Dodaj do ulubionych

Jak sobie radzić z zaparciem u 5-miesięczniaka?

11.08.08, 14:49
Mój synek ma skończone 5 m-cy. Od dwóch tygodni rozpoczeliśmy
rozszerzanie diety. Na razie wprowadziłam mu marchewkę, ziemniaka,
szpinak, dynię i jabłko. (Wszystko ze słoiczków).Oprócz tego pije
mleko z piersi i trochę modyfikowanego Bebilon Ha 1. Ostatnie
wypróżnienie spawiło mu wiele trudu, nastękał się mocno, czerwieniał
i pocił się na zmiane. Kupka była zbita. Nigdy wczesniej nie
mieliśmy takich problemów, nawet kolka nas ominęła. Próbowałam dawać
mu więcej do picia, ale mocno protestuje. Może macie jakieś sposoby,
żeby pomóc dziecku. Z góry dziękuję.
Obserwuj wątek
    • ida_marcowa1 Re: Jak sobie radzić z zaparciem u 5-miesięczniak 11.08.08, 15:20
      nam pediatra polecił podawanie dziecku parafiny ciekłej 3 x dziennie po pół
      łyżeczki. nie powoduje rozwolnień, biegunek a raczej ...daje poślizg :-]
      • dagusia_29 Re: Jak sobie radzić z zaparciem u 5-miesięczniak 11.08.08, 18:02
        Moja Pani pediatra mówiła mi o czopkach glicerynowych dla maluszka połowa ale to
        raz na jakiś czas. Poza tym wiem z doświadczenia że działa moczenie w oliwce
        patyczka do uszu i smarowanie odbytu dla poślizgu. No i herbatka na lepsze
        trawienie. No i zależy co zajada albo raczej jakie mleko bo jak sztuczne to przy
        częstych zaparciach może zmienić.
    • badziaa Re: Jak sobie radzić z zaparciem u 5-miesięczniak 11.08.08, 21:55
      czopki to raczej ostateczność. jak moje dziecko ma problem z zaparciami, podaję
      śliwki suszone gerbera - wystarczy kilka łyżeczek pomieszanych z innym deserkiem
      i problem z głowy. a można je podać od 4 miesiąca.
      • ruda73 Re: Jak sobie radzić z zaparciem u 5-miesięczniak 11.08.08, 22:30
        Popieram. Nawet teraz podaję moim (a jedno już w wieku przedszkolnym) gerberowe
        śliwki, jak je zaparcia dopadną
    • kto7 Re: Jak sobie radzić z zaparciem u 5-miesięczniak 11.08.08, 22:07
      Przerabialismy ten problem około 2tygodnie temu. Wszystko również
      zaczęło sie po wprowadzaniu tzw słoiczkowych nowości (mały jest
      tylko na cycku). Przetestowaliśmy dosłownie wszystkie metody
      forumowesmile I w naszym przypadku nic nie odetkało dziecka, ani
      śliwka, ani ćwiczenia, masaże, ani soczki i herbatki. Nie podawałam
      mu czopków bo znajoma farmaceutka mówiła że to ostateczność i nie
      wolno ich za często stosować. W każdym razie u nas zadziałał babciny
      sposób a mianowicie próbowaliśmy małemu włoyć w pupke wypaciany w
      oliwce okruszeczek mydełka - próbowaliśmy bo za każdym razem jak
      mały czuł że majstruje się coś przy jego pupce to tak się zawzięcie
      napinał że zaraz szła kopka. Jednak ile było płaczu przy tymsad i
      kopka nie miała dotychczasowej konsystencji tylko jak u ciebie.
      Powtarzaliśmy to około 2tygodni. W końcu szukając przyczyny tak
      bolesnych zaparć zaprzestałam podawania małemu jedzenia ze słoiczków
      i soczków - tylko herbatki zostały- i moja droga jaki efektsmile Dziś
      jest trzeci dzień bez nowości i maluch jak dawniej z samego rana tak
      zrobił kopuche że tylko natychmiastowy prysznic uratował sytuacje.
      Tak więc chyba za wcześnie na regularne spożywanie nowości jeśli o
      nas chodzi - w sobote mamy 5miesiąc.
      • rosentalka KOPKA??? 11.08.08, 22:56
        sorry Dziewczyny za off toppa, ale już kolejny raz czytam o kupie że
        to kopa? o co chodzi? bo już kiedyś dawno dawno temu, współlokatorka
        w akademiku na egzaminach na psychologię powiedziała "idę robić
        kopę: i serio, zdurniałam big_grin. i ta KOPA znów się pojawia.
        ale ja może siakaś nie z tego klimatu jestem, czy cuś big_grin
        • kto7 Re: KOPKA??? 11.08.08, 23:22
          Ja napewno na małego kopkismile mówię kopki, a nie kupkismile Cyba zawsze
          tak mówiłam?no i lepiej brzmismile ,,mała kopka,, a ,,wielka kupa,,.
          A tak na poważnie to jak powinno być poprawnie?
    • betty842 Laktuloza 11.08.08, 22:23
      Miałam ten sam problem po rozszerzaniu diety.Pojenie nic nie
      dawało.W końcu kupiłam w aptece laktuloze w syropie (ok 8zł),która
      reguluje pracę jelit.Po trzech dniach podawania kupka sie unormowała
      i już więcej nie musiałam podawać laktulozy (mały ma 14m).
    • monisia.k1 Re: Jak sobie radzić z zaparciem u 5-miesięczniak 13.08.08, 13:08
      My też mieliśmy ten problem, w sumie to czasem wciąż się pojawia, na
      szczęście połówki czopka używaliśmy chyba z dwa razy, zdecydowanie
      pomaga śliweczka, jabłuszko z jagodami (owocami leśnymi), wydaje mi
      się że pomogły też owsiankowo-zbożowe śniadanka Bobovity (kaszka lub
      owsianka po 6 mies.)od kąd Michałek pałaszuje je codziennie,kupki
      się rozrzadziły i już nie sprawiają mu takiego problemu Acha u nas
      od razu zrezygnowaliśmy z kleiku ryżowego, wydaje mi się że
      przyczyniał się do problemów, za to na stałe wprowadziliśmy kleik
      kukurydziany.
      • albero333 Re: Jak sobie radzić z zaparciem u 5-miesięczniak 13.08.08, 22:49
        Bardzo dziękuję za wszystkie rady. Zaczęłam podawać jabłko ze
        śliwkami suszonymi Gerbera, liczę, że to pomoże. Do swojej diety
        włączyłam też trochę suszonych śliwek i zielonej herbaty,żeby miał
        też w moim mleku coś stymulującego pracę jelit. Kupiłam w aptece ten
        polecany przez Was syrop na wszelki wypadek. Na razie nie chcę
        używać środków typu czopki, ponieważ nie chcę rozleniwiać małych
        jelitek, ale dobrze wiedzieć, że w razie "ostateczności" jest jakiś
        sposób.
        Pozdrawiam.
    • mika_p Re: Jak sobie radzić z zaparciem u 5-miesięczniak 13.08.08, 23:24
      Odstyaw marchewkę - gotowana zapiera.
      Jabłko słoiczkowe zamień na skrobane łyżeczką - gotowane zapiera, tarte surowe
      też może, skrobane rozluźnia.

      Najpierw odpowiednia dieta, potem leki - nie tak jak dziewczyny ci tutaj
      proponują sad
    • monisia.k1 Re: Jak sobie radzić z zaparciem u 5-miesięczniak 14.08.08, 13:27
      ja zdecydowanie nie jestem zwolennikiem czopków i innych tym
      podobnych, ale wydaje mi się, że jak już dochodzi do najgorszego i
      brzdąc się tak okrutnie męczy, to lepiej to zastopować, a potem
      rzeczywiście pomyśleć nad przyczyną i zapobieganiem. Nie wiem czy to
      możliwe już u niemowląt, ale wiem że ciut starsze dzidziuchy, mogą
      się potem zrazić i wogóle nie chcieć stępkać :o) a to dopiero
      problem. Mojej siostrzenicy, później nie pomagały żadne cuda
      żywieniowe, bo się zapierała, że nie zrobi i już.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka