągnełysmy w 4
          m-cu czasami spała po 2 godz czasami w ogóle czasami 10 min wiem że to męczące
          ale kiedys załapie zyczę cierpliwości
    • em_em71 Re: Nie daje juz rady 23.03.08, 13:59
      Weź córcię do swojego łóżka. Jak będzie czuła twój zapach i twoje
      ciepło na pewno będzie spokojniejsza. Z łóżeczkiem zawsze zdążysz.
      To nie prawda, że jak dziecko śpi z matką przez pierwsze miesiące
      zostaje w tym łóżku do 18 r.ż wink Obaj moi synowie ze mną spali, a
      przechodzili do właśnego łóżka jak mieli ok 4-5 mies.
    • dorianne.gray Re: Nie daje juz rady 23.03.08, 20:44
      Sama doprowadziłaś do takiego stanu rzeczy, musisz teraz sama to
      naprawić. Skoro mała zasypiała na początku w łóżeczku, to tego
      powinnaś się była trzymać i nie usypiać jej na rękach, niestety.
      Naucz ją spowrotem zasypiania w łóżeczku, póki jest mała i lekka,
      niech motywacją dla Ciebie będzie wyobrażenie sobie, że godzinami
      bujasz w ramionach 10 kilo...

      Ryczy? Trudno, niech ryczy. Bądź przy niej, przytulaj, ale odkładaj
      do łóżeczka. Głaskaj, trzymaj za rączkę, śpiewaj kołysanki, bierz na
      ręce, kiedy bardzo wyje - i znów odkładaj. Bądź konsekwentna i nie
      poddawaj się, to wygrasz. Ona w końcu zaskoczy.
      • kobraluca Re: Nie daje juz rady 24.03.08, 02:32
        ale co to za gadanie "nie poddawaj sie, to wygrasz"???
        To nie jest walka z dzieckiem, mala placze, bo widocznie mamy
        potrzebuje, na nauke spania w lozeczku przyjdzie czas. Nos i tul,
        Twoje malenstwo tego potrzebuje.
        Pamietaj ze takie malenstwa czuja najwiecej skora, nie widza, nie
        slysza jeszcze dobrze, dotyk jest ich podstawowym zmyslem, nie
        odmawiaj jej tego.
        Sprobuj wprowadzic masaz 2-3 razy dziennie, dzieci bardzo sie przy
        nim relaksuja, moze tego jej trzeba, dotyku Twoich cieplych,
        kochajacych dloni.
        • dorianne.gray Re: Nie daje juz rady 24.03.08, 22:24
          A którego słowa nie zrozumiałaś w cytowanym zdaniu?

          To, że dziecinka jest malutka i potrzebuje bliskości mamuni nie
          oznacza jeszcze, że matka musi podpierać oczy zapałkami i odstawiać
          cyrki, żeby dziecko usnęło. Dziecko może zasypiać i spać normalnie,
          bez cyrków, tylko czasem trzeba mu pomóc się tego nauczyć. Nie widzę
          powodu, dla którego matka miałaby chodzić na rzęsach, dziecko to nie
          ma być męka i poświęcenie, tylko szczęście.

          Nie zgadzasz się ze mną?
    • ri.ka Re: Nie daje juz rady 23.03.08, 23:04
      u nas też początki były trudne
      ja przez trzy miesiące w ciagu dnia musiałam mieć małego na rękach
      bo nie szlo go odłorzyć
      a teraz w ciagu dnia śpi kilka razy po 30-45min. a ma 8,5mca
      dziś wiem że to ja go tego nauczyłam niestety

      jak w nocy niechciał spać w łózeczku to poprostu brałam go do siebie
      do łózka bo ze mna spał/śpi dłuzej
      (teraz też tak praktykujemy) ale większośc nocy śpi u siebie biorę
      go około 5
      a w nocy budził się tylko na karmienia i potem go odkładałam i spał
      u siebie

      mój mały na początku zasypiał zawsze z wielką awanturą to była wręcz
      walka - jakby się bał zasnąc i bronił się jak tylko potrafił
      okazalo się że nie nauczyłam go zasypiania,
      nie wyłapywałam sygnałów jego zmęczenia i poprostu był
      przebodźcowany co nie dawało mu zasnać poprostu był za bardzo
      zmęczony

      Polecam ksiązkę Trecy Hogg "JĘZYK NIEMOWLĄT"
      nam bardzo pomogła załuję że nie trafiłam na nia jak mały miał kilka
      tygodni
      jest tam duzo rozwiązań na rózna problemy które sa normalne

      przede wszystkim musisz się nauczyc wyłapywać moment w którym córcia
      daje ci zank że jest zmeczona i odrazu ja połozyc (to faktycznie
      działa) ale to wszystko jest super opisane w książce plecam
      i życzę dużo sił i cierpliwości z czasem jest coraz lepiej to
      pocztki sa trudne musisz się nauczyć swojego dziecka i to jset
      normalne, a ty masz prawo byc zmęczona

      pamiętaj; Dziecko śpi-matka śpi
    • mirandag Re: Nie daje juz rady 23.03.08, 23:23
      Jest taka książka "Każde dziecko może nauczyć się spać" autorstwa
      Annette Kast-Zahn i Hartmuta Morgenrotha, wyd. Media Rodzina. Nasz
      starszy syn nie sprawiał kłopotów przy zasypianiu, natomiast młodszy
      zaczął się psuć jak miał ok 3 tygodni. Korzystałam z tej książki i
      powiem tyle: mój obecnie pięciomiesięczny syn po zjedzeniuu dwóch
      cycków mleczka o 21 i uśmiechnięciu się na dobranoc wkłada palucha
      do buzi i zasypia jak anioł. Nasi znajomi mieli jazdy z budzeniem
      się córci w nocy nawet po 9 razy, również korzystali z tej książki i
      młoda zaskoczyła. Ich znajomi i tak dalej... Nie było łatwo ale
      naprawdę te kilka dni męczenia się procentują przespanymi nocami,
      które co tu dużo mówić regenerują mamę na cały dzień ciężkiej pracy,
      a dziecku zapewniają spokój i dalsze bezstresowe zasypianie w
      przyszłości. Powodzenia
      • kati12-2 Re: Nie daje juz rady 23.03.08, 23:37
        Nie martw sie to minie.Moja mala wyla do 3miesiecy ,tragedja .Do tego jeszcze mialam 14 miesieczna starsza corke , wyobrazi sobie ze mlodsza szla spac o 4 rano a starsza wstawala pomiedzy 6-7 rano i tak przez trzy miesiace. Nie kiedy nie mialam juz sil. Najpierw nauczylismy ja zasypiac w siedzonku samochodowym i przenosilismy do lozeczka . Teraz zasypia sama w lozeczku ale przy wlaczonej lampce nocnej . Przesypia 13-14 godzin bez przerwy na jedzenie , cod nie dziecko hihihii. Pozdrawiam i trzymaj sie twardo .

        Mirandag ---
    • flowerbomb5 Re: Nie daje juz rady 24.03.08, 15:12
      Moja malutka tez nie zasnie w lozeczku, chociaz na poczatku tam
      wlasnie spala. Tylko kolysanie do snu pomaga i spokojne kolysanki.
      Juz na innym watku o tym napisalam a teraz sie powtorze - w moim
      przypadku zycie uratowal mi lezaczek. Na lezaczku mozna dziecko
      kolysac az zasnie. Lezaczek sie reguluje, male dziecko musi byc
      wzglednie plasko. Spiewam do tego kolysanki i nie ma cudow, mala
      najpierw troche marudzi, ale zawsze zasnie. W wozku tez zasypia,
      trzeba kolysac do skutku. Czasem trwa to pol godziny, ale potem spi
      7, 8 godzin wiec warto.
      Poza tym mala nie chce spac jezeli najpierw jej sie nie odbije po
      jedzeniu. Zawsze marudzi i placze dopoki jej sie nie odbije. Czasem
      jedno odbicie nie wystarczy, musi odbic sie kilka razy, nie wiem od
      czego to zalezy. Jak jest najedzona, odbilo sie, to zasnie.
    • pengua Re: Nie daje juz rady 24.03.08, 22:55
      Nie wiem, czy Ci to pomoze, ale u nas dzialalo. Synka musialam
      "zwiazac: czyli baaardzo ciasno owinac w kocyk, trzeba zrobic taki
      rozek jak w szpitalu. Naprawde dopiero wtedy sie uspokajal i latwiej
      mu bylo zasnac.
    • osa551 Re: Nie daje juz rady 24.03.08, 23:47
      Czasem mam wrażenie, że małym dzieciom w nocy wyrastają zęby i pazury ... Z
      mojego doświadczenia wiem, że ona może być trochę za mała do nauki zasypiania w
      łożeczku. Nie jestem też entuzjastką noszenia na rękach. Ja bujałam w wózku do
      skutku.
      • grazyna565 Re: Nie daje juz rady 25.03.08, 07:22
        Hejka!! Dziekuje za porady i swoje zdania...Od 3 dni mala spi w
        lozeczku, a pomaga mi w tym suszarka, spi po 3 godzinki budzi sie na
        karmienie, troche zabawy i znow zasypia, a w nocy spi w wozku bo jak
        zaczyna marudzic troszke kolysania i znow pieknie spi....Dodam ze
        zaczyna mnie robic ostatnio w bambuko bo budzi sie ja szybko do
        kuchni po mleko wracam a ta znow smacznie spi i tak od 3 ni ale to
        lepsze niz nie spanie i ciagly placz..jestem szczesliwa ale lepiej
        nie zapeszam bo roznie to bywa

    • kamila08 Re: Nie daje juz rady 25.03.08, 21:38
      hej!mój maluszek ma już pięć miesięcy i usypia wszędzie wink W drugim
      miesiącu zaczął mieć kolki-nie życzę tego żadnemu maluszkowi i
      żadnym rodzicom-i często był byjany na rękach i potem chciał usypiać
      tylko tak,więc kupiliśmy leżaczek-bujaczek,który naprawdę
      polecam,mały się do niego przekonał,ale potem pomału,stopniowo
      odzwyczajałam go od bujania.Śpiewałam synkowi kołysanki i bujałam go
      coraz mniej.Teraz usypia wszędzie(w swoim łóżeczku,na tapczanie,w
      leżaczku).Czasami kiedy bardzo marudzi to pobujam go,bo przecież
      trochę trzeba!!!smile mój synuś lubi spać na boczku i tak najszybciej
      usypia-może poszukaj twojej córci też jakiejś pozycji do spnia
    • kasiodek4 Re: Nie daje juz rady 25.03.08, 22:50
      Witajsmile
      Po tym co napisalas przypomina mi sie to co ja mialam...moja mala ma
      teraz nie cale 8 miesiecy.Powiem ci tak na samym poczatku przez dwa
      tygodnie mala spala bardzo ladnie w lozeczku..a pozniej zasypiala mi
      tylko przy piersi i sala ja nawet przez 1,5 godziny.Przyznam nie
      bylo za wesolo.Mialam tak prawie do 5 miesiaca bo tylko tyle
      karmilam.Chociaz przyznam sie ze mielismy na mala sposob jak nie
      cycek to elektryczna bujawka to bylo dla mnie zbawienie bo mala
      potrafila przespac mi nawet 9 godzin ale tak to nawet w nocy nie
      chciala spac chyba ze ze mna w lozku przy piersismileMialam tak samo
      jak ty bujalismy w wozku bo pozniej juz nic nie dzialalo.A teraz tez
      nie potrafi sama zasnacsadMamy taka hustawke i usypiam ja na noc w
      hustawcesad
    • lili.a Re: Nie daje juz rady 26.03.08, 16:41
      ja bym sie cieszyla gdyby moj synek hcial spacw wozku bo narazie spi
      tylko na rekach a ma 3 msc
    • basia.kin Re: Nie daje juz rady 26.03.08, 19:35
      Jedynie czego moge ci zyczyc to wytrwalosci. Moja coreczka pierwsze
      dwa i pol miesiaca nie przespala praktycznie ani jednej nocy. Tylko
      krzyk i placz. Noc po nocy. Tez myslalam ze nie dam rady. Ale dalam.
      Za tydzien skonczy cztery miesiace i zasypia w swoim lozeczku. Bez
      bujania ani kolysania. Twoja szczescie ze mala wozek toleruje. Nie
      zostawiaj jej samej. To tylko pogorszy sprawe. Mimo ciezkiej
      sytuacji okazuj wiele milosci. Za pare tygodni coreczka odplaci sie
      ogromnym usmiechem :o)
    • moniak03 Re: Nie daje juz rady 27.03.08, 08:46
      ...miałam ten sam problem ze swoją córką...sposób zasypiania zmieniał jej się
      średnio co trzy tygodnie...najpierw sama zasypiała w łóżeczku, potem brałam ją
      do łóżka następnie tak sie rozwydrzyła że musiałam ją wozić w wózku a
      ostatecznie to darła sie nawet przy kołysaniu w wózku...wreszcie powiedziałam
      stop...zaczęłam ją kłaść do łóżeczka i kiedy sie darła to opowiadałam jej
      bajkę...po prostu mówiłam do niej ciepłym stonowanym głosem...głaskałam po
      pleckach(bo zasypiała na boku)...to trwało tydzień i kilka dni...serce mi się
      krajało kiedy tak płakała a ja nie brałam jej na ręce...obecnie dziecko ma
      prawie siedem miesięcy i zasypia w łóżeczku zarówno w ciągu dnia jak i na
      noc...już nie muszę do niej mówić ani głaskać tylko posiedzę obok łóżeczka do
      momentu aż zaśnie bo inaczej jak mnie nie widzi to krzyczy, dopomina się czyjejś
      obecności...nawet mąż czy babcia usypiają ją w ten sam sposób...na moje dziecko
      to podziałało...ale każde dziecko jest inne więc trzeba próbować własnych metod,
      takich jakie podpowiada Ci instynkt...
      • gaga.7 Re: Nie daje juz rady 27.03.08, 16:48
        Moja 2,5 miesieczna córeczka od ok,. 3 tygodni śpi 7-8 godzin w
        nocy. Boję się, że to się zmieni a jest rewelacyjnie. Najważniejsze,
        żeby dziecko miało poukładane. U nas o jednej porze kąpanie. Zaraz
        po jedzonko. Przy jednonku Mała już jest strasznie zaspana. Kładę do
        łóżeczka, gaszę światło i wychodzę. Sprawdzam po ok. 5 min. wtedy
        prawie zawsze już śpi. To samo jak budzi się nad ranem na jedzenie.
        Najpierw przewijanie, jedzonko i wkładam do łóżeczka. Czasami nie
        zaśnie od razu ale staram się, żeby wiedziała, że noc ma swoje
        prawa. W dzień pewnie po jakimś czasie zabrałabym się za usypianie
        ale w nocy, nad ranem powinna zasnąć sama. Jak a razie super. Oby
        tak dalej. Oby nie zapeszy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja