Witam, mam pytanie, czy ma ktos z was takiego dzieciaczka który tez nie
potrzebuje tyle snu w dzień? Wiem, że to sprawa indywidualna kazdego
niemowlaczka, ale moja 5-miesięczna julka to juz trochę "przesadza"...Dziś na
przykład spała dopołudnia na spacerze "całe" 15 minut i tyle samo
popołudniu...Czasem mam wrażenie jakby piła z moich piersi nie mleczko tylko
red bulla czy coś

wczoraj było troche lepiej, bo uzbierało się w sumie
jakieś prawie 1,5 godziny (trzy drzemki po 30 min). czasem widzę że jest
marudna z tego powodu, ale dzis to sie cieszyła cały dzień, więc sama nie
wiem, czy po prostu tak ma, czy taki maluch nie powienien spać dłużej dla
"zdrowia", czy jej sie to jeszcze wyreguluje... Dzieki z góry i pozdrawiam.