Dodaj do ulubionych

foliowe, szeleszczące, błyszczące, kolorowe

21.11.08, 08:03
Są tak fascynujące dla mojego Kawalera, najlepsze: husteczki higieniczne...Jakie jest Wasze zdanie na temat dawania ich dziecku? Oczywiście jak są w rączce to i buzi zaraz lądują. Są mięciutkie, bez ostrych zakończeń, na tyle duże, żeby ich nie połknąć. Jasne, że bez nadzoru ich nie daję, ale...Podobno te kolory na folii mogą być toksyczne, nieciekawa to wiadomość, ale przecież dziecko ich nie wysmokcze..Sama nie wiem, dawać, nie dawać? Co myślicie?

No i dzńdbry z rana...u nas wszyscy już chorzy, tylko Kawaler jakoś póki co uchował się...
Obserwuj wątek
    • maleninki Re: foliowe, szeleszczące, błyszczące, kolorowe 21.11.08, 09:39
      moja tez lubi chusteczki i reczniki kuchenne wink specjalnie nie daje, bo zaraz
      rozciamka w buzi, ale jak probuje wytrzec jej buziaka, to wyrywa i chce gryzc.
      • matysiaczek.0 Re: foliowe, szeleszczące, błyszczące, kolorowe 21.11.08, 09:57
        No co Ty, Maleninki! nie chodziło mi o chusteczkę jedną, ale takie zapakowane, w folię. To taka folia właśnie jest najbardziej interesująca i o kolory na folii mi chodzi.pzdr
        • szachula30 Re: foliowe, szeleszczące, błyszczące, kolorowe 21.11.08, 13:31
          Moja też uwielbia. Najbardziej odrywać te kawałki folii do przyklejania jak się
          chusteczki już otworzy. Daję jej te chusteczki, ale pilnuję jej jak oka w
          głowie, bo bawi się, bawi a potem wyciąga jedną i bach - obiadek! wink
        • maleninki Re: foliowe, szeleszczące, błyszczące, kolorowe 21.11.08, 15:14
          sorry, chyba z przemeczenia ciezko czaje baze wink moja lubi wszystko, co
          szelesci, rwie co sie da na male strzepki, zreszta wszystko jest interesujace,
          co tylko wezma do rak rodzice czy dziadkowie. smile
          pzdr
    • kinga_owca Re: foliowe, szeleszczące, błyszczące, kolorowe 21.11.08, 13:51
      mój ostatnio upodobał sobie paklanki wink
      wyciąga z opakowania (wielka frajda) i sysa
      to niby czymś nasączone jest, ale nie sposób mu zabrać, od razu jest
      ryk
      no i to jedyny sposób, aby go przez chwilę utrzymać w pozycji na
      plecach na przewijaku (pieluchę założyć zdążę, ubieram go już na
      brzuchu)
      jak na razie nic mu nie jest
      chusteczki ciamka na spacerze, kiedy już pora wracać do domu na
      spanie i nic innego nie jest w stanie go rozerwać wink
      myslę, że od czasu do czasu nie zaszkodzi smile
      oblizuje też podłogę w kuchni i nasze domowe obuwie - żyje i ma się
      dobrze wink
      • matysiaczek.0 kinga 21.11.08, 13:56
        toż zajeżdżą Cię zaraz sterylizujące i wyparzające i nieoblizujące dzieckich rzeczy...wink
        • kinga_owca Re: kinga 21.11.08, 14:06
          dopóki mały się nie przemieszczał to sama wyparzałam zabawki,
          łyżeczki itp. smile żeby nie było wink
          ale skoro teraz łazi po całym mieszkaniu i wszystko konsumuje, to
          przestało mieć sens
          ale gdy mu zabawka spadnie (czytaj wyrzuci z wózka) w parku, to mu
          już jej nie dam smile i mam w zapasie też kilkanaście paczek
          chusteczek bo lądują na glebie co chwila wink
          • emigrantka34 Re: kinga 21.11.08, 15:19
            Od tygodnia szoruje calym cialem po podlodze, znaczy sie parkiecie,
            podloga az lsni. Oblizuje wszystkie nogi od krzesel, stolu, regalu.
            Oprocz torebek foliowych pod nadzorem, w ruchu sa - tekturowe
            opakowania po herbacie, reczniki papierowe, chusteczki higieniczne,
            opakowanie po pampersach, papmersy, gazety i kartki. Ostatnio
            zaczela jesc ulotke. Normalnie nie pozwalam jej brac do busi, ale co
            mialam zrobic, jak bylam na poczcie w kolejce i musialam zaadresowac
            trzy polecone. W domu jednak pilnuje, zeby nie zarla tego
            wszystkiego, co powyzej wymienilam. Zabawki myje jak mi sie
            przypomni, podloge szmata przecieram raz na dwa dni, bo duzo kurzu u
            nas jest.
    • uullaa Re: foliowe, szeleszczące, błyszczące, kolorowe 21.11.08, 14:09
      To ja odwrócę uwagę, żeby kingi_owcy nie "wysterylizowali" razem z
      dzieciem. Pewna moja znajoma widząc czyjeś dziecko radośnie
      raczkujące powiedziała: "moje do roku życia podłogi nie dotknęło".
      Serio.
      A co się tyczy szeleszczących to i owszem, nęcą, że hej. Pod
      kontrolą to czemu nie?
      • 2122joan Re: foliowe, szeleszczące, błyszczące, kolorowe 21.11.08, 14:56
        Ja uwazam ze nie powinnas dawac dziecku bawic sie takim czyms.I
        wcale nie jestem ta sterylizujaca wszystko!!!Nawet nie chodzi o
        bakterie na tej foli ale o chemikalia.Po tych wszystkich
        aferach "made in china" zabawki ktore byly naszpikowane
        trucizna.Niewiadomo jakich farb i innych szkodliwych substancji
        uzyli do takiego pieknego,kolorowego i mocnego wykonczenia...Nie
        lepiej kupic jakas fajna przytulanko-grzechotke.Moj maly uwielbia te
        z Lamaze sa naprawde interesujace.Plus dziecko od poczatku trzeba
        uczyc po co sa zabawki.Pozniej co pozwolisz gryzc kable bo lubi...
        • matysiaczek.0 Re: foliowe, szeleszczące, błyszczące, kolorowe 21.11.08, 15:07
          Ej joan, nie gorączkuj się, pytam, nie wiem, mogę? Pewnie masz rację. To, że są fascynujące, nie znaczy, że cały dzień siedzi z folią w garści..wink Ale małpiego rozumu dostaje jak widzi chociażby paczkę huggisów - kolorowe, wielkie COŚ. A pluszaki to już przećwiczone, w tym wieku (5,5mies) nie interesują, choćby złotem tkane. No i dalej. Jak ja mam dziecko w tym wieku uczyć do czego są zabawki? On teraz wszystko do buzi i już, łyżka drewniana z kuchni, cedzak, skarpetka, kubeczek plastikowy, etui na komórkę. Co dasz, ląduje w buzi i najważniejsze, żeby było wszystko, byle nie zabawka..pozdrawiam
          • 2122joan Re: foliowe, szeleszczące, błyszczące, kolorowe 21.11.08, 15:39
            Sorki nie goraczkuje sie zle mnie zrozumialas .Czasem jestem troszke
            niedelikatna w swoich wypowiedziach...A lyzka drewniana to nic zlego
            mozesz mu kupic taki maly zestaw do gotowania np.Ikea.Moze to
            polubi.Ja tam zawsze trzymalam sie twardo i ci powiem ze warto.Jak
            dzieciak ma rok jak juz naprawde pcha sie wszedzie to samo z siebie
            wie ze zabawki do zabawy reszty nie ruszac.Nie chodzilo mi dokladnie
            o pluszaki(nudne)ale o takie grzechotki z materialu zrobione tak
            zeby szelescily,z lustereczkami czy innymi bajerami.LAMAZE naprawde
            maja fajne ciekawe produkty poszukaj na necie moze w Polsce tez
            kupisz.Moje to to uwielbialy.
            • 2122joan Re: foliowe, szeleszczące, błyszczące, kolorowe 21.11.08, 15:40
              Moj maly tez ma 5 miesiecy i lubi tez mate z zabawkami,fajna bo
              mozna podpiac inne zabawki do niej.
            • kinga_owca Re: foliowe, szeleszczące, błyszczące, kolorowe 21.11.08, 16:24
              Lamaze ok, Tiny Love też, ale i tak wszystko wysiada przy butach
              taty i tasiemce, którą przewiązuję chustę nosząc małego wink
              no i okulary dziadka - nieosiągalny obiekt pożądania wink
              a najlepsza zachęta do raczkowania (polecam) to wypita w połowie
              butelka nestea - szeleści, toczy się i jeszcze fajnie się przelewa
              coś w środku wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka