Dodaj do ulubionych

Tracy Hogg "Język niemowląt"

23.09.08, 16:04
Hej, właśnie jestem na etapie tej sztandarowej lektury i nieco się
załamuję. Koleżanki bardzo mi ją polecały, bo ponoć pomaga. Czytam,
czytam, wszystko w niej takie logiczne i mądre, podobno każda mama,
która zastowowała się do zaleceń Pani Hogg ma teraz grzeczne
dziecko, a ja tymczasem nie mam bladego pojęcia jak zastosować się
do zaleceń Pani Hogg, gdyż:
1. nie potrafię rozróżnić płaczu mojego dziecka - w ostatnich dniach
często płacze przed zaśnięciem, a ja nie wiem, czy marudzi - i nie
powinnam dać się sprowokować, lecz być asertywna, czy też
rzeczywiście potrzebuje mojej bliskości, przytulania itp.
2. Pani Hogg radzi, aby po posiłku dziecko miało odrobinę
aktywności, a nie broń Boże zasypiało przy piersi. Kolejne wyzwanie.
Jeśli bowiem dziecko zasypia przy karmieniu, to ja już jestem
szczeęśliwa, że się UDAŁO smile i ani w głowie mi ją budzić.

Co o tym sądzicie? Wiem, że niektóre z Was czytały tą książkę, więc
napewno miałyście jakieś refleksje na ten temat. Może nawet
próbowałyście pewne elementy wcielić w życie?
Obserwuj wątek
    • id.kulka Re: Tracy Hogg "Język niemowląt" 23.09.08, 16:21
      Według mnie najważniejsze wnioski płynące z lektury tej książki
      (czytałam kilka lat temu, więc nie pamiętam jej już tak dokładnie;
      poza tym nie jestem wielką entuzjastką tej książki, choć do
      zajadłych krytyków też nie należęwink)):

      1. każde dziecko jest inne i nie da się wszystkich dzieci wpasować w
      jeden schemat, a rady dotyczące opieki nad dzieckiem to jedynie
      wskazówki, sugestie, a nie ścisły plan do zrealizowania od A do Z.
      2. grunt to nie panikować smile dziecko to wyczuwa i katastrofa
      gotowa; zatem spokój i jeszcze raz spokój.
      3. Trejsi wielokrotnie podkreśla, że nie należy dać się dziecku
      wypłakiwać - choć często się jej przypisuje pogląd wręcz odmieny.

      Ja też nigdy nie potrfiłam rozróżnić płaczu dziecka. Ale na wczesnym
      etapie powody płaczu mogły być przede wszystkim dwa: głód i
      zmęczenie. Najpierw próbowałam uspokoić, wyciszyć, jeśli to nie
      skutkowało, znaczyło, że na rzeczy jest jednak powód nr 1 wink

      Mój pierwszy syn zawsze zasypiał po jedzeniu. Drugi je, potem się
      bawi. Patrz punkt 1smile
    • gabiagus00 Re: Tracy Hogg "Język niemowląt" 23.09.08, 16:44
      Witam. Czytalam ta ksiazke pare dni temu. Faktycznie sama takze nie rozpoznaje placzu dziecka. Moj syn ma 4m i 3 tyg. Pierwsze co zrobilam to tydzien temu zaczelam notowac co i co ile je i chodzi spac. Pomoglo mi to bo mam kontrole o ktorej jadl itd. Staram sie go karmic co 4 godziny i powiem szczerze ze wychodzi. Moj synek nie chce spac w nocy i spi z nami w lozku. Nastepna rzecza bedzie kladzenie Go do lozeczka. Ale to zaczne od poniedzialku bo w ten weekend bede miala sporo gosci i pewnie jakbym zaczela teraz to rozregulowalby sie w weekend. Sprobuje - wiem ze bedzie ciezko nauczyc Go samemu spac ale chyba lepiej przemeczyc sie te 2-3tyg niz pare miesiecy. Jak uda mi sie to napisze Wam drogie mamy. Ksiazka jest na pewno ciekawa i zaluje ze nie slyszalam o niej pare miesiecu wczesniej. Kazde dziecko jest inne i sama nie wiem czy moj synek polubi zasypainie samemu.
      Moj maz stwierdzil juz ze bedzie mu smutno jak maly bedzie spal na gorze a nie na Jego klatce (mi takze). Lecz na razie On wazy 7.5 kg a co bedzie jak bedzie wazyl 10kg i wiecej. Maz w pracy a ja bidulka drobna tylu kilogramow nosic nie zamierzam. Jak sie uda to napisze. Pozdrawiam smile)
    • mika_p Re: Tracy Hogg "Język niemowląt" 23.09.08, 17:58
      ad 1. Człowiek marudzi, jak mu źle, więc to jest całkiem porzadna okazja do
      rpzytulenia człowieka.
      ad 2. Jak człowiek zaśnie, to nie ma sensu go budzic tylko dlatego, ze Tracy tak
      pisze. Miliony dzieci jedzą i przed spaniem, i przed aktywnością, a zwłaszcza
      piersiowe. Przyjdzie czas i na aktywność po jedzeniu - jesli dziecko jest
      maleńkie, to po karmieniu jest zwyczajnie zmęczone, ssanie to ciężka praca.
    • trynidat55 Re: Tracy Hogg "Język niemowląt" 23.09.08, 19:23
      witamsmile czytałam będąc jeszcze w ciązy i byłam zachwycona,
      zdecydowana stosowac sie do jej rad. natomiast jak zwykle praktyka
      okazała się innasmile oecnie uważam że nic na siłe, jesli moja córeczka
      chce zasypiać w trakcie jedzenie to widocznie jej tak dobrze, jesli
      chce jesc co godzine to głodzic nie będęsmile a co do płaczów napewno
      wiem kiedy jest zmeczona ( tak jakby pokasływała i oczka robią się
      takie zmęczonesmile) głodna bo szuka cysia i kiedy jest zła bo wtedy
      krzyczysmile
      gdzieś kidyś wyczytałam że szczęsliwe diecko nie zna słowa "powinno"
      i tego się trzymamsmile
      podsumowywując: moim zdaniem ksiązka fajna, ale każda mama wie
      lepiej co dobre dla jej dziecięciasmile
      • pabla28 Re: Tracy Hogg "Język niemowląt" 23.09.08, 20:44
        Ja czytałam jak juz sie córcia urodziła. Najpierw byłam zachwycona,
        potem załamana ( nie odróżniałam płaczu małej ) a teraz odpuścilam.
        Sama wyrobiłam sobie z małą plan dnia, najpierw mała wolała spać
        zaraz po jedzeniu, od jakiegos miesiąca sie to zmieniło i po
        jedzeniu sie bawimy, potem jak juz marudzi to do łózeczka i śpi. ze
        spaniem w łózeczku nie mamy problemu, odkładam, włączam karuzelke i
        mała trochę czasem pomarudzi i zasypia. Najważniejsze to poznać
        swoje dziecko i każda mama jakoś plan wprowadzi w życie,
        niekoniecznie taki jak Pani Tracy proponuje.
      • lejla81 Re: Tracy Hogg "Język niemowląt" 24.09.08, 08:44
        Ja tak samo. Przeczytałam w ciąży i bardzo mi się podobała. Jednak gdy się synek
        urodził, pewne zalecenia stosowałam tylko na początku, a w zasadzie pilnowałam
        tylko, żeby w planie naszego dnia nie było niepotrzebnego chaosu. Teraz synek ma
        9 miesięcy, a ja, tak szczerze, dawno zapomniałam, co tam Tracy o czym pisała.
    • easyenglishpz Re: Tracy Hogg "Język niemowląt" 23.09.08, 21:19
      moja mala ma juz 6,5m-ca, wiec ksiazka lezy dawno na polce.nie
      zaluje jednak zakupu ( mimo, ze dosc pozno, ok 3m-ca), poniewaz w
      przypadku mojej maludy sprawdzila sie.przed przeczytaniem ksiazki
      nie istnialy u nas drzemki regularne i wydawalo mi sie, ze skoro
      marudzi, to pewnie ma ochote na inna zabawke.tymczasem ona
      zwyczajnie byla zmeczona..ksiazka doskonala.
    • macda Re: Tracy Hogg "Język niemowląt" 23.09.08, 21:29
      Mam dreszcze jak slyszę o Trejsi i jej radach, zwłaszcza dotyczących
      karmienia...Słuchaj swojego dziecka i intuicji. I już.
      • my_valenciana Re: Tracy Hogg "Język niemowląt" 23.09.08, 22:06
        Ja przeczytałam książkę przed ciążą - bardziej dlatego, że
        interesuje się psychologią rozwojową a tam dużo przykładów - wtedy
        wszystko, co pisze, wydawało mi się takie oczywiste. Teraz jestem w
        6 miesiącu ciąży i po ponownym przeczytaniu wpadłam w panikę. Dla
        mnie to podręcznik akademicki. Jak to wszystko zapamiętać i
        zastosować? Miałam styczność z kilkoma maleńkimi dziećmi i wiem, że
        jak maluch wrzeszczy, to trzeba działać natychmiast tak, żeby
        zaspokoić jego potrzeby. Nie wiem czy będę na tyle pewna siebie i
        konsekwentna żeby wykorzystać rady Tracy. To chyba ponad siły
        wyczerpanej młodej mamy.
        • mika_p Re: Tracy Hogg "Język niemowląt" 24.09.08, 21:56
          Tak naprawdę, to Tracy nie mogła dogłębnie poznać 5 000 dzieci (ta liczba pada w
          ksiażce) - zmarła młodo, może ze 20 lat pracowała w zawodzie, to daje około 7
          500 dni. Odjąwszy święta i czas, jaki poświęciła pojedynczym dzieciom (z tego co
          czytałam, pracowała po kilka miesięcy w jednej rodzinie, jak nie dłużej) - z
          tymi tysiącami, które przeszły przez jej ręce, miała kontakt chwilowy.
          Ale owszem, liczba 5 000 robi wrażenie. Na mnie też najpierw zrobiła, a potem
          zaczełam myśleć i liczyć.
    • mary.uk Re: Tracy Hogg "Język niemowląt" 23.09.08, 23:27
      Przeczytalam ta ksiazke szukajac wskazowek,a nie jako instrukcje
      obslugi niemowlaka. Przyznam, ze dzieki lekturze jest mi latwiej
      zrozumiec moje dziecko (chodzi o rozpoznawanie placzu, ruchow ciala
      itp.) Stosuje niektore z rad, ale dostosowalam je do potrzeb mojego
      dziecka i swoich.
      Ksiazka nie jest zla, ale nie dajmy sie zwariowac smile
    • rala Re: Tracy Hogg "Język niemowląt" 24.09.08, 11:09
      ja przeczytałam ją niedawno no i tez stosuje w wersji zmodyfikowanej. a co zrobiłam
      1. zidentyfikowałam nasze trudności( nie śpi w dzień, sypia gdzie chce- na mamie, na spacerze, w wózku istny bałagan bo czesto wcale nie chce spac
      2.budzi sie w srodku nocy ok 3-5 i życzy sobnie zabawy wiec tata go buja na kolanach bo mama pada smile
      3.spi z nami w łożku - jego karmienie było co 2 h z zegarkiem w ręku..smile
      no i konsekwentnie najpier zlikwidowałam nocne wymuszanie zabaw poprzez brak rekacji-po karmieniu kładłam go do łózka no i tyle. on fikał i machał czym mógł po czym po 1h zasnął. nastepne noce były łatwiejsze -teraz poki co sie to nie przytrafia. potem wziełam sie za jego dzienny sen pokazujac nieznane mu dotąd łóżeczko - pierwszego dnia protestował ostro, drugiego przespał w nim cały dzien tyle ze w nocy tak był za mama stęskniony ze nie chciał sie odkleic, no a obecnie śpi w łóżeczku bez problemu - oczywiscie gdy jest zmeczony. najważniejsze co pomogła mi ksiązka to właśnie obserwowac jego reakcje tj.doskonale wiem gdy jest zmeczony,a gdy chce sie bawic. co do spania w nocy to nadal jest z nami,alepory jedzenia mu sie wyregulowały do 3. no i szkoda mi go do łózeczka na noc posyłacsmile
    • gudrunn Re: Tracy Hogg "Język niemowląt" 24.09.08, 11:22
      Hej, ja tez czytałam tą książkę. Przypominam sobie jak moja mała płakała to miałam fiszkę w książce na dziale z rodzajami płaczu i od raz uporównywałam hahahahaha. Na nic to bo i tak nie umiałam rozpoznać płaczu. Wg mnie to trzebaby napisac książkę pt: "Jezyk noworodków", bo z tym niałam największy problem. TEraz mała ma 8m. i ja się juz tak nie stresuję bo albo cyc albo kupsztal, albo ponosić. Ta książka odnosi sie do niemowlaków. U mnie do przewidzenia jest tylko poranna kąpiel i mniej wiecej przedpołudniowa drzemka wszystko inne różnie choć z grubszaa tak samo. Pozdrawiam smile
      • gudrunn Re: Tracy Hogg "Język niemowląt" 24.09.08, 11:23
        nie poranna kąpiel tylko wieczorna oczywiście smile
    • memphis90 Re: Tracy Hogg "Język niemowląt" 24.09.08, 19:05
      U mnie to samo:
      1. nie umiem zakwalifikować dziecka do żadnego z typów, wiem tylko, że nie jest
      Aniołkiem...
      2.nie mam pojęcia, czemu płacze- wiem, kiedy jest głodna, ale jej fazy
      aktywności polegają na nieopanowanym wrzasku. Jestem wykończona i nie mam
      pojęcia co mam robić z Lilą- czy noszę, czy przytulam, śpiewam, zabawiam
      grzechotką jest to samo- 15 sekund spokoju i krzyk. Położona na mojej piersi
      (żeby posłuchać serduszka, bla, bla, bla) wpada w histerię i spazmy
      3.chce zasypiać przy piersi i tylko przy piersi
      4.położona do łóżeczka- natychmiast zaczyna krzyczeć
      5.podczas zmiany pieluchy, wycierania po kąpieli- krzyk; nieważne, czy ją
      zagaduję, tłumaczę co robię itd. Ona ma to zwyczajnie w nosie...

      Jestem załamana- zupełnie nie daję sobie rady ze swoim dzieckiem... Czy to
      normalne, żeby tylko jadła, przysypiała i płakała? Nie mam już siły na nic...
      • pyza77 Re: Tracy Hogg "Język niemowląt" 24.09.08, 19:59
        A ile ma córeczka? Nie martw się, początki są trudne. Dziecko chce tylko jeść i
        spać. A najlepiej te dwie czynności naraz smile
        Głowa do góry, niedługo będzie lepiej smile
      • sloooneczko Re: Tracy Hogg "Język niemowląt" 24.09.08, 21:08
        Hej. Ja miałam tak ze swoją córcia przez pierwsze 5 tyg. Nie mogłam
        jej odłożyc na chwile bo płakała, łóżeczko i wózek wróg najgorszy.
        Po kapieli przy wycieraniu i ubieraniu był taki wrzask, że trudno to
        nawet opisac.Byłam załamana. Ale się zawzięłam i doszłyśmy do
        porozumienia.
        W dzień mała śpi tylko w wózku i tak też rozwiązał się problem ze
        spacerami. Czasami musiałam ja położyc do wózka z 8 razy z rzedu
        zanim przestała płakac i zasneła. Do skutku i sie udałosmile
        W łożeczku w dzień lezy i ogląda karuzelę. Uwielbia to. Do spania w
        nim w nocy przyzwyczajałam systematycznie i udało sie po 3 dniach.
        Wpierw usnęła u mnie, po pierwszej przerwie na karmienie odkładałam
        ja do łożeczka. Budzila się w nim, karmiłam i spowrotem do łożeczka.
        Drugiego dnia, nie chciała w nim zasnąc około rana to ja wzięłam do
        siebie. Trzeciego dnia odłożyłam ją i cała noc w nim przespała z
        przerwami na karmienie i tak już jest. Teraz odzwycziłam ja od
        lulania do snu. Karmię ją, odkładam do łożeczka, smoczek, pielucha i
        głaskanie po głowie. Zasypia 3 razy szybciej niz bujana na rekach.
        Pierwszego dnia był bunt i płacz ale się nie zlamałam.
        Wybawieniem od ciagłego wiszenia u cyca okazał sie smoczek.
        Wiem juz mniej wiecej w jakich porach dnia spi. Obserwuje ja,
        ziewnie 2 razy, smoczek, pielucha i nosze przytulona poczym odkladam
        do wózeczka.
        Moje dziecko prawie nie płacze teraz. Mąż wyjezdza na tydzień a dla
        mnie to żaden stres. Grunt to obserwowac i nie dac sie przekrzyczecwink
      • gaja78 Re: Tracy Hogg "Język niemowląt" 24.09.08, 22:02
        memphis90 napisała:

        > U mnie to samo:
        > 1. nie umiem zakwalifikować dziecka do żadnego z typów, wiem tylko, że nie jest
        > Aniołkiem...

        He he z twojego dalszego opisu małej wynika, że masz poprzeczniaka. Ewentualnie
        wrażliwca, ale raczej poprzeczniaka wink
        • memphis90 Re: Tracy Hogg "Język niemowląt" 25.09.08, 10:23
          Wrazliwca raczej nie, bo generalnie głośne dźwięki ma w nosie i różne
          szczekające psy, grający telewizor nie robią na niej wrażenia. Jak zaśnie, to
          może wyć radio, możemy przestawiać meble- a i tak śpi
          wink Gorzej tylko jak nie śpi- wtedy wszystko jest nie tak, podoba jej się tylko
          tarmoszenie wszelkiego rodzaju, podrzucanie, samolociki, podskoki itd... Ale ile
          można tarmosić noworodka...?
      • caro_lina78 Re: Tracy Hogg "Język niemowląt" 24.09.08, 23:38
        Spokojnie dasz radę
        Nie wymagaj od siebie za dużo. Jeszcze trochę i zaczniesz rozumieć.
        Ja po trzech miechach miej więcej wie o co chodzi choć też czasem zdarza się
        pudło i np całe popołudnie przepłakane...
    • golfstrom Re: Tracy Hogg "Język niemowląt" 24.09.08, 20:13
      Było kiedyś takie forum forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?
      f=51429 ale jakoś wygasło.

      Generalnie doszłam do wniosku, że im bardziej starałam się stosować
      do zaleceń książkowych, tym bardziej byłam sfrustrowana. Czułam się
      niekompetentna jako matka i obwiniałam siebie o działanie na szkodę
      dziecka.

      Potem książki Tracy (bo dużo dokładniejsza jest Zaklinaczka)
      odstawiłam i sięgam do nich okazjonalnie.

      Owszem, dobrze jest ustalić plan dnia i dobrze jest wprowadizć rytm,
      ale prawda jest taka, że dzieci, które nie są chowane według
      przepisu Tracy też żyja i mają się dobrze.

      @ Memphis: za wcześnie, żeby ustalic typ Lili - dziś właśnie sobie
      myślałam o moim Mirku w tym kontekście. Na poczatku myślałam, że
      jest wypem wrażliwca. Bardzo długo tak myślałam. Teraz kwalifikuje
      się, jako dziecko książkowe.
      Na początku miał godziny nieopanowanego krzyku i wrzasku, teraz
      wszyscy się zachwycają, jaki on pogodny i wesoły. Musisz uzbroić się
      w cierpliwość, bo krzyk Twojego dzieka nie jest Twoją winą. Wiem, że
      trudno to znieść, ale czasem nic nie pomaga - ani przytulanie, ani
      owijanie, ani noszenie. Po prostu - niemowlęta płaczą (czyt.
      wrzeszczą) i trzeba się z tym pogodzić.
      Kiedy byłam w ciąży, ktoś mi powiedział, że musze się przygotować,
      że najgorsze będzie pierwsze 6 tygodni, bo dziecko ciągle wrzeszczy
      (kiedy już wyjdzie z szoku porodowego). Obydwoje z mężem bylismy
      więc baaaardzo sfrustrowani, kiedy w 7 tygodniu nastąpiło
      pogorszenie. Całe szczęście w 9 było juz o niebo lepiej smile
    • lidka.w Re: Tracy Hogg "Język niemowląt" 24.09.08, 23:12
      wtrace swoje trzy grosze. ksiazke przeczytalam jeszcze w ciazy i oczywiscie
      zamierzalam nabyta wiedze wdrozyc. zycie szybko mnie zweryfikowalo. najpierw sie
      stresowalam, gdyz moja lila ssala max po 5 min.(teraz ok.10 a ma juz 4,5 mca) a
      wg tracy powinna 30-40 min. tez nie potrafilam rozpoznac czemu plakala,
      zwlaszcza, ze byla kolkowa. mala do dzisiaj je co dwie godziny i nie wyobrazam
      sobie prob przestawienia jej na jedzenie co 4. w nocy je b. roznie, czasem co
      dwie, czasem co godzine, a zdarzaja sie tez i trzy. dluzsze przerwy - to narazie
      totalna abstrakcja. wieczorem zasypia przy piersi i odkladam ja do lozeczka. w
      dzien jesli drzemie to tylko troszke przy cycusiu.

      nie wylewaj dziecka z kapiela. jesli cos odnajdziesz dla was, stosuj, ale przede
      wszystkim sluchaj maluszka a nie patrz, co na dany temat sadzi tracy. i zapomnij
      o asertywnosci. tul swoje malenstwo ile sie da. jesli chce spac przy piersi,
      niech spi, nie budz. malenstwo potrzebuje poczucia bezpieczenstwa i przez
      tulenie, pozwolenie na spanie przy cycusiu zaspokajasz jego emocjonalne
      potrzeby. one to stanowia podwaliny pozniejszej samodzielnosci. pierwsze
      tygodnie faktycznie sa trudne i bardzo wyczerpujace, ale z drugiej strony
      zobaczysz, ze za jakis czas bedzie ci zal, ze czas tak szybko plynie smile)))
    • caro_lina78 Re: Tracy Hogg "Język niemowląt" 24.09.08, 23:31
      Kupiłam Bo kumpla powiedziała że to lektura obowiązkowa dla każdej matki.
      Przeczytałam, no bo po to kupiłam
      W życie wprowadziłam jedną zasadę: dziecko to człowiek i należy mu się szacunek.
      Po 3 miesiącach jako tako rozpoznaje płacz mojej córki, w ogóle nie uznaje
      wskazówek co do żywienia a plan dnia jest bardzo elastyczny smile
      Ale wiecie co dobrze mi i mojej córce z tym.
      Do wszystkiego niezbędny jest zdrowy rozsądek i intuicja matki...
    • tappas Re: Tracy Hogg "Język niemowląt" 25.09.08, 09:04
      Ja kupiłam parę dni po porodzie. Powiem szczerze, że nam pomaga. Wiadomo, że
      trzeba wyczuć swoje dziecko i na pewno jak płacze nie odwracać się na pięcie i
      nie wychodzić.
      Z tego co zrozumiałam jeżeli chodzi o usypianie płaczącego maleństwa nie należy
      przesadnie się nim zajmować czyli bujać, nosić, śpiewać itd tylko przytulić
      poczekać aż się uspokoi i położyć do łóżeczka (o ile kładzie się do łóżeczka, a
      nie z rodzicami)
      Nasz Staś też zasypia przy karmieniu, jak mu tak dobrze to nie zamierzam tego
      zmieniać, jest jeszcze malutki i uważam, że karmienie spokojnie można podciągnąć
      pod tak zwaną aktywność, a jak jeszcze potem trzeba przewinąć uuuuu to już wogle
      mały jest zmęczony na maxa smile
    • jeanne.antoinette Re: Tracy Hogg "Język niemowląt" 29.09.08, 17:22
      Dziękuję Wam za pomoc. Muszę przyznać, iż po kilku dniach
      podejmowanych prób widzę pewne efekty: moje dziecko lubi zasypiać w
      łóżeczku i uspokaja się się w nim. Oczywiście porady Pani Hogg nieco
      zmodyfikowałam i jeśli zdarza się małej usnąć przy piersi, to jej
      zazwyczaj nie budzę. Ale doceniam to, że następuje faza aktywności.
      Dziecko naprawdę wtedy szybciej zasypia, bo jest już nieco zmęczone.
      To ma sens.
    • mela-blonda Re: Tracy Hogg "Język niemowląt" 30.09.08, 01:46
      Czytałam przy drugim dziecku i od razu pożałowałam, że nie wydano jej wcześniej
      (gdy miałam pierwsze), bo moje macierzyństwo było 'chaotyczne' (wg nomenklatury
      z książki). Ta książka daje do myślenia, a jak już się przemyśli, to można
      robić po swojemu, ale nie po omacku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka