Niestety pora roku sprzyja chorobom. Mój tata, mieszka z nami, jest chory na
grypę, mąż lekko przeziębiony, ja miałam w nocy podwyższoną temperaturę przez
chore gardło, ale czuję się już znacznie lepiej. Powiedzcie kochane, jak duże
jest ryzyko, że moja 3,5 miesięczna córka się zarazi? Tata się do niej nie
zbliża, ale przecież te zarazy pałętają się po mieszkaniu

(((((. A czy córka
może się zarazić ode mnie i też mieć chore gardło? Karmię ją piersią i podobno
jej odporność jest większa, a pomimo to już dwa razy miała porządny katar

((