Dodaj do ulubionych

nie myła dziecku pupy przez prawie 2 tyg !!! Szok

08.01.09, 09:49
Dziewczyny,
muszę opisać co mi się wczoraj przydarzyło , bo normalnie w szoku jestem jacy
ludzie są bezmyślni.
Moja są sąsiadka, urodziła prawie 2 tyg tem prześliczną córeczkę.Miała cc,
więc dopiero od tygodnia są w domku. Wcześniej mówiłyśmy sobie tylko "Dzień
dobry" i tyle, ale od kiedy ja urodziłam ( moja ma 6 m-cy) , a tamta w ciązy
była to wiecie jakoś tak non stop zagadywałysmy do siebie.Kobitaka dość
zadbana,widać że kaski im nie brakuje,raczej wykształcona. W sumie ok, ale
żadana bliższa znajomość. Zadzwoniła do mnie na początku tygodnia, że jej mąż
wyjeżdża i czy nie pomogłabym jej wykąpać małą, bo brzuch ją boli itd. Że ja
to niby taka doświadczona jestem itd. No więc poszłam do nich. W domu ukrop
jak w piekle - mówiła że prawie 26 stopni , no bo mrozy. Mała ubrana w długi
rękaw body, pajaca z wilgotnym karkiem leży i jęczy. No podobno marudzi, bo
jej pora kąpieli itd. Myślę, sobie - Marudzi biedana, bo w piekle się grzeje.
Rozbieram małą. Widzę, że na przewijaku stoją same markowe kosmetyki dla
dziecka, wszystko wycmokane itd. Ściągam pieluszkę, ma jeszcze pępuszek
(oczywiście zakryty pieluchą, więc zaraz dyskretnie powiedziałam, że chyba
lepiej odsłaniać bo się poci itd).Miała kupkę, więc wymywam wszystko
chusteczką, tak a zgrubsza, co by resztę wymyć w wanience. Nagle patrzę a cała
ci... czerwona, normalnie jakby pomalowana. Wzięłąm wacik z wodą i chcę tam
wymyć jej, a sąsiadka na mnie z krzykiem - co ja robię, że tam nie wolno
ingerować , że florę jej naruszę !! Ja nie wytrzymałam i pytam czy wogóle jej
tam nie myłą. Ona, że nie. RECE MI OPADŁY !!!!!!!To dziecko miało między
wargami jeden wielki syf, krew ( tą poporodową wydzielinę chyba) Nie mówię już
jak to pachniało. Spytałam się jej czy sam się też tak często myje, a ona że
oczywiście , ze codziennie, ale bobas to co innego.
Dziewczyny, myłam jej to chyba ok 30 minut i nie dało rady,bo nie chciałm
skrobać. w wanience wymoczyłam, potem z rumianku kompresik i dopiero poszło !!!
A mała jakby czuła że jej pomagam , bo nawet nie ruszyła się. Sąsiadka
oczywiście kontrolowała sytuację i coś marudziła, że nie wie czy to dobrze
itd.....
Tak więc kąpiel trwała prawie godzinę. a do tej sąsiadki chyba się już nie
odezwę, choć szkoda mi tej małej.
Dziewczyny, ja rozumiem, że można nie mieć doświadczenia, żadna z nas nie ma
przecież, no ale rozum chyba każdy ma !!!
Nic dodać nic ująć
Obserwuj wątek
    • bafami Re: nie myła dziecku pupy przez prawie 2 tyg !!! 08.01.09, 10:04
      Stanę w obronie sąsiadki. POwiedziano jej, żeby nie myć bo ma
      naturalną barierę ochronną w postaci mazi. No i kobiecina sobie do
      serca za bardzo chyba wzięła.

      Nie rób se jaj i nie osądzaj jej po jednym wydarzeniu, choćby ze
      względu na małą odezwij się do niej i skontroluj czasem sytuację.
      Może faktycznie potrzebuje pomocy i podpowiedzi.
      • 2madzia.1 Re: nie myła dziecku pupy przez prawie 2 tyg !!! 08.01.09, 10:18
        a położna środowiskowa nie mogla jej wytlumaczyć jak pielęgnować dziecko.nic tej
        sasiadki nie tlumaczy jest tyle dostępnych broszur na temat pielęgnacji
        niemowląt,będąc jeszcze w ciąży można sobie poczytać.takie zaniedbanie to z
        lenistwa.a ze boli brzuch po cc to normalne ale powoli mozna przy takim małym
        szkrabie robic zabiegi pielęgnacyjne.drogie kosmetyki same nie załatwią sprawy same.
      • joladaniel Re: nie myła dziecku pupy przez prawie 2 tyg !!! 27.01.09, 17:37
        tez stane w obronie tej sasiadki bo ja tez mam pierwsze dzieko i to
        córke i wyobrażcie sobie że nawet pediatry w przychodni pytałam jak
        mała ta pielegnować i powiedział mi zebym przypadkiem nic nie
        rozchylała i nawet tam nie zagladała. troche mi to nie pasowało wiec
        dopytałam sie jeszcze kobiety ktura z piec cóerk miała i ona tez mi
        powiedziała zebym tam nie zaglądała( biedne te jej córki). ja tak na
        wszelki wypadek jak mi kupe uwaliła to delikatnie wacikiem ja
        podmywałam bo mi ta kupa tam nie pasowała pomimo tej wypowiedzi
        pediatry. pużniej poszliśmy do innego lekarz i przy okazji czego
        innego dowiedziałam sie jak moją córcie pielegnować az boje sie
        myślec co by było gdybym słuchała tego pediatry i tej babki od 5
        córek
    • remedioslive Re: nie myła dziecku pupy przez prawie 2 tyg !!! 08.01.09, 10:19
      fakt mi tez połozna powiedziała, ze miedzy wargami sromowymi
      absolutnie nic nie ruszac bo tam jest maź z okresu płodowego i ona
      chroni, ale ja sie pytam- jak troche kupy tam wlazło to tez
      zostawić??! zgrozo.
      mam nadzieje ze ta kobieta nauczy sie myslec a nie bezkrytycznie
      słuchac....
      • bafami Re: nie myła dziecku pupy przez prawie 2 tyg !!! 08.01.09, 10:22
        moja córka ma 3 lata już, ale kupkę wyjmowałam patyczkiem z pochwy.
        Mnie uczono, zeby przemywać to co żółte, a białą wydzielinę
        zostawiać.

        Ja i tak myślę, że trzeba kobicie i dziecku pomóc. Wygląda na to, że
        jest niedoświadczona i po prostu głupia. może jest z gatunku
        tych '"królewien" co to są do wyższych celów stworzone niż
        podcieranie pupysmile
        • alajna2 Re: nie myła dziecku pupy przez prawie 2 tyg !!! 08.01.09, 17:37
          Lepiej moze jednak ze względu na dzidzię odzywać się do sąsiadki wink
          Mnie też położna zabroniła ingerować w wargi sromowe, ale jak
          zobaczyłam co tam się znajduje, to siłą rzeczy umyłam i myję do
          dziś wink
          Wiadomo jak pierwszy noworodek w domu to nie zawsze wiadomo do końca
          co i jak wink oświeć sasiadkę.
      • beliska Re: nie myła dziecku pupy przez prawie 2 tyg !!! 08.01.09, 10:29
        Maź, mazią, ale oczy i rozum babka zapewne ma i choćby neta w domu.
        Mnie też ktos mówił o niemyciu, ale oczywiście myłam, bo bałam się, że z czasem skorupa się zrobi na delikatnych narządach. Brak bariery ochronnej nie zaszkodził jakoś. Dziwi mnie jedynie ta krew-czyżby w szpitalu nie umyli dziecka. Miśka miała tam żółtawą maż, ale poza tym czysto. Jeśli matka trzyma dziecko w takim gorącu, grubo ubrane i nie umie pielegnować, to pomóż jej, dawaj delikatnie wskazówki,pokaż co i jak, bo szkoda malutkiej.
      • maleninki Re: nie myła dziecku pupy przez prawie 2 tyg !!! 08.01.09, 16:03
        dokładnie, w szkole rodzenia też nas instruowano, że z pomiędzy warg sromowym
        nic nie wymywać... dziewczyna mogła być jeszcze w szoku poporodowym, może wróci
        jej zdolność racjonalnego myślenia wink

        muszko-za wcześnie na osądy... skrzywdzić córki napewno nie chciała.. może jest
        przerażona i potrzebuje wsparcia? nie wszystkie kobiety od razu po porodzie
        wiedzą co robić, niektóre sytuacja trochę przerasta. zależy od psychiki, a poród
        to silne przeżycie. jak dla mnie była w desperacji, prosząc o pomoc mało znaną
        sąsiadkę..
    • jagomago Re: nie myła dziecku pupy przez prawie 2 tyg !!! 08.01.09, 10:23
      ja tez raczej nie odwracalabym sie od takiej sasiadki, wlasnie z uwagi na dziecko.
      to, ze ma full wypas w pokoju i kosmetyki z najwyzszej polki, nie swiadczy, ze
      kosmetyki sa uzywane - jak widac
      wiem, ze moze byc tak, ze jak zadzwonisz i powiesz, ze gdyby miala jakies
      pytania czy watpliwosci to niech zadzwoni - bo to moze byc ciagla konferencja by
      tel...
      moze sasiadka zobaczyla, ze nie do konca dobrze robila i sama zwroci sie do
      Ciebie z prosba o pomoc.
      sadze, ze stan w jakim widzialas dziecko jest spowodowany rowniez tym, ze
      sasiadka nie ma do kogo zwrocic sie o porade. obawisam sie tez, ze nie bylo
      jeszcze u dziecka zadnej cioci czy babci, ktora by na to zwrocila uwage.
      a moze nie ma babci, cioci...

      troche wyrozumialosci
      my tez sie uczymy... codziennie...

      rozmawialam z pediatra mojego bobasa i powiedzuala mi jak postepowala ze swoim
      pierwszym dzieckiem - bedac po studiach specjalistycznych - nie uwierzylabys, ja
      sluchalam z otwartymi szeroko oczami smile
    • sabciass Re: nie myła dziecku pupy przez prawie 2 tyg !!! 08.01.09, 10:27
      Powiedzieli żeby niewymywać wydzieliny, to nie dotykała wcale, no
      przegieła, ale są też kobiety przeginające w drugą stronę, koleżanka
      prze pół dnia po powrocie ze szpitala skrobała patyczkiem małej
      wydzielinę płodową z pomiędzy warg, mała oczywiście szybko dostała
      infekcji. No cóż, mamy 9 miesięcy żeby się przygotować, ale i tak
      jak to się mówi, człowiek uczy się całe życie i głupi umiera.
      • jagomago Re: nie myła dziecku pupy przez prawie 2 tyg !!! 08.01.09, 10:38
        9 miesięcy na naukę - to tylko teoria, a jak wiadomo praktyka z teorią często
        nie idzie w parze wink
        ja nie czytałam ani o ciąży, ani o pielęgnacji, nie miałam lektur.
        ja mam komfort - chrzestną (która wychowała 6 dzieci smile ) i macochę, która służy
        mi pomocą choćby na telefon. no i zdrowy rozsądek.
        to lepsze niż lektury smile

        no ale nie każdy ma taki luksus smile

        moja bratowa przewijała i kąpała dziecko gdy obok leżała książka
        krok po kroku" kąpiel, karmienie.
        typowe książkowe wychowywanie...
    • alpepe PĘDEM do sąsiadki!!! 08.01.09, 10:34
      Nie zostawiaj bezbronnego dziecka na pastwę umysłu tej kobiety.Wiem, że Ci
      nieprzyjemnie, ale dziecko ważniejsze! Przykręć kaloryfer w ich domu,
      porozbieraj młodą, to nie będzie marudziła i pomóż tej kobiecie, bo jak widać
      syndrom baby born się szerzy.
      • muszka1980 Re: PĘDEM do sąsiadki!!! 08.01.09, 10:47
        już sama nie wiem co mam robić...
        Może rzeczywiście zadzwonię do niej i zapytam jak się czują itd
        Oni nie mają tutaj rodziców. Jego rodzice nad morzem, a jej w Kandzie. Pierwsza
        wizyta dopiero jakoś za tydzień.
        Jak powiedziała to mojemu mężowi to się za głowę złapał i powiedział, żebym
        chodziła do niej codziennie i kontrolowała. No ale nie mogę przecież tak sie
        wciskać w czyjeś życie ...
        No nic, wychodząc z mała na spacerek zadzwonię do niej pod pretekstem, że może
        cos jej kupić w sklepie smile
        • 1jula Re: PĘDEM do sąsiadki!!! 08.01.09, 11:00
          Myślę, że lepiej jest "wciskać się" w czyjeś życie niż potem mieć
          wyrzuty sumienia, że mogło się czemuś zapobiec. Może być nieporadna
          jeśli to jest jej pierwsze dziecko. Ja pamiętam swojej córki bałam
          się przez tydzień jak ognia
        • jagomago Re: PĘDEM do sąsiadki!!! 08.01.09, 11:04
          i moze napomnij, ze czas na balkonowanie dziecka wink
          i badz moze przy ubieraniu dziecka na balkonowanie, bo jak dziecko wystroi w
          super ciuchy niekoniecznie cieplo...

          oczywiscie rozumiem, ze nie mozesz poswiecic jej calej uwagi, bo masz swoje
          dziecko, swoje zycie, ale ja bym nie mogla spojrzec spokojnie w strone drzwi
          sasiadki, gdybym wiedziala co sie tam dzieje...

          kila wskazowek podstawowych i bedzie git!
          czasem lepiej sluchac mamusiek rowiesnikow niz swojej mamy czy babci... troche
          czasu uplynelo od czasu, gdty nas pielegnowaly wink
          • iwonan11 Re: PĘDEM do sąsiadki!!! 08.01.09, 11:55
            Muszka1980 ja też uważam, że powinnaś od czasu do czasu zaglądnąć do sąsiadki,
            bo tak naprawdę to chodzi tylko o dzieciątko. Jeżeli obawiasz się jakiejś
            reakcji z jej strony, to może po prostu delikatnie zaproponuj, że gdyby czegoś
            nie wiedziała, czy nie mogłaby sobie z czymś poradzić to chętnie możesz
            podzielić się z nią swoim doświadczeniem, czy coś podpowiedzieć w konkretnej
            sprawie. Nie wiem jaka jest ta Twoja sąsiadka, może się nie obrazi i odbierze to
            jako chęć pomocy. Ja myślę, że ona jest sama, tzn. z dala od rodziny. Jeżeli
            dziewczyna nie miała nigdy kontaktu z małym dzieckiem, to trudno wymagać żeby
            wszystko umiała. Aczkolwiek, tak jak pisały poprzedniczki są różne książki,
            broszury można trochę poczytać. Dziwię się, że położna na to nie zwróciła uwagi,
            no chyba że w ogóle nie było jej u sąsiadki. Może podpytaj, czy była położna. A
            jeśli chodzi o mycie pupci, nam w szkole rodzenia też mówiono, że dziewczynkom
            nie należy przemywać, żeby nie zainfekować. Moja jak zrobi kupkę to delikatnie
            jej przecieram chusteczką, staram się nie wcierać głębiej. Mam nadzieję, że
            Twoja pomoc nie pójdzie na marne. Pozdrawiam.
      • kaeira Re: PĘDEM do sąsiadki!!! 08.01.09, 12:11
        alpepe napisała:
        >jak widać syndrom baby born się szerzy.

        A co to za syndrom? smile
      • annubis74 Re: PĘDEM do sąsiadki!!! 08.01.09, 15:51
        a co to za syndrom baby born?
        • memphis90 Re: PĘDEM do sąsiadki!!! 08.01.09, 17:07
          To taka laleczka-dzidziuś z kompletem akcesoriów (wózek, nosidło, ubranka 3x
          droższe niż dla normalnego dziecka). Ładnie wygląda, jak się naleje wody-to
          siusia, nie płacze, można odłożyć na półeczkę i mieć spokój. Przypuszczam, że
          chodzi o to, że niektórym kobietom wydaje się, że dziecko to takie baby born-
          ładniutkie, można stroić, iść na spacer z najmodniejszym wózkiem... A tu nagle
          zjawia się obesrany wyjec, który nie pozwala spać w nocy i ulewa na Diora wink
          • annubis74 Re: PĘDEM do sąsiadki!!! 08.01.09, 18:45
            dzięki za wyjaśnienie
            ja jestem z pokolenia które nie bawio się takimi superbajeranckimi
            zabawkamismile
            może też dlatego nie miałam syndromu baby bornsmile
            • kaeira Re: PĘDEM do sąsiadki!!! 08.01.09, 19:53
              annubis74 napisała:
              > ja jestem z pokolenia które nie bawio się takimi superbajeranckimi
              > zabawkamismile

              Jeżeli numer w twoim nicku oznacza rok urodzenia, to jestem od ciebie kilka lat starsza, a miałam superbajerancką lalkę, która siusiała - się wlewało w dziurkę od góry, a z dziurki na dole leciało tongue_out dla większej ekskluzywności miała czekoladowy kolor skóry wink I nie pochodziła z Pewexu.
              • annubis74 Re: PĘDEM do sąsiadki!!! 09.01.09, 15:00
                może i były takie lale
                ale ja chyba nie byłam specjalnie lalko-lubna
                chociaż ogólnie uważam że zabawki z czasów mojego dzieciństwa były
                niejednokrotnie ciekawsze, lepiej wykonane i bezpieczniejsze od
                dzisiejszych smile
    • camel_3d no co... 08.01.09, 10:58
      nowoczesna matka, ktora nikogo nie sluchasmile)) i sama wie najlepiejbig_grin

      a wyobraz sobie jakby potraktowala tesciowa, ktora by przyszla i powiedziala, ze
      tak si enie robi...smile))))
    • ciociacesia i co w szpitalu dziecka nie kapali w ogole? 08.01.09, 12:07
      przeciez na poczatku dziecko kąpią połozne? zwłaszcza ze mama po cc
      • filipianka Re: i co w szpitalu dziecka nie kapali w ogole? 08.01.09, 12:49
        u mnie nie kąpie się w ogóle
        (W-wa MSWiA)
        • asienka28035 glupota!!! 08.01.09, 15:16
          co do matek które myślą że robią wszystko dobrze opowiem swoją
          historie!
          Koleżanka urodziła23grudnia slicznego chłopca,karmiła go w szpitalu
          piersią i butelką. po wyjściu ze szpitala(mieszka z rodzicami,niema
          ojca dziecka) miała opuchnięte brodawki i piersi. powiedziałam jej
          żeby jak najczęściej przystawiała swojego synka do cyca to jej ulży
          albo żeby odciągała...a ona w nocy jak mały płakał dała mu mleko z
          kartonu 3,2% <szok> mały oczywiście dostał biegunki!
          ja jestem młodą matka(18lat) i mam 9m-czną córke ale w życiu bym
          niewpadła na taki pomysł,rany jak mi szkoda takich dzieci!!
          odpiszcie!
          • scarlet_s Re: glupota!!! 08.01.09, 22:17
            To moja znajoma daje tylko mleko z kartonu, bo uważa, że na dzieci
            to szkoda kasy, bo i tak wyrosną z alergii, tak samo z ciuchami.
    • annubis74 Re: nie myła dziecku pupy przez prawie 2 tyg !!! 08.01.09, 15:47
      ja też od położnych w szpitalu i położnej środowiskowej usłyszałam,
      żeby nie ingerować za bardzo, oczywiście kobitka mogła sama
      pokombinować i pomysleć logicznie, ale czasem młode matki są
      skołowane najdziwniejszymi radami. Nie usprawiedliwiam takiego
      zaniedbania, ale rozumiem z czego mogło wynikać
    • mmr26 Re: nie myła dziecku pupy przez prawie 2 tyg !!! 08.01.09, 15:52
      Matko kochana!!!!!!! Ty goń to tej kobiety i ratuj maleńką!! Wciskaj się ile się
      da. Czy ta kobieta to zupełnie rozumu nie ma!!
      Ale z drugiej strony to mojej koleżanki bratowa też nie kąpie dziecka codziennie
      tylko raz w tygodniu. A przez cały tydzień tylko chusteczkami nawilżanymi
      przeciera. No jakaś paranoja!! Zastanawiam się skąd tacy ludzie się biorą??!!
      • kaeira Re: nie myła dziecku pupy przez prawie 2 tyg !!! 08.01.09, 16:06
        mmr26 napisała:
        > Ale z drugiej strony to mojej koleżanki bratowa też nie kąpie dziecka codzienni
        > e
        > tylko raz w tygodniu. A przez cały tydzień tylko chusteczkami nawilżanymi
        > przeciera. No jakaś paranoja!! Zastanawiam się skąd tacy ludzie się biorą??!!

        Zwracam uwagę, że w wielu krajach zaleca się kąpanie noworodków i małych niemowląt 2 albo 3 razy na tydzień, a czasami nawet raz w tygodniu. Oczywiście, trzeba bardzo dokładnie utrzymywać higienę okolic pupy, myjąc często nie tylko chusteczkami nawilżanymi, ale także przemywając wodą, np. pod kranem albo wacikami z wodą.
        • jackie71 w Szwecji zalecją kąpiel... raz na miesiąc... 09.01.09, 11:54
          A znajoma lekarka ma koleżankę-pediatrę w Szwecji i podobno szwedzkie dzieci
          zwyczajnie niezbyt ładnie pachną. Ale cóż- do smrodku człwoiek sie przyzwyczaja
          i przestaje go czuć, he he... Takie szwedzkie ekologiczne zaleceniawink
      • ewa-krystyna Re: nie myła dziecku pupy przez prawie 2 tyg !!! 14.01.09, 22:52
        ja rowniez nie kapie mojej malej codziennie tylko 2 razy w tygodniu,a jak jest
        super zimno to i tylko raz smile jednak pupe ma myta po kazdej kupie pod woda -
        wczesniej mylam przy kazdej zmianie pieluchy,ale to nie jest zdrowe,bo
        pozbawialam jej naturalnej bariery bakteryjnej....
        latem jednak bede kapac ja codziennie w miare potrzeby smile bedzie starsza smile
    • londine Re: nie myła dziecku pupy przez prawie 2 tyg !!! 08.01.09, 15:53
      Ja też poprę koleżanki i powiem, że takiej matce należy zwyczajnie pomóc a nie
      krytykować. Broszurki, broszurkami, ale na własne dziecko czasem i teoria mało
      co daje. Ja jestem lekarzem, skończyłam studia medyczne, ale z pediatrią mało
      miałam kontaktu (jestem chirurgiem). Jak urodziła się moja Malutka 8 miesięcy
      temu, teoretycznie byłam obczytana, zaznajomiona z obsługą. A i tak byłam TAK
      przerażona na początku jak miałam cokolwiek przy niej zrobić, że do tej pory
      pamiętam wszystkie emocje i stres związany z pierwszym kąpaniem, ubieraniem,
      przewijaniem smile W szpitalu jeszcze poprosiłam położne, aby nauczyły i pokazały
      mi wszystko i nie spałam cały pobyt w szpitalu przez 4 dni, bo się intensywnie
      uczyłam smile Nie zmieniło to faktu, że gdy pierwszy raz robiliśmy coś przy
      Malutkiej to mieliśmy stracha na całego (mąż też lekarz smile ).
      Cały czas przepytywałam o wszystko koleżanki-pediatryce, własnego pediatrę i
      znajome matki i... ciągle nie byłam niczego pewna. Gdy musisz coś zrobić swojemu
      maleństwu odwaga i tzw. psycha siada. Mój teść (też chirurg) też się bał na
      początku nawet wziąć Małą na ręce. Po prostu czasem niketórym ludziom strach
      blokuje umiejętność radzenia sobie z trudną sytuacją i cała wiedza "wyparowuje".
      Nam też mówiono o ubieraniu ciepło(dodatkowej warstwie dla noworodka), ciepełku
      w domu (na oddziałach położniczych i noworodkowych jest gorąco, wydzielinie,
      etc. Stopniowo z tego rezygnowaliśmy wsłuchując się w potrzeby Małej. Ale ta
      mama jest zagubiona, świeżo po porodzie, totalnie zakręcona z powichrowanymi
      hormonami, mało co kumająca, działająca często jak automat i... potwornie
      przerażona. Przypomnij sobie jak to było przez kilka tygodni po porodzie... Ja
      swojego pierwszego miesiąca mało co pamiętam, albo jak przez mgłę. Więc okaż się
      dobrą sąsiadką i człowiekiem i wspomóż młodą mamę. Ja bym tak zrobiła. Na pewno
      będzie Ci dozgonnie wdzięczna.
      • muszka1980 dzwoniłam do niej 08.01.09, 16:26
        jak pisałam tak zrobiłam - zadzwoniłam niby że zakupy mogę jej zrobić. Powiedziała mi że mała przespała calutką noc 23-6:30 i że to chyba przez ten kaloryfer zimniejszy co go wyłączyłam smile Powiedziała też że tak jak jej mówiłąmw dzień nie zasłania rolet jak mała śpi co by jej się dzień z nocą nie mylił. Pytała też o mleko czy można w mikrofali podgrzewać ( ona dokarmia małą, bo miała jakieś guzki w piersiach i mało pokarmu). No i poprosiła żebym dziś wpadła pomóc jej , bo tak sprawnie mi szło wczoraj. Od soboty ma być u niej siostra, a mąż wraca we wtorek.
        No to pójdę i dam jej wskazówki.
        Wiecie co ja mam wrażenie że ona to z tych co dwie lewe ręce ma, bogatego mężusia, kupa kasy i sprzątaczki w domu a dziecko to sobie zrobili, bo im do modelu 2+1 brakowało...
        Bo już mi zaczęła mówić, że ona to się dziwi, że ja z moją małą tyle siedzę w domu, że jej to już się nudzi itd...
        Ja planuję w przyszłym roku drugie dziecko, mam jak narazie wychowawczy na 3 lata, potem pewnie przedłużę, zobaczymy
        Po to siedzę w domu żeby się dzieckiem zajmować, rozwijać , pielęgnować i naprawdę nie mam minuty na nudę
        Zresztą same wiecie jak jest. A ta dziecka nie myje i jeszcze się nudzi...
        No nic - postaram się ją ciut wyedukować smile
        • maleninki Re: dzwoniłam do niej 08.01.09, 16:30
          smile miło z Twojej strony muszka! jak dziewczyna potrafi przyznać się, że ktoś
          jej pomógł i to w dodatku sparwnie, to nie jest taka zła. a ludzie są różni...
          ja też siedzę na wychowawczym, kocham cóarkę, a mam takie dni, że po prostu mam
          dość wszystkiego i powrót do pracy wydaje mi się spełnieniem marzeń wink
        • londine Re: dzwoniłam do niej 08.01.09, 16:45
          A może jej się nudzi, bo nie wie CO robić z takim Maluchem? JAK zajmować się
          dzieckiem? Co z nim robić? Maluch na początku głównie śpi (tym co mają szczęście
          smile ) a potem może być różnie. Kolki, ulewania, ząbkowanie, itd. Wspomóż ją
          podrzuceniem info nt. schematu dnia, werandowania i w końcu spacerków. Jak
          powinien wyglądać taki dzień maluszka i jak ona ma go sobie zorganizować. Ja bym
          po rękach całowała kogoś, kto by mi to wszystko wyłożył kawa na ławę i
          poprowadził za rękę na początku. Odjęłoby mi to kupę stresów, nerwów i poczucia
          totalnego zagubienia. I myślę, że dużo kobiet ma ten sam problem jak ta
          dziewczyna, o czym choćby świadczą pytania na forum. Żadna z nas nie jest alfą i
          omegą w sprawach dziecięcych smile Po prostu każda radzi sobie jak może.
          • joxanna Re: dzwoniłam do niej 08.01.09, 16:56
            To miło, że jej pomagasz, ona sama szuka kontaktu z Tobą, pewnie Cię lubi i ceni
            Twoją pomoc.

            Ale przykro czyta mi się Twoje posty, bo mam wrażenie, że strasznie
            protekcjonalnie ją traktujesz.

            Zrobiła błąd, nie poradziła sobie - ale jest otwarta na pomoc i na Twoje
            towarzystwo. Nie każdy rodzi się idealną matką noworodka - kto wie, może będzie
            świetną matką dla 3-latka? To, że teraz sobie nie radzi wcale nie znaczy, że nie
            powinna mieć dziecka.

            Poza tym to jasne, że w domu można się nudzić z malutkim dzieckiem. Nawet
            trudnym - w końcu cały czas robi się to samo! Jeśli wcześniej nie miało się zbyt
            rutynowej pracy, to jest to drastyczna zmiana.

            Dlatego ja twierdzę, że łatwiej mi jest z dwójką, niż z jednymsmile. Trzylatek i
            roczniak to jest wspaniała, bardzo atrakcyjna mieszanka, chociaż faktycznie,
            wymaga trochę więcej pracy niż samo jedno dzieckosmile
        • id.kulka Re: dzwoniłam do niej 08.01.09, 20:14
          muszka1980 napisała:

          > Wiecie co ja mam wrażenie że ona to z tych co dwie lewe ręce ma,
          bogatego mężus
          > ia, kupa kasy i sprzątaczki w domu a dziecko to sobie zrobili, bo
          im do modelu
          > 2+1 brakowało...

          Muszka, to ladnie z twojej strony, że jej pomagasz, ale niefajnie
          tak kogoś oceniać, szczególnie za jego plecami... Patrzysz na nią z
          góry, a czy sama wszystko wiedziałaś, jak urodziło ci się dziecko,
          nie popełniłaś ani jednego błędu?

          > Bo już mi zaczęła mówić, że ona to się dziwi, że ja z moją małą
          tyle siedzę w d
          > omu, że jej to już się nudzi itd...

          Bo może prowadziła dota bardziej aktywny tryb życia i codzienna
          rutyna zaczyna ją nużyć - szczególnie, jeśli w ciaży musiała np. być
          na zwolnieniu.

          > Ja planuję w przyszłym roku drugie dziecko, mam jak narazie
          wychowawczy na 3 la
          > ta, potem pewnie przedłużę, zobaczymy
          > Po to siedzę w domu żeby się dzieckiem zajmować, rozwijać ,
          pielęgnować i napra
          > wdę nie mam minuty na nudę
          > Zresztą same wiecie jak jest. A ta dziecka nie myje i jeszcze się
          nudzi...
          > No nic - postaram się ją ciut wyedukować smile
        • benignusia Re: dzwoniłam do niej 08.01.09, 20:33
          i dobrze ze dzwoniłas.....faktycznie wyedukować trzeba...mnie sie
          nie nudzilo z pierwszym ani drugim...i z trzecim tez czuje ze nie
          bedzie mi sie nudzic;p
    • naomi19 Re: nie myła dziecku pupy przez prawie 2 tyg !!! 08.01.09, 16:54
      Ok, kobieta popełniła błąd, nie ma tu rodziny, jest pewnie samotna,
      nie każdy rodzi się z wiedzą na temat dzieci, dostała informację,
      żeby nie myć, to nie myła. Wiadomo, że zrobiła źle, ale czemu ją tak
      krytykujesz. Nie wtrącaj się w ich życie na siłę, ale skoro ona sama
      o tę pomoc prosi, tzn że jej potrzebuje, więc możesz zasugerować
      pewne rzeczy. że za ciepło itp skoro opieka nad dzieckiem przychodzi
      Ci po prostu łatwiej.
      To jak krytykujesz, że bogata księżniczka itp, obrażasz ją i to
      publicznie, cała Polska może tu wejść i o niej poczytać, niby nie ma
      jej danych, ale nikt nie jest w Internecie anonimowy i ona równiez
      może tu wejść i przeczytać ten temat. I wspoaminając o drogich
      kosmetykach i bogatym mężusiu to tak jakbyś jej trochę zazdrościła i
      czuła się lepsza, że ty masz kasy mneij a jaka zaradna.
      Fajnie, że jej chcesz pomóc tylko trochę w innym tonie, takie jest
      moje zdanie.
      • muszka1980 Re: nie myła dziecku pupy przez prawie 2 tyg !!! 08.01.09, 19:22
        słuchaj a skąd ty możesz wiedzieć ile ja mam kasy ?
        Nie będę opisywała tutaj całej "znajomości" z sąsiadką , ale wiekszość
        kosmetyków ma bo...ja jej poleciałam i inne sąsiadki z dziećmi.
        Napiszę tylko, że wczoraj zaczęła mi opowiadać , że jej córcia zwymiotowała jej
        na ukochaną bluzkę i jest wściekła i że wogóle non stop musi ją przebierać i że
        szkoda tych ciuchów ...
        Nic dodać nic ująć ....
        • id.kulka Re: nie myła dziecku pupy przez prawie 2 tyg !!! 08.01.09, 20:17
          muszka1980 napisała:

          > słuchaj a skąd ty możesz wiedzieć ile ja mam kasy ?
          > Nie będę opisywała tutaj całej "znajomości" z sąsiadką , ale
          wiekszość
          > kosmetyków ma bo...ja jej poleciałam i inne sąsiadki z dziećmi.

          To po co te wstawki o kasie i drogich kosmetykach?

          > Napiszę tylko, że wczoraj zaczęła mi opowiadać , że jej córcia
          zwymiotowała jej
          > na ukochaną bluzkę i jest wściekła i że wogóle non stop musi ją
          przebierać i że
          > szkoda tych ciuchów ...

          Jak mi dziecko po jedzeniu i uleje na ciucha, to też nie skaczę z
          radoścismile
        • maleninki Re: nie myła dziecku pupy przez prawie 2 tyg !!! 08.01.09, 21:26
          ano muszka-jeździsz po tej kasie, jakby Ci szkoda było.. zaczyna robić mi się
          żal tej Twojej sąsiadki .. może lepiej jej nie pomagaj, bo potem będziesz
          chciała order...
        • annubis74 Re: nie myła dziecku pupy przez prawie 2 tyg !!! 09.01.09, 12:57
          Muszka, miło, że chcesz pomóc sąsiadce, ale mam też wrażenie, że
          wielką frajdę sprawia Ci obsmarowywanie d*** sąsiadce na forum (jako
          rekompensata za pomoc?)
          Jednak nikt tak nie dowali kobiecie jak inna kobieta
          oceniasz sasiadke, która w dodatku darzy cie zaufaniem
          a co gdyby ktos czytajac Twoje posty zaczał ciebie oceniac. np. 3
          lata na wychowawczym - tzn. ze tez masz bogatego meza kóry zarabia
          na leniuchujaca w domu zone... daruje sobie, ale czytajac twoje
          posty, wspólczuje sasiadce, która nawwet nie dom,ysla sie ze
          wpuszcza do domu dwulicowa babe.
      • milanaa naomi19 09.01.09, 07:47
        Zgadzam się z każdym Twoim słowem...
    • memphis90 Re: nie myła dziecku pupy przez prawie 2 tyg !!! 08.01.09, 17:10
      Moja znajoma poszła w drugą stronę- kazali przemywać pupę nadmanganianem, to
      przemyła... Zrobiła śliczny, ciemnofioletowy roztwór... Ale to b. młoda
      dziewczyna, dziecko pierwsze- teraz sama puka się w głowę na swoją głupotęwink
      • ziomas.1 Re: nie myła dziecku pupy przez prawie 2 tyg !!! 08.01.09, 20:28
        Muszka,ale dlaczego uważasz,że dobra matka to musi się zachwycać,że
        dziecko ją orzygało? Dlaczego nie może rozpaczać nad sponiewieraniem
        przez wydzieliny i wydaliny ślicznych ciuszków z wyprawki? A czemu
        nie może się nudzić z własnym dzieckiem? Ja też się nudzę,jak mi np.
        marudzi,albo jest brzydka pogoda i nie mogę małego niczym
        zainteresować. A ciuszków ładnych też mi żal jak się tak zaplamiły
        niektóre,że za cholerę nie dopiorę i z tego żalu np. teraz te gorsze
        i złachane są do po domu i karmienia,a te co się uchowały albo są
        szczególnie urocze,to odkładam na wyjście - właśnie z żalu,że synek
        będzie za chwilę miał styl wybitnie grunge'owy wink. Nie znam
        sąsiadki,tylko spekuluję,ale to,że ma się dużo pieniędzy,nie
        znaczy,że się nie szanuje rzeczy,które się za nie kupiło - mi by też
        było żal ładnej (w mojej ocenie) drogiej bluzki - a zdarza mi się
        zapomnieć i np. w ciuchach z pracy odbijać małego bez pieluszki i
        wtedy tylko się modlę,żeby los był tym razem łaskawy smile)
        Muszka - dobrze,że jej pomagasz,ale trochę zazdrość chyba przez
        Ciebie przemawia smile
        • zawsze-mamarysia Re: nie myła dziecku pupy przez prawie 2 tyg !!! 08.01.09, 21:41
          Wiesz w czym tkwi problem, że myślisz, że jesteś nieomylna. Nie wierzę, że
          robiłaś wszystko idealnie, ze zawsze wiedziałaś jak się zachować. Może kobita
          nie ma nikogo bliskiego kogo mogła się poradzić, w szpitalu non stop gadają,
          żeby dziecka nie myć w TYCH miejscach, pierwsze dziecko to się słucha lekarzy
          żeby zapewnić mu wszystko co "najlepsze". Mi też nudziło się z dzieckiem (spała
          po 20 godzin na dobę), sprzątałam, gotowałam, pracowałam w domu, spacerowałam,
          robiłam zakupy, ale to wciąż za mało, przed ciążą prowadziłam bardzo aktywny
          tryb życia ze względu na pracę często podróżowałam i uwierz mi na początku
          siedzenie w domu z Młodą było dla mnie tragedią. To, że ktoś ma ciepło w domu
          czy ma drogie kosmetyki czy ubrania nie jest kryterium do określania jego
          inteligencji, charakteru itp. Zanim wpadniesz na pomysł obmawiania kogoś spójrz
          w lustro i zastanów się jaka Ty jesteś....
        • pulenka dobrze,ze sie zjawilas po dwoch tygodniach... 08.01.09, 21:54
          ...a nie pozniej,bo byloby kiepsciutko miedzy nozkami malenkiej.
          I nie dziewie Ci sie.Ja nie nudze sie wlasnym dzickiem,chociaz
          czasem marudzi(ale to raczej nudy nie przysparza).owszem,bywa,ze
          codziennosc z bobasem troche nuzy,bo chcialoby sie czasem
          oderwac,ale generalnie na nude nie narzekam(choc przed
          macierzynstwem prowadzilam raczej aktywny tryb zycia).to ze dziec
          rzyga wiadomo nie od dzis i raczej trzeba sie z tym liczyc,nie
          zakladac po domu bluzeczek od Chanel'a, tylko zarzucac pieluche na
          ramie.
    • scarlet_s Re: nie myła dziecku pupy przez prawie 2 tyg !!! 08.01.09, 22:11
      O rany! Jakim to ciemnym trzeba być!
      • muszka1980 Re: nie myła dziecku pupy przez prawie 2 tyg !!! 09.01.09, 07:47
        Dziewczyny, piszcie ci chcecie ale więcej się tam nie pojawię.
        Po wczorajszej kapieli mam dość !!!
        Jak przyszłam to mała maiłą pełniutka pieluszkę w kupce więc rozbierając ją zażartowałam, że mama cię nie przewinęła bo pewnie nie zauważyła że masz kupkę. A ona do mnie , że czuła że coś tam jest chyba ale stwierdziała, że skorao za jakiś czas przyjdę to ją przdewinę bo po co nową pieluchę marnować i że mi to super szło...
        A później jak myłyśmy malutką to powiedziała, mi że ta operacja czyszczenia pupki to chyba nic nie dała bo jak sama widzę ma nadal zaczerwienione wargi ...
        No ma bo znowu nie w porę była przewijana i że wargi to trzeba po każdej kupce myć i siuśkach oglądać
        sad((((((((
        Sidziałam u niej prawie 2 h i wyjaśniałaktóry kosmetyk do czego, ale ona zbyt wielu pytań nie miała.
        Może nie wie o co spytać ? Nie wiem sama, ale nie będę czekać bo laska sobie ze mnie opiekunkę dziecka robi i tyle.
        Fakt ja nie jestem nieomylna i wszystko wiedząca, więc poleciała jej kiedyś tam strony w internecie ( między innymi tą) nawet książki chciałam pożyczyć. Nie chciała twierdząć że w necie to siedzą tylko same wariatki nawiedzone i piszą o głupotach i patologiach. I że tu są matki co to nic poza dzieckiem nie widzą i że to nie dla niej.

        Ograniczę naszą "znajomość " do minimum, chce o cos spytać niech dzwoni, sama się nie wychylam .

        Mam swoje szczęście w domku i pupke jej zawsze myję, a jak na mnie zwymiotuje to fakt nie jestem szczęśliwa ale nie przeklinam jej bo macierzyństow niesie za sobą takie atrakcje. Może ja jestem dziwna ale bywa tak że cieszę się z każdej kupki smile
        • bafami Re: nie myła dziecku pupy przez prawie 2 tyg !!! 09.01.09, 09:02
          muszka, a e ta Twoja sasiadka ma lat?
          • muszka1980 Re: nie myła dziecku pupy przez prawie 2 tyg !!! 09.01.09, 10:23
            ma 33 lata
            • bafami Re: nie myła dziecku pupy przez prawie 2 tyg !!! 09.01.09, 10:30
              o kurde, to szok. Moze już jej się nie chce.. Chociaż dziwne, bo ja
              mam 34 lata i mi się chcesmile i wielu "staruszkom" również.

              No to jest tylko jedno wytłumacznei -jest po prostu głupia.
        • jagomago Re: nie myła dziecku pupy przez prawie 2 tyg !!! 09.01.09, 10:51
          Wiecie co? Ja Was nie rozumiem... To że brudzą się ubrania i doprać nie można,
          że zafarbowały w praniu etc - to są tylko rzeczy!!!!!!
          Poczekajcie jeszcze chwilę, dziecko będzie uczyło się samodzielnie jeść. I co?
          Ofoliujecie całe mieszkanie, by się nie zachlapało? Dziecko będzie w foliowym
          kubraczku jeść?? A jak będzie malować po ścianach?
          TO WSZYSTKO TO SĄ RZECZY! TO JEST NIE WAŻNE!
          Dziecko czyściutkie, wychuchane - czy na pewno jest szczęśliwe?!
          A jak mnie obsika lub okupka lub uleje na mnie - czy robi to specjalnie?! Stało się.
          A że się czasem z ubrania nie spierze... czy nigdy same nie ubrudziłyście swojej
          najlepszej bluzki winem, kawą, zupą etc? I co? Tragedia??

          Z wypowiedzi muszki nie wyczytałam zazdrości - nie ma czego zazdrościć. Opisała
          sytuację z jaką się spotkała. Może w podtekście, że za naszą ścianą lub na
          przeciwko mieszka sąsiadka z takimi samymi problemami
          pielęgnacyjno-wychowawczymi i należałoby się też zainteresować...

          Muszka nie krytykowała ani nie oceniała sąsiadki - opisała co widziała, na żywo.
          To dalsze wypowiedzi Wasze były oceną sąsiadki...
          Ja nie widząc tej sąsiadki mogę sobie ją wyobrazić - tak jak napisała muszka -
          brakowało dziecka do modelu 2+1, nudzi się w domu nie dlatego, że codziennie
          wykonuje te same czynności, nawet gdyu dziecko już zaczyna gaworzyć, siadać etc.
          Nie sądzę też, by jej się nudziło, bo wiodła jakieś specjalnie aktywne życie. No
          chybas, że aktywnością nazywamy bieganiem po galeriach, siedzenie na kawie i na
          plotkach z koleżankami w centrum hadlowym, fryzjer, kosmetyczka, solarka etc.
          Ale oczywiście mogę się mylić. Może jest skromną zagubioną w nowej roli kobietą.
          A z zawodu jest handlowcem i pracuje w terenie - zasięg całe woj, mazowieckie -
          ciągły ruch. Albo jest artystką pełną weny, na którą teraz nie ma czasu...

          Możecie mnie zlinczować, mam to gdzieś. Zlinczowałyście muszkę, którą najpierw
          same zachęcałyście do niesienia pomocy.
          Doping był silny, ale po późniejszym linczu to pewnie bym już palcem nie
          kiwnęła, choć serce by mnie bolało ilekroć pomyślałabym o nieszczęśliwym dziecku
          w mieszkaniu obok...

          Wiem, że nie każda kobieta jest urodzoną matką, ale czasem instynkt macierzyński
          rodzi się wraz z narodzinami dziecka.
          Fakt forum - można się nieźle wkręcić. Dla mnie forum nie jest podstawą wiedzy o
          pielęgnacji i wychowywaniu dziecka, bo mam kogo spytać. Na szczęście. I jak
          czytam - dla sportu - jak się wkręcacie i nakręcacie na różne sytuacje... każda
          ciąża, każdy poród, każde dziecko i jego rozwój to indywidualna sprawa.
          Każde dziecko ma lekarza nfz lub prywatnie, pediatra, położna środowiskowa, jest
          do kogo zadzwonić i zapytać o nurtującą mnie sprawę.
          Dziś pojawił się śluz w kupce mojego syna - zadzwoniłam do pediatry i do mojej
          chrzestnej (mozesz zadzwonić do koleżanki też matki), zapytałam, wiem co zrobić.
          Ale z ciekawości wpisałam w szukaj: śluz w kupce - i wiecie co? zwariowałabym
          opierając się na większości wypowiedzi - od alergii, przez skazę białkową,
          ząbkowanie, po ciężkie zakażenia.
          Mało osob poradziło pójść do lekarza.
          Fakt, nie bądźmy panikarzami i nie pędźmy z byle czym do lekarza, ale zawsze
          możesz zadzwonić do lekarza lub położnej
          • maleninki jagomago 09.01.09, 11:33
            hmm nie zgadzam się. dziewczyny nie pisały, że jak dziecko się zabrudzi, to
            następuje koniec świata z tego powodu, tylko że nie jest powód do skakania z
            radości. wiadomo, że dzieci są najszczęśliwsze
            jak mogą wszędzie wsadzić łapki-to ich sposób poznawania świata.

            na forum łatwo o błędne zrozumienie emocji i intencji piszącego, ale
            umieszczając tu swoje wypowiedzi powinnyśmy brać to pod uwagę.
            dla mnie post muszki już na początku nie wyrażał ani krzty zrzozumienia
            sąsiadki, nawet śladu próby zrozumienia. po co było to wypominanie kasy?
            rozumiem, że zaniedbywane dzieci wywołują mocne emocje i to jest dobre,że ludzie
            się oburzają, tylko pisanie o tym na forum nie pomoże tym dzieciom w żaden sposób.

            jeśli sąsiadka to faktycznie taka bezmyślna baba, to powinno jej się wprost
            powiedzieć, co robi źle, a jak już opieka nad dzieckiem

            różne rzeczy widzimy u naszych sąsiadów.uważam, że pewne rzeczy lepiej
            powiedzieć komuś wprost, a nie wywlekać je na publiczne pośmiewisko. myślisz, że
            sąsiadka muszki, jeśli wejdzie na to forum, to nie będzie wiedziała, kto pisał i
            o kim mowa?

            jeśli człowiek decyduje się komuś pomóc, to chyba również nie robi tego dla
            poklasku na forum.

            to, że muszka napisała na forum, co myśli o sąsiadce, a w rzeczywistości robiła
            dobrą minę do złej gry, wydaje mi się po prostu obłudne. mogę się mylić, bo to
            tylko moja INTERPRETACJA jej postów.

            jagomago, dla wielu z nas forum nie jest wyrocznią co do pielęgnacji, ale czasem
            nie ma kogo zapytać, bo np. mama czy pediatra nie odbierają telefonu wink
            pozdrawiam.
            • jagomago Re: jagomago 09.01.09, 11:48
              Dziękuję za niezlinczowanie wink
              Wg mnie Twoja wypowiedź była podsumowaniem i powinna zamknąć temat smile

              Pozdrawiam
    • bluemadlen Re: nie myła dziecku pupy przez prawie 2 tyg !!! 09.01.09, 10:37
      no zal mi sasiadki bo może pierwsze dziecko a w szpitalu trafiła na jędze nie
      pielegniarke i żle ja poinstruowano jak pielegnowac dziecko.Za to podziwiam ja
      że tylko sie obruszyła ze jej dziecko przewijasz po co sie pchasz do ogladania i
      przebierania noworodka bez pozwolenia mamy znawczyni bo masz 6msc dziecko? po co
      wogóle to opisujesz ciekawe czy na spokojnie doradziłaś jej co i jak?jestes
      pewno typem mojej teściowej zawsze wszystko najlepiej wie i tylko ona ma
      racje.pozdrawiam
      • alpepe Re: nie myła dziecku pupy przez prawie 2 tyg !!! 09.01.09, 12:08
        raczej to ty jesteś typesm swojej teściowej, nie przeczytałaś całego wątku, ale
        się dopisałaś, zaznaczyć swoją obecność.
    • alpepe Re: do muszki 09.01.09, 12:10
      Bardzo dobrze się zachowałaś, pomogłaś tyle, ile sama możesz. Szkoda mi dziecka
      bardzo, ale przecież nie będziesz posługaczką u tej inteligentnej inaczej. Chyba
      nic więcej nie da się zrobić.
      Pozdrawiam serdecznie, jesteś zuch dziewczyna.
    • atucapijo nie linczujcie,czarownice,dobrze zrobila... 09.01.09, 13:00
      opowiem wam drastyczna historie ku przestrodze:
      ja mam w dalszej rodzinie taki przyoadek baby born i modelu 2+1,
      ciaza z powiklaniami po jakichs problemach, jakies cuda wianki w
      czasie ciazy zeby ja utrzymac, i to byla udana po ktorejstam
      nieudanej. jak dziecko mialo 2 tyg to mamusia ubrala w ciuszki z
      Harrods'a,ktore tatus przywozil z podrozy sluzbowych,poczytala
      Tuwima i BOy Zelenskiego, i uznala ze wiez sie stworzyla na cale
      zycie, i zanim sie skonczyl macierzynski, to wrocila na swoj
      dyrektorski stolek. Dziecko wychowywaly rozne opiekunki, ja tylko
      slyszalamm ze byly takie, co godzinami przymierzaly szmaty mamusii
      packaly sie jej kosmetykami Diora itp, jedna dawala dziecku tylko
      kartofle do jedzenia, jkas nawiedzona bio naturalna, dziecie bylo
      ciagane na angielski w wieku lat 5 z goraczka 39 stopni, zeby nie
      stracic lekcji i swietlanej przyszlosci, az w koncu trafilo na
      polkolonie do dziadkow - tzn jest do nich przywozone w poniedzialek
      i odbierane w piatek, jesli rodzice nie maja w planach kina albo
      kolacji. program na sobote i niedziele wystudiowany,zadne tam
      lezenie w lozku , obowiazkowe zoo, albo teatr, albo jakeis gry
      edukacyjne, w sumie ten dzieciak pracuje wiecej niz niejeden na
      pelnym etacie... Dziecko ma teraz 11 lat, a nie wiem czy sobie umie
      samo zawiazac buty... ale na pewno o nich opowie po angielsku smile
      aha - rekompensata to wszystkie zabawki tego swiata, ale na wakacje
      jezdzi z dziadkami.... i psa jej kupili, zeby sie dziadkom bron Boze
      nie nudzilo, jak juz skoncza sie zajmowac wnuczka.
      ja sie o tym dowiedzialam juz po latach,fakt ze jak to sie wszystko
      dzialo, to ja bylam na studiach, pracowalam za granica, itp, i malo
      bywalam w domu, a oni sie nie zdradzili, po prostu nie utrzymujemy
      kontakto z ta rodzina, ale normalnie sie scyzoryk w kieszeni otwiera.
      Lepiej zapobiegac nzi leczyc, popieram Muszke !!!! a maly mi dzis
      zrobil kupe na markowe ciuchy dostaniete w prezencie od rodziny i
      pociotkow, i tez przezyjemy , ja po domu zasuwam w dresiorach
      latwych do praniasmile
      • annubis74 Re: nie linczujcie,czarownice,dobrze zrobila... 09.01.09, 14:14
        Twój post nijak ma sie do tematu watku, atucapijo, rozumiem, że
        jestes kolejna wszystkowiedzącą, ktra ma jedyny słuszny patent na
        hodowlę dzieci, wie lepiej i nie popełnia błędów

        > ja mam w dal:szej rodzinie taki przyoadek baby born i modelu 2+1,
        > jak dziecko mialo 2 tyg to mamusia ubrala w ciuszki z
        > Harrods'a,

        Harrod's moja droga to akurat żadna ekskluzywana marka, taki
        megahipermarket, gdzie możesz kupić mydło i powidło, tyle tylko, że
        dość znany
        ktore tatus przywozil z podrozy sluzbowych,poczytala
        > Tuwima i BOy Zelenskiego,

        bardzo ciekawe, nowatorskie podejście uważam, mało która mama
        czytuje Słówka Boya dzieciom! (bo ożadnej literaturze dla dzieci
        tego autora nie słyszałam

        i uznala ze wiez sie stworzyla na cale
        > zycie, i zanim sie skonczyl macierzynski, to wrocila na swoj
        > dyrektorski stolek.

        Hańba jej. powinna przez następne 18 lat niańczyć dziecko
        Nie dopuszczasz do siebie myśli, że niektórych po prostu nie stać na
        niepracowanie. Albo, że instynkt macierzyński nie oznacza że chcesz
        całkowicie rezygnować z własnych planów i aspiracji
        Dziecko wychowywaly rozne opiekunki, ja tylko
        > dziecie bylo
        > ciagane na angielski w wieku lat 5 z goraczka 39 stopni, zeby nie
        > stracic lekcji i swietlanej przyszlosci

        może rodzice się przejęli wszystkimi nowomodnymi teoriami o jak
        najwczesniejszej nauce czytania, pisania, liczenia (są takie zajęcia
        dla noworodków) oraz języka obcego (szkoła Helen Doron oferuje
        zajecia dla 6 miesięcznych dzieci)

        program na sobote i niedziele wystudiowany,zadne tam
        > lezenie w lozku , obowiazkowe zoo, albo teatr, albo jakeis gry
        > edukacyjne, w sumie ten dzieciak pracuje wiecej niz niejeden na
        > pelnym etacie...

        A mogłoby spokojnie na dupci w domu posiedzieć, mamusia włączyłaby
        mini mini i miała cały dzień dla siebie
        Dla mnie Twój post jest przykładem typowo polskie zawiści,
        krytykanctwa i schadenfreude

        • muszka1980 Re: nie linczujcie,czarownice,dobrze zrobila... 09.01.09, 14:42
          Dziekuję dziewczynom które mnie tutaj wspierały bo widać że niektóre rzeczy są dla matek oczywiste (nawet tych młodych jak i tych staruszek jak sie tutaj określacie smile )Pozdrawiam te które zawzięcie linczowały mnie i to co napisałam bo dały przynajmniej innym powód do śmiechu, upust negatywnej energii no i utwierdziły mnie w jednym : na tym forum wystarczy napisać jeden wątek a zaraz robi się z tego wielka afera. A co jest najśmieszniejsze , w pewnym momencie zapomina sie o osobie która napisała ów post, o problemie, a zaczyna się kłótnia miedzy innymi e-mamami i popieranie / linczowanie wzajemne.
          Hmmm a mówią że internet łączy - TO PRAWDA !!!! DLA KAŻDEGO COŚ MIŁEGO BĄDŹ NIE hihihi
        • alpepe Re: nie linczujcie,czarownice,dobrze zrobila... 09.01.09, 15:24
          Oczywiście anubiśce się w główeńce nie mieści, jak rozumiem, że można mieć
          wyższe wykształcenie, wieczorami czytać w językach obcych, dyskutować na bardzo
          wyrafinowane tematy z przyjaciółmi robiącymi karierę samemu siedząc w domciu
          spokojnie na dupci z dziećmi.
          Co? Podrzucasz dziadkom młode na wychowanie, bo sama dopóki nie poszłaś do
          szkoły, siedziałaś z dziadkami w domu, a rodzice robili szeroko pojętą karierę i
          teraz się na nich mścisz każąc się zajmować wnukami, bo poszłaś w ich ślady?
          Mam dwie takie znajomki, jeszcze mi w uszach brzmi ich żal do rodziców o
          kukułcze wychowanie.

          I czemu suponujesz innym schadenfreude? Każdy sądzi po sobie, tak?
          • annubis74 Re: nie linczujcie,czarownice,dobrze zrobila... 09.01.09, 21:01
            wyobraź sobie, że się mieści
            ponieważ mam wyższe wykształcenie, wieczorem czytuje w obcych
            językach, pracuję i jakoś to godzę z wychowaniem dziecka
            jakbys sobie zadała trud skorzystania z wyszukiwarki (do tego nie
            potrzeba wyższego wykształcenia) to wiedziałabyś że nie podrzucam
            dziecka dziadkom
            o mnie możesz sobie myśleć co chcesz i dawać upust swoim kompleksom,
            ale od moich rodziców się od***


            • atucapijo Re: nie linczujcie,czarownice,dobrze zrobila... 10.01.09, 11:35
              a to mowi ze ja skonczylam podstawowke zeby sie zakopac w
              pieluchach, bo nie mam szansy na inne zycie?!?!?!ja tez mam
              wyzsze,mam 2 fakultety, mowie i pisze w 6 jezykach i jestem export
              managerem w stanie spoczynku, wlasnie zeby myc pupe i siedziec z
              dzieckiem. a ze moja firma pozwolila mi na rok prawie wolnego, to
              zamierzam z tego skorzystac, chociaz z kasa nie bedzie latwo, bo za
              mycie pupy nei placa jak za prace dla firmy.mam 2 osoby ktore mnie
              zastepuja, i jestem z nimi w kontakcie, robiac costam w sprawach
              zawodowych, mimo ze dziecko jest dla mnie najwazniejsze.
              moja historia chcialam tylko zwrocic uwage, ze jak ktos nie chce
              miec dzieci, albo sie do tego nie poczuwa, to nie powinien ich miec
              z obowiazku - ja walczylam 4 lata o ciaze, wiec moze mam inne
              podejscie. a kobieta,ktora po 2 tyg nudzi sie w domu, a wlasne
              dziecko podrzuca komu sie da nawet na tydzien, lepiej by sie
              spelnila w roli cioci dla dzieci znajomych,niz matki, tyle tylko
              chcialam powiedziec. aha- i ze szkoda dzieciaka, bo teorie teria,
              ale zdrowy rozum trzeba miec. ja ez sie naczytalam zeby dziecka nie
              przegrzewac, ale jak po 2 h moj maly jest lodowaty, mimo idealnej
              temp w pokoju, to mam czekac??? bo tak napisali w ksiazce? olewam, i
              przykrywam kocykiem, po czym on slicznie spi.
              • maleninki licytacja kto jest lepiej wyksztalcony ? 10.01.09, 14:32
                to juz troszke nie na temat. dziewczyny, prosze-pora odpuscic..
              • alicja0000 Re: nie linczujcie,czarownice,dobrze zrobila... 10.01.09, 20:31
                hahhahaah a ja mam 16 fakultetów, znam 12 języków obcych w tym dwa z butów i
                wieczorami czytam w języku Majów ..Boże co za żenada! Licytacja która jest
                lepiej wykształcona...
                • naomi19 Re: nie linczujcie,czarownice,dobrze zrobila... 11.01.09, 21:30
                  No ja mam nadzieję, że wszyscy tu posługują językiem Majów i mają
                  skończone 28 fakultetów. big_grin
                  Zresztą, czasem to widać w dyskusjach tongue_out
    • lunaa2 Re: nie myła dziecku pupy przez prawie 2 tyg !!! 10.01.09, 14:47
      troche to niewiarygodne co piszesz ,skoto tydzien byla w szpitalu (od tyg jest w
      domu) to zapewne wiesz ze w szpitalu wsyztskie dzieci sa myte codziennie przez
      pielegniarki i ogladane calkiem na golasa przez lekarza ccodziennie. Wiec skad
      krew poporodowa/? a przez nastepny tydz jak kapala dziecko z mezem nie moczac
      pupy? przeciez jak dziecko jest za\nurzone w wanience sila rzeczy tam woda
      dojdzie i wymoczy. Za duzo sie nie wtracaj ,od tego jest lekarz pediatra do
      ktorego bedzie czesto chodzila wazyc itd. zawsze ogladaja dokladnie dziecko.
    • alicja0000 Re: nie myła dziecku pupy przez prawie 2 tyg !!! 10.01.09, 20:23
      ja pierdykam ale głupol...masakra. Jak można nie myc dziecku pupy tyle czasu?!
      jestem w szoku
      • agsa22 Re: nie myła dziecku pupy przez prawie 2 tyg !!! 10.01.09, 21:13
        Ale chyba troche nie wporzadku ze to opisujesz...
    • aleksandra1977 Re: nie myła dziecku pupy przez prawie 2 tyg !!! 10.01.09, 21:29
      Muszka,
      dziwne troche, ze wg Ciebie nie ma zadnej czynnosci, ktora sasiadka
      robi poprawnie. Z tego co napisalas, odnioslam wrazenie, ze to
      patologiczna rodzina materialistow i bez Twojej ingerencji,
      natychmiastowego, super poprawnego dzialania i "zlotych rad",
      dziecko nie mialo by szans na przezycie...
      Nie twierdze, ze ludzie nie popelniaja bledow, ze czegos moga nie
      wiedziec, ale trudno mi uwierzyc w to, aby sasiadka nie miala
      zupelnie pojecia o elementarnych zachowaniach, zasadach higieny
      wobec dziecka...
      • muszka1980 Re: nie myła dziecku pupy przez prawie 2 tyg !!! 10.01.09, 23:38
        aleksandra1977 a gdzie ty przeczytałaś że wg mnie nie ma zadnej czynnosci,
        ktora sasiadka robi poprawnie ???
        opisałąm co widziałam. Podam szczegóły - 2 tyg noworodek z czerwoną ci***,
        białą, zaschniętą wydzieliną między wargami,śluzem lekko krwistym i resztkami
        kupki. Niezbyt łądnie pachnące. Wargi czerwone, aż lekko opuchnięte. Przy
        odbycie też zaschnęta kupka.
        Więcej już nie napisżę na ten temat, bo widzę że tylko linczujecie się nawzajem
        mamuśki.
        • aleksandra1977 Re: nie myła dziecku pupy przez prawie 2 tyg !!! 11.01.09, 01:28
          po prostu czytajac Twoj post mialam wrazenie, ze chcesz sie
          pochwalic tym, ze wiesz lepiej, jak zajac sie dzieckiem, a Twoje
          rady odnosnie pielegnacji i postepowaniu przy dziecku, przynosza
          natychmiastowy i zawsze pozytywny efekt.

          • weviorka muszka a nie pomyślałaś że to może depresja 11.01.09, 12:57
            Witaj,
            Wiesz to fajnie że znów poszłaś do sąsiadki pomóc jej przy dziecku i
            że udzielasz jej rad i pokazujesz jak pielęgnować małą. Ale
            strasznie denerwują mnie Twoje glupie komentarze....cytuje "Wiecie
            co ja mam wrażenie że ona to z tych co dwie lewe ręce ma, bogatego
            mężusia, kupa kasy i sprzątaczki w domu a dziecko to sobie zrobili,
            bo im do modelu 2+1 brakowało... " A to ostatnie stwierdzenie było
            poprostu obrzydliwe. Mam wrazenie ze jestes zazdrosna o te wszystkie
            dobra materialne tej kobiety.
            Ale chodzi mi o to ze moze kobieta ma depresje, szok poporodowy czy
            jakkolwiek sie to nazywa. Mam kolezanke ktora przechodzila taka
            depresje i trwala ona do 3 miesiecy po porodzie. Takich ludzi sie
            nie osadza, nie nasmiewa sie z nich i nie pozostawia samym sobie,
            Pomagalam jej ja, jej sasiadki i rodzina bo ona nawet miala problem
            zeby dziecko wziąść na rece. Ale na szczescie ktos skiertowal ja do
            dobrego lekarza i wszystko sie ulozylo. Teraz jej synek jest jej
            radoscia i cieszy sie z kazdego dnia ,z kazdej kupki i kapieli itp.

            Jesli moge Ci cos podopwiedziec to wtrac sie jeszce raz w ich zycie
            i porozmawiaj z jej męzem powiedz mu o tej sytuacji ktora opisalas
            na forum.Powiedz ze moze jego zonie przydalaby sie jakas pomoc do
            malej ( jesli ich stac na to) Nawet jesli mialabys byc w ten sposob
            znienawidzona prze ztych sasioadow ze wtracasz sie w ich zycie ale
            ktoregos dnia zobaczysz jak kobieta sama dba o swoje dzioecko i moze
            bedziesz spokojna ze komus pomoglas.
        • agsa22 Re: nie myła dziecku pupy przez prawie 2 tyg !!! 14.01.09, 17:15
          A Ty sie tak nie madrkuj kobieto.Co Ty tu wypisujesz.Jaki jest cel Twojego
          zlosliwego postu?Bo twoj post tutaj widnieje tylko po to zeby sie"MAMUSKI"glupie
          nawzajem linczowaly.Nie masz co robic?Jesli tak Ci zal tego dziecka naprawde to
          je poprostu dogladaj pomoz tej kobiecinie.I sie opanuj troche.Rzucasz tu ci...mi
          na dodatek nie swoimi.Tam kobiecie pewnie tylek lizesz,a tutaj opisujesz czyjas
          osobista niegramotnosc.To jej wytlumacz co jak i dlaczego,a nie piszesz tu nam
          ciagle,ze nie ladnie dziecko pachnie.Ale mnie wkurzaja tacy ludzie.Bardziej niz
          tacy co nie myja swoich dzieci!Masz racje nic wiecej juz nie pisz,bo z kazdy
          Twoim postem utwierdzasz mnie w przekonaniu,ze z nudow chcesz sobie
          "bezpiecznie"kogos poobgadywac...
    • atucapijo Re: nie myła dziecku pupy przez prawie 2 tyg !!! 11.01.09, 13:29
      Sorry, ze sie unioslam w dyskusji z anubis, ale nie lubie jak mi
      ktos wymysla... ja nei wiem co wam tak przszkadza,ze muszka napisala
      swoja opinie o sasiadce - , i dlaczego piszecie ze jej zazdrosci
      kasy i markowychkosmetykow? ja tego nei wyczytalam miedzy wierszami,
      moim zdaniem byla obiektywna.
      a wyksztalcenie i kasa fajne sa, ale do dziecka to chyba bardziej
      trzeba miec instynkt - sama tu gdzies pisala mloda lekarka
      chirurg,ze sie bala wziac wlasne dziecko na rece, tesc i maz,tak
      samo - a grzebanie w cudzym sercu tudziez plucach jakos im
      wychodzi smile
      ja bym sie juz na mijescu muszki nei wtracala, bo sasiadka jest
      sprytna - patrz tekst ze nie zmieniala pieluchy, bo i tak miala
      muszka przyjsc - albo leniwa, albo jedno i drugie. nie jest
      tajemnica ze przy dziecku trzeba latac jak nakrecona, i ze nie masz
      na nic czasu,albo go maszw dziwnych godzinach, ze czesto maluch robi
      kupe w dopiero co zalozone ubranko ( moj tak ma), albo jak juz jest
      ubrany do wyjscia, i ze pluje gdzie popadnie - i to trzeba bylo
      wpisac w kosztorys calej tej imprezy. ja nie narzekam, ze siedze w
      domu od wtorku, bo moje dziecko jest przeziebione, ze latam caly
      czas w tych samych dresach, ze sie wynioslam z niemalzenskiego loza
      do pokoju dzieciecego ( z tego powodu to cierpi akurat tatus, ale i
      on musi zrozumiec) zeby nie latac po nocy po calym domu zeby
      przebrac czy nakarmic... moim zdaniem,potrzeba kazdemu zdrowego
      rozsadku, i proponuje zamknac dyskusje, sasiadce dziecko z brudu nie
      umrze do nasteonej wizyty u pediatry, a potem moze lekarz ja
      nawroci.
      • penelopa1 Re: nie myła dziecku pupy...-do muszka1980 12.01.09, 10:01
        Poczytałam twoje wypowiedzi i historię opisaną przez ciebie. Sąsiadka na pewno
        jest zagubiona po porodzie i nie ma zielonego pojęcia jak pielęgnować noworodka.
        Ale podejrzewam z tego co piszesz,że być może jest też wygodna skoro czekała aż
        przyjdziesz z przewinięciem małej z kupy (aczkolwiek nie oceniałabym też tego
        tak surowo bo jak urodziłam synka to też w szpitalu będąc nie zmieniałam mu
        pieluchy pomimo,ze czułam że zrobił kupę bo zwyczajnie nie umiałam i nie miałam
        siły w 2ej dobie po cc więc czekałam i prosiłam położne żeby go przewinęły i ani
        ja ani mąż nie zmieniliśmy małemu pieluchy bo się baliśmy i tez leżał w kupie
        kilka godzin nim wreszcie któraś pielęgniarka go przewinęła po naszych
        prośbach). Takze nie oceniałabym jej strasznie surowo bo każdy popełnia błędy,
        nikt nie jest doskonały i nikt niczego od razu nie wie. Może jest wygodna a może
        bardzo zagubiona w nowej sytuacji. Generalnie myslę,że nie zostawiaj jej samej
        bez pomocy ze względu na dziecko bo szkoda malutkiej. Może zaproponuj jej żeby
        sobie znalazła opiekunkę do małej - jakąś doświadczoną albo taką która ma własne
        dziecko i wie jak się opiekować maleństwem. Wtedy ta opiekunka będzie jej
        pomagać w opiece i pielęgnacji - ty będziesz spokojna,ze dziecina nie została
        bez właściwej opieki a ona będzie miała kogoś kto za nią zrobi różne czynności z
        którymi albo ona sobie nie radzi albo nie chce. Niezła stronka do szukania
        opiekunki to niania.pl - może niech tam da ogłoszenie że szuka opiekunki/pomocy
        do noworodka. Co ci szkodzi - powiedz jej o tym. Może skorzysta - zwłaszcza
        jeśli finansowo moze sobie na to pozwolić. Pozdrawiam cię
        • penelopa1 Re: nie myła dziecku pupy...-do muszka1980 12.01.09, 10:18
          Jeszcze co do tej strony gdzie można poszukać opiekunki do dziecka to tak
          patrzę,że chyba zdecydowanie lepsza jest stronka piastunka.pl - tam można dać
          ogłoszenie jak i też poczytać te które juz są.
      • annubis74 brak tolerancji? 12.01.09, 10:17
        atucapijo mogłabys wskazac mi gdzie ci nawymyslałam, bo jakos nie
        mogę nic takiego znaleźć. Siedzisz w domu, wychowujesz dziecko,
        spełniasz się w tym i jesteś szczesliwa - SUPER! Dlaczego nie
        potrafisz zrozumieć że ktoś może wybrac inną swoją drogę. OPisałaś
        kogoś kto ma na tą sprawę inny pogląd i ma do tego prawo. Oprócz
        tego widać twoje negatywne nastawienie do osoby o której piszesz.
        Czepiasz się rzeczy, które nie swiadczą o niczym złym np.
        organizowanie dziecku zajęć jezykowych czy weekendowych.
        Piszesz ze do dziecka trzeba miec instynkt, ja mysle ze po prostu
        pewnych rzeczy człowiek musi sie nauczyc, zwłaszcza jesli jest to
        jego pierwsze dziecko.
        moja córeczka skonczyła 6 miesiecy, wiec moge powiedziec ze mam juz
        jakie takie doswiadczenie, ale dobrze pamietam pierwsze tygodnie
        zagubienia, bezradnosci i totalnego zametu. wczesniej chodzilismy do
        szkoły rodzenia, czytaam ksiazki i poradniki ale jak przyszło do
        konfrontacji teorii z praktyka okazało sie to niełatwe.
        skad taka potrzeba udowadniania
        ja wiem lepiej
        jestem lepsza
        moge oceniac innych
    • maja209 Re: nie myła dziecku pupy przez prawie 2 tyg !!! 13.01.09, 21:33
      ja tez bym sie nie odwracala od sasiadki ...Zazdroszcze Ci ze masz
      kogos takiego "pod reka" komu Ty mozesz posluszyc pomoca a moze
      wkrotce bedzie na odwrot Ja zmienilam mieszkanie i od roku nie mam
      sie dokogo odezwac Tylko ja i moje dwie coreczki cale dnie Maz wraca
      wieczorem ... A co do podmywania ... Sluchajcie ja tez mialam
      problem taki sam ... W szpitalu powiedzieli delikatnie obmywac,
      plauchow do srodka nie wkladac, mazi nie tykac ... Ledwo wrocilam do
      domu, przyszla pielegniarka srodowiskowa i to samo Mowie ze mnie
      kroci zebym umyc te cipuchne bo tak duzo tego bialego A ona do mnie
      ze nie, zebym sie nie martwila ... No ale przyjechala babcia i mowie
      ze zglupialam juz ... Mama mnie stuknela w glowe i mowi sama sie nie
      podmywaj ... Wiec i ja przez tydzien tylko obmywalam ... a teraz
      mysle sobie gdzie ja rozum mialam
    • katarinaaa20 Re: nie myła dziecku pupy przez prawie 2 tyg !!! 27.01.09, 11:47
      nie, no to jest poprostu żałosne, żeby nie wiedzieć że dziecko to też człowiek i potrzebuje aby tak samo dbać o jego higienę jak i o swoją. To dziecko mogło nabawić się jakiegoś gorszego syfu, gdyby nie Ty. Dobrze, że zareagowałaś. Aż strach pomyśleć co się teraz z tym dzieckiem dzieje, i czy o nie odpowiednio dbają.
    • ania81chr Re: nie myła dziecku pupy przez prawie 2 tyg !!! 28.01.09, 22:23
      ja natomiast podziękowałabym za taką pomoc ta babeczka jest
      szczęśliwa, że możesz jej pomóc dziewczyno a ty opisujesz to
      wszystko na forum i oczerniasz ją moje pytanie po co?może chcesz
      żeby na twoją cześć wzbijano peany. Moim zdaniem piszesz o niej
      gorzej niż to wszystko wygląda. pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka