Dodaj do ulubionych

Lekarka kazała dopajać

30.09.08, 16:35
Witam, byłam dzisiaj na szczepieniu z 6 tygodniu życia. Lekarka po zbadaniu
synka stwierdziła, że ma zapadnięte ciemiączko i kazała mi go dopajać. Karmię
tylko piersią i wszędzie czytałam, że pierś wystarczy i nie trzeba dawać do
picia niczego innego. Przecież takie małe dziecko kiedy jest zdrowe nie może
się odwodnić skoro karmione jest na żądanie. Takie moje zdanie. Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • mama-tyma Re: Lekarka kazała dopajać 30.09.08, 16:42
      Ja bym chyba zmieniła pediatre ;p Jakieś dziwne zalecenie dostałaś.
    • skarbus34 Re: Lekarka kazała dopajać 30.09.08, 17:18
      A dla mnie to normalne, dorosłemu chce się pić, a co dopiero maluszkowi.
    • ewika0502 Re: Lekarka kazała dopajać 30.09.08, 17:30
      wiesz co, moja koleżanka miała podobną sytuację. To znaczy powód był inny, ale
      chodzi o to,że musiała dopajać. Jej mleko było niczym śmietana, tak gęste,że
      lekarz od razu w szpitalu powiedział,ze będzie musiała dopajać dzieciaczka. A
      też wcześniej wszyscy jej mowili,że jak karmi się piersią, to się nie dopaja.
      Nie wiem jak to jest, bo ja jak karmiłam, to nie dopajałam, tylko później, jak
      juz przeszłam na modyfikowane.
      • 5_monika Re: Lekarka kazała dopajać 30.09.08, 17:42
        ja nie dopajałam, włącznie do skończenia 5-ciu miesięcy.
        może przejdź się do innego pediatry
    • betty842 Od dopajania nie umrze. 30.09.08, 19:13
      A jeśli faktycznie mały ma za mało płynów? Od dopajania jeszcze
      żadne dziecko nie umarło a zbyt mało płynów jest groźne.
    • osa551 Re: Lekarka kazała dopajać 30.09.08, 21:27
      mamabuberka, po co w ogóle chodzisz do lekarza z dzieckiem skoro jesteś
      mądrzejsza od pediatry? Od dopajania dziecku nic się nie stanie tym bardziej jak
      ma 6 tygodni i nie zaburzy mu to odruchu ssania.

      Zapadnięte ciemiączko rzeczywiście może być pierwszą oznaką odwodnienia, ale
      Ciebie to pewnie nie obchodzi. Najważniejsze to karmić tylko piersią i niczym
      nie dopajać. Tak trzymać! Pozdrawiam sektę terrorystek laktacyjnych.
      • skarbus34 Re: Lekarka kazała dopajać 30.09.08, 21:56
        smile Ciemnogród jak nic tylko porady zmień pediatrę to mnie śmieszy na maska
        • ewika0502 Re: Lekarka kazała dopajać 01.10.08, 10:37
          a cóż cię tak śmieszy na "maska", bo jakoś twojego postu nie rozumiem? Już nawet
          nie mówię o znakach przestankowych, których brak utrudnia zrozumienie tekstu,
          ale o ten Ciemnogród mi chodzi.
          Gdzie tu Ciemnogród? O który post ci chodzi?
          • skarbus34 Re: Lekarka kazała dopajać 01.10.08, 10:42
            Piszę się moja droga znaki interpunkcyjne nie przestankowe, a pisałam o poradach
            "cudownych" mam typu zmień pediatrę.
            • ewika0502 Re: Lekarka kazała dopajać 01.10.08, 11:03
              nie wiem gdzie się uczyłaś, ale w Polsce znaki przestankowe = znaki interpunkcyjne
              • skarbus34 Re: Lekarka kazała dopajać 01.10.08, 12:05
                tak tak za Twoich czasów z pewnością tak mówili...
                • ewika0502 Re: Lekarka kazała dopajać 01.10.08, 12:55
                  Oczywiście. I za moich czasów i za twoich używało się tego słowa i używa nadal.
                  Nie słyszałam,żeby ktoś wpisał je do rejestru słów zakazanych.
            • hanna26 Re: Lekarka kazała dopajać 01.10.08, 11:08
              Wiesz, ja bym przede wszystkim zmieniła pediatrę.
              Ja akurat jestem mamą wcześniaczki, która na samym początku oczywiście nie była w stanie ssać tak dużo, aby się porządnie napić i najeść. W szpitalu ostrzegali mnie, że gdybym zdała się wyłącznie na ssanie, to córka może sie odwodnić. No i w związku z tym kazali mi co 2-3 godziny ściągać pokarm i podawać określoną porcję. Tłumaczono, że są dzieci, które są zbyt słabe (nie tylko wcześniaki!), żeby ssać tyle, aby się spokojnie napić. I takie dzieci należy oczywiście dopajać - ale wyłącznie własnym mlekiem.
              No i jeszcze jedna uwaga - to, czy dziecko jest odwodnione można bardzo łatwo sprawdzić zwykłym badaniem moczu. Bardzo dziwne, że lekarka nie zleciła tego badania. Ja, jako mama wcześniaka robiłam takie badania bardzo często - właśnie ze względu na możliwość odwodnienia.
              Teraz moja córka ma już 6 miesięcy i oczywiście od dawna ssie samodzielnie. Dopiero teraz zaczęłam jej podawać wodę - jednocześnie z pierwszymi zupkami.
              • osa551 Re: Lekarka kazała dopajać 01.10.08, 11:18
                hanna26, dopajać to znaczy poza mlekiem z piersi podać np. wodę, nie trzeba
                przecież ściągać mleka z piersi żeby je podać butelką, bo to nie jest dodatkowa
                porcja płynu. Masz rację, że można zrobić badanie moczu. Ja tylko nie rozumiem
                tej walki o nie podanie dziecku dodatkowego płynu. To po prostu zakrawa na jakiś
                fanatyzm.
                • hanna26 Re: osa551 01.10.08, 13:30
                  Nieprawda.
                  Mleko ludzkie składa się w dziewięćdziesięciu paru procentach z wody, dodatkowo na początku jest jeszcze bardziej płynne - właśnie po to, żeby dziecko na początku ssania zaspokoiło pragnienie. Dlatego wystarczy zwyczajnie częściej niemowlę przystawiać do piersi, albo - tak jak w przypadku mojej wcześniaczki - między karmieniami odciągać trochę mleka i podawać butelką. Będzie to więc dodatkowa porcja płynu - w przeciwieństwie do mieszanki czy mleka krowiego.
                  I nie chodzi tu o żaden fanatyzm, tylko o zwykłą wiedzę. Ty jeżeli chcesz, możesz podać swojemu niemowlęciu nawet kotleta schabowego z bigosem - naprawdę mnie nic do tego. Założycielka wątku ma słuszne wątpliwości względem zalecenia pediatry - dlatego przytaczam tu opinię pediatrów szpitalnych.

                  Do założycielki wątku - wiesz, ja przede wszytkim zrobiłabym badanie moczu i popędziła do innego pediatry. Odwodnienie niemowlęcia jest bardzo niebezpieczne i może się skończyć szpitalnymi kroplówkami. Dlatego przy każdym podejrzeniu należy sprawę zbadać. Dziewię się lekarce, że nie dała Ci od razu skierowania.
                • epb3 Re: Lekarka kazała dopajać 01.10.08, 14:47
                  osa551 napisała:

                  > Ja tylko nie rozumiem tej walki o nie podanie dziecku dodatkowego >płynu. To
                  po prostu zakrawa na jakiś fanatyzm.

                  Np dlatego ze jak zaczniesz dziecko poic to bedzie mniej jadlo(ma maly zolądek)
                  = mniej sie najadalo, mniej przybieralo smile

                  A do autorki watku - jesli lekarz tak zalecil i mu ufasz tak zrob, jesli nie idz
                  do innego - to wazna rzecz i nie mozna ot tak zaniedbac.
                  • osa551 Re: Lekarka kazała dopajać 01.10.08, 17:07
                    > Np dlatego ze jak zaczniesz dziecko poic to bedzie mniej jadlo(ma maly zolądek)
                    > = mniej sie najadalo, mniej przybieralo smile
                    >

                    To naprawdę bardzo ciekawe. Ja napisałam o tym, że dziecku od dopojenia nie
                    stanie się krzywda z perspektywy 13 miesięcy karmienia jednego dziecka piersią i
                    na razie 6 miesięcy (a zamierzam co najmniej rok) drugiego. Nigdy nie podałam
                    moim dzieciom mleka modyfikowanego, nie miały zaburzonego odruchu ssania ani
                    przyrostów wagi. Widocznie w mają teorię w nosie.

                    Mój syn karmiony piersią i od czasu do czasu dopajany np. wodą albo herbatką
                    urodził się z wagą 3350, w wieku 4 miechów przekroczył 8 kg. Co daje średni
                    przyrost miesięczny prawie 1200g.

                    Tak wygląda praktyka, nie wiem jak teoria. Jakoś w sumie 19 miesięcy karmię
                    piersią i dzieci żyją i mają się świetnie.
                    • hanna26 Re: Lekarka kazała dopajać 01.10.08, 19:37
                      Nigdy nie podałam
                      > moim dzieciom mleka modyfikowanego, nie miały zaburzonego odruchu ssania ani
                      > przyrostów wagi. Widocznie w mają teorię w nosie.

                      Ale tu nie chodzi o to, że z powodu podania wody dziecko będzie miało zaburzony odruch ssania, czy też zły przyrost wagi. Chodzi jedynie o to, że mleko z piersi jest dla niemowlęcia najzdrowszym i najczystszym płynem na świecie - i po prostu szkody byłoby, żeby zamiast niego dawać jakieś zamienniki. Jeżeli ktoś nie jest w stanie tego pojąć - to już jest jego sprawa.

                      Ja mam akurat troje dzieci - dwie starsze córki karmiłam do 1,5 roku, najmłodszą (6 miesięcy) też tak zamierzam. Więc jeżeli chodzi o praktykę, to też trochę "liznęłam".



                      Jakość zabawy, podobnie jak jakość życia nie zależy od warunków materialnych

                      • betty842 Re: Lekarka kazała dopajać 01.10.08, 20:54
                        Chodzi jedynie o to, że mleko z pier
                        > si jest dla niemowlęcia najzdrowszym i najczystszym płynem na
                        świecie - i po pr
                        > ostu szkody byłoby, żeby zamiast niego dawać jakieś zamienniki.


                        Zamiennikiem jest mleko modyfikowane a nie np woda,którą dziecko się
                        DOPAJA. Od tego dziecko nie umrze. Jeśli autorce wątku lekarka
                        kazała dopajać to wg mnie niech tak robi.A jeśli naprawdę się
                        odwodni? Chyba lepiej nie ryzykować jeśli chodzi o zdrowie dziecka.
                      • osa551 Re: Lekarka kazała dopajać 01.10.08, 22:21
                        Chodzi jedynie o to, że mleko z pier
                        > si jest dla niemowlęcia najzdrowszym i najczystszym płynem na świecie - i po pr
                        > ostu szkody byłoby, żeby zamiast niego dawać jakieś zamienniki. Jeżeli ktoś nie
                        > jest w stanie tego pojąć - to już jest jego sprawa.

                        I dlatego właśnie w pierwszym poście pozdrowiłam wszystkie mamy, które z
                        fanatycznym uporem nie chcą podać dziecku wody, bo uważają, że są najmądrzejsze
                        na świecie. Jesteś krajowym konsultantem w dziedzinie pediatrii??? Chryste -
                        chodzi o dopojenie dziecka wodą a nie o to, żeby tą wodą zastąpić mleko. To nie
                        zbrodnia przecież.

                        mleko z pier
                        > si jest dla niemowlęcia najzdrowszym i najczystszym płynem na świecie

                        Jasne moje np. serwowane full time doprowadziło nas na badania w kierunku
                        zaburzeń gospodarki fosf.-wapn. wink
      • m_laczynska Re: Lekarka kazała dopajać 30.09.08, 22:00
        Mi się wydaje, że masz rację z tym nie dopajaniem. Mleko fazy 1 jest bardzo
        wodniste. A ciemiączko może być zapadnięte z innych przyczyn - może coś z wit d
        lub gospodarką wapniowo-fosforanową - zgaduję i być może bzdury plotę, bo ja mam
        akurat odwrotny kłopot, ciemiączko za szybko zarasta. A jak z moczeniem pieluch
        - dziecko, które sika jasnym moczem i zasikuje ok 6 pieluch dziennie raczej nie
        jest odwodnione. Może skonsultuj to jeszcze z innym pediatrą.
        • osa551 Re: Lekarka kazała dopajać 30.09.08, 22:07
          może coś z wit d
          > lub gospodarką wapniowo-fosforanową

          akurat przy podejrzeniach takich kłopotów kazano mi:

          1. dopajać obowiązkowo
          2. rozszerzyć dietę dziecka karmionego piersią po 4 miesiącu życia o warzywa,
          odejmując co najmniej jeden posiłek mleczny
          • m_laczynska Re: Lekarka kazała dopajać 30.09.08, 22:22
            osa551 napisała:

            > może coś z wit d
            > > lub gospodarką wapniowo-fosforanową
            >
            > akurat przy podejrzeniach takich kłopotów kazano mi:
            >
            > 1. dopajać obowiązkowo
            > 2. rozszerzyć dietę dziecka karmionego piersią po 4 miesiącu życia o warzywa,
            > odejmując co najmniej jeden posiłek mleczny

            Ale jak jest za małe czy za duże ciemię? - bo my na razie czekamy na badania w CZD.
            No ale generalnie chyba się nie powinno tego zalecać bez zbadania poziomu tych
            pierwiastków w moczu i we krwi?
            • osa551 Re: Lekarka kazała dopajać 30.09.08, 22:35
              > Ale jak jest za małe czy za duże ciemię? - bo my na razie czekamy na badania w
              > CZD.

              Ciemiączko zbyt szybko zarastało. Nie chciałam czekać w CZD, więc udałam się
              prywatnie do lekarza z CZD i zrobiłam płatne badania.

              > No ale generalnie chyba się nie powinno tego zalecać bez zbadania poziomu tych
              > pierwiastków w moczu i we krwi?

              Tak, nie powinno się, więc nam zlecono po badaniach.

              Zresztą na szybko badanie moczu możesz zrobić w pierwszym lepszym laboratorium.
              Trzeba zbadać poziom wapnia i kreatyniny w moczu. U nas w 1-szym miesiącu norma
              była przekroczona dwukrotnie, w 5 badania były już w normie. Natomiast badania
              poza normą nie oznaczają od razu diagnozy zaburzeń gospodarki fosf.-wapn.,
              przynajmniej nam tak powiedziano.
              • m_laczynska Re: Lekarka kazała dopajać 01.10.08, 09:00
                dzięki - już niedługo mamy tą wizytę, więc jeszcze 10 dni przeżyjemy. Mój ma 8
                miesięcy i i tak już je warzywa i owoce i popija je chętnie wodą lub soczkiem,
                poza cycem. A mam jeszcze jedno pytanie: Dajesz kaszkę? Bo nam wstępnie coś
                lekarka powiedziała, że przy małym ciemiączku (jeśli to zab. gospodarki Ca-P) to
                dziecko nie powinno jeść kaszki tylko właśnie więcej warzywek.
                • osa551 Re: Lekarka kazała dopajać 01.10.08, 11:08
                  Nie daję w ogóle kaszek, również ze względu na to, że mój syn urodzony z wagą
                  3350 w dniu ukończenia 4 miesięcy przekroczył wagę 8 kilo karmiony tylko
                  piersią. Kaszkę kukurydzianą dodaję tylko czasem do warzyw. Ale takiej
                  klasycznej mleczno-ryżowej nie daję, bo to również dodatkowa porcja mleka.
                  Zresztą moje dzieci to raczej z tych co wolą kiszonego ogórka od słodkiej kaszki smile.
                  • m_laczynska Re: Lekarka kazała dopajać 01.10.08, 16:12
                    No mój właśnie też pluje, chyba, że ściągnę mleko...ale ogóra jeszcze nie
                    próbowaliśmy...
      • deela Re: Lekarka kazała dopajać 01.10.08, 12:20
        osa z ust mi to wyjelas
    • siasiunia1 Re: Lekarka kazała dopajać 30.09.08, 22:00
      mi pani położna środowiskowa powiedziała żeby raz na jakiś czas przepajać małą wodą żeby przyzwyczaiła sie do smaku wody i nauczyła się że z butli też można pić.
      jakby mi powiedziała że mała ma zapadnięte ciemiączko to bym jednak zastosowała się do jej rad do ewentualnej konsultacji z innym zaufanym pediatrą. jak osa napisała - nic się nie stanie a może pomóc.
      mi też mówili że mój pokarm wystarczy małej żeby dobrze przybierała i doszukiwali sie u niej bakterii w moczu jak słabo przybierała. okazało się że jednak kurcze moje mleko jej nie wystarcza pomimo teorii że karmienei piersią wystarcza do którego miesiąca życia dziecka.
    • pinius2003 Re: Lekarka kazała dopajać 01.10.08, 09:15
      dziewczyno dostosuj się do rad lekarza, bo tu nie chodzi o twoje widzi misie tylko zdrowie dziecka
      a tak wogóle to czy ty tylko jesz czy czasami musuisz się napic
      zastanów się
    • paulina-1 Re: Lekarka kazała dopajać 01.10.08, 13:33
      Zapadnięte ciemiączko świadczy o barku odpowiedniej ilości płynów.
      Możesz częściej szkraba dostawiać do piersi wten sposób częściej
      będzie pił.
      Ja bym dała wodę do picia i zobaczyła czy się zmieni.
    • lidek0 Re: Lekarka kazała dopajać 02.10.08, 09:46
      Nie wiem o co wy takie zamieszanie robicie? W końcu odrobina
      wody /bo maluszek za dużo jej nie wypije/ jeszcze nikomu nie
      zaszkodziła. Co do składu pokarmu powiem tak: karmiłam, odciagałam i
      nie zauwazyłam żadnej różnicy między tym co leciało na początku i
      tym co na końcu, siaty nie miałam, więc dośc ostrożnie podchodze do
      tych wszystkich teori o tym, że najpierw dziecko pije potem je. ja
      dopajałam i dziecko nie piło kosztem jedzenia, normalnie przybierało
      na wadzie. Tak więc moja rada dopajać i ewentualnei skonsultować z
      innym lekarzem, ale skoro ten Ci coś zaleca a ty tu piszesz to
      znaczy, że masz wątpliwości i nie do końca mu ufasz. Dobrze
      rozumiem? Bo ja w przypadku podania wody nie miałabym wątpliwości -
      nie zaszkodzi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka