Dodaj do ulubionych

fazy rozwoju

21.09.08, 01:20
Zauważyłem niesamowite fazy rozwoju dzidziusia, które się pojawiają i potem
równie nagle znikają. I z lektury wynika, że wszyscy to chyba przechodzą. Ale
te fazy takie dziwne są. Było to u was? Na przykład:
1) faza wsysania dolnej wargi, co mnie i żonę doprowadzało do rozpaczy, że
córce tak zostanie smile - ale minęło
2) faza piszczenia - piszczała i piszczała, aż się pokładaliśmy ze śmiechu (w
ukryciu); teraz piszczy, ale z rzadka
3) faza wchodzenia na co tylko się da wejść - nawet stojąc w wannie, próbuje
się na nią wspiąć;
4) faza machania łapami - jak jeszcze nie siedziała ani nie chodziła, to cały
czas machała, non-stop; ile kalorii na tym spaliła?!
Paru innych już nie pamiętam. A u was, jakie fazy dzidziusie przechodzą???
Obserwuj wątek
    • anek1803 Re: fazy rozwoju 21.09.08, 08:34
      Witam, u nas dokładnie to samo, tylko jeszcze nie przechodziliśmy fazy wstawania
      na wszystko, mała ma 6 miesięcy, więc pewnie przed nami.Ale to z wsysaniem
      dolnej wargi było niezłesmile Też się zastanawiałam czy jej tak nie zostaniesmile
      • milanaa Re: fazy rozwoju 21.09.08, 10:35
        Hi hi. No moja właśnie przechodzi fazę wsysania dolnej wargi i fazę piszczenia. Faza machania rączkami trwa nadal. Jeszcze zaskoczyło mnie upodobanie do zabawy językiem - wystawianie go i robienie głośnego "prrruuuttt". A najbardziej podoba mi się jak malutka uczy się pewnych rzeczy dosłownie z dnia na dzień. Jednego dnia lezy na macie jak kłoda a drugiego juz wyciąga rączki do zabawek. A dziś po raz pierwszy udało jej się przekręcić z brzuszka na plecy smile
    • trzeci_kot1 Re: fazy rozwoju 21.09.08, 10:33
      smileHłe, hłe ... mielismy takie same fazy - calymi dniami trzymala te
      warge jakby mieli co jej ukrascsmilePiszczec na wysokim c nadal jej
      zdarza i wciaz macha lapkami, zwlaszcza w nocy, kiedy budzi sie z
      takim spojrzeniem "ok, to od czego zaczynamy zabawe?" My z kolei
      wyroznialismy jej płacze, i tak: na poczatku byl Uee, Uee, ktory
      pozniej przeksztalcil sie w "młoń, młoń" ( wymawiany lacznie ze
      smoczkiem w buzi) ateraz mamy faze " buuu, buuuu" przy czym czasami
      ona płaczac, słyszy wymawiane wlasnie "bubuu" i nagle zaczyna sie
      smiacsmile Aha, no i byla faza kotka - nie wiedziec dlaczego, za
      kazdym razem, kiedy mowilismy do niej: M. i jak robi kotek? miałłł,
      maiłłł, tak?" to dziecko nam sie peszyło, wiecie, ramionka do siebie
      i patrzenie przez ramięsmile
    • minnetaki Re: fazy rozwoju 21.09.08, 17:23
      A u nas nie było wsysania wargi sad Za to apogeum piszczenia
      wystąpiło w muzeum Prado - wszyscy się na nas gapili, zamiast na
      obrazy smile)) Mieliśmy też fazę wywalania języka na brodę, fazę
      prychania z wydętą dolną wargą (maksymalnie urocza!) i fazę
      marudzenia o treści "Le-buuu!!", które doprowadzało nas do ataków
      śmiechu smile) Teraz jest wstawanie - nawet przy bujająctn się foteliku
      samochodowym albo butelce wody mineralnej smile))
      • matijas77 Re: fazy rozwoju 21.09.08, 21:57
        no, wywalanie języka, to też było słodkie!
        a za każdym razem myślałem, że ta faza potrwa wieki, a tu proszę, wszystko mija!
        raczej: przechodzi w coś następnegowink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka