Dodaj do ulubionych

magiczne 3 miesiące

18.05.08, 07:36
No właśnie, mój syn skończył 3 miesiące po których to miało być już
lepiej i lżej jak to wszyscy pocieszali. Nigdy nie myślałam że
będzie lekko ale jejku już nie daję rady. Mały nadal budzi się w
nocy 2-3 razy przy czym za każdym razem rozbudza się na godzinę a
wstaje o 4-5godz! Jestem wykończona. Później zaczyna się dzień. Dwie
drzemki po 15 min. i okropna walka przy wyjściu na spacer. Nie ma
siły żeby wyjechać bez krzyków i wrzasków. Muszę usypiać małego z
godzinę na rękach żeby dopiero wtedy włożyć do wózeczka. A jak się
obudzi w czasie spaceru to koniec, pędem do domu bo ludzie patrzą
jakbym dziecko własne ze skóry obdzierała. Nie ma siły na
uspokojenie. No i do tego kolki które miały się też skończyć około 3
miesiąca a tu nic z tegosad I wiem że to nie jest kwestia diety bo
nie jem prawie nic bo mały jest prawie na wszystko uczulony. Przy
tak ograniczonej diecie nie mam nawet skąd czerpać energii. Jejku
jaka jestem do d.. Nie potrafię się już cieszyć macierzyństwem...
Obserwuj wątek
    • grazyna565 Re: magiczne 3 miesiące 18.05.08, 07:50
      Nie martw sie to jedyne co ci moge teraz powiedziec....a jak z
      pokarmem, moze bobas sie nie najada dlatego tak czesto sie budzi w
      nocy,sprobuj tez troszke go pomeczyc, jakies cwiczenia, rozmowy,
      kladzenie na brzuszku i wtedy powinien pasc..(przynajmniej u mnie
      tak jest)..moja mala miala tak pierwszy miesiac ze myslalam ze padne
      albo wyjde z domu i nie wroce, ale jakos minelo wszytsko i caly czas
      mi tylko spi....poczekaj jeszcze troszke moze wam sie tez ulozy
      wszytsko...glowa do gory kolezanko..pozdrawiam
      • denim81 Re: magiczne 3 miesiące 18.05.08, 07:59
        Z pokarmem jest ok. Mam go dużo. Chociaż z tym jest dobrze.
        • grazyna565 Re: magiczne 3 miesiące 18.05.08, 08:05
          to dobrze..nie wiem co ci napisac bo zaraz tu bedzie napewno ful
          sposobow porad itd,,,,kazde dziecko jest inne i na jednego dziala to
          a na drugie co innego....musisz byc cierpliwa choc wiem ze to trudne
          ale pamietaj ze z czasem bedzie lepiej...Ale widze ze masz czs na
          neta takze chociaz to smile) smile)
          • denim81 Re: magiczne 3 miesiące 18.05.08, 08:12
            No tak mam od czasu do czasusmile Wiesz jak się wstało o 4godz. Poza
            tym z maluszkiem raczej rano nie ma problemów. Jest pogodny i
            uśmiechnięty. Dzięki.
            • monia356 Re: magiczne 3 miesiące 18.05.08, 09:18
              denim81 ja mialam tak samo jak czytalam twoj post to tak jak bym to
              ja go napisala smile moj maly ma juz 9 miesiecy i kolki skonczyly sie
              po 3 miesiacu napewno nie rowno jak skonczyl, a ze snem jest ok
              dopiero od jakis 2 miesiecy poniewaz nauczylam go samodzielnego
              usypiania a tak to spal razem ze mna przy piersi, a maz w drugim
              pokoju (tak byl przez 7 miesiecy)jesli twoj spi w swoim lozeczku to
              moze szybcie nauczy sie nie budzic tak w nocy ale tego tez trzeba
              nauczyc bynajmniej u nas tak bylo maly sie budzil ale nie poto aby
              jesc tylko polezyec przy cycu, wiec jak sie budzil dawalam mu wody i
              przestal. tak naprawde to dopiero od 6 miesiaca zaczelam cala soba
              cieszyc sie macierzynstwem no niestety dzieci sa rozne i nie
              wszystkie spia cale dnie i noce i sa grzeczne, nasze maluchy naleza
              do tych ktore nie maja czasu na sen smile
              pozdrawiam i oby jak najszybcie zlecialo smile
              • jagielon29 Re: magiczne 3 miesiące 18.05.08, 09:29
                U nas byla podobna sytuacjasad Nie nazywalam tego kolkami, bo kolka
                to skurcz w jelicie, pojawia sie reguralnie wieczorem i dziecko
                placze ze 3 godziny, a jednym z pochodnych to gazy np.
                U nas byly gazy, bole brzuszka caly dzien, czy w nocy. Dziecko nie
                usmiechalo sie, bylo bardzo marudne, czesto sie budzilo w nocy ze
                strasznym placzem. Raz wyladowalismy na pogotowiu.
                Tez wyeliminowalam z diety prawie wszystko, schudlam ponizej
                mojej wagi sprzed ciazy. Nic to nie dalo. Jako, ze walczylam o
                pokarm jakies 8 dni( po cesarce z powodu gestozy, jakos mleko sie
                nie pojawilosad ), dlatego wytrzymalam taka sytuacje do 5 miesiaca i
                karmilam piersia.
                Potem, kiedy prawie zemdlalam wyciagajac mala z wanienki,
                stwierdzilam, ze to nie ma sensu i przeszlam drastycznie na butelke
                z mlekiem dla nietolerujacych laktozy. Wszystko jakby reka odjelo...
                Nie zdawalam sobie sprawy, ze mam w domu takiego smieszka.
                Asolutnie nie namawiam do przerwania karmienia piersia, opowiadam
                tylko, jak to sie odbylo u nas.
                • denim81 Re: magiczne 3 miesiące 18.05.08, 14:06
                  Żeby wszystkiego było mało to dziś wcale nie byliśmy na spacerze.
                  Wyszłam, nie wkładałam do wózka tylko chciałam uśpić jak zawsze na
                  rękach, przysnął, odłożyłam i koniec. Nie ma spania. Na rękach źle,
                  w wózku źle, najlepiej w domu. Po kilkunastu minutach walki poddałam
                  się i wróciłam do domusad No i co ja mam robić? Katować swoje dziecko
                  spacerami czy trzymać w zamknięciu.Jestem załamanasad(
                  • olesienka Re: magiczne 3 miesiące 18.05.08, 17:22
                    u nas było bardzo podobnie, teraz mała ma 5 miesięcy i jest trochę lepiej, ale
                    tylko trochęsad w nocy budzi się co godzinę, w dzień przy usypianiu koszmar, na
                    spacerach krzyk - ja się zastanawiam nad zakupem chusty do noszenia, może małej
                    się spodobasmile No i staram się odpoczywać jak najwięcej kiedy jest mąż w domu.




                    • minnetaki Re: magiczne 3 miesiące 18.05.08, 18:25
                      Dokładnie, chusta może niesamowicie ułatwić życie!! My mamy małego
                      (też równo 3 miesiące) antywózkowca, który w swoim wypasonym
                      pojeździe na spacere był raz, w pierwszym tygodniu życia. Potem
                      przyszła pierwsza chusta i od tej pory ze spacerami nie ma żadnych
                      problemów smile I w ogóle pół dnia spędza w chuście, dzięki czemu jego
                      mamusia ma całkiem sporo czasu dla siebie smile W nocy budzi się dość
                      często, żeby sobie possać (nawet 4-5 razy; śpi z nami) ale na
                      szczęście przynajmniej nie próbuje się wtedy z nami bawić smile Głowa
                      do góry, Twój dzieć też się nauczy, kiedy się śpi...
              • agrafka781 Re: do Monia356 19.05.08, 08:22
                Monia napisz proszę jak udało ci się nauczyć dziecko samodzielnego
                zasypiania?
                • monia356 Re: do agrafka781 19.05.08, 09:22
                  samodzielnego usypiania uczylam malego jak mial 7 miesiecy, zawsze
                  ten sam rytual to jest bardzo wazne, kapiel jedzonko i do lozeczka
                  najpierw siedzialam przy nim glaskalam spiewalam kolysanke co jakis
                  czas podnosilam na rece jak sie tylko uspokoil odrazu kladlam (maly
                  plakal caly czas, ale ja tylko co jakis czas bralam na rece) i po
                  uplywie jakis 3 tygodni maly sie nauczyl ze tak zasypia, teraz ma
                  ponad 9 miesiecy i trwa to znacznie krucej, jak go klade to albo
                  odrazu zasypia albo w ciagu 5 min.
                  wiem ze z przerazeniem teraz patrzysz na te 3 tyg. ale gdyby to
                  mialo trwac nawet 2 miesiace bym sie nie wachala, im dziecko jest
                  mlodsze tym szybciej sie nauczy
                  pozdrawiam
    • ania81chr Re: magiczne 3 miesiące 19.05.08, 08:37
      hej denim współczuje ci moj maly nie mial kolek ale cos podobnego
      jak kolki i dawalam mu herbatke koperkowa a potem sab simplex nie
      wiem czy słyszalas jest tez denim to przepisuje lekarz podobno
      pomaga malemu pomagalo masowanie brzuszka wiesz co ja malego bujalam
      mialam lozeczko na sprezynach i pomagalo tez sie na poczatku budzil
      w nocy czesciej bedzie lepiej zobaczysz pozdrowka
    • budzik11 Re: magiczne 3 miesiące 19.05.08, 09:13
      Nigdy nie słyszałam, żeby po 3 miesiącu coś się miało zmieniać u dzieci. A co do
      trudów macierzyństwa - no cóż, tak to już jest...
    • ykke Re: magiczne 3 miesiące 19.05.08, 10:54
      Hmmm, to naprawdę ciężka sprawa z tymi spacerami. Zakładam, że
      maluch jest wygodnie i nie za ciepło ubrany, w jakies modne, sztywne
      dzinsiki, czy inne nierozciągliwe kurtki? Spróbuj wychodzic po
      karmieniu, w porze spania, niech sie powydziera z 10-15 minut i
      zobaczysz wtedy. Moze podnieś mu trochę oparcie, zeby całkiem na
      płasko nie leżał, No a jak nie, to nosidło, albo fotelik . DZiecko
      musi wychodzic na dwór, to pewne. Co do bólu brzucha, zapewne ma
      nietolerancję laktozy, i póki karmisz nic nie zmienisz. Jedz więc
      wszystko po troszkę eliminując (ale całkowicie) tylko klasyczne
      alergeny. Powodzenia, bo pierwsze 6 miesięcy to męczeństwo jak dla
      mnie smile
    • asieksza Re: magiczne 3 miesiące 19.05.08, 11:02
      U nas na nocne zmęczenie najlepsze okazało się spanie z maluchami,
      nie musisz się zbytnio rozbudzać żeby nakarmić i można sobie
      przysypiać przy karmieniu. Fakt mojej 1,5 rocznej jeszcze czasem
      zadarza się budzić w nocy na amciu ale ma przystawione łóżeczko do
      naszego i sama przychodzi. Jak przyszła jej pora i w łóżku zrobiło
      się ciasno sama przeprowadziła sie do łóżeczka
      • denim81 Re: magiczne 3 miesiące 19.05.08, 14:00
        Jeśli chodzi o ubranka to mój mały nie wie co to sztywne i modne
        dżinsysmile) Ubieram go w dresiki, miękkie i rozciągliwesmile Tak patrzę
        że on z tymi spacerami to ma jak mu się podoba. Wczoraj np.
        przenosiłam go chyba z godzinę na rękach i nic z tego, wróciliśmy do
        domku a dzisiaj z kolei zasnął jak tylko włożyłam go do wózeczka.
        Zawsze wychodzę po karmieniu i zawsze kiedy jest już śpiący. Ubieram
        go partiami, karmię, i kończę ubieranie. No ale co zrobisz takie
        dziecko chyba. Dobra strona to taka że mieszkam w swoim domu i
        ewentualnie mogę z nim jakiś czas pobyć na rączkach. Gorzej jak w
        mieście się rozbudzi. Mam nadzieję tylko że sama nie zdziczeję przez
        ten czassmile W każdym razie dzięki za pocieszenie. Od razu lepiej się
        czuję wiedząc że mój synek to nie wyjątek. mam jeszcze jedno
        pytanie. a banany mogę próbować jeść?? Pozdrawiam.
        • ykke Re: magiczne 3 miesiące 19.05.08, 15:45
          Banany możesz "prawie na pewno". Bardzo rzadko uczulają
          (statystycznie). Wyeliminuj tylko nabiał (nawet drozdzówek nie jedz,
          nic, co mogłoby zawierać mleko), cytrusy, pomidory i kakao. Nie jedz
          strączkowych i kapustnych i już.
        • javi123 Re: magiczne 3 miesiące 19.05.08, 16:50
          a byłas może u neurologa? u mnie w rodzinie była identyczna historia
          z siostrzencem, nie mogł spac, każdy spacer to był koszmar i okazalo
          sie ze biedak mial wzmożone napięcie mięśniowe i po prostu bolało go
          i dlatego byl niespokojny, nie mogł lezec ani na plaskim ani w
          wózku. Dopiero po wizycie u neurologa i zastosowaniu rehabilitacji
          sytuacja poprawila sie, dziecko odzyskalo spokój i było o niebo
          lepiej
          • denim81 Re: magiczne 3 miesiące 19.05.08, 18:18
            Najdziwniejsze w tym wszystkim jest to że ja od samego początku nie
            jadłam ani nabiału ani nic ciężko strawnego ani kakao ani nic.
            Wiedziałam że mały może mieć kolki i dlatego starałam się przez te
            pierwsze miesiące nie dostarczać mu dodatkowych powodów do kolek. No
            ale cóż mam nadzieję że minie. A jeśli chodzi o neurologa to się tak
            zastanawiam, bo w sumie są dni że misiek jest do rany przyłóż, a
            wydaje mi się że byłby nieznośny cały czas. Dzięki dziewczyny za
            wszelkie rady i słowa otuchy. Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka